Witam.
Czasami zdarza mi sie taka opcja ze podczas jazdy samochodem przygasaja mi światła(praktycznie ledwo co świecą)przy większych obrotach silnika troche lepiej świecą i dławi się silnik.
Zdarzyło mi się to 2 razy za 1 razem bez kondensatora i 2 razem z kondensatorem w oby dwóch przypadkach słuchałem 10min muzyki na wyłączonym silniku po czym ruszyłem w trase oczywiście muzyka chodziła cały czas.
Mój zestaw to Wzmacniacz JBL 1201.1 kable 20mm2 bezpiecznik AGU 80A głośnik Pioneer W3001d4 i kondensator Toxic 3F.
Wzmacniacz jest ustawiony na połowe mocy.
w drugim przypadku miałem włączone wycieraczki i cepły nawiew na maxa gdy się zatrzymałem zajrzałem do bagażnika czy wszystko ok to miałem odłączony kabel + od wzmacniacza. Po podłączeniu i odpaleniu silnika przez 5sec było to samo lipne światła i dławiący sie silnik.Odpaliłem jeszcze raz i wszystko jest niby ok.
Czego to może być wina ?
Czasami zdarza mi sie taka opcja ze podczas jazdy samochodem przygasaja mi światła(praktycznie ledwo co świecą)przy większych obrotach silnika troche lepiej świecą i dławi się silnik.
Zdarzyło mi się to 2 razy za 1 razem bez kondensatora i 2 razem z kondensatorem w oby dwóch przypadkach słuchałem 10min muzyki na wyłączonym silniku po czym ruszyłem w trase oczywiście muzyka chodziła cały czas.
Mój zestaw to Wzmacniacz JBL 1201.1 kable 20mm2 bezpiecznik AGU 80A głośnik Pioneer W3001d4 i kondensator Toxic 3F.
Wzmacniacz jest ustawiony na połowe mocy.
w drugim przypadku miałem włączone wycieraczki i cepły nawiew na maxa gdy się zatrzymałem zajrzałem do bagażnika czy wszystko ok to miałem odłączony kabel + od wzmacniacza. Po podłączeniu i odpaleniu silnika przez 5sec było to samo lipne światła i dławiący sie silnik.Odpaliłem jeszcze raz i wszystko jest niby ok.
Czego to może być wina ?
