Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

wzmacniacz ECL 86 nie działa

yuror 20 Oct 2009 17:28 7128 36
  • #1
    yuror
    Level 11  
    Witam.
    Dorwałem kawałki starego radia TRUBADUR
    wzmacniacz ECL 86 nie działa
    Wyjąłem z niego końcówkę mocy i postanowiłem podłączyć do tego MP3.
    To mój pierwszy kontakt z lampami, więc poruszam się po omacku.
    Po uruchomieniu okropnie się sprzęgało więc wywaliłem całą regulację barwy tonu i zostało tylko tyle:
    wzmacniacz ECL 86 nie działa
    Gra to bardzo ładnie i bardzo głośno ale ok 3min. Po tym czasie cichnie i przestaje wzmacniać (lampa żarzy się cały czas). Kiedy odłączę na 10s. zasilanie i włączę od nowa gra znowu ok 3min i tak w kółko. Co jest uszkodzone ?
    Byłbym bardzo wdzięczny za jakieś sugestie i podpowiedzi, nie chcę się zniechęcić do lamp na samym starcie.
  • #2
    Rzuuf
    Level 43  
    Witam!
    Dodaj szeregowy kondensator, np. 0,1uF na wejście w szereg z istniejacym opornikiem R23=47k (który nie jest konieczny).
    Na Twoim schemacie brak wartości opornika siatka - masa, tam MUSI być 1M. Jeśli tego opornika nie ma wcale, to to jest przyczyną tego "dziwnego' grania.

    Na wszelki wypadek, pomierz napięcia na anodzie i na katodzie triody wtedy, gdy przestanie grać i powiedz, co zmierzyłeś.
  • #3
    kaspro4
    Level 11  
    Witam
    Wygląda mi na to, że lampa się nagrzeje to traci emisję a może robią się zwarcia między siatkami. Ta lampa ma już dziesiąt lat. Najlepiej było by podstawić drugą. Można by podstwić PCL 86 ale ona ma inne żarzenie - szeregowe i trzeka było by zmieniać żarzenie. Były stosowane w odbiornikach telewizyjnych.
    Najlepiej poszukać starego radia lampowego . W większości były w końcówce ECL 86.
    Uważaj napięcia są niebezpieczne...
    Pozdrawiam
  • #4
    jdubowski
    Tube devices specialist
    yuror wrote:
    Gra to bardzo ładnie i bardzo głośno ale ok 3min. Po tym czasie cichnie i przestaje wzmacniać (lampa żarzy się cały czas). Kiedy odłączę na 10s. zasilanie i włączę od nowa gra znowu ok 3min i tak w kółko.


    Przychylam się do opinii kolegów, albo oporek upływowy między siatką a masą ma przerwę albo problem wewnątrz lampy. Oczywiście winne mogą byc inne elementy - np. oporniki MŁT z zaciskanymi kapturkami czasem dostają "niekontaktu" po nagrzaniu.
    W diagnozie pomoże pomiar napięć w układzie w stanie "grającym" i "niegrającym".
  • #5
    Futrzaczek
    Admin of Retro group
    Lekko ten schemat poknociłeś. Nie wiem czy wiesz, że na forum jest pełno poprawnych schematów na ECL86.
    Ale do rzeczy:
    - R31 i R32 zastąp jednym rezystorem 100k. Wzmocnienia olbrzymiego nie potrzebujesz a zmniejszy się ryzyko wzbudzeń i innych nieprzyjemnych rzeczy.
    - R29, R30 i C59 możesz śmiało zastąpić jednym rezystorkiem 2,2k. Choć nie jest to jakiś rażący błąd - po prostu tak jest prościej.
    - brak kondensatora w szereg z wejściem (co już Rzuuf wymienił) - wartość dowolna z przedziału 47-470nF, napięcie dowolne.
    - brak rezystora upływowego (ten, który u Ciebie nie ma opisanej wartości).
    - kondensator 10uF w katodzie pentody ECL86 możesz zwiększyć dziesięciokrotnie, poprawi to przenoszenie niskich tonów.
    - Również przenoszenie niskich tonów winno poprawić zwiększenie C63 z 10nF do 47nF.

    Co do niegrania - przychylam się do opinii Kolegów.
  • #6
    yuror
    Level 11  
    Dzięki bardzo, idę powalczyć dalej, (opór upływowy ma 1M).

