Witam. Sprawa jak w tytule. Wczoraj podczas jazdy podczas przyspieszania moje audi a4 1.6 benzyna zaczęło szarpać, tracić moc, potem zgasło. Zjechałem na pobocze. Samochód zapala, pracuje na jałowym biegu (równiutko, bez stuków itp.,przez kilka minut, potem gaśnie), ale gaśnie natychmiast przy próbie dodania gazu. Udało mi sięgo sholować na jałowym (działa wspomaganie) ale przy hamowaniu obroty "falują" poniżej 900 i w końcu przy dłuższym wciśnięciu hamulca silnik gaśnie. Pompę paliwa słychać po przekręceniu kluczyka więc jakoś tam działa... Odłączenie "-" akumulatora na kilka minut nic nie dało... Czy ktoś miał podobne "doświadczenia". Nie zdażyło mi się to w wielu innych autach, które miałem i nie mam pomysłu na rozwiązanie.