Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533

meteor77 24 Mar 2010 19:48 242073 405
Ochrona Domu
  • #121
    elek555
    Level 37  
    meteor77 -nie bierz mnie pod włos, bo komentujemy tu przedstawioną przez Ciebie konstrukcję. Jestem notorycznym nygusem i jak miś koala nie zrobię nawet kawałek więcej niż w konkretnych warunkach niezbędne. Prostota i uniwersalność za mocno się gryzą. Osobiście robię prosto z n mosfetem w torze masy +TL431+1pnp (jak bozia przykazała bez rezystora pomiarowego) -ale to nie mój artykuł więc "nie czuję powołania do objawiania". W torze (+) zastosowałbym więc p mosfeta, 431 i npn. Nie dzielisz się ze mną kasą ze sprzedaży więc tyle ma Ci wystarczyć. Pzdr
  • Ochrona Domu
  • #122
    meteor77
    Level 16  
    Witam!
    Mam bardzo mało czasu i bardzo mało mogę ludziom pomagać, np. na Elektrodzie. Nasi najlepsi profesjonaliści mają bardzo dużo czasu i chęci do pomocy o czym świadczy liczba napisanych przez nich postów sięgająca wielu tysięcy, gdzie bardzo chętnie i wylewnie dzielą się z nami, skromnymi składaczami, swoją wiedzą, pomysłami, udzielają cennych wskazówek i porad, oraz naprowadzają błądzących na prawidłowe rozwiązania problemów elektronicznych. Mimo to podobnie jak ja, twierdzą, że mają mało czasu. Zadziwiające, prawda?! Ma tu na myśli zarówno kolegę Motronic na którego odpowiedź z niecierpliwością wszyscy czekamy, kolegę elek555, również kolegę Dar.El i innych niewymienionych z powodu braku miejsca, z wieloma tysiącami postów na koncie.

    Próbowałem w tym temacie pokazać kolegom przykładowe rozwiązanie zasilacza laboratoryjnego SN1533 mojej konstrukcji. Oczywiście, zdaję sobie sprawę, że nasi najlepsi profesjonaliści mają o kilka klas lepsze rozwiązania, prostsze i bardziej wyrafinowane. Problem w mojej ocenie polega na tym, że o ile do krytykowania jest wielu chętnych, to do ujawnienia swoich rozwiązań nieliczni mają odwagę, bo zawsze istnieje ryzyko surowej i ostrej oceny przez innych kolegów. Mało tego, Ci, którzy pokazują nam tu swoje projekty, to niedoświadczeni, początkujący na Elektrodzie, z mniej niż 150 postami! Do tego należy dodać ryzyko oskarżenia o plagiat, bo wystarczy użyć podobnych elementów - przy konstrukcjach z kilkudziesięciu elementami nie trudno o przypadkowe podobieństwo lub zastosowanie podobnych rozwiązań układowych.

    Ujawnienie dla innych użytkowników portalu Elektroda fajnych rozwiązań naszych najlepszych profesjonalistów jest jak najbardziej korzystne dla wszystkich zainteresowanych. W końcu polacy nie gęśi i swój język mają, polacy nie są też tumanami i własne opracowania mają! (i nie muszą korzystać z oklepanych i przestarzałych konstrukcji z electronics-lab). Dla mnie osobiście korzyść będzie prawie żadna, bo mam naprawdę sporo zasilaczy i następny nie jest mi potrzebny, zyskam tylko satysfakcję.

    Podając bez punktów gotowe moje rozwiązania np. w postaci schematów, nie zarabiam na nich żadnych punktów na Elektrodzie ani nigdzie indziej. Pieniędzy również nie. Zysk więc ze sprzedaży jest zerowy bo nie ma produktu do sprzedaży i to raczej rozdawnictwo gratis ciekawych dokumentacji. Także tranzystory wysyłam kolegom gratis, tym, którzy zgłaszają się na mojego maila (te MOSFETY z kanałem P, na dzień dzisiejszy mam 18 zgłoszeń i zachęcam niezdecydowanych. Wystarczy podać mi swój adres!).

    Zyski ze sprzedaży będą, jak twórca danego rozwiązania wdroży je do produkcji i zacznie sprzedawać. Ja nie mam zamiaru kopiować żadnego rozwiązania kolegi elek555 i go sprzedawać bo to i plagiat i świństwo i dla mnie obraza, bo stać mnie na własne opracowania!

    Szkoda wiec, że pod pretekstem "Nie dzielisz się ze mną kasą ze sprzedaży więc tyle ma Ci wystarczyć" najlepsze opracowania nie ujrzą światła dziennego na Forum Elektrody, ze szkodą dla tysięcy zainteresowanych, obojętnie czy tu, w tym temacie, czy w nowym temacie kolegi elek555. Może jednak kolega elek555 przemyśli swoje stanowisko w tej sprawie i je zmieni dla dobra użytkowników Elektrody na pozytywne, oczywiście w nowym temacie?! Bardzo proszę!



    Pozdrawiam!
    Bartłomiej Okoński



    P.S. 1 Przeglądając wszystkie zaprezentowane na Elektrodzie zasilacze z przerażeniem odkryłem, że żaden nie został przetestowany pod kątem stabilności pracy za pomocą dynamicznego aktywnego obciążenia - podstawowego testu każdego typu zasilacza. Jak to możliwe, żeby nikt nie zwrócił na to uwagi? Dlaczego nie ma tu, na Elektrodzie, żadnych opisów tych, w sumie prostych testerów?

    P.S. 2 To nie do uwierzenia, ale nie znalazłem nigdzie na Elektrodzie opisu pomiaru tłumienia tętnień, jednego z najbardziej podstawowych testów każdego zasilacza. Musiałem się pomylić.

    Proszę o linki "prostujące" moje wnioski.

    Moderated By Artur k.:

    Inżynier konstruktor powinien sam zaprojektować swój układ, a nie posiłkować się rozwiązaniami innych. Jakakolwiek roszczeniowa postawa wobec użytkowników forum nie będzie akceptowana. Za następny taki post udzielę ostrzeżenia.