    Dodano po 51 [minuty]:

    Dałem kondensatorek na wejście.
    W chwili kiedy układ zaczyna działać na katodzie mam 1,8V a na anodzie 146V.
    Przez cały czas napięcie pomalutku spada i (po 3 min) przy 122V cichnie prawie całkiem a przy 119V zatrzymuje się i zostaje, tylko, że wtedy już nic nie słychać. Na katodzie jest wtedy 1,5V.
    Czy mam szukać innej lampy czy to jest normalny objaw ?
  • #7
    kaspro4
    Level 11  
    Jeśli masz możliwość to zacznij od wymiany lampy a jeśli to nie pomoże to będziesz eksperymentował.
    Spróbuj lekko puknąć w lampę a zobaczysz jaki będzie efekt. Tylko nie za mocno. Czasami to pomagało i było wiadomo, że to lampy wina.
    Kondensator na wejście OK.
  • #8
    yuror
    Level 11  
    Korzystając z Waszej pomocy uprościłem schemat i teraz wygląda tak:
    wzmacniacz ECL 86 nie działa
    W brzmieniu nie słychać większej różnicy, no może za wyjątkiem kondensatora na wejściu. Dźwięk wydaje się bardziej czysty ale jest większy przydźwięk. Jeśli umasuję mp3 to wszystko jest OK. Pukanie w lampę nic nie daje. Jeśli jest zimna gra 3,5min. a jeśli ciepła to 2,5min. Po tym czasie cały wzmacniacz cichnie i zdycha.
    Jeżeli zwiększę sygnał wejściowy to zaczyna charczeć tak jakby było przesterowane.
    Próbuje znaleźć inną ECL86, jednak bardzo trudno o dawcę. Jeszcze 10 lat temu leżały za grosze w sklepie elektronicznym a teraz rozglądam się po śmietnikach za starymi radiami.
    Mimo wszystko Te lampy to bardzo fajna sprawa.
  • #10
    Rzuuf
    Level 43  
    Czas 3,5 ew. 2,5 minuty ZDECYDOWANIE wskazuje na feler w lampie - żadna kombinacja RC w obwodach zewnętrznych nie ma takiej "stałej czasowej".
    Proponowana lampa PCL86 ma inne napięcie żarzenia: 14,5V/0,3A, więc albo będziesz musiał przewinąć uzwojenie żarzenia na transformatorze, albo zastosować podwajacz napięcia (2 diody 1N4001 i 2 kondensatory 1000uF/25V).
  • #11
    yuror
    Level 11  
    PCL 86 mam jedną sztukę ale nim zdecyduję się na podwajacz napięcia to jeszcze spróbuję poszukać ECL-ki. Radio stało naście lat w szopie a później pod drzewkiem na deszczu i nie mam też pewności, że było sprawne do końca, więc wszystko się okaże jak wstawię inną lampę.
    Wszystkim za pomoc bardzo dziękuję i jak coś ruszy dalej to się pochwalę bo mimo małego niepowodzenia chyba złapałem bakcyla.
  • #12
    paszczak1
    Level 14  
    I tak trzymaj.

    Ze schematem nie "poknociłeś" nic. Mógł to zrobić co najwyżej producent "Trubadura". Nic dziwnego, że korzystasz z oryginalnego układu. Rozumiem, że wszystkie elementy sprawdziłeś ze schematem, pod kątem realnej wartości ( nie przeczytanej np na opornikach). Zastosowane zmiany to kosmetyka. Podając sygnał z MP3 - ki różnicy faktycznie nie masz prawa zauważyć.

    Jak nie chcesz pakować się w koszty, zrób więcej testów np. przy użyciu suszarki do włosów ( kieruj strumień ciepła tylko na lampę, albo tylko na inne elementy).
    Jeśli uda ci się uzyskać inny czas (krótszy) ( w przypadku ogrzewania lampy ) to masz pecha bo to ona. Jeśli się nic nie zmieni - szukaj gdzie indziej.

    Przyjrzyj się też zasilaczowi a zwłaszcza kondensatorom (zamień je może miejscami).
  • #13
    Tomek Janiszewski
    Level 32  
    Futrzaczek wrote:
    - R31 i R32 zastąp jednym rezystorem 100k. Wzmocnienia olbrzymiego nie potrzebujesz a zmniejszy się ryzyko wzbudzeń i innych nieprzyjemnych rzeczy.

    Obawiałbym się raczej że się zwiększy. Tam gdzie się obydwa rezystory łączą - jest miejsce na kondensator odsprzęgający. Powinno wystarczyć 220nF, ale obowiązkowo na 400V, aby uniknąć przebicia gdy lampa jest jeszcze zimna. Jego drugi koniec można podłączyć tradycyjnie do masy, jednak w "Trubadurze" i innych radiach na ECL86 (np. Kankanie) łączono go z uzwojeniem wtórnym transformatora głośnikowego (we włąściwej fazie - może to było powodem wzbudzeń przy pierwszym podejściu!) tworząc dodatkową pętlę ujemnego sprzężenia zwrotnego obejmującego tylko stopień mocy.
    Quote:
    - R29, R30 i C59 możesz śmiało zastąpić jednym rezystorkiem 2,2k. Choć nie jest to jakiś rażący błąd - po prostu tak jest prościej.

