Witam. Postawiłem swoją astre na 3godz i nie zapaliła do tej pory wszystko było ok, kręciłem kręciłem i nic dałem sobie spokuj... następnego dnia ranopodchodze do niej a sprubuje i zapaliła od tyku po czym zgasła odpaliła znowu i dopuki trzymałem ją na obrotach chodziła jak zawsze zdjąłem noge z gazu i zgasła i juz nie zapaliła. Postanowiłem ją troche pociągać 3 km i nic nawet nie drgnęła... zaciągnąłem ją na podwórko i odpaliła z kluczyka, ale tym razem odrazu noga na gaz i pare kilometrów przejechałem chodziła tak jak trzeba jakby nic jej nie było, przyjechałem zgasiłem i dopaliła i tak kilka razy, myśle naprawiona:D poszedłem sie żonie pochwalić przychodzimy ja do zapalenia i dalej to samo ani drgnie. Przyjechał kolega podpiął kompa i wyskoczyły dwa błędy P0370 i P0251, po skasowaniu autko nie zapaliło i błędy juz sie nie pojawiły, kolega powiedziła ze jest jeszcze błąd o nr. 17 ale nie za bardzo wie co to za błąd. Wiec co teraz robić??? wyciągnąć ten sterownik z tyłu silnika i lutować czy od razu do warsztatu? a może jest jeszcze jakaś inna alternatywa??
Z góry dzięki za pomoc...
Z góry dzięki za pomoc...