  • #123
    ciapciok
    Level 20  
    @meteor77

    Chcę wykonać zasilacz SN1534, potrzebuję kilku rad. Zastosuję transformator TS120/13, który ma dwa uzwojenia 25,6V/2,2A. Zastosuje prostownik dwupołówkowy z dzielonym uzwojeniem wtórnym. Jako diody prostownicze chcę zastosować podwójną diodę S12KC20.

    Jedyny mosfet z kanałem P jaki znalazłem w domowych zapasach to IRF9540, parametry takie same oprócz Rds(on), który wynosi 0,117Ohm. Nada się?

    Jako tranzystory mocy dam cztery sztuki 2N3055, R11 2Ohm.

    Czy wartość R5 jest krytyczna? Przy 0R1 będę miał 0,1V na amper i będzie mi łatwiej mierzyć miernikiem.

    Pozdrawiam
  • #124
    Faces
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Witam.
    meteor77 wrote:
    P.S. 2 To nie do uwierzenia, ale nie znalazłem nigdzie na Elektrodzie opisu pomiaru tłumienia tętnień, jednego z najbardziej podstawowych testów każdego zasilacza. Musiałem się pomylić.


    Słabo kolega szukał.

    Faces wrote:
    Zrobiłem pomiar tętnień napięcia na wyjściu:
    - przy napięciu 5V (1.25A), tętnienia na poziomie 3mV
    - do napięcia 7.4V tętnienia na poziomie 3mV
    - 9V (2.25A) tętnienia na poziomie 200mV
    - 10V (2.5A) tętnienia na poziomie 1.5V
    - 10.5V (2.62A) tętnienia na poziomie 3V


    Z tematu: Zasilacz warsztatowy 0-30V / 2mA-3A
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=4746214#4746214

    PS Obciążenie rezystancyjne.
  • Ochrona Domu
  • #125
    meteor77
    Level 16  
    Witam!
    Doskonała i szybka riposta! Nie o to jednak chodzi!
    Tętnienia to sprawa względna. Ja nie szukałem wyników pomiarów tętnień, bo ten wynik jest niemiarodajny. Ja szukałem pomiaru tłumienia tętnień. W danych technicznych (np. w notach .pdf) jest podawany współczynnik tłumienia tętnień, wyrażony w dB. To typowy parametr, charakterystyczny dla danego typu stabilizatora. Nie zależy od np. wielkości baterii elektrolitów na wejściu! I tego nie znalazłem na Elektrodzie. Znalazłem za to na Elektrodzie bardzo ładne zasilacze, których stabilizatory mają bardzo małe, bliskie jedności współczynnik tłumienia tętnień czyli wcale tego nie robią! Co ciekawsze, nikt tego nie zauważył! Jak to jest możliwe?

    Zastrzegam, że w związku z tym nie mam żadnych zastrzeżeń ani roszczeń do portalu Elektroda ani żadnego jego użytkownika! To obłęd, jak jakiś moderator robi mi takie zarzuty! To, co tu się dzieje to zwykła dyskusja na tematy techniczne. Chyba można jeszcze zadawać pytania, mieć małe prośby do kogoś, udzielać odpowiedzi i wyjaśnień, używać argumentów w celu uzasadnienia swojego poglądu. Nikt nie musi odpowiadać! Przymusu nie ma. Jeżeli przy okazji ktoś czegoś się nauczy, pozna, podzieli wiedzą itd. to komu to szkodzi? Nikogo nie zmuszam do zgadzania się z moim zdaniem. Zdecydowana większość się nie zgadza, co tylko czyni dyskusję ciekawszą i bardziej kształcącą. Z łatwością można wykazać mi brak racji przy pomocy argumentów technicznych lub np. linków. Nie mam monopolu na wiedzę, rację, nieomylność. Bardzo często popełniam błędy. Wiele razy mi je pokazano i za to jestem wdzięczny, bo mogę je poprawić. Nie robię niczego anonimowo. Jeżeli ktoś z kolegów czuje się obrażony to proszę o informację kogo, czym obraziłem. Niezwłocznie przeproszę pokrzywdzonego.
    Quote:
    Inżynier konstruktor powinien sam zaprojektować swój układ, a nie posiłkować się rozwiązaniami innych.
    .
    To jest raczej w większości przypadków pobożne życzenie. Mimo to ja samodzielnie projektuję swoje układy. Mam własne, oryginalne rozwiązania. Udostępniam na Elektrodzie trochę z mojej dokumentacji i jeżeli ktoś uważa, że posiłkowałem się jego rozwiązaniami w tej dokumentacji to proszę o informację. W przeciwnym wypadku należą mi się od moderatora przeprosiny bo takie zarzuty nie są stosowne wobec mojej osoby z powodu ich ewidentnej bezzasadności!

    Pozdrawiam!
    Bartłomiej Okoński

    P.S. Obciążenie rezystancyjne jest bardzo przydatne w niektórych przypadkach, np. do pomiaru spadku napięcia (w mV) po obciążeniem, łatwo wtedy po uwzględnieniu wartości prądu (w A) policzyć rezystancję wewnętrzną zasilacza (w mΩ). Także do długotrwałego obciążenia w celu analizy zmian termicznych i ich wpływu na pracę zasilacza.
  • #126
    Faces
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Wracamy do tematu. W przeciwnym razie go zamykam, proszę o konstruktywną polemikę. Kolegę Bartłomieja proszę o nie pisanie już tekstów typu: "Zastrzegam, że w związku z tym nie mam żadnych zastrzeżeń ani roszczeń do portalu Elektroda ani żadnego jego użytkownika!"
    Kolega ładnie to wyjaśnił i mam nadzieję, że kto będzie chciał to przeczyta i zrozumie. A jeżeli już kolega chce prowadzić rozmowę z jakimś moderatorem to zapraszam na PW. Tym czasem warto chyba odpowiedzieć koledze ciapciok tak aby normalnie kontynuować temat. Tutaj regulamin też obowiązuje.
  • #127
    meteor77
    Level 16  
    Witam!
    Quote:
    Chcę wykonać zasilacz SN1534, potrzebuję kilku rad. Zastosuję transformator TS120/13, który ma dwa uzwojenia 25,6V/2,2A. Zastosuje prostownik dwupołówkowy z dzielonym uzwojeniem wtórnym. Jako diody prostownicze chcę zastosować podwójną diodę S12KC20.