    Przecież to nie był żaden błąd, tylko obwód RC w katodzie triody dostosowany do doprowadzenia tam globalnej pętli USZ! Jedyne co bym poprawił - to zmienił kolejność elementów: małooporowy R30 jednym końcem do masy, człon R29C59 między drugi jego koniec a katodę. Wówczas ewentualnie przywrócone elementy USZ oraz barwy tonu nie będą wpływały na pkt pracy triody, a kondensator C59 - na przenoszenie basów przez pierwszy stopień (z uwagi na to że opór triody "widziany" od strony katody jest tu znaczny, z uwagi na duży opór w anodzie).
    Quote:
    - brak kondensatora w szereg z wejściem (co już Rzuuf wymienił) - wartość dowolna z przedziału 47-470nF, napięcie dowolne.

    Przesada. W zupełności wystarczy tu 22nF: jeśli opór upływowy w siatce triody będzie miał 1MΩ, da to 7Hz dolnej częstotliwości granicznej. Po co narażać się na traktor?
    Quote:
    - Również przenoszenie niskich tonów winno poprawić zwiększenie C63 z 10nF do 47nF.

    Jak wyżej. Zaleca się we wzmacniaczach lampowch nie przekraczać 20ms stałej czasowej, zatem 22nF będzie tu w sam raz (bo o 20nF byłoby trudniej). Za to obowiązkowo należało napisać że ten kondensator powinien być na napięcie 400V lub więcej: jego przebicie przy zimnej lampie doprowadzi do jej uszkodzenia gdy tylko się rozgrzeje.
    Quote:
    Co do niegrania - przychylam się do opinii Kolegów.

    Trochę zaciemniony ten opis niedomagań: niby coś się dzieje niedobrego w stopniu wstępnym, ale to w najgorszym razie mi wygląda na zdychającą już triodę która długo nagrzewa się do chwili "odtrucia" katody i odzyskania w miarę normalnej emisji, ale tak czy inaczej końcowy punkt pracy (Ua=119V na anodzie triody to napięcie idealne lub do ideału zbliżone) nie może być przyczyną całkowitego milknięcia. Może jednocześnie coś niedobrego dzieje się w stopniu mocy; obstawiałbym niekontakt opornika upływowego w siatce pierwszej pentody, co skutkuje powolnym lecz nieubłagalnym zatykaniem lampy. Gdyby chodziło o uszkodzenie lampy skutkujące zwarciami w stanie nagrzanym - zanik dźwięku byłby gwałtowny a nie powolny. Niech Autor zmierzy co dzieje się w czasie nagrzewania na katodzie pentody, ewentualnie także jej prąd anodowy. I niech nie katuje lampy zbyt długo, póki nie upewni się że właściwe są jej prądy i napięcia (w tym żarzenia) i nie grozi jej przeciążenie (Pa=Ia×(Ua-Uk)=9W przekraczać nie wolno). Wypadła wszak większość lamp zużywających przeważającą część prądu żarzenia, a i napięcie anodowe też z tego samego powodu wzrosło względem tego co było w odbiorniku. Nadmiar napięcia żarzenia można zredukować szeregowym opornikiem o oporności pojedynczych omów i mocy rzędu 2W, a gdyby okazało się że moc anodowa jest również zbyt duża - najlepiej zredukować prąd anodowy pentody zwiększając oporność w jej katodzie. Pamiętajmy że podstawowy punkt pracy pentody ECL86-to Ua=Ug2=250V oraz Ia=36mA, co osiąga się przy Rk=170Ω.

    Pozdrawiam
    Tomek Janiszewski
  • #14
    Futrzaczek
    Admin of Retro group
    Quote:
    Tam gdzie się obydwa rezystory łączą - jest miejsce na kondensator odsprzęgający.

    Ale tego kondensatora nie ma i otrzymujemy wielki rezystor anodowy.
    Quote:
    Przecież to nie był żaden błąd, tylko obwód RC w katodzie triody dostosowany do doprowadzenia tam globalnej pętli USZ!

    Ale pętli USZ na schemacie nie ma. Po co niepotrzebnie komplikowac coś, co można zrobić prościej? Niewielki spadek wzmocnienia spowodowany brakiem kondensatora katodowego w dobie urządzeń dających ponad 0,5V na wyjściu nikomu nie zaszkodzi.
    Quote:
    Przesada. W zupełności wystarczy tu 22nF: jeśli opór upływowy w siatce triody będzie miał 1MΩ, da to 7Hz dolnej częstotliwości granicznej. Po co narażać się na traktor?

