Latem było wszystko ok., kiedy zrobiło się zimno w samochodzie coś się tłucze w zawieszeniu jakby amortyzatory się rozleciały albo sprężyny i to raz z tyłu to znowu z przodu. Najgorzej przy obciązonym samochodzie i po nierównościach. Wymontowałem tylne amortyzatory i są dobre. Po przejechaniu 3 km. wszystko się uspokaja i jeżdzi się normalnie. Już myślałem że mi koła nie dokręcili podcza wymiany na zimówki ale są ok.