Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Laguna II 1.9 DCI po wymianie turbiny nie chce jeździć.

21 Paź 2009 22:18 23053 12
  • Poziom 31  
    Samochód trafił do mnie po wymianie turbiny. Klient odebrał auto po wymianie z warsztatu i stwierdził że "nie jedzie" ( turbina z zmienną geometrią, po regenaracji) . Więc podmienili turbinę na następną regenerowaną- dalej nic. Mieli taką samą na placu więc podmieniali po kolei czujniki , przepływomierz i inne - nic. Auto trafiło do BOSCHA gdzie stwierdzili żę na 90% turbo. Gość który regeneruje turbiiny stwierdził żeby sie od niego odpier....., bo on nie ma zamiaru, wymieniać im co chwilę turbinę na inną. (trochę go rozumiem). Auto trafiło do mnie. Sprawdziłem dolot powietrz (czy coś zapchane...)- nic. Sprawdziłem wydech - drożny. Posprawdzałem jeszcze raz parametry, podmieniałem też czujniki - nic. Po mojemu też turbina, ale chyba nie do końca. Ale do sedna. Auto jak się go odpali i zarasz ruszy z miejsca to do zmiany biegu 1 na 2 i czasem z 2 na 3 jedzie normalnie. Nagle przestaje reagować naa pedał gazu i jak się go potrzymie na wdeptanym pedale to po kilkudziesięciu sek. zaświeci CHECK i odzyskuje moc. Komputer łapie " braak powietrza w układzie dolotowym" i rejestruje ciśnienie doładowania naa poziomie około 1200mbar , żądanego ma 2100mbar. Jeździ potem w trybie awaryjnym ale ma normalnego kopa ( nie ma tylko dołu) . Jak wypnę czzujnik ciśnienia doładowania to od odpalenia świeci CHECK ale samochód jeżdzi normalnie w trybie awaryjnym . Więc chyba nie jest to turbina bo by dalej nie jeździło . Tymbardziej że robiłem test z turbiną spiętą na stałe na max doładowanie i problem dalej występował. Wygląda mi to chyba na jakiś problem komputera wtrysku ( chyba nie chce podawać dawki paliwa , a jak złapie błeda to już wszystkie odczyty z czujników ma gdzieć i jedzie na mapie awaaryjnej) . Co o tym sądzicie. Spotkał już ktoś coś takiego :?:
  • Poziom 18  
    czytając to co napisałeś, to wydaje się, że coś po stronie wtrysku paliwa będzie, wydaje mi się, że trzeba by się zając diagnozowaniem układu wtrysku paliwa. Jeśli zła dawka to będzie za mało spalin, żeby turbo odpowiednio "dmuchnęło" stąd może ta zmyłka wcześniej, że to coś z turbiną.
  • Poziom 34  
    Jakie ciśnienie daje turbina gdy się ją wysteruje na max.
  • Poziom 39  
    Chyba temat przeniesiony z innego forum (samochód). Ale o okolicznościach awarii już nie napisano.
  • Poziom 31  
    Turbina przy spięciu na stałe daje 2.5 bar (jak się włączy). Problem tkwi w tym że się nie chce właczać.
    Temat nie jest przeniesiony z innego forum :D . Jast w całosci niestety mój :cry: . Chyba że ktos miał identyczny przypadek.
  • Poziom 1  
    Cześć wiesz co miałem podobny problem, podobny bo nie dokładnie taki sam. Sprawdź proszę bardzo dokładnie czy motorek nie łapie lewego powietrza, u mnie na rurce IC- Turbo pękła opaska na gumowym przewodzie i silnik łapał lewe powietrze, jeżeli mówisz o małej mocy, dymieniu i szaraniu na rozgrzanym silniku to bardzo możliwe że masz to samo. U mnie turbina załączała się wprawdzie ale dizałała bardzo słabo i głośno pracowała. Czy sprawdzałeś czujnik ciśnienia doładowania?
  • Poziom 33  
    A co mowi katalizator nie przytkany ???
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 31  
    yaaro napisał:
    A co mowi katalizator nie przytkany ???

    Patrz post pierwszy.