    Aptekarz. Jak dasz 100nF to coś komuś się stanie? Układ w mgnieniu oka stanie się niestabilny? Zapali się? Na wielu schematach są różne wartości, różne (czasem naprawdę dzikie) wartości ludzie stosują i układ działa poprawnie. Chodzi o najzwyklejsze oddzielenie się od składowej stałej.
    Quote:
    Jak wyżej. Zaleca się we wzmacniaczach lampowch nie przekraczać 20ms stałej czasowej, zatem 22nF będzie tu w sam raz (bo o 20nF byłoby trudniej).

    Racja. Lecz ta sama uwaga co wyżej - mając wór 47nF/400V nie bójmy się ich stosować.
  • #15
    kaspro4
    Level 11  
    Witam
    Ja bym na początek nie eksperymentował.
    Jesli możesz zainwestować kilkanaście zł to na allegro są takie lampy.
    Ja jeszcze poszukam ale to dopiero mogę zrobic po niedzieli. Jeśli cos takiego by mi zostało to mogę Ci przesłał lampę gratis. Miałem lamp 2 pudła- pozostałość po zakładzie ale mam wrażenie, że zostały zutylizowane.
  • #16
    paszczak1
    Level 14  
    Nie bardzo rozumiem sens "kosmetycznych" zmian, bo przecież "nic się nie stanie", jeżeli Kolega wyciąga "bebechy" z oryginalnego, fabrycznego radia (gdyby składał od podstaw, z własnych elementów - owszem).

    Pisze, że nie jest doświadczony w temacie lamp i fakt posiadania wszystkich potrzebnych i zalecanych przez producenta elementów tego konkretnego układu jest dla niego wybitnie na rękę.

    Skoro "Tarabanów" wyszła jakaś tam ilość i jakoś pracowały, to znaczy, że były OK.

    Problem Kolegi polegał na niedziałaniu wzmacniacza, a nie chęci jego tuningu...

    Jak tam zasilanie? ( co by OT-a nie było)

    Lata temu pozbyłem się lamp - szkoda, bo bym oddał "nowemu"...
  • #17
    yuror
    Level 11  
    Wszystkie elementy i rozwiązania pochodzą z Trubadura.
    Uprościłem to troszkę za namową Kolegów, choć czytając wypowiedź Tomka prawdopodobnie ponownie pokuszę się o wstawienie regulacji barwy tonu.
    Do rzeczy.
    Pożyczyłem inną lampę i ... jest to samo.
    Na katodzie pentody w chwili kiedy zaczyna działać jest 5,5V i pomaleńku rośnie. Charczy i cichnie przy 11,5V. Przy 14V zatrzymuje się ale gra już bardzo cicho.
    Wzmacniacz nie milknie zupełnie.
    Na mojej starej lampie jest to samo z tym, że wskazania różnią się 1V.
    Bardzo grzeje się (jako jedyny) R38 - 138 om/1W ale nie mam 2 watowego i taki był w oryginalnym radiu.
    Czy zastąpienie go oporem o większej mocy coś zmieni i czy rezystancja musi dokładnie wynosić 130 om ?
  • #18
    Tomek Janiszewski
    Level 32  
    Futrzaczek wrote:
    Ale tego kondensatora nie ma

    Ale był, tylko Kolega go niepotrzebnie wymontował. Lepiej bylo aby go pozostawił, łącząc na czas wstępnych prób do masy zamiast do wyjścia, jak było w oryginale.
    Quote:
    i otrzymujemy wielki rezystor anodowy.

    Nie taki znów wielki. 220kΩ to normalne dla tej lampy, tu mamy zaś 267kΩ. A wszystko to bocznikuje jeszcze upływowy 1MΩ, który się nie zmienił (o ile w istocie funkcjonuje; podejrzewam że niestety nie czemu dałem wyraz), a i tak w stopniu wstępnym mamy triodę a nie pentodę, zatem takie zwiększenie Ra wpłynie na wzrost wzmocnienia już calkiem niewiele. I kto tu okazał się aptekarzem? :lol: :P
    Quote:
    Ale pętli USZ na schemacie nie ma.

    Ale kiedyś była, i robiła niemało dobrego. Znów można jej nie robić przy pierwszym podejściu, ale w tym celu lepiej było poprzestać na tymczasowym wylutowaniu elektrolitu (w celu obniżenia wzmocnienia co ułatwiloby uniknięcia wzbudzeń), a oba rezystory można bylo pozostawić, ewentualnie zawczasu zmienić ich kolejność w przewidywaniu że kiedyś USZ powróci.
    Quote:
    Po co niepotrzebnie komplikowac coś, co można zrobić prościej?

    W tym wypadku tylko po to i aż po to aby nie wydlużać sobie drogi do osiągnięcia stanu doskonałości, jaki tylko można było osiągnąć z doskonałą samą przez się (było nie było stanowiącą "łabędzi śpiew" lamp elektronowych we wzmacniaczach m.cz.) lampą ECL86.
    Quote:
    Niewielki spadek wzmocnienia spowodowany brakiem kondensatora katodowego w dobie urządzeń dających ponad 0,5V na wyjściu nikomu nie zaszkodzi.

