Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Miernik lamp L3-3 "Л3-3" uruchomienie

stachu100 16 Oct 2009 09:40 1950 2
  • #1
    stachu100
    Level 10  
    Witam Szanownych Forumowiczów.

    Niedawno stałem się posiadaczem wyżej wymienionego miernika lamp.
    Niernik wygląda na mało używany chociaż po zakupie okazało się że ktoś go rozkręcał (zniszczona plomba z plasteliny).
    Na wszelki wypadek też go rozkręciłem żeby zobaczyć czy nie ma przypadkiem jakichś "kwiatków" w środku.
    Ku mojej radości okazało się że nic nie było przerabiane/wymieniane.
    Stwierdzam to po lakierze na połączeniach lutowanych (stara dobra radziecka szkoła).
    Żaden element nie jest przypalony lub uszkodzony mechanicznie.
    Obecny niewielki nalot od wilgoci na rezystorach drutowych mocy.
    Ceramika na tych rezystorach wydaje się ok.
    Wszytkie lampy wyglądają na nowe.

    Zaznaczam że nie wiadomo kiedy ostatnio miernik pracował.

    I teraz tak:
    Wiadomo że największą głupotą jest podłączanie takiego urządzenia od razu do sieci 220V.

    Jak zabrać się za "ożywienie" miernika?

    Moja koncepcja jest taka:
    1) Sprawdzić każdą lampę czy żarnik jest ok oraz czy nie ma zwarć w lampie przy podanym ~6,3V na grzejnik.



    2) Formowanie elektrolitów w zasilaczu (przyrząd posiada diody półprzewodnikowe w prostwnikach): Przy wyjętych WSZYSTKICH lampach podłączyć miernik do autotransformatora, włączyć przyrząd i powoli podwyższać napięcie. Proces rozłożyć na 2-3 godziny.

    3) Włożyć WSZYSTKIE lampy i również powoli zwiększać napięcie uważnie obserwując czy nie "leci dym". Proces rozłożyć na 20-30min.

    4) Po pomyślnym zakończeniu p. 3 zmierzyć napięcie główne 250V i napięcia w poszczegółnych sekcjach zasilacza (instrukcję obsługi i schemat mam).

    5) Wykalibrować przyrząd zgodnie z instrukcją obsługi.

    Czy mój tok postępowania jest logiczny i wystarczający czy też należy coś zmodyfikować?

    Będę wdzięczny za wszelkie sugestie i rady!

    Pozdrawiam,
    Stanisław
  • #2
    kris8888
    Level 35  
    Pomiędzy punktem pierwszym a drugim testu zrobiłbym jeszcze prosty pomiar omomierzem rezystancji całego układu widzianej pomiędzy masą, a wyjściem prostownika. Da to ogólny pogląd na ewentualne zwarcia w układzie lub przebicia w kondensatorach lub diodach.

    Przy formowanie kondensatorów elektrolitycznych bez włozonych lamp uważaj, zeby nie przekroczyć napięcia przebicia kondensatorów. Napiecie z prostownika jest zawsze wyższe bez obciążenia (bez włozonych lamp) i jesli podasz pełne napięcie sieci to na pewno bedziesz miał więcej niż 250V na kondensatorach.
  • #3
    stachu100
    Level 10  
    Dziękuję za sugestię!
    Zgadzam się; nie zaszkodzi a w razie czego nie wdepnę na "minę" w postaci jakiegoś solidnego zwarcia w układzie.

    Pozdrawiam!