    Transformator nadaje się. Taki rodzaj prostownika, z wykorzystaniem dwóch uzwojeń i odczepu w środku, można zastosować. Diody mają 12A przy max 200V a więc znakomicie się nadają. Nie polecam w takiej konfiguracji diod Schottky'ego.


    Quote:
    Jedyny mosfet z kanałem P jaki znalazłem w domowych zapasach to IRF9540, parametry takie same oprócz Rds(on), który wynosi 0,117Ohm. Nada się?

    Tak! IDEALNIE!

    Quote:
    Jako tranzystory mocy dam cztery sztuki 2N3055, R11 2Ohm

    Teoretycznie wszystko ok!, otwartą kwestią jest wielkość radiatora, wymuszone lub nie chłodzenie itp. problemy. R11 nie jest wartością krytyczną, może być nawet 10x większy. Zmniejszanie jego wartości zwiększa udział w przewodzeniu prądu wyjściowego prze MOSFET-a, co w efekcie powoduje zwiększone wydzielanie się ciepła w tym MOSFET-cie.


    Quote:
    Czy wartość R5 jest krytyczna? Przy 0R1 będę miał 0,1V na amper i będzie mi łatwiej mierzyć miernikiem.

    Ze względu na znaczne, niepotrzebne straty mocy, oraz fakt, że o ten spadek napięcia jest zmniejszane napięcie wyjściowe, stanowczo odradzam ten kierunek kombinowania. Do tego trzeba by uwzględnić dryft termiczny rezystora R5, a należy pamiętać, że dokonujemy na nim pomiaru i raczej chcemy, żeby był wiarygodny. Współczesne mierniki z łatwością mierzą w zakresie poniżej 200mV (np. ICL7106/ICL7107). Inne podejscie to wykorzystanie procesora z przetwornikiem A/C. Przykładowo wykorzystując procesor ATTINY26 firmy ATMEL z 10-cio bitowym przetwornikiem otrzymamy amperomierz o czułości na poziomie 150mV. Na zdjęciu jest praktyczny przykład wykorzystania ATTINY26 do budowy zespolonego miernika napięcia i prądu specjalnie dla potrzeb SN1533. Jest to jedna z wielu możliwych opcji okraszenia pracy zasilacza wskazaniami napięcia i prądu. Prościej podłączyć się już nie da - wystarczy wetknąć w gniazdo wtyk. Zielony wyświetlacz pokazuje napięcie, czerwony prąd. Moduł jest wyjątkowo mały, bardzo czytelny i elastyczny w użyciu, że względu na zagnieżdżenie w procesorze BIOS-u w którym ustawiamy przyciskiem widocznym na zdjęciu wymagane parametry pracy, zakresy, jednostki, ilość zer nie znaczących itp. Moduł wystaje o 10mm z pudełka od zapałek, na grubość mieszczą się tam dwa takie moduły. Mniejszego nie znam, ten zmieści się prawie wszędzie. Smaczku dodaje fakt, że układ miernika może być zasilany napięciem od 6 do 36V z poborem prądu rzędu 35mA i nie potrzebuje osobnego napięcia do zasilania. Do tego ma "Fuzzy Logic" do stabilizacji wyników pomiarów i technologię wektorowego wyboru podzakresów pomiarowych.

    [img]Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533 [/img]

    Pozdrawiam!
    Bartłomiej Okoński
  • #128
    ciapciok
    Level 20  
    Mam już prawie wszystkie części, oprócz diody BAT54C. Mogę zastosowac dowolną "szotki"?

    Zamiast rezystora 0R03 zastosuje 0R022 (10 sztuk 0R22/0,5W połączonych równolegle) i spadek napięcia jaki przyjmę to nie 150mV a 100mV, dzięki czemu zmniejsze stratę napięcia wyjściowego. R1 też dam inny. Czy mogę tak zrobić?

    Pozdrawiam
  • #129
    meteor77
    Level 16  
    Witam!
    Dioda BAT54C jest użyta w moim egzemplarzu SN1533. To optymalny element, ale nie krytyczny. Proponuję użyć zwykłej 1N4148 lub jakiejkolwiek krzemowej diody (np. 1N4007). Nie musi być to dioda Schottky'ego.


    Quote:
    Zamiast rezystora 0R03 zastosuje 0R022 (10 sztuk 0R22/0,5W połączonych równolegle) i spadek napięcia jaki przyjmę to nie 150mV a 100mV, dzięki czemu zmniejsze stratę napięcia wyjściowego. R1 też dam inny. Czy mogę tak zrobić?

    Rezystor pomiarowy dobieramy stosownie do:
    1. Czułości posiadanego przyrządu pomiarowego (amperomierza);
    2. Planowanego, maksymalnego prądu wyjściowego;

    Po prostym wyliczeniu wartości tego rezystora uwzględniamy napięcie na potencjometrze do regulacji prądu, aby zapewnić pokrycie pełnego zakresu regulacji na potencjometrze.
    Po wyliczeniu wartości rezystora pomiarowego R5 musimy sprawdzić, jaka, teoretycznie, maksymalna moc może się na nim wydzielić. Proponuję pomnożyć wynik przez 10 i właśnie takiej mocy zastosować rezystor.
    Zaproponowana przez kolegę wartość jest dobra a moc tego zespołu rezystorów doskonała (5W).
    R1 to najprostszy wariant zmniejszenia napięcia zasilania wzmaczniaczy operacyjnych i stabilizatora +5V. Każde rozwiązanie może być wzięte pod uwagę, jeśli zapewnia wytworzenie niezbędnego napięcia 18V - może być to wartość z przedziału od 8V do 28V.
    Jaki kolega planuje wykorzystać miernik?
    Pozdrawiam!
    Bartłomiej Okoński
  • #130
    ciapciok
    Level 20  
    Miernik ICL7107, zakres 200mV. Zastosuję wzmacniacz napięciowy na 741 lub 081, o wzmocnieniu 4,54. Wtedy przy prądzie jeden 1A na zespole rezystorów mam spadek 0,022V a po wzmoceniu jakieś 100mV. Miernik ma automatyczną zmianę podzakresu, przy napięciu większym niż 200mV zmieni zakres na 2V. W praktyce daje to zakres 2A i 20A.