    A to już zależy od tego czy Użytkownik zadowoli się odtwarzaniem muzy z empetrójki lub komóry, czy też okaże się ambitniejszy i zechce np. reaktywować całe radio z bebechów jakie po nim pozostały. Albo dorobić w przyszłości choćby "tylko" wachlarzowy regulator barwy dźwięku: wtedy każdy dodatkowy decybel wzmocnienia okazuje się cenny.
    Quote:
    Aptekarz. Jak dasz 100nF to coś komuś się stanie? Układ w mgnieniu oka stanie się niestabilny? Zapali się?

    Układ z pewnością się nie zapali, ale traktor w tych warunkach zapalić może. Zwłaszcza że zlikwidowany został kondensator odsprzęgający w anodzie triody, i w tej sytuacji ciągnięcie basów w zakres dalekich infradźwięków pachnie wzbudzeniami na częstotliwościach podakustycznych. Zwróć uwagę że ograniczanie przenoszonych częstotliwości przez sam tylko transformator głośnikowy nie ma tu nic do rzeczy: to co dostanie się do saitki sterującej pentody, przeniesie się na zasilacz anodowy bez jego udziału. Póki jest tylko ECL86, niebezpieczeństwa nie ma, ale wystarczy w przyszłości dostawić dodatkowy stopień (dla celów wspomnianego wyżej regulatora barwy lub wzmacniacza mikrofonowego względnie dla gramofonu magnetycznego) aby z udziałem rezystora anodowego dodatkowego stopnia zrobił się ładny multiwibrator, w którym rolę kondensatorów sprzęgających wezmą na siebie kondensatory w siatkach sterujących obu sekcji ECL86, a filtr w obwodzie anodowym 1k 50µF nie przeciwstawi się wzbudzeniu nic ale to nic, jako że jego stała czasowa 50ms okaże się mniejsza od stałej czasowej obwodów siatkowych (100ms) złożonych z kondnesatorów 100nF i rezystorów 1MΩ. Trzeba być przewidującym, i myśleć rozwojowo, jeśli nie chce się za jakiś czas grzebać w pełnosprawnym zdawałoby się już układzie. Nie zaleca się stosowania członów sprzęgających o nadmiernie dużych stalych czasowych również i dlatego, że w razie wystąpienia pojedynczego silnego impulsu zakłócającego następuje naładowanie się kondensatora w siatce i zatkanie lampy na czas dłuższy, zanim się on nie rozładuje. A potrafisz może podać jakiekolwiek korzyści płynące z obniżenia dolnej częstotliwości granicznej (bez uwzględnienia transformatora oczywiście) do 1,5Hz(!), jak to by było przy 1MΩ 100nF?
    Quote:
    mając wór 47nF/400V nie bójmy się ich stosować

    To mógłby być jedyny racjonalny powód stosowania kondensatorów zbyt dużych. Ale trzymając się powyższego przykładu, i mając wór 47 a co dopiero 100nF/400V oraz parę sztuk 15 a nawet tylko 10nF/400V zastosowalbym te ostatnie. 14Hz to i tak dużo lepiej niż można osiągnąć z tym a nawet w przyszłości o wiele lepszym transformatorem (np. kultowym TG2,5-1-666).

    Dodano po 42 [minuty]:

    yuror wrote:
    Pożyczyłem inną lampę i ... jest to samo.

    Zachowaj maxymalną ostrożość, bo z tego co piszesz dalej sytuacja wygląda bardzo groźnie, i możesz szybko zniszczyć obydwie lampy 8-O
    Quote:
    Na katodzie pentody w chwili kiedy zaczyna działać jest 5,5V

    I tak mniej więcej być powinno. Prąd katodowy wynosi w tych warunkach 5,5V/130Ω=42mA; stosunek prądu siatki drugiej do prądu anody wynosi 1/6, zatem prąd anodowy wynosi 36mA. Jeśli tylko napięcie anodowe nie przewyższa 250V-lampie nie grozi przeciążenie.
    Quote:
    i pomaleńku rośnie. Charczy i cichnie przy 11,5V. Przy 14V zatrzymuje się ale gra już bardzo cicho.

    Na 100% pewien nie jestem co może być w tych warunkach powodem zniekształceń a następnie zaniku dźwięku, ale nasycanie się transformatora głośnikowego to przyczyna całkiem możliwa. Było nie było, prąd katodowy w tych warunkach wynosi 108mA, natomiast anodowy ok. 90mA: 2,5 razy więcej niż być powinno. Najcięższe chwile przeżywa jednak wówczas lampa: jej dopuszczalny prąd katody - to ZTCP tylko 55mA :cry: O mocy traconej w anodzie już nie mówiąc.
    Quote:
    Wzmacniacz nie milknie zupełnie.
    Na mojej starej lampie jest to samo z tym, że wskazania różnią się 1V.

