Witam. Moje pytanie dotyczy zagadnienia stabilności systemów ze sprzężeniem zwrotnym.
Istnieje kilka kryteriów stabilności systemu:
1) Pierwsze mówi o tym, że jeśli bieguny systemu ( miejsca zerowe transmitancji zamkniętej pętli układu ) znajdują się w prawej półpłaszczyźnie zmiennej "s" to taki system będzie niestabilny.
2) Z charakterystyk częstotliwościowych - niestabilny będzie system. dla którego wzmocnienie w punkcie, gdzie przesunięcie fazy osiąga 180 stopni będzie równe 1 ( 0 dB).
No i teraz sedno pytania. Wyobrazmy sobie system o transmitancji ( w zamkniętej pętli) G(S)=K/(sRC-1). Wg pierwszego kryterium, po przyrównaniu mianownika do zera otrzymuje się biegun s=1/RC. Biegun taki dla dodatnich wartości R oraz C znajduje się w prawej półpłaszczyźnie i sugeruje niestabilność. Jednocześnie wg drugiego kryterium, wykreślając charakterystykę fazową, widać, że przesunięcie fazowe będzie nie większe niż 90 stopni wykluczając możliwość wystąpienia niestabilności. Może mi ktoś wyjaśnić w którym momencie popełniam błąd w rozumowaniu ?
Istnieje kilka kryteriów stabilności systemu:
1) Pierwsze mówi o tym, że jeśli bieguny systemu ( miejsca zerowe transmitancji zamkniętej pętli układu ) znajdują się w prawej półpłaszczyźnie zmiennej "s" to taki system będzie niestabilny.
2) Z charakterystyk częstotliwościowych - niestabilny będzie system. dla którego wzmocnienie w punkcie, gdzie przesunięcie fazy osiąga 180 stopni będzie równe 1 ( 0 dB).
No i teraz sedno pytania. Wyobrazmy sobie system o transmitancji ( w zamkniętej pętli) G(S)=K/(sRC-1). Wg pierwszego kryterium, po przyrównaniu mianownika do zera otrzymuje się biegun s=1/RC. Biegun taki dla dodatnich wartości R oraz C znajduje się w prawej półpłaszczyźnie i sugeruje niestabilność. Jednocześnie wg drugiego kryterium, wykreślając charakterystykę fazową, widać, że przesunięcie fazowe będzie nie większe niż 90 stopni wykluczając możliwość wystąpienia niestabilności. Może mi ktoś wyjaśnić w którym momencie popełniam błąd w rozumowaniu ?