Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Reanimacja - amplituner Pioneer SX 1500 TD

garbateporsche 20 Paź 2009 09:50 2186 6
  • #1 20 Paź 2009 09:50
    garbateporsche
    Poziom 11  

    Witam

    Stałem się posiadaczem pięknego amplitunera Pioneer.
    Jakoś nie potrafiłem się oprzeć bo to mój rówieśnik czyli rocznik 72 ;-)

    Tak powinien wyglądać

    Reanimacja - amplituner Pioneer SX 1500 TD

    Sprzęt kupiony był jako uszkodzony, brak dźwięku w głośnikach.

    Po odpakowaniu przesyłki szybko zdiagnozowałem problem.

    Wypalone bezpieczniki 3A w końcówce mocy, po wymianie wzmacniacz odpalił i gra.

    Ale niepokoi mnie stan kondensatorów elektrolitycznych 100uF/50V które znajdują się w pobliżu tych bezpieczników. Wyglądają jakoś dziwnie, jak by coś z nich wypłynęło (albo jak by je ktoś przykleił klejem do płytki) Po wylutowaniu sprawdziłem je omomierzem i chyba są ok, to znaczy ładują się i nie mają zwarcia.

    Załączam zdjęcia płytki i tych kondensatorów, może profilaktycznie je wymienię na nowe.

    Reanimacja - amplituner Pioneer SX 1500 TD

    Reanimacja - amplituner Pioneer SX 1500 TD

    Załączam też zdjęcie płytki wzmacniacza i fragment serwisówki z zaznaczonymi uszkodzonymi elementami.

    Reanimacja - amplituner Pioneer SX 1500 TD

    Reanimacja - amplituner Pioneer SX 1500 TD

    Dołączam też całą serwisówkę.

    Aktualnie jestem na etapie czyszczenia wszystkich przełączników i potencjometrów.
    Potem podłącze do dużych głośników i sprawdzę jak to gra.

    A teraz pytania:

    - czy ktoś ma schemat? bo w serwisówce nie ma
    - czy wymienić te kondensatory?
    - czy warto wymieniać pozostałe?

    0 6
  • #2 20 Paź 2009 09:57
    slvestr
    Poziom 32  

    Raczej jest to klej silikonowy do przyklejenia ich do płytki. Gdyż z racji swoich gabarytów mogłyby oderwać ścieżki gdyby tylko były trzymane lutem.

    0
  • #3 20 Paź 2009 10:21
    garbateporsche
    Poziom 11  

    Ale to jedne z mniejszych kondensatorów, obok są na płytce 4 razy większe nie przyklejane.

    0
  • #4 20 Paź 2009 14:54
    rimot
    Poziom 27  

    Witam. Jeśli te kondensatory są z '72 to o nic nie pytaj tylko wymieniaj. To faktycznie wygląda na klej montażowy nie na wyciek ale one mogą być przecież suche. Omomierzem raczej nie sprawdzisz czy kondensator trzyma pojemność! Ja bym wymienił wszystkie w całym torze audio. Czasami warto.
    Pozdrawiam.

    0
  • #5 20 Paź 2009 19:01
    Grzegorz Markowski
    VIP Zasłużony dla elektroda

    rimot napisał:
    ...Omomierzem raczej nie sprawdzisz czy kondensator trzyma pojemność! Ja bym wymienił wszystkie w całym torze audio. Czasami warto.
    Pozdrawiam.


    Dobrze, że Kolega napisał "czasami warto". Omomierzem da się z powodzeniem oszacować czy kondensator trzyma pojemność czy wręcz przeciwnie.

    A co do meritum sprawy...

    Dokładne czyszczenie, konserwacja wszelkich elementów regulacyjnych i przełączających dostępnych na przednim panelu.
    Jeśli urządzenie działa poprawnie, to wymiana kondensatorów nie jest konieczna. Może się bowiem okazać, że oryginalne mimo wieku, są lepsze od obecnie produkowanej masówki.
    Producent uznał, że niektóre kondensatory należy przykleić do płytki, a niektóre nie. I warto się z tym pogodzić.

    GM

    0
  • #6 22 Paź 2009 23:09
    garbateporsche
    Poziom 11  

    Kwestaia kondensatorów i końcówki wyjaśniona. Wzmacniacz mocy sprawny, gra naprawdę ładnie i dysponuje sporą mocą. Zostawian elektrolity w spokoju.

    2 wieczory spędziłem na czyszczeniu potencjometrów i przełączników co przyniosło zdecydowaną poprawę. W zasadzie to wszystko działa ale....

    Ciągle coś przerywa w FM, tak jak by gdzieś coś nie stykało, wykluczam że to na przełącznikach, bo naprawdę się dołożyłem, rozebrałem je na części i przeczyściłem szczoteczką i pastą do zębów ;-) następnie wszystkie styki wymyłem i zakonserwowałem kontaktem. Polutowałem też w środku wszystkie kabelki które były podłączone do płytek poprzez okręcienie na metalowych kołkach.

    A jednak ciągle coś trzeszczy i dzieje się to tylko na FM niezależnie czy jest włączone stereo czy mono, wszystkie inne funkcje: AUX, Phono i AM działają bez zarzutu. Nawet potencjometry całkowice przestały trzeszczeć. Zauważyłem że na chwilowe trzeszczenie pomaga włącznie/wyłączenie kilkukrotne przełącznika MUTING który ma wyciszać FM w przypadku słabej jakości sygnału. Niesprawność tego przełącznika wykluczam, bo czyściłem go 2 razy i sprawdzałem omomierzem.

    Z innych usterek to nie działa wskaźnik TUNING najprawdopodobniej jest spalony, widac przypaloną izolacje przewodu, nadpaloną przez żaróweczkę z podświetlenia. Wskaźnik nie reaguje, nie wychyla się na boki, napiecie do wskaźnika dochodzi, przy kręcieniu skalą wacha się o +/- 1,5 V, a wskaźnik mierzony omomierzem ma przerwe. Więc zakładam że spalony bo dostał z żarówki 8V. Wskaźnik SIGNAL jesy OK.

    Zauważyłem też lekkie szumienie w Stereo, nie wiem czy tak powinno być, wiem tylko że ten amplituner jest bardzo dobrze oceniany jeśli chodzi o FM.

    Możliwe że przydało by się ponowne strojenie całości FM, w serwisówce która załaczyłem jest opisana cała procedura krok po kroku, niestety nie mam oscylopskopu....

    Może jest ktoś ze śląska kto pomoże?

    0
  • #7 27 Paź 2009 09:08
    garbateporsche
    Poziom 11  

    Wygląda na to że udało mi się naprawić trzeszczenie.

    - Jeszcze raz przelutowałem wszystkie kabelki
    - Wyczyściłem i przesmarowałem PRki w płytkach MUTE i dekodera FM

    W połączeniu z moimi kolumnami Tannoy gra przepięknie.

    Teraz czas na estetykę ;-) jak skończę to wkleję fotki po restauracji.

    Po godzinach spędzonych w necie znalazłem też schemat tego amplitunera do pobrania poniżej.

    0
    Załączniki:
  Szukaj w 5mln produktów