    Sprawa chłodzenia, znalazłem taką obudowę w domowych zapasach.

    Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533

    Tranzystory chcę zamocować na tych radiatorach w kształcie "L". Będzie pasta i podkładki z miki. Z tyłu dwa wiatraki 80mm. Czy tak zamocowane tranzystory będą dobrze odprowadzać ciepło? W tej obudowie poprzednio był zamontowany zasilacz impulsowy, straty były mniejsze, więc tak zamocowane tranzystory miały sens. Maksymalną temperaturę na radiatorze "L" szacuję na 100°C, wtedy maksymalna moc strat wynosi 60W, co przy czterech sztukach daje 240W ;) Zakładam też, że na radiatorze "L" będzie większa temperatura niż na głównym. Zastosuję teże jakieś zabezpieczenie termiczne.

    Jako rezystory emiterowe chcę dać 0R1.

    Pozdrawiam
  • #131
    meteor77
    Level 16  
    Witam!
    Quote:
    Miernik ICL7107, zakres 200mV

    Miernik jest dobry, czułość też. ICL7107 może pracować z minimalnym spadkiem napięcia 200mV, można mu też zwiększyć czułość do nawet 100mV. Proponuję sprawdzić noty aplikacyjne tego układu dostępne pod linkiem:
    http://elenota.pl/search.php?szuk=ICL7107&man=--wszyscy--&ile=50&start=0

    Quote:
    Zastosuję wzmacniacz napięciowy na 741 lub 081, o wzmocnieniu 4,54. Wtedy przy prądzie jeden 1A na zespole rezystorów mam spadek 0,022V a po wzmoceniu jakieś 100mV.

    Stanowczo odradzam ten kierunek, dodanie wzmacniacza operacyjnego jest możliwe, ale do celów pomiarowych musi to być układ z małym napięciem niezrównoważenia, np. OP07. Dodatkowy wzmacniacz wprowadzi przesunięcie fazy, może to doprowadzić do wzbudzenia. Dokumentacja jest pod linkiem: http://elenota.pl/search.php?szuk=op07&man=--wszyscy--&ile=50&start=0

    Quote:
    Miernik ma automatyczną zmianę podzakresu, przy napięciu większym niż 200mV zmieni zakres na 2V. W praktyce daje to zakres 2A i 20A.


    Z tego co Pan pisze, chce Pan wykonać zasilacz z dwoma podzakresami prądowymi. W mojej ocenie jest to błąd, bo SN1533 ma zapewnioną płynną regulację prądu od 0 do np. 20A. Proponuję zamiast rozważań o dwóch zakresach prądowych skupić się na precyzyjnej regulacji, np. za pomocą potencjometru 10-cio obrotowego lub za pomocą enkodera i potencjometru cyfrowego. Ten ostatni sposób polecam. Mogę pokazać zdjęcia z przykładowymi rozwiązaniami. Jak Pan ma zamiar ten problem rozwiązać?

    Quote:
    Tranzystory chcę zamocować na tych radiatorach w kształcie "L". Będzie pasta i podkładki z miki. Z tyłu dwa wiatraki 80mm. Czy tak zamocowane tranzystory będą dobrze odprowadzać ciepło? W tej obudowie poprzednio był zamontowany zasilacz impulsowy, straty były mniejsze, więc tak zamocowane tranzystory miały sens. Maksymalną temperaturę na radiatorze "L" szacuję na 100°C, wtedy maksymalna moc strat wynosi 60W, co przy czterech sztukach daje 240W Zakładam też, że na radiatorze "L" będzie większa temperatura niż na głównym. Zastosuję teże jakieś zabezpieczenie termiczne.

    Jest prosta odpowiedź na Pana pytanie - proszę sprawdzić! Wystarczy po zamocowaniu tranzystorów przepuścić przez nie planowany prąd (20A) przy pełnym napięciu z baterii elektrolitów. Następnie należy kontrolować temperaturę. Jak nie przekroczy oczekiwanej to dobrze, jak przekroczy to źle. Czy poradzi Pan sobie z takim doraźnym wysterowaniem tranzystorów? Jak nie to umieszczę stosowny, prosty schemat.
    Zabezpieczenie termiczne przy zakładanej tak dużej mocy traconej to konieczność, najlepiej podwójne. Pierwszy stopień zabezpieczenia to prosty wyłącznik termiczny zamocowany na radiatorze w szereg ze sterowaniem tranzystorów mocy. Drugi poziom najlepiej programowy, np. z czujnika DALLAS DS18B20, za pomocą procesora, taką funkcję bezproblemowo realizuje ASC-525.
    Dokumentacja na: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1339226.html
    Po zaprogramowaniu temperatury blokowania zasilacza mamy jeszcze informację akustyczną i wyświetlanie bieżącej temperatury na wyświetlaczu.

    Quote:
    Jako rezystory emiterowe chcę dać 0R1.

    To dobra wartość. Lepsza będzie, jak zmniejszy ją Pan o połowę i miernikiem cęgowym sprawdzi czy przy maksymalnym prądzie, na każdy tranzystor przypada stosowny do ilości tranzystorów udział w tym prądzie. Wartości prądów powinny być identyczne +/-5%. Jak tak nie będzie, to proponuję zmienić tranzystory na lepsze. Może Pan też zrezygnować z aluminiowych elementów typu L z tranzystorami w obudowie TO-2 na rzecz innych tranzystorów, np. BD249C w obudowie TO-247, mocowanych bezpośrednio na płaskiej części radiatora. Im ich będzie więcej, tym lepiej, ale bez przesady. Moim zdaniem to lepszy pomysł, w obudowie będzie luźniej, a co do kosztów to wydatek nie jest wielki.

