Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Prosze o pomoc kogos kto zna akty prawne Plissss

berti1985 22 Cze 2004 20:25 1713 25
  • #1 22 Cze 2004 20:25
    berti1985
    Poziom 19  

    Witam mam taki mały problem z samochodem
    Posiadam warsztat samochodowy . Dwa lata temu klient naprawiał u mnie samochód marki polonez i nie zapłacił za naprawe . Samochód stoi do dziś u mnie na placu sprawny . Klient od niego rok temu umarł . Czy istnieje możliwość przerejestrowania go na kogos innego. Posiadam z tego samochodu dowód rejestracyjny . Czy to prawda ze jeżeli klient nie przychodzi po samochó pół roku to przechodzi on na własność warstatu , czy jest tak jak w serwisach rtv i gdzie to mam sprawdzić czy to prawda.
    Prosze o pomoc.
    Bartek

    0 25
  • #3 22 Cze 2004 20:55
    berti1985
    Poziom 19  

    A gdzie mam szukać tego na tym pzm?
    Pozdrawiam
    Bartek

    0
  • #4 22 Cze 2004 21:07
    rabbit2
    Poziom 19  

    Może pasowało by rodzine tego goscia zapytać ......

    0
  • #6 22 Cze 2004 21:51
    avatar
    Poziom 35  

    wedlug mnie samochud jest nie do odzyskania.. lepiej wyjdziesz sprzedajac go na zlom .. i napewno dostaniesz gotowke !!

    0
  • #7 22 Cze 2004 22:08
    berti1985
    Poziom 19  

    W tym rzecz że facet nie miał żony i miał przybranego syna ograniczonego. A jak mówiłem dowód rejestracyjny mam od niego.
    Pozdrawiam
    Bartek

    0
  • #8 22 Cze 2004 22:33
    rabbit2
    Poziom 19  

    no to zmienia postać rzeczy...

    0
  • #9 22 Cze 2004 22:38
    avatar
    Poziom 35  

    rabbit2 napisał:
    no to zmienia postać rzeczy...

    dokladnie..teraz mozna kreatywnie podejsc do sprawy :d zgodnie z pl prawiem umowa usta jest tak samo obowiazujaca jak umowa spisana.. z tym ze ty mozesz spisac ja hyba wiesz co i jak

    0
  • #10 23 Cze 2004 09:09
    berti1985
    Poziom 19  

    Z umową wie co i jak . Ale czy jak nie będe płacił opłaty skarbowej w urzędzie to nie doczepią się ze mam spisaną umowę z osobą która nie żyje. Czy w urzędzie skarbowym sprawdzają dane osoby sprzedającei i kupijącej??
    Pozdrawiam
    Bartek

    0
  • #11 24 Cze 2004 16:51
    lechm56
    Moderator

    berti1985 napisał:
    A gdzie mam szukać tego na tym pzm?
    Pozdrawiam
    Bartek

    Czyż by w Sosnowcu nie było Polskiego Związku Motorowego? Jeśli tak, to na pewno jest w Katowicach.

    0
  • #12 24 Cze 2004 17:54
    Yoshi
    Poziom 18  

    Witaj,
    obawiam się,że musisz wynająć prawnika,zasięgnąć porady prawnej oraz założyć sprawę w sądzie.
    Nie sprzedawaj samochodu,nie jestes jego właścicielem i nigdy nie będzieśz bez prawomosnego wyroku sądowego,dopiero po wyroku sądowym,komornik może go sprzedać na licytacji,pieniadze uzyskane ze sprzedaży powinny pokryć Twoje roszczenia finansowe oraz innych podmiotów Urząd Skarbowy,sąd.

    0
  • #13 24 Cze 2004 18:33
    berti1985
    Poziom 19  

    No to chyba lepiej sprzedać ten samochód na części. Przynajmniej jakaś kasa będzie z tego.

    0
  • #14 24 Cze 2004 19:54
    Yoshi
    Poziom 18  

    berti1985 napisał:
    No to chyba lepiej sprzedać ten samochód na części. Przynajmniej jakaś kasa będzie z tego.