    Zanim wskutek podobnych nieostrożnych experymentów obie lampy nie zestarzeją się gwałtownie w sile wieku - bądź konsekwentny i posuń się ze swoimi uproszczeniami na maxa. Choćby tak aby wzmacniacz zamilkł zupełnie, ale przynajmniej punkty pracy były spełnione. Wylutuj kondensator C63 (10nF 400V) sprzęgający oba stopnie, bo on to awansowal w chwili obecnej na głównego podejrzanego. Być moze jest przebity i ma mikroupływność, która po włączeniu zasilania zaczyna się smażyć i z czasem rośnie. Czy to może kondensator papierowy w tekturowej gilzie zalewany taką "parafiną", tzw. kartoflak? Te typy mają tak z definicji. Na schemacie siedzi wprawdzie styroflexowy (KSF) ale mogli tam użyć elementu zastępczego, a i folia styroflexowa potrafi ze starości pęknąć i zassać wilgoć. W odpowiednim czase zastąpisz go pasującym do tamtej epoki kondensatorem z folii poliestrowej (KSE) a w razie braku - zaśmiecisz zabytkowy układ całkiem współczesnym lecz niezawodnym kondensatorem z metalizowanej folii poliestrowej MKT lub w polskim wykonaniu MKSE. Na razie jednak nie montuj żadnego kondensatora lecz dla pewności zewrzyj jeszcze opornik upływowy w siatce pentody (1MΩ) do masy, a i wylutowanie elektrolitu z katody pentody też nie zaszkodzi. Dopiero teraz włącz zasilanie ponownie, i od początku obserwuj co dzieje się na katodzie. Nie czekaj póki napięcie wzrośnie aż do 14V tylko wyłącz już znacznie wcześniej, np przy 7V jeśli problem się powtórzy. Najpewniej jednak wszystko będzie tym razem dobrze, i w taki wypadku kolejno przywróć kondenator katodowy, rozwerzyj opornik uplywowy, na koniec gdy i wówczas próba wypadnjie pozytywne - wstaw kondensator pewnego już typu.
    Quote:
    Bardzo grzeje się (jako jedyny) R38 - 138 om/1W ale nie mam 2 watowego i taki był w oryginalnym radiu.

    Nawet 1W przyjęto z dużym zapasem: w normalnych warunkach wydzielałoby się na nim tylko 0,23W, i byłby tylko lekko ciepły. Warunki jednak normalne nie są, wydziela się 1,5W więc nic dziwiego że się grzeje.
    Quote:
    Czy zastąpienie go oporem o większej mocy coś zmieni

    Owszem, zmieni. Zmieni tylko tyle że rezystor przestanie śmierdzieć choć będzie się grzał nadal, a lampa zepsuje się równie szybko jak zepsułaby się w obecnych warunkach :evil:
    Quote:
    i czy rezystancja musi dokładnie wynosić 130 om

    Pisałem wcześniej: ma być taka aby lampa nie ulegała przeciążeniu. Na razie jednak to nie ten rezystor jest głównym źródłem nieszczęścia, na jego wymianę przyjdzie pora gdyby okazało się po usunięciu obecnych niedomagań że moc na anodzie nadal przekracza 9W, choć najpewniej już nieznacznie. Być moze wyjdzie to na jaw dopiero po wstawieniu nowego lub mało używanego egzemplarza lampy ECL86, o pełnej emisji. W takim wypadku trzeba będzie zwiększyć go na tyle aby lampa nawet nowa nie była narażona na przeciążenie.