    Pozdrawiam!
    Bartłomiej Okoński

    P.S. Tranzystor MOSFET z kanałem N może zostać użyty w zasilaczu SN1533 w innym charakterze. Po uzupełnieniu piecioma więcej elementami (dwa tranzystory w tym jeden wspomniany wcześniej MOSFET N, dwa rezystory i jedna dioda) otrzymujemy prawie za darmo zasilacz, który automatycznie potrafi zamienić się w aktywne obciążenie, z prądem regulowanym potencjometrem do regulacji prądu, tym samym co regulujemy prąd wyjściowy. W mojej dokumentacji ma ten układ oznaczenie SN1538. Ponieważ jest to prosta sprawa, więc podam na Forum Elektrody wspomniany schemat za miesiąc. Ale wcześniej, proponuję mały konkurs: Dla pierwszej osoby, która tu na Forum przedstawi uzupełniony o te pieć elementów schemat SN1533 nagrodzę do wyboru ASC-516 (woltomierz z amperomierzem LED) lub ASC-525 (woltomierz i amperomierz LCD).
  • #132
    farrix
    Level 17  
    Ale po co robić zasilacz z aktywnym obciążeniem, nie uważa pan że to trochę bez sensu robić taki układ?
  • #133
    meteor77
    Level 16  
    Witam!
    Quote:
    Ale po co robić zasilacz z aktywnym obciążeniem, nie uważa pan że to trochę bez sensu robić taki układ?

    Nie podał kolega farrix nam żadnego argumentu na nie. Proszę je przedstawić, abym mógł sensownie odpowiedzieć.

    W mojej ocenie, zasilaczy zwykle mamy kilka. Aktywnych obciążeń zwykle mamy zero lub sporadycznie jedno. Dynamicznych obciążeń aktywnych zero bezwzględne.
    Robiąc sobie nowy zasilacz ponosimy koszty obudowy, radiatora, elektroniki, mierników itp. Dodatkowy koszt kilku elementów, które uczynią z SN1533 aktywne obciążenie nie przekracza 5zł. Jest tak tanio, bo wykorzystujemy elementy "za darmo" z zasilacza, np. radiator z systemem odprowadzania ciepła, zabezpieczenia termiczne, elektronikę z zasilacza, aż z zespołem programująco-sterującym, do tego działają bez zarzutu układy pomiarowe - woltomierz i amperomierz oraz miernik mocy i temperatury i ładunku. Wykorzystujemy też obudowę i zaciski wyjściowe. Przełącznie z funkcji "zasilacz" na "aktywne obciążenie" jest automatyczne i nic nie kosztuje, bo nie trzeba żadnych przełączników na płycie czołowej. Do tego należy dodać fakt, że integrujemy w jednym urządzeniu dwa urządzenie i zyskujemy dzięki temu miejsce na biurku!
    Reasumując, robiąc sobie nowy zasilacz za 200zł, praktycznie gratis dostajemy aktywne obciążenie o wartości 150zł. W mojej ocenie to się opłaca i ma bardzo praktyczny wymiar. Jedyna wada tego rozwiązania, że tym obciążeniem nie mogę obciążać SN1533 nic mi nie przeszkadza. Mam inne obciążenia.
    Pozdrawiam!
    Bartłomiej Okoński
  • #134
    farrix
    Level 17  
    NIE dlatego że zasilacz najczęściej robimy po to żeby stał i działał a takie aktywne obciążenie powinno być stosunkowo do zasilacza lekkie i małe no chyba że ktoś woli zamiast z małym trafkiem 0,2A chdzić z 20A trafem ważącym parę kilogramów i ciężkim radiatorem!!!:D
  • #135
    fuutro
    Level 43  
    A jeśli robisz zasilacz, który i tak będzie sprawdzany w pobliżu już stojącego przypadkiem już wielkiego i ciężkiego kloca zwanego dalej zasilaczem to można to wykorzystać. Oczywiście nie trzeba dawać do obciążenia aktywnego mocnego transformatora ale jak chcesz wałkować silne zasilacze to wybij sobie z głowy małe wymiary i pogódź się z efektownym układem odprowadzania ciepła, który tak się przypadkiem może zdarzyć, że tamten wspomniany już zasilacz ma.....
  • #136
    meteor77
    Level 16  
    Witam!
    Postaram się udzielić wyjaśnień koledze farrix:
    Quote:
    NIE dlatego że zasilacz najczęściej robimy po to żeby stał i działał a takie aktywne obciążenie powinno być stosunkowo do zasilacza lekkie i małe no chyba że ktoś woli zamiast z małym trafkiem 0,2A chdzić z 20A trafem ważącym parę kilogramów i ciężkim radiatorem!!!
    .
    Nie znam wytycznych, na podstawie których kolega farrix wie, ile powinno ważyć lub jaką objętość zajmować aktywne obciążenie. Bardzo proszę o link do materiałów źródłowych, bo to bardzo nowatorskie i inspirujące podejście do tematu. Myślałem, że to głównie zależy od wartości maksymalnej traconej mocy. Ten parametr wiąże się z radiatorem i systemem odprowadzania ciepła. Znam aktywne obciążenia a masie ponad 200kg.

    Zakładałem, że zasilacz laboratoryjny to nie odtwarzacz MP-3 i nikt na spacer z nim nie będzie chodził! Nic mi nie wiadomo o kieszonkowych zasilaczach laboratoryjnych ani o kieszonkowych aktywnych obciążeniach. O turystycznych też nie słyszałem.

    Zwykle zasilacz laboratoryjny stoi gdzieś na biurku i nikt nie wpada na pomysł ciągłego go przestawiania, bo tę sprawę załatwiają kable połączeniowe odpowiedniej długości. Ciężar kilku kilogramów to też nie jest żaden problem.
    Identycznie sprawa ma się z aktywnym obciążeniem. Też gdzieś ma miejsce i raczej niezmiernie rzadko go zmienia. Przewody rozwiązują tę kwestię. Liczy się maksymalna moc a nie ciężar.

    Twierdzę za to, że niezależne, osobne aktywne obciążenie i zasilacz laboratoryjny, jedno i drugie na przykładowo 10A/30V zajmują więcej miejsca jak są osobno. Razem nie bo to ten sam zasilacz SN1533 z kilkoma więcej elementami.
    Twierdzę również, że koszt zrobienia zasilacza SN1533 na 30V/10A i osobnego aktywnego obciążenia jest praktycznie 2x większy, niż zrobienia SN1533 bo zaoszczędzimy tylko na transformatorze. Czyli za osobny SN1533 i osobne aktywne obciążenie 30V/10A zapłacimy szacunkowo w sumie 400zł, za zintegrowane z SN1533 zapłacimy około 205zł. Dla mnie to przekonujący argument!