    Temat nadal w toku. Wysłałem komputer wtrysku wraz z czujnikiem doładowania i przepływomierzem do specjalistycznej pracowni elektronicznej w celu sprawdzenia. Niestety według nich wszystko sprawne. Udało mi się namówić właściciela na nową turbinę ( nie regenerowaną), i na razie czekam aż się dogadają (właściciel, warsztat który wymieniał i warsztat który regenerował turbinę). Jak tylko się coś wyjaśni to dam znać.
  • Poziom 2  
    sprawdż podcisnienia czy są szczelne bo stego co piszesz to nie steruje ci zawór przy turbinie a jak niema podcisnienia to turbo nie startuje
  • Poziom 31  
    Witam wszystkich obserwatorów tematu. Turbina w samochodzie nie została wymieniona na nową ponieważ się rozchodziła :D. Klient odebrał samochód z odłączonym czujnikiem ciśnienia doładowania bo ( bo wtedy to jakoś jeździło) i zrobił w ten sposób około 1500 km. Zajechał z tym jeszcze do innego warsztatu że nie ma mocy itd . i tam podłączyli mu z powrotem czujnik cisnienia doładowania i stwierdzili że jest dobrze :?: . Klient przyjechał do mnie mi to opowiedzieć. Stwierdził że jeszcze czasami się zdarzy że po hamowaniu z większej prędkości i próbie dodania gazu ma lekkie zawachanie około 2-3 sekund i znowu dobrze jeździ. Kazałem mu jeszcze pojeździć . Widziałem się z nim po nastypnym 1500 km - twierdzi że samoichód pracuje już bezproblemowo. Wniosek wg. mnie taki :
    -turbina zregenerowana na "ciasno" zacinała się kierownica powietrza w momencie pełnego wydatku. po odłączeniu czujnika doładowania komputer wtrysku pracował w trybie awaryjnym i nie sterował turbiną do pełnego doładowania tylko do około 3/4 , co powodowało że kierownica nie ścinała się przy max otywarciu. Przebieg pojazdu na odłączonym czujnika ciśnienia spowodował ze turbina sie " rozchodziła" i zaczeła pracować prawidłowo.
    Przestrzegam wszystkih przed regenaracją turbin o zmiennej geometri.
    Drugi mój klient, z taka samą turbiną po regeneracji w tym samym warsztacie miał problem po 20 km , turbina sie rozsypała , zareklamował , nie policzono mu robocizny tylko same części przy ponownej regeneracji ponieważ insynuowali że jest to wina mechanika. Ponownych kosztów mechanika już nie pokryli. Turbina ponownie regenerowana po około 1000 km spieła się na stałe (max wychylenie kierownicy)i dawała max 2,8 bar co spowodowało rozerwanie intercoolera oraz przewodu gumowego między turbo a intercoolerem, aż w końcu trafiła do mnie gdzie stwierdziłem zblokowanie turbo, tak że popychacza kierownico nie dało sie ręcznie pociągnąć z powrotem. Turbina zdemontowana i zawieziona ponownie do warsztatu regenerującego gdzie insynuowano że silnik ma przedmuchy i nagar zblokował kierownicę ( jak pracuję w zawodzie 13 lat , to nie widziałem w renaulcie turbiny zblokowanej przez nagar i to po 1000 km . Turbinę ponownie naprawiono . Nie wiem co wniej zrobili , czy coś zeszlifowali czy lżej skręcili żeby sie kierownica nie blokowała. Na razie samochód jeździ.
    Jeszcze raz ostrzegam przed regenaracją turbin o zmiennej geometri.
  • Poziom 11  
    W trybie awaryjnym odcina całkowicie ładowanie turbiny, a nie zmniejsza wydajność do 3/4 przeładowanie wykrył by komputer, nie rozumiem do końca co dokładnie masz na myśli mówiąc "zrobiona na ciasno" chodzi o regulację na dźwigni od kierownic?
  • Poziom 31  
    przemkis napisał:
    W trybie awaryjnym odcina całkowicie ładowanie turbiny, a nie zmniejsza wydajność do 3/4 przeładowanie wykrył by komputer, nie rozumiem do końca co dokładnie masz na myśli mówiąc "zrobiona na ciasno" chodzi o regulację na dźwigni od kierownic?


    Muszę cię zmartwić . Niestety w tym pojeździe przy zarejestrowanym defekcie " brak powietrza w układzie dolotowym" samochód jeździ w miarę normalnie ( tylko zbiera sie od około 2200 obr/min i osiąga około 3/4 mocy). Nie wiem czy czytałeś mój temat czy kogoś innego - nigdzie w tekście nie jest napisane o przeładowaniu.
    Też nie rozumiem do końca " zrobiona na ciasno" . Znam tylko zasadę działania tubin VNT , a zasada która ja wyznaję to " Jak się na czymś nie znam , to się za to nie biorę", i wiem, że jak dotąd wszystkie turbiny VNT po regeneracji które widziałem były spi.....one.
    Dla ciekawostki jeszcze jeden przykład ( najświeższy).
    Turbina wysłana do regeneracji gdzieś w polskę, super firma , zachwalana. "Panie , regenerujemy tylko na niemieckich podzespołach" ( chyba jak jakiś niemiec klepie je w chinach :D ). Turbo po naprawie włożone do samochodu. Silnik dostaje kopa dopiero od 3500 obr.min. Telefon do firmy że nie działa prawidłowo. Odpowiedź " To niech tam mechanika podkręci trochę na tym cięgnie" Ręce opadają :cry: ( I wszystko inne też :D )