Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Pendrive jak dyskietka 3,5"

andrzejlisek 15 Paź 2009 14:55 2377 0
  • #1
    andrzejlisek
    Poziom 28  
    To, że dyskietki 3,5 calowe bywały bardzo zawodne, to każdy wie, więć nie ma o czym pisać.

    Natomiast w moim przypadku porównanie pendrive do dyskietki idealnie oddaje istotę całej sprawy, o ile domniemana przeze mnie przyczyna problemów jest prawdziwa.

    Mam pendrive Maxell 1GB.

    Sformatowałem pendrive (pełny format) w systemie FAT32. Nagrałem pewne pliki i skopiowałem do laptopa, w laptopie odczytałem. Później nagrałem na pendrive w pliku Zip pracę inżynierską, żeby pokazać promotorowi. Promotor na swoim komputerze odczytał pracę bez problemu.

    Dzisiaj chciałem skopiować pewne pliki z domowego komputera na drugi laptop. Nagrałem pliki na domowym komputerze na pendrive. W laptopie część nagranych plików nie chciała się odczytać. Nagrana wcześniej praca inżynierska uległa samozniszczeniu, mimo, że jej nie ruszałem i do dzisiaj jest ten sam plik, który promotor odczytał i sobie skopiował.

    W komputerze domowym mam Windows XP s SP2, a w obu laptopach jest Windows 98 z nieoficjalnym SP (zainstalowany ze względu na sterownik pamięci USB). Jestem na 100% pewien, że za każdym razem przy odłączaniu pendrive było wykonywane "bezpieczne usuwanie", a fizycznie pendrive był wyjęty dopiero, jak się pojawił komunikat, że można to zrobić.

    Historia pendrive w skrócie:
    - Sformatowałem pendrive FAT32 na komputerze domowym
    - Nagranie pliku RAR z plikami instalacyjnymi Windows 3.1 oraz tych samych plików luzem na pendrive
    - Odczyt i skopiowanie pliku RAR, przebiegło bez problemu, mimo skopiowania, plik pozostał na pendrive
    - Spakowanie pracy inzynierskiej do Zip na komputerze domowym i nagranie na pendrive
    - Odczyt i skopiowanie na dysk twardy na komputerze promotora
    - Nagranie na pendrive plików z projektem, plik z inzynierką nie otwierany, ani nie usuwany
    - Przypomniało mi się, że do projektu trzeba coś jeszcze nagrać, więc ponownie włączyłem domowy komputer i dograłem brakujące pliki
    - Odczyt projektu, stwierdzenie, że nie da się odczytać pliku z pracy inżynierską i części projektu, niezależnie, czy dany plik nagrałem za pierwszym razem, czy za drugim (w ramach poprzedniego punktu)
    - Sprawdzenie na próbę, czy można skopiować pliki z Windows 3.1 na laptopie (inny laptop, niż ten, na którym nagrałem te pliki), plik RAR się skopiował, ale przy kopiowaniu plików luzem są takie, których nie da rady odczytać

    W którym punkcie z tej listy najprawdopodobniej dochodziło do zniszczenia części danych? Czy przy zapisie (że zapisane dane już były naruszone), czy przy odczycie? Jednakm, jak wynika z tej listy, plik z pracą inżynierską na pewno zapisał się prawidłowo, a sam odczyt danych nie zmienia ich, więc tego nie rozumiem.

    Wiem, że sprawę utrudnia fakt, że nie sprawdzałem, czy się zapisały pliki poprzez skopiowanie ich z pendrive na dysk twardy do innego katalogu zaraz po nagraniu na pendrive.


    Co prawda, nie mam potrzeby odzysku żadnych danych z pendrive, ale postanowiłem przyjerzeć się sprawie i znaleźć przyczynę, bo jakaś musi być.

    Jak dla mnie, są dwie możliwe przyczyny problemów:

    1. Pendrive ma wadę fabryczną, która objawia się samozniszczeniem się danych. Jezeli to prawda, to rozwiązanie jest oczywiste, wyrzucić do śmietnika i kupić nowy pendrive. Ale z drugiej strony, używałem kart SD i czytnika jako pendrive, bywały podobne problemy. Gdyby problem leżał w kości pamięci (zarówno w pendrive, jak i w karcie SD), to dyski SSD, których zasada działania jest podobna, jak pendrive (w jednym i w drugim, nośnikiem danych jest pamięć flash), to SSD byłyby bardzo zawodne, jeszcze bardziej, niż zwykłe, nagnetyczne dyski twarde. Wiem, że czasem kolegom z uczelni też się zdarza, że nie może odczytać danych z własnego pendrive, na pewno wiedzą, że pendrive powinno się bezpiecznie usuwać przed odłączeniem. Ja wiem, że nie ma nośnika w 100% niezawodnego, ale to, co ja mam to się zdarza podejrzanie często, w stosunku do dysków twardych (w zyciu dysk twardy zawiódł mi 2 lub 3 razy przez powstający badsector, ale z pamięciami na USB, to miałem minimum 10 razy, a niby nośniki na pamięciach flash są bardziej niezawodne).

    2. Któryś z trzech komputerów niszczy pendrive. Prawdopodobieństwo, żeby w laptopach znajdował się wirus, jest bardzo małe, wręcz nikłe (na tych laptopach nie korzysta się z Internetu, a jak już, to tylko na znanych stronach), a w komputerze domowym mam aktualnego antywirusa. Jeżeli tak, to gdzie szukać przyczyny problemów?

    Która przyczyna jest bardziej prawdopodobna i dlaczego? Wydaje mi się, że problemy były od nowości lub po stosunkowo krótkim czasie użytkowania.

    Rozumiem, że jak się przenosi dane między komputerami, które mam w domu, to nie ma problemu, zawsze można jeszcze raz nagrać, ale jak gdzieś jadę, to wtedy jest to poważna sprawa.

    Dotąd, jedynym "lekarstwem" było nagrywanie ważnych plików kilka razy w kilku katalogach, wtedy prawdopodobieństwo odczytu rosło, ale to jest zbyt uciążliwe, jak również dokładne sprawdzanie, czy się dobrze nagrało.

    Gdzieś czytałem, że dla tej sprawy może mieć znaczenie sposób pracy z pendrivem, gdzie są dwie możliwości:
    - Jest bufor, zwiększa się wydajność odczytu/zapisu na pendrive
    - Nie ma bufora, mniejsza wydajność, ale wszystkie dane są zapisywane bezpośrednio na pendrive
    Czy to jest prawda?

    Wykonałem obraz tego pendrive i zauważyłem, że jak się go otworzy w DMDE, to pliki, których nie dało się odczytać, to bez żadnego problemu można wyciągnąć i te pliki są prawidłowe, czyli uszkadza się struktura plików. Tylko w jednym katalogu, w systemie, jak nie mozna było go odczytać, to w DMDE jest pusty.