    Teraz coś na zgodę: nikt kolegę farrix nie zmusza ani nie namawia do zrobienia SN1533. Również, jeżeli kolega samodzielnie zdecyduje o złożeniu sobie SN1533, to nie zostanie zmuszony do wyłożenia dodatkowo 5zł żeby mieć aktywne obciążenie warte przynajmniej 150zł. Każdy ma własny rozum i potrafi sam zdecydować! Nikt głupi nie jest i bezsensownie pieniędzy na niepotrzebne rzeczy nie wyda. Nawet jeśli chodzi tylko raptem o 5zł!

    Proszę pamiętać, że wiele drogich elementów z "zintegrowanej" wersji zostanie powtórnie wykorzystana. Przykładowo cyfrowy amperomierz i woltomierz, enkoder z procesorem i pamięciami do ustawiania napięcia i prądu w zasilaczu i aktywnym obciążeniu jest ten sam. Obudowa, radiator, wentylatory, włącznik sieciowy, kabel połączniowy, zaciski laboratoryjne itd. itp. To nie koniec korzyści, obsługa aktywnego obciążenia jest identyczna jak zasilacza!

    Proszę o następne argumenty na NIE.

    A może ktoś z kolegów odpowie na pytanie: komu szkodzi, że niejako "przy okazji" zasilacz będzie dysponował jeszcze jedną "tajną bronią", która czyni go bardziej uniwersalnym? Dla mnie jest to super sprawa za 5zł więcej mieć dwa urządzenia w jednym. Kto jeszcze uważa, że to "bez sensu"?
    Pozdrawiam!
    Bartłomiej Okoński

    P.S. Kolega farrix ma trochę racji, ponieważ jego pogląd jest zgodny z poglądem 99,9% osób zainteresowanych tym tematem! Proszę zauważyć, że praktycznie każdy zasilacz bardzo łatwo wyposażyć w kilka dodatkowych elementów i zrobić z niego ekstra, oprócz zasilacza, załączane automatycznie aktywne obciążenie. Pytanie tylko, dlaczego praktycznie nikt tak nie robi i nic o takiej możliwości nie pisze, schematów też nie znalazłem (znalazłem tylko jedną wzmiankę na ten temat na Elektrodzie)!? Proszę też przejrzeć schematy wszystkich prezentowanych na Elektrodzie schematów zasilaczy. Oprócz mnóstwa elementów nie mają tej prostej funkcji. Przykładowo zasilacz z electronics-lab też można przerobić na aktywne obciążenie. Dlaczego się tego nie robi ani nie umieszcza nigdzie schematów? Kolejna zagadka!
  • #137
    farrix
    Level 17  
    Quote:

    Proszę o następne argumenty na NIE


    Powtórzę się ale nie tylko:
    Kto każe nam zrobić odrazu obciążenie na 200A, nie każdy musi odrazu spawarki testować ale jeśli chce to można te dwie rzeczy zintegrować bo wtedy możemy chłodzenie tego obciążenia wykorzystać do zasilacza, ale zapewne mało osób ma takie zasilacze a spawarek nikt tak nie testuje:D
    Ale kiedy robimy załóżmy obciążenie 10A i zasilacz 10A to rozmiarów sporo zaoszczędzimy ze względu na choćby trafo czy mierniki z mikrokontrolerami które zastosujemy w zasiłce.


    Quote:
    Czyli za SN1533 i aktywne obciążenie 30V/10A zapłacimy szacunkowo 400zł, za zintegrowane z SN1533 zapłacimy około 205zł. Dla mnie to przekonujący argument!

    Aby za 400zł zrobić sn1533 to trzeba by było stosować chyba zastosować mierniki, enkodery, pot.cyfrowe, RTC, matrycę TFT, a to wszystko sterowane z ARM:D:D
  • #138
    meteor77
    Level 16  
    Witam!
    Quote:
    Kto każe nam zrobić odrazu obciążenie na 200A, nie każdy musi odrazu spawarki testować ale jeśli chce to można te dwie rzeczy zintegrować bo wtedy możemy chłodzenie tego obciążenia wykorzystać do zasilacza, ale zapewne mało osób ma takie zasilacze a spawarek nikt tak nie testuje:D
    Ale kiedy robimy załóżmy obciążenie 10A i zasilacz 10A to rozmiarów sporo zaoszczędzimy ze względu na choćby trafo czy mierniki z mikrokontrolerami które zastosujemy w zasiłce.

    Z przyczyn technicznych aktywne obciążenie zintegrowane z zasilaczem musi być na identyczny prąd, co prąd maksymalny zasilacza. Jest tak dlatego, że potencjometry mają określony zakres regulacji, opornik pomiarowy (bocznik) pozostaje ten sam i zakres mierników nie może być przekroczony. Po co koledze farrix obciążenie 200A, tego nie wiem.

    Co do sporych oszczędności, to muszę przyznać koledze farrix rację. Nie będzie praktycznie żadnej oszczędności bo wszystkie rzeczy i tak mamy w domowych zapasach. Procesor do mojego zasilacza kosztuje 4zł (ATTINY26).

    Quote:
    Aby za 400zł zrobić sn1533 to trzeba by było stosować chyba zastosować mierniki, enkodery, pot.cyfrowe, RTC, matrycę TFT, a to wszystko sterowane z ARM:D

    OK! Po raz kolejny zostałem zmiażdżony potęgą argumentów kolegi farrix.
    Mocno przesadziłem w kosztach. Wspomniane 400zł dotyczyło co prawda dwóch urządzeń, osobno zasilacza za 200zł i osobno aktywnego urządzenia za następne 200zł (szacunkowo), ale jeżeli kolega farrix pisze, że 400zł za sam SN1533, to znaczy, że ma rację i tak ma być.