    Pozdrawiam
    Tomek Janiszewski
  • #19
    yuror
    Level 11  
    Panowie, bardzo dziękuję za zainteresowanie się tematem i chylę czoła przed wiedzą jaką posiadacie ale w tej chwili w układzie mam 7 rezystorów i 7 kondensatorów. Coś jest padnięte a ja nie wiem co ?
    Śmieszne jest to, że nie mogę znaleźć przyczyny.
    Lampy wykluczam, bo to mało prawdopodobne by obie nie chodziły.
    Kondensatory powymieniałem oprócz tych wielkich na zasilaniu bo nie mam innych i tego malucha 200pF i nic się nie zmieniło. Oporniki mam tylko małej mocy a tu potrzeba rzędu nawet 2W, więc są oryginalne bo nie mam czym podmienić.
    Cały układ dopieszczę według Waszych cennych porad ale niech najpierw zagra jak trzeba.
    Idę zastosować się do instrukcji by powalczyć dalej.
  • #20
    Tomek Janiszewski
    Level 32  
    Zlikwiduj w układzie wszystko co tylko nie jest potrzebne do tego aby prąd przez pentodową sekcję ECL86 płynął, włącznie ze zwarciem uzwojenia anodowego transformatora głośnikowego. Na dobrą sprawę zostaw tylko kondensator i opornik filtru napięcia anodowego, lampę i opornik katodowy 130Ω. Nie zapomnij połączyć z masą siatki pierwszej pentody, przez opornik 10kΩ a nawet i bez niego. Póki nie upewnisz się że tym razem wszystko jest O.K. - nie dokładaj żadnych nowych elementów. Gdy po dołożeniu kolejnego elementu ponownie okaże się że prąd katodowy wariuje - zastanowimy się co dalej. Nie pchaj bezmyślnie rezystorów o coraz to większej mocy, bo okrutnie katowanej lampie pomoże to tyle co umarłemu kadzidło.
  • #21
    Rzuuf
    Level 43  
    Przesuwanie punktu pracy pentody "w górę" to prawdopodobny jest upływ kondensatora sprzęgającego z anody triody na siatkę 1 pentody, w oryginale jest 10nF. Zastosuj kondensator dobrej jakości na 630V, pojemność może być JAKAKOLWIEK między 10nF a 0,1uF.
    Inna możliwa przyczyna - upływ wewnątrz podstawki lampowej (nasiąknięcie wilgocią?) - można wykryć dopiero po wymianie podstawki.
    Sprawdź też, czy opornik R34 (1M) ma rzeczywiście taką oporność.
  • #22
    yuror
    Level 11  
    Troszkę powalczyłem i wyszło, że na anodzie pentody jest 252V. Zaczyna powoli spadać i spada coraz szybciej przy 215V cichnie. Zatrzymuje się przy 208V.
    Wywaliłem C63 -10nF/400V (styroflex) i nie gra wcale. Elektrolitu jeszcze nie ruszałem bo nie rozumiem jak R34 - 1M zewrzeć do masy ? Z jednej strony jest na masie. Czy mam go pominąć ? (mierzyłem i ma 1M)
    Podstawkę wywalę i przylutuję wszystko do nóżek.
  • #23
    Tomek Janiszewski
    Level 32  
    yuror wrote:
    Troszkę powalczyłem i wyszło, że na anodzie pentody jest 252V. Zaczyna powoli spadać i spada coraz szybciej przy 215V cichnie. Zatrzymuje się przy 208V.

    PRZESTAŃ TY SIĘ WRESZCZCIE DO CIĘŻKIEJ CHOLERY ZNĘCAĆ NAD TĄ NIESZCZĘSNĄ ECL86! :evil: Co takiego mundrego osiągnałeś ostatnim experymentem? Przekonałeś się że pod masakrycznym obciążeniem, przekraczającym nawet dopuszczalne obciążenie prostownika (100mA a może tylko 85mA jeśli zastosowano tam typ inny niż na schemacie) napięcie spada do 208V a nie do 205 ani nie do 212V? Tłumaczyłem już jak masz postąpić aby było bezpiecznie, a Ty nadal swoje. Kiedy zapytasz czy warto wstawić w katodę opornik drutowy 130Ω 10W skoro obecny a nawet dwuwatowy wciąż się grzeje?
    Quote:
    Wywaliłem C63 -10nF/400V (styroflex) i nie gra wcale.

    I miał nie grać - dziwne by było gdyby grał nadal. Kazałem go wywalić po to aby wszystko z wyjątkiem lampy było poza wszelkimi podejrzeniami. Czy po tej operacji nadal napięcie na rezystorze katodowym wariuje, czy też wreszcie trzyma się na poziomie 5,5V?
    Quote:
    Elektrolitu jeszcze nie ruszałem

    Możesz go ruszyć, możesz też na razie zostawić, o ile już nie trafił go szlag w wyniku tego że był na mógł być na 10V a dostał prawie 15 podczas gdy Ty jak ciele na malowane wrota gapiłeś się w rosnące wskazania woltomierza zamiast niezwłocznie wyłączyć zasilanie skoro tylko coś zaczęło dziać się nie tak. Masz teraz nowy dylemat - na własne życzenie.
    Quote:
    bo nie rozumiem jak R34 - 1M zewrzeć do masy ? Z jednej strony jest na masie. Czy mam go pominąć ? (mierzyłem i ma 1M)

    Puścić drut od masy do miejsca gdzie R34 łączy się z R35. Mam jeszcze tłumaczyć czy ma być prosty czy też może być wygięty w pętelkę?
    Quote:
    Podstawkę wywalę i przylutuję wszystko do nóżek.

    Wiesz co? Lepiej od razu wywal jeden z kabelków zasilających, i zastąp go osobiście, wtykając palec do kontaktu. :twisted: Powinno być ci już wszystko jedno, zrobisz po swojemu to najwyżej lampa pindryknie, a ty w końcu będziesz miał święty spokój i świeżo nabytą satysfakcję że oto i lampy nie są ci obce.

    Tomek Janiszewski
  • #24
    yuror
    Level 11  
    Tomek, spokojnie.
    Pierwszy raz mam do czynienia z lampami.
    Jak nie odezwę się do wieczora to znaczy, że mnie ubiło.
    Jeszcze nieśmiało zapytam odnośnie tego wsadzania do kontaktu... to który paluch mam wsadzić ?
  • #25
    Futrzaczek
    Admin of Retro group
    Proszę (na razie) o zachowanie powagi dyskusji i umiaru w docinaniu sobie nawzajem.
    Do niczego produktywnego to nie prowadzi.
  • #26
    yuror
    Level 11  
    Przepraszam, przepraszam, przepraszam.
    Naprawdę nie czuję się zbyt pewnie z tymi lampami ale mnie fascynują więc:
    1 - wywaliłem C 63
    2 - umasowałem R - 1M na siatce pentody
    3 - wywaliłem elektrolit
    Układ wystartował z napięciem 5,4V i rosło do 5,7V. Czekałem 7 min. więc uznałem, ze jest dobrze.
    Dolutowałem elektrolit 20uF i wszystko się powtórzyło, więc poszedłem dalej.
    Rozwarłem umasowany rezystor 1M i po 2 min. miałem już 6,8V. Nie czekałem aż dojdzie do siedmiu bo bałem się, że Tomek będzie na mnie krzyczał. Myślę, że tu jest usterka i przez tego łobuza całe zamieszanie ?
    Po prostu trzeba mnie prowadzić w tym temacie za rękę.
    Niestety nie mam takiego opornika i muszę odłożyć wzmacniacz do jutra.
    Rozumiem, że jak wsadzę nowy R - 1M to napięcie na katodzie powinno dalej dochodzić tylko do 5,7V i stawać a wtedy problem będzie rozwiązany ?
    Tomek, jeszcze raz bardzo przepraszam za me ostatnie, niezbyt poważne zapytanie.


    Po chwili znalazłem jednak inny rezystor - 1M i po wlutowaniu napięcie urosło do7,5V; wyłączyłem.
    Co teraz bo chyba nie powinno tak być ?
  • #27
    Futrzaczek
    Admin of Retro group
    Ten rezystor może być przyczyną Twoich problemów. Zobacz jeszcze, czy kondensator sprzęgający (10nF) jest na 1000% sprawny. Naprawdę nie zaszkodzi jego wymiana na nowiuśki, foliowy 22nF/630V.
    Do Tomka Janiszewskiego:
    Tak, 22nF. By potem nowicjusz nie zniechęcił się do lamp układem grającym "jak stare radio". Jeśli po takiej operacji układ zacznie - jak to wdzięcznie określasz - traktorować to jest to układ po prostu źle zbudowany.

    EDIT:
    Włącz radio na falach kolejno długich, średnich i UKFie. Potem odpal ten układ monitorując prąd pobierany z zasilacza. Jeśli w radiu pojawi się warkot, to masz oscylacje. Zobacz jeszcze, czy podstawka nie jest tak perfidnie zabrudzona, że przepuszcza napięcie między siatką sterującą a anodą triody.
  • #28
    paszczak1
    Level 14  
    Futrzaczek wrote:

    Włącz radio na falach kolejno długich, średnich i UKFie. Potem odpal ten układ monitorując prąd pobierany z zasilacza. Jeśli w radiu pojawi się warkot, to masz oscylacje. Zobacz jeszcze, czy podstawka nie jest tak perfidnie zabrudzona, że przepuszcza napięcie między siatką sterującą a anodą triody.


    A czy Kolega nie pisał czasem, że ma sam wzmacniacz mcz?
  • #29
    Futrzaczek
    Admin of Retro group
    paszczak1 wrote:
    A czy Kolega nie pisał czasem, że ma sam wzmacniacz mcz?

    Czy ECL86 z transformatorem głośnikowym, zasilaczem i paroma bzdetkami nie tworzy wzmacniacza m.cz.?
  • #30
    yuror
    Level 11  
    Szanowny Moderatorze, z całą powagą informuję, że nie mam fal długich, średnich i krótkich tylko mp4.
    Kupiłem dzisiaj nowiutkie 10nF/630V ale jeszcze ich nie wlutowałem bo idąc za radą Tomka po rozwarciu zmasowanego rezystora 1M pojawiła się nieprawidłowość.
    Przy okazji idąc za radą paszczaka kupiłem i wymieniłem elektrolity na zasilaniu.
    Tomek, sprężyłem się i zrobiłem według Twoich zaleceń, co dalej ?