Witam.Mam problem z moim Fiatem 126p ponieważ dosyć ciężko pali zimny i przerywa najbardziej na 2 i 3 biegu nawet po przejechaniu 5 km.Dzisiaj gdy jechałem do pracy ruszyłem z posesji i włączyłem dwójkę i mi zgasł.Udało się go odpalić i po przejechaniu 20 metrów odrazu jakby wstąpiło w niego nowe "życie" wcale nie przerywał lecz gdy jechałem nim z pracy do domu to znowu przerywał.I jeszcze jedno wystarczy że postoi 30 minut na zimnie i bez ssania go nie odpalę tak samo jak jest zimny bardzo długo muszę mieć go na ssaniu a kiedyś bardzo ładnie palił.Nie trzeba było go tak długo trzymać na ssaniu!!!!!
Proszę o pomoc!Zima idzie wiadomo auto jest potrzebne a tu z nim coraz gorzej pomóżcie!Co to może być stare świece zabrudzony gażnik czy żle ustawiony zapłon???????????????????
Pozdrawiam!!!!!!
Proszę o pomoc!Zima idzie wiadomo auto jest potrzebne a tu z nim coraz gorzej pomóżcie!Co to może być stare świece zabrudzony gażnik czy żle ustawiony zapłon???????????????????
Pozdrawiam!!!!!!