    Uznaje rację kolegi farrix i wycofuję się z podpowiadania kolegom z Elektrody, jak można za kilka złotych uzupełnić swój praktycznie dowolny zasilacz o funkcję automatycznego, aktywnego obciążenia. To głupi pomysł i lepiej robić aktywne obciążenie od podstaw. Dużo taniej wyjdzie, będzie lżejsze i bardziej uniwersalne. Przepraszam, że o takiej idiotycznej możliwości wspomniałem.
    W zamian za moją kapitulację, proszę kolegę farrix o przedstawienie tu, w tym temacie, lub w nowym wątku, jego wersji aktywnego obciążenia. Z przyjemnością, niezwłocznie sobie zrobię je. Tym bardziej, że będzie tak dobre i tanie.


    Pozdrawiam!
    Bartłomiej Okoński

    P.S. Właściwie nie ma czego żałować, wszyscy są bogaci, po co marnować 5zł w mojej wersji jak można to zrobić dużo lepiej, zgodnie z receptą kolegi farrix? Zresztą i tak nikt nie jest tym rozwiązaniem zainteresowany.
  • #139
    farrix
    Level 17  
    Przepraszam bardzo ale ja takiego czegoś nie mówiłem ani nawet nie pomyślałem:
    Quote:
    ale jeżeli kolega farrix pisze, że 400zł za sam SN1533, to znaczy, że ma rację i tak ma być

    To pan w poprzednim poście napisał:
    Quote:
    Czyli za SN1533 i aktywne obciążenie 30V/10A zapłacimy szacunkowo 400zł, za zintegrowane z SN1533 zapłacimy około 205zł. Dla mnie to przekonujący argument!

    Ja napisałem że aby tyle za to zapłacić to trzeba by było wykorzystać najdzroższe enkodery potencjometry cyfrowe i do tego małą matrycę tft a wszystkim sterował by 32-bitowy procesor:D
  • #140
    ciapciok
    Level 20  
    :arrow: meteor77

    W SN1534 chcę wymienić potencjometr od regulacji prądu z 1k na dwa: 10k zgrubna i 1k precyzyjna. Oprócz zmiany R1 na 320k, powinienem zmienić też R4 na mniejszy?

    Zasilacz już zbudowałem (SN1534), działa, ale jeszcze nie robiłem testów obciążeniowych ;)

    Pozdrawiam
  • #141
    meteor77
    Level 16  
    Witam!
    Do kolegi ciapciok:
    Quote:
    W SN1534 chcę wymienić potencjometr od regulacji prądu z 1k na dwa: 10k zgrubna i 1k precyzyjna. Oprócz zmiany R1 na 320k, powinienem zmienić też R4 na mniejszy?

    Potencjometr do regulacji prądu w mojej ocenie powinien być jeden. Zasilacz ma w swojej głównej funkcji stabilizować napięcie. Stabilizacja prądu ma charakter pomocniczy, zabezpieczeniowy. Jeżeli ktoś chce mieć bardziej precyzyjną regulację, to proponuję zastosowanie potencjometru 10-cio obrotowego. Jeżeli jednak ktoś się uprze, to nic nie stoi na technicznej przeszkodzie, aby zastosować dwa potencjometry, np. 1k i 10k do regulacji precyzyjnej i zgrubnej. W takiej sytuacji, proponuję, do potencjometru 10k, włączonego jak na schemacie SN1534, zlikwidować jego połączenie z masą i tam połączyć jeden koniec potencjometru 1k, jego suwak do masy. Czy mam przygotować stosowny schemat?
    Rezystor R1 dobieramy tak, aby utrzymać napięcie 150mV w środkowym położeniu potencjometru 1k. R4 proszę zostawić taki, jaki jest.

    Quote:
    Zasilacz już zbudowałem (SN1534), działa, ale jeszcze nie robiłem testów obciążeniowych

    Gratuluję! Proszę podać mi swoje namiary na PW a nagrodzę Pana gratis miernikiem ASC-516 lub ASC-525 do wyboru. Fajnie by było, jeżeli zrobi Pan trochę zdjęć i podzieli się swoimi uwagami o pracy zasilacza. Zainteresowanych jest bardzo wielu!



    Do kolegi farrix:
    Quote:
    Przepraszam bardzo ale ja takiego czegoś nie mówiłem ani nawet nie pomyślałem: Cytat:
    ale jeżeli kolega farrix pisze, że 400zł za sam SN1533, to znaczy, że ma rację i tak ma być

    Mogę tylko przypomnieć, co kolega ferrix napisał:

    Quote:
    Aby za 400zł zrobić sn1533 to trzeba by było stosować chyba zastosować mierniki, enkodery, pot.cyfrowe, RTC, matrycę TFT, a to wszystko sterowane z ARM:D

    To kolega farrix zadeklarował kwotę potrzebną do wykonania SN1533 na 400zł. Ja ją zadeklarowałem na szacunkowo 200zł. Nie rozumiem czemu własnej deklaracji kolega się wypiera?


    Quote:
    Ja napisałem że aby tyle za to zapłacić to trzeba by było wykorzystać najdzroższe enkodery potencjometry cyfrowe i do tego małą matrycę tft a wszystkim sterował by 32-bitowy procesor:D

    Super fajna deklaracja! Te zadeklarowane 400zł to nawet całkiem tanio! Czy mogę prosić o udostępnienie dokumentacji do tej futurystycznej wersji SN1533.

    Przypominam, że po przegraniu z kolegą farrix polemiki o przewadze osobnych aktywnych obciążeń, nad zintegrowanymi z zasilaczmi (ja niestety głupio popierałem przegraną, zintegrowaną wersję) poprosiłem kolegę o schemat aktywnego obciążenia, bo chcę go sobie zrobić. Czy mam szansę u kolegi farrix na spełnienie tej mojej małej prośby bo mój projekt aktywnego obciążenia jest konkretny, jednak, jestem pewien, po argumentach, że kolegi farrix to też konkret i rzeczywiste urządzenie! Małe zdjęcie mile będzie widziane. Przekonał mnie kolega! Mam do czynienia z ekspertem wysokiej klasy. Wyrazy szacunku!
    Pozdrawiam!
    Bartłomiej Okoński
  • #142
    ciapciok
    Level 20  
    Teraz po uruchomieniu zauważyłem, że dioda sygnalizująca stabilizację prądu lekko świeci, gdy zasilacz stabilizuje napięcie. Gdy zasilacz stabilizuje prąd dioda święci mocniej. Popełniłem jakiś błąd? Napięcia zasilania WO wynosi 14V.

    Wrzucam dwie fotografie moje zasilacza. Teraz wrażenia z użytkowania:

    1) Gdy ustawię napięcie np 5,00V, to oscyluje ono o 0,01V (5,00-5,01).
    2) Dobra stabilność napięcia wyjściowego w czasie. Po godzinie od włączenia (zasilacz nieobciążony) napięcie dalej takie samo jak ustawiono.
    3) Stabilizacja prądu. Ustawiłem prąd 2,23A, po kilku minutach było 2,19A. Użyłem rezystora 50W jako obciążenie, wiem, że jego rezystancja zmienia się pod wpływem temperatury, ale prąd raczej powinen być stały.

    To są wnioski wystawione po dwóch dniach użytkowania.

    Póki co filtr 10'000uF i dwa tranzystory, wkrótce będą cztery i filtr 20'000uF.

    Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533 Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533
  • #143
    fuutro
    Level 43  
    Wywal te 2N3055 po jakiejś (odpukać) awarii wstaw coś lepszego - one na plus mają jedynie niska cenę. Jeśli zasilacz pracuje już jako źródło prądowe to pewna zmiana rezystancji nie szkodzi, zmieni się napięcie na niej i dobrze by było, żeby zasilacz mógł spokojnie to napięcie dostarczyć. Oscylacja napięcia nie musi się całkiem odnosić do zasilacza ale też miernika jakim mierzyłeś - każde z nich się złoży po trochu na wskazanie.
  • #144
    meteor77
    Level 16  
    Witam!
    Najważniejsza sprawa to, że jest pierwsze potwierdzenie od kolegów, że zasilacz SN1534 działa! Jeżeli ktoś ma jakiś pomysł i chce jakiś szczegół polepszyć to bardzo proszę. Nigdy nie twierdziłem, że SN1533 i SN1534 to ideał!

    Quote:
    1) Gdy ustawię napięcie np 5,00V, to oscyluje ono o 0,01V (5,00-5,01).

    Napięcie wyjściowe zasilacza SN1534 (również SN1533) zależy od napięcia referencyjnego, w tym przypadku, od stabilizatora +5V typu 7805. Jeżeli jest stabilne i pozostałe elementy będą dobrej jakości, to nie powinno być żadnych kłopotów z "oscylowaniem" tego napięcia wyjściowego z SN1534. Pożądana kontrola na oscyloskopie. Inna sprawa to jakość miernika, którym dokonujemy pomiarów - często same z siebie mają ostatnią cyfrę niestabilną (bo, np. wnętrze miernika nie ma ekranu elektrostatycznego). Jakim miernikiem uniwersalnym (multimetrem) Pan dysponuje?

    Quote:
    2) Dobra stabilność napięcia wyjściowego w czasie. Po godzinie od włączenia (zasilacz nieobciążony) napięcie dalej takie samo jak ustawiono.

    Tak powinno być.


    Quote:
    3) Stabilizacja prądu. Ustawiłem prąd 2,23A, po kilku minutach było 2,19A. Użyłem rezystora 50W jako obciążenie, wiem, że jego rezystancja zmienia się pod wpływem temperatury, ale prąd raczej powinen być stały.

    Podejrzewam, że rezystor pomiarowy R5 jest niestabilny termicznie. Polecam rezystory pomiarowe 1% firmy DALE, 5W lub większa moc. Porządny multimetr powinien pomóc rozwiązać zagadkę i ustalić sprawcę takiego nieeleganckiego zachowania zasilacza! Proponuję zrobić zwarcie i sprawdzić prąd zwarcia (multimetrem). Prąd musi być o stałej wartości, jeśli R5 jest dobrej jakości i stosownie dużej mocy.

    Quote:
    Póki co filtr 10'000uF i dwa tranzystory, wkrótce będą cztery i filtr 20'000uF.

    Koniecznie!

    Quote:
    Teraz po uruchomieniu zauważyłem, że dioda sygnalizująca stabilizację prądu lekko świeci, gdy zasilacz stabilizuje napięcie. Gdy zasilacz stabilizuje prąd dioda święci mocniej. Popełniłem jakiś błąd? Napięcia zasilania WO wynosi 14V.

    To prosty układ z tą diodą LED. Podejrzewam uszkodzoną lub włączoną odwrotnie diodę Zenera. Jest jeszcze jedna możliwość - wzbudzenie się zasilacza. Oscyloskop prawdę powie (bardziej pokaże).

    Układ widoczny na zdjęciu jest w mojej ocenie wadliwy. Ma źle połączony tranzystor MOSFET, bo przez to cały zasilacz jest narażony na wzbudzenia tranzystora polowego. Proszę mnie źle nie zrozumieć, to nie krytyka tylko konstruktywna podpowiedź! Prawidłowo tranzystor polowy MOSFET powinien być razem z pozostałymi tranzystorami, tuż obok siebie i połączenia między nimi wykonane możliwie krótkimi przewodami. Zero tego co widzę na zdjęciu - osobne przewody do MOSFET-a! Przewody mają indukcyjność i sprzyjają wpadaniu tranzystorów we wzbudzenie czyli pasożytnicze oscylacje! Na oscyloskopie będą to oscylację od 1 do 50MHz. Jeżeli LM358 oscyluje, to zwykle od 10 do 200kHz.
    Konieczna kontrola oscyloskopowa!

    Jest jeszcze jedna trudna sprawa. Rozkład elementów na laminacie i sposób prowadzenia ścieżek, w przypadku każdego praktycznie zasilacza, jest krytyczny i jeżeli jest zrobiona przez osobę która "nie czuje" tego, to skutki są fatalne. Podobnie sprawa ma się ze wzmacniaczami akustycznymi. Tam również ścieżki i elementy muszą być rozmieszczone tak, aby nie zakłócać własnej pracy ani dźwięku nie "podbarwiać". Zwykle osoby doświadczone robią wszystko, co należy przy projektowaniu laminatu intuicyjnie i żadnych problemów nie ma.

    Potrzebna kontrola prawidłowości