    Witaj,
    do momentu uzyskania praw własności nie możesz sprzedać samochodu nawet na części,nie jesteś jego właścicielem!!!!!
    Musisz zorganizować przeterg,współdziałając z komornikiem,po sprzedaży samochodu z uzyskanych środków pokrywasz roszczenia wszystkich poszkodowanych.
    Mieliśmy te same problemy z urządzeniami elektronicznymi przyjętymi do napraw.
    W przypadku sprzedania,bez zgody właściciela,nawet urządzeń o wartości kilkudziesięciu złotych dokonujesz zaboru mienia (kradzież),takiej wykładni udzielił nam prawnik.Ktoś posiadający dokument przyjęcia urządzenia do naprawy,który jest formą zawarcia umowy na naprawę,nie na sprzedaż,zgłasza się i żąda wydania urządzenia pozostawionego do naprawy np. 3 lata temu i jakiej odpowiedzi udzielasz "sprzedałem",a on idzie na Policję i zgłasza zabór mienia,jest poszkodowanym.

    0
  • #15 24 Cze 2004 21:05
    ankuch
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Też mam zakład samochodowy. Sam nie miałem takiego przypadku, ale znam takowe od kolegów z branży.
    Nie masz najmniejszego prawa dysponować czyimś mieniem.
    Nie wierzę, że nie znajdzie się jakiś spadkobierca. Ten z kolei musi zakładać sprawę w sądzie, zwykle się to nie opłaca i auto gnije. Jaka jest procedura całkowitej kasacji to faktycznie musisz zasięgnąć rady prawnika.
    Możesz natomiast (jeśli wiesz, że nikt się nie zgłosi) sam korzystać z tego auta. Mając dowód rejestracyjny opłacasz ubezpieczenie i korzystasz do woli. Jak zajeździsz, wtedy się będziesz martwił co dalej z tym zrobić :wink:

    0
  • #16 24 Cze 2004 22:00
    berti1985
    Poziom 19  

    Z przeglądem nie było by problemu , Ale jak opłacić oc ?
    Tylko jest jedna rzecz. Auto jest na starych tablicach. Do kiedy moge na takich jeździć.Bo myślałem właśnie iśc z nim na przegląd i jeździć nim ale co z OC
    Pozdrawiam
    Bartek
    Dodam jeszcze raz że sam dowód mam . Ale nie mam kartki z oc i nie wiem gdzie go facet opłacał aby wyszło oc taniej?Jak to sprawdzić??

    0
  • #17 25 Cze 2004 15:58
    bolek
    Specjalista - oświetlenie sceniczne

    a kto z rodziny tego goscia wie, że to auto jest u ciebie?... jak możesz nim sam jeżdzić to równie dobrze opchnąć...

    0
  • #18 25 Cze 2004 19:21
    berti1985
    Poziom 19  

    Tyle że ja myślałem sobie go opłacić na tego gościa i nim jeżdzić. W dowodzie jest jeszcze jeden wpis na rejestracje. A jedeną osobą ltóra wie o tym samochodzie jest jego syn, który powiedział że nie chce widzieś ani mies swojego ojca samochodu. A samochód jest w bardzo dobrym stanie .Tylko właśnie nie wiem jak dowiedziec się gdzie ten facet płacił OC. Bo jakbym wiedział to bym mniej zapłcił za to. A samochodem jakby to było możliwe to bym rok pojeżdził .
    Pozdrawiam
    Bartek

    0
  • #19 19 Lip 2004 12:06
    benji31
    Poziom 11  

    w stosunku do własciciela auta masz prawo zastawu na rzeczy ruchomej ... podstawą jest roszczenie o zapłatę kwoty należnej za naprawę ... po upływie 3 lat mozna by zwrócic sie do sądu o potwierdzenie w postepowaniu nieprocesowym nabycia samochodu przez zasiedzenie ... co prawda jezeli ktos podniesie zarzut że posiadanie było w złej wierze to zasiedzenie nie moze miec miejsca jednak przy odrobinie szczesci i starań powinno sie udac. to było posiadanie zależne ale przestało takim byc kiedy nie odebrał w terminie auta.
    Nie słuchaj tych co mówia że nie mozesz rozporzadzac cudzą własnością :) nie maja pojecia co gadają ...
    prawo nie znosi próżni ... jezeli nie ma właściciela to przysluguje ci prawo posiadacza...
    na twoim miejscu dokonałbym realnej (tzn nieprzesadzonej zbytnio) wyceny samochodu, naprawy, czasu przechowywania jezeli nie masz cennika to przez analogie do parkingu płatnego ... znaleźć spadkobiercę i przedstawic mu wyliczenie ... odebrac ci nie moze bez rozliczenia sie ponieważ przysługuje ci roszczenie negatoryjne posiadacza rzeczy nawet przeciwko włascicielowi ... moze tylko sadownie odzyskac auto po rozliczeniu sie z tobą ... jezeli nie ma spadkobiercy to trudniejsza sprawa ... wtedy albo zasiedzenie ale to dopiero po 3 latach od daty kiedy miał auto odebrac ... ale to taka moja interpretacja moze poźniej o miesiac... popytam to dam ci znac ... napisz wiecej szczegółów czy był spadek jakis , czy ktos dziedziczył, czy było co dziedziczyc bo moze podjeła spadek jedn samorzad terytor to do nich bys sie zgłosił ... i tak dalej :)
    pozdrawiam

    0
  • #20 21 Sty 2005 17:20
    berti1985
    Poziom 19  

    Witam pop długiej przerwie
    Czy ktos mi realnie wytłumaczy relnie co mam zrobić z tym samochodem.
    Otóz po ty wszystkim dowiadywałem się o spatkoberce . Facet miał jednego syn a jeszcze . Ale on przyjeżdza do na naprawiać samochód i mówił że nie chce tego auta i miec go na oczy ponieważ zawsze był w kłótni był z ojcem i że go nie chce.

    Co mam z nim zrobić by go legalnie jakoś się go pozbyć odzyskując za niego pieniądze za robote jaką przy nim robiłem??

    Prosze o wasze opinie

    Pozdro
    Bartek

    0
  • #21 22 Sty 2005 11:50
    techrys
    Poziom 28  

    Ludzie, komplikujecie rzeczy proste ocierając się o przestępstwo.
    Robisz tak: wyceniasz naprawę auta, wyceniasz koszty utrzymania na placu wg średnich cen parkingowych w Twoim mieście, doliczasz co tam jeszcze przyjdzie do głowy (byleby bez przesady). Sumujesz. Wychodzi Ci, ile spadkobierca musi zapłacić aby autko dostać z powrotem. Według kodeksu cywilnego masz prawo zatrzymać przedmiot do czasu uregulowania wszystkich należności. Z tymi wyliczeniami idziesz do spadkobierców, przedstawiasz wyliczenia. Oni płacą lub nie. Jeśli płacą, sprawa załatwiona. Jeśli nie płacą, przedstawiasz im propozycję, że w zamian za anulowanie roszczenia przejmujesz autko, ewentualnie możesz dorzucić parę groszy od siebie jak przy kupnie autka. Spisujecie umowę i po sprawie. Jeśli nie płacą i nie chcą sprzedać autka, idziesz do sądu. Sąd umieszcza ogłoszenie w prasie ogólnopolskiej z wezwaniem do ujawnienia się ewentualnych spadkobierców i dalej następuje normalna procedura sądowa.
    Gorąco polecam lekturę kodeksu cywilnego - jest naprawdę ciekawa. Sam prowadzę firmę, i lektura kodeksów bardzo ułatwiła mi życie.

    0
  • #22 22 Sty 2005 19:51
    benji31
    Poziom 11  

    niemal to samo napisałem mu na maila ale jak widac koles szuka kogoś kto za niego to zrobi ... koniecznie za free lub "dzieki stary"
    opisałem sie jak głupi chociaż nie miałem czasu a ten zlał to i dalej morduje temat ... mam nauczkę ...

    żegnam "ozięble" :)

    niech moc będzie z tobą gościu

    0
  • #23 24 Sty 2005 17:44
    berti1985
    Poziom 19  

    Witam
    Ja oczywiście nie drąże tematu dalej bo już za dużo wiem
    Oczywiście ja się odwdziencze jak sie pozbęde kłopotu
    Bendzi oczywiście tzreba sobie pomagać benji. Ale nie ma co odrazu z takim tekstem.I doceniam twoja porade . Ale na forum napisałem po pewnym czasie później od napisania do ciebie wiadomości

    Pozdro
    Bartek

    0
  • Pomocny post
    #24 24 Sty 2005 21:05
    benji31
    Poziom 11  

    i tak jestem zły ...

    Dodano po 12 [minuty]:

    jak jestes z Sosnowca to mam do ciebie niedaleko z tym moich mysłowic ... daj znac na maila jak by co...

    0
  • #26 25 Sty 2005 09:17
    berti1985
    Poziom 19  

    Benji a tak zapytam . Kim jesteś z zawodu ?
    Nie ma coi się zlościć .
    Nic sie nie martw . dogadamy się co do tego.
    Jesteś z centrum czy gdzieś dalej ??

    Bartek

    Aha i jeszcze do siegiera

    A co zrobić jak jeden z nich jest niepelni władz umysłowych a jest wpisany w dowodzie jako współwłaściciel. I nie mam do niego dostępu a nie mieszka w sosnowcu już??Czy jest to duzym utrudnieniem??

    0
TME logo Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
TME Logo