Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
PLC Fatek
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Metoda żelazkowa - spalona płytka

mcy 23 Cze 2004 08:43 3342 10
  • #1 23 Cze 2004 08:43
    mcy
    Poziom 15  

    Cześć forumowicze

    Chciałem się podzilić moimi "doświadczeniami" przy wykonywaniu płytek metodą żelezkową. Wybrałem tą metodę, gdyż w założeniu miała być najszybsza przy zadowalającej dla mnie jakości wykonania ścieżek.
    Zacznę od początku. Miałem stare żelazko (bez obudowy). Zrobiłem obudowę z paździerza. Żelezko osadziłem na silikonie termoodpornym (300C), zrobiłem termoregulator na LM358 oraz KTY-85-130 (niski koszt ok. 12PLN) . Zadowolony z siebie ściągnąłem opis technologii z www.eloy.z.pl i przystąpiłem do testów. Największe problemy w wyskalowaniem temperatury. Myślę sobie - spróbuję według noty katalogowej. Drugi KTY przypiąłem do multimetru i testuję swoje wspaniałe :? urządzenie. Dla 160C powinno być około 1407 ohm. Dla pokojowej 607. Ok super!!! zadowolony zaznaczyłem pisakiem na potencjometrze punkt dla 160C, wziąłem płtytkę ,położyłam na żelazku, wyszedłem do kuchni wracam i co ? smród, dym i wrzeszcząca żona.

    Zdążyłem sciągnąć wafelek który pozostał ze spalonej płytki pootwierać okna i zastanawiać się nad tym co się stało. Dlaczego pomiar z drugiego KTY odpowiadał danym w nocie katalogowej, a w rzeczywistości temperatura była inna? I przy jakiej temperaturze topi się laminat?

    W każdym razie ten dzień testów zakończył się dla mnie późno, gdyż mysiałem wyczyścić swoje wspaniałe :( urządznie z resztek wytopionej żywicy w oparach rozpuszczalnika.

    Przypuszczam że pomiar dla wyższych temperatur na multimetrze mógł być obarczony błędem, gdyż producent zaleca dla 200C prąd ok 2mA
    Nie wiem jaki ma multimetr. Nie pomyliłem się polaryzacji bo sprawdzałem 2 razy.

    PS
    Byłem zoskoczony jak dużą pojemność cieplną ma żelazko, histerezę ustawiłem (a w zasadzie wg. noty i pomiarów ustaliłem na ok. 8C)

    Pozdrawiam forumowiczów i niech żyją eksperymenty!

    0 10
  • ambtechnic
  • #2 23 Cze 2004 09:06
    gmp
    Poziom 19  

    W takim razie twoj termoregulator nie dzilala dobrze, albo kontakt czujnika z plyta zelazka jest nieodpowiedni. Nie wiem po co kombinujesz, zupelnie dobrze spisuje sie regulator z zelazka ustawiony miedzy 2 a 3. Metoda ta jest naprawde dobra (najlepsza jest ta na wacik) pod warunkiem ze masz dobry wydruk z drukarki.

    0
  • #3 23 Cze 2004 09:39
    obi997
    Poziom 27  

    Dokładnie tak jak powiedział kolega gmp wystarczy żelazko ze swoim regulatorem ustawionym tak w olokicy zakresu *** i płytki wychodzą bardzo ładne. Ja osobiście używam chyba już 15 letniego żelazka z bimetalicznym regulatorem ustawionym w okolicy *** i zrobiłem na nim znaczną ilość płytek. wydruk robię na laserze HP 4200 i papierze kredowym z kolorowych gazet. Na 90% wszystkie płytki wychodzą mi już przy pierwszym prasowaniu. Osobiście więc polecam stare żelazko z fabrycznym regulatorem i po sprawie.

    0
  • #4 23 Cze 2004 10:08
    mcy
    Poziom 15  

    Metada dobra.

    Termoregulator działa ok.
    Czujniki, zarówno ten od termoregulatora, jak i drugi przypięty do miernika wsadziłem do silikonu termoprzewodzącego i umocowałem w płycie żelazka. (jeden na stałe drugi tymczasowo)

    Dlaczego nie stosowałem oryginalnego czujnika z żelazka? bo go nie miałem. Jak wspomniałem dysponowałem tylko płytą grzejną starego żelazka bez obudowy i termoregulatora. Dobre i to. Dlatego nie miałem jak odnieść się do skali "kropkowej" między 2 a 3 kropki.

    Pozdrawiam

    0
  • ambtechnic
  • #5 25 Cze 2004 15:16
    mcy
    Poziom 15  

    Po kilku próbach dobrałem właściwą temperaturę i odkryłem sposób pozbycia się resztek papieru kredowego z płyki.
    Mianowicie należy odmoczyć płytkę w wodzie, ściągnąć warstwy papieru, a resztki potraktować wodą pod ciśnieniem. Ja użyłem do tego celu węża od przysznica zatkaniego palcem i letniej wody. Płytkę należy ustawić pod kątem do strumienia wody. Wymywanie resztek papieru trwało ok. 1 minuty. Zostały mi może ze 2 mostki między ścieżkami z kredy. Sposób jest o wiele mniej pracochłonny niż czyszczenie ścieżek palcem lub szmatką. Jedyna wada jest taka, że jak się nastawi płykę pod nieodpowiednim kątem, to po chwili mokra jest cała łazienka oraz osoba wykonująca tą czynność (czasami inni domownicy). Nie próbowałem jeszcze KRETA. CZy ktoś wykonywał próby z kretem?

    Pozdrawiam forumowiczów

    0
  • #6 25 Cze 2004 15:28
    Bielsky
    Poziom 20  

    Nie słyszałem o używaniu kreta. Ale pomysł jest ciekawy. Papier zmiękczy na pewno, tylko pytanie co na to toner.... Aż mnie świerzbi żeby dziś wieczorem odpalić żelazko.....

    0
  • #7 25 Cze 2004 15:58
    mcy
    Poziom 15  

    Uważaj bo z czyszczeniem wodą wiąże się jedna wada. Jak za słabo jest dociśnięty toner, to przy silnym strumieniu potrafi odpaść. Z durugiej strony lepiej, żeby dopadł przy wymywaniu niż przy trawieniu.

    0
  • #8 25 Cze 2004 16:02
    panterka
    Poziom 20  

    Jeśli płytka była czysta i toner się dobrze przyczepił to woda na niego wogle nie działa. A patent z wodą to nie jest żadna nowość.

    0
  • #9 25 Cze 2004 19:36
    boniu
    Poziom 10  

    a ja nie znam tej metody może by mi ktoś objasnił jak to się robi

    0
  • #10 25 Cze 2004 19:38
    Bielsky
    Poziom 20  

    Zapytaj przycisku "szukaj". On ma więcej cierpliwości od nas wszystkich razem wziętych.
    Jest to jeden z bumerangowych tematów. Zadaj pytanie o termotransfer albo metodę żelazkową albo o papier kredowy.

    0
  • #11 25 Cze 2004 20:28
    boniu
    Poziom 10  

    A dzieki za podpowiedz,może mi sie uda

    0