Witam
Mam 21 lat, we wtorek zdałem egzamin na prawko (za pierwszym podejściem).
Muszę kupić sobie jakieś autko.
Biorąc pod uwagę, że to pierwszy samochód i moje bardzo niskie zarobki kieruję się tylko i wyłącznie kosztami ubezpieczeń.
Wszyscy mi radzą "kalkulator OC prawdę Ci powie". Nic bardziej mylnego. To co jest w tych kalkulatorach mija się całkowicie z prawdą.
Jakimi się kieruje kryteriami?:
- Cena max do 1500zł
- OC max do 1300zł
- Silnik o pojemności do 1300cm3
- Oby nie był to Maluch, Trabant,Wartburg lub Łada
- Reszta bez znaczenia.
Wiem, że takie auto to studnia bez dna. Przeprowadziłem się z centrum Wrocławia na obrzeża i przeżywam wraz z moją narzeczoną koszmar.
Życie dodatkowo umilają mi bilety MPK po 2.40. Za jeden dojazd do pracy mam 4.80x2 - 2 litry benzyny lub oleju napędowego ewentualnie 4 litry gazu.
Cała rodzina i wszyscy znajomi zostali 12 km ode mnie.
Do puki nie będę w stanie wziąć kredytu na wymarzoną Astrę lub Omegę kombi, muszę się zadowolić czymkolwiek.
Co polecacie?
Fiat Cinquecento, Daihatsu Charade, VW Golf? A może inne auto?
Jak wspomniałem liczy się dla mnie tylko cena OC, bo w tej chwili bez zniżek jest to dla mnie priorytet.
Mam 21 lat, we wtorek zdałem egzamin na prawko (za pierwszym podejściem).
Muszę kupić sobie jakieś autko.
Biorąc pod uwagę, że to pierwszy samochód i moje bardzo niskie zarobki kieruję się tylko i wyłącznie kosztami ubezpieczeń.
Wszyscy mi radzą "kalkulator OC prawdę Ci powie". Nic bardziej mylnego. To co jest w tych kalkulatorach mija się całkowicie z prawdą.
Jakimi się kieruje kryteriami?:
- Cena max do 1500zł
- OC max do 1300zł
- Silnik o pojemności do 1300cm3
- Oby nie był to Maluch, Trabant,Wartburg lub Łada
- Reszta bez znaczenia.
Wiem, że takie auto to studnia bez dna. Przeprowadziłem się z centrum Wrocławia na obrzeża i przeżywam wraz z moją narzeczoną koszmar.
Życie dodatkowo umilają mi bilety MPK po 2.40. Za jeden dojazd do pracy mam 4.80x2 - 2 litry benzyny lub oleju napędowego ewentualnie 4 litry gazu.
Cała rodzina i wszyscy znajomi zostali 12 km ode mnie.
Do puki nie będę w stanie wziąć kredytu na wymarzoną Astrę lub Omegę kombi, muszę się zadowolić czymkolwiek.
Co polecacie?
Fiat Cinquecento, Daihatsu Charade, VW Golf? A może inne auto?
Jak wspomniałem liczy się dla mnie tylko cena OC, bo w tej chwili bez zniżek jest to dla mnie priorytet.