Ja się zastanawiam skąd u kolegi w ogóle pomysł na to aby tak projektować układ, żeby piny wyjściowe mogły kiedykolwiek programowo być zwarte i jednocześnie aby ich stany logiczne mogły być różne.
Toż to zawsze będzie zgubne założenie - a liczenie na to, że układ ileś tam czasu wytrzyma na takim zwarciu jest trochę bez sensu. Zawsze lepiej w jakikolwiek sposób (diody, rezystory itp) je odseparować żeby nie dopuszczać nawet do przypadkowych zwarć.
Tak jak pisał kolega powyżej jeśli mają mieć zawsze ten sam stan logiczny to można - tylko czym to może być uzasadnione jeśli chodzi o projekt??? Gdyby to były wyjścia typu otwarty kolektor itp - to wiadomo - nie byłoby sprawy
tymczasem nawet zakładając , że te same piny zawsze miałyby te same stany logiczne to ja i tak jakoś (w zależności od potrzeb) bym je zabezpieczył chociaż diodami.
Zauważ, że jeśli będzie takie zwarcie nawet chwilowe z powodu jakiegoś błędu w programie (to od razu nie usmaży się procek) .... ale za to trzeba będzie się liczyć z tym, że na pewno będzie trzeba dać odpowiednio większy elektrolit przy nogach zasilania - bo napięcie będzie w tych momentach krótkotrwałych zwarć poszarpane tak jak wtedy gdy obciąża się wyjścia na maxa.
Sam ze swojej praktyki mogę potwierdzić, że podanie stanu niskiego na wyjście portu, który przypadkowo bezpośrednio podłączony jest do VCC - poskutkuje co najmniej usmażeniem się tego portu w procku (kiedyś zrobiłem mały błąd podczas projektowania płytki i coś nie działało) szybko okazało się, że to z powodu ścieżki zasilania, która niechcąco biegła sobie poprzez pad pinu procka - było to akurat wyjście TxD. Niestety - po przywróceniu ścieżek do porządku - wszystko ładnie ruszyło poza tym, że już nigdy nie można było nic wytransmitować przez RS232
kiedyś dawniej w innym podobnym przypadku - miałem na dłużej - ok kilka minut zwarte nieodpowiednio chyba ze 3 piny procka ATtiny2313.... procek ruszał - zaczynał coś tam robić ale się nagrzewał co nieco za mocno. Szybko go wyłączyłem - sprawdziłem jeszcze raz na szybko i znowu nie zauważyłem tego zwarcia (gdzieś dalej na płytce) - no i po włączeniu na kilka chwil dłużej - procek odszedł do krainy wiecznych łowów. Dopiero po sekcji zwłok - zobaczyłem te 3 zwarcia
więc nie ma co liczyć na drapane - że może się nic przez chwilę nie stanie