Ja dolewałem zamienniki T0711, T0712, T0713, T0714 z urządzenia Epson Stylus XS115.
W celu napełnienia zamienników ActiveJet'a wywierciłem na każdym z nich otwór na górnej pokrywie po przeciwnej stronie otworu z którego drukarka pobiera tusz (tak na ukos od nich). Wcześniej jak próbowałem nabić strzykawką tusz przez otwór odpowietrzający (widoczny po odklejeniu górnej naklejki) to tusz albo wyciekał otworem z którego drukarka pobiera tusz albo wycieka z powrotem górą obok igły od strzykawki.
Po zniszczeniu pojemnika okazało się, że jest on dzielony przegrodą na dwie komory: jedna wypełniona gąbką (nad otworem z którego drukarka pobiera tusz) a druga pusta (wcześniej był tam tusz). Na spodzie przegrody jest otwór przez który tusz z pustej przegrody przepływał do przegrody z gąbką i do otworu wylotowego, zastępując przestrzeń pustej komory powietrzem z otworu odpowietrzającego. Z racji tego, że pusta komora nie ma otworu odpowietrzającego odwrotna sytuacja, w której tusz będzie płynął do niej nie jest zbytnio możliwa. Nie pozostaje nic innego jak tylko taki otwór sobie wywiercić, który jednocześnie może posłużyć jako otwór wlewowy. (polecam otwór o średnicy 4,5 mm który można zakorkować krótką śrubą z gwintem M5, przy czym nie wolno gwintować wywierconego otworu bo będzie ciekło. Śruba musi się kręcić ciasno).
Jak na taką operację zareaguje drukarka to nie wiem, bo moja przestała wykrywać tusze (najpierw tylko czerwony a potem wszystkie). Nie rozpoznaje mi również nowych oryginalnych tuszy. I drukarka raczej się popsuła po tym jak ją w między czasie rozkręciłem i bawiłem się tasiemkami (myślałem, że to ją zresetuje). Teraz chyba zaniosę ją na gwarancję.
Jak wam się uda dolać to napiszcie o swoich spostrzeżeniach.