Dzień dobry, jutro muszę dojechać do Łodzi (ok120km) dzisiaj podczas powrotu, samochód przy ok 80km (trochę skakał na podbojach), nagle dostał objawy jakby brakowało paliwa, przerywał i zgasł. Myślałem że pływak się zawiesił (pokazywał, paliwa na ok 50km) zadzwoniłem by przywieźli trochę paliwa. Po wlaniu zaskoczył o dziwo od razu. Jednak przed stacja na wybojach znowu mi zgasł i tam już się musiałem doturlać. Po nalaniu paliwa trochę go pomęczyłem ale odpalił.
W domu otworzyłem maskę i znalazłem jeden wolny przewód nigdzie nie podpięty z kawałkiem plastiku w środku. Przewód odchodzi (poszukałem tej części na allegro) od siłownika podciśnienia (1) a koniec chyba jest pokazany na zdjęciu oznaczony 2 (ma punkt tak jakby coś się ułamało). Prosiłbym o radę jak to się nazywa i czy na pewno ten przewód tam dochodzi.
I czy te objawy z tym się wiążą. Jeśli ma to znaczenie to powiem że miałem wymienianą uszczelkę pod głowicą.
Pozdrawiam, i z góry dziękuję za pomoc.

W domu otworzyłem maskę i znalazłem jeden wolny przewód nigdzie nie podpięty z kawałkiem plastiku w środku. Przewód odchodzi (poszukałem tej części na allegro) od siłownika podciśnienia (1) a koniec chyba jest pokazany na zdjęciu oznaczony 2 (ma punkt tak jakby coś się ułamało). Prosiłbym o radę jak to się nazywa i czy na pewno ten przewód tam dochodzi.
I czy te objawy z tym się wiążą. Jeśli ma to znaczenie to powiem że miałem wymienianą uszczelkę pod głowicą.
Pozdrawiam, i z góry dziękuję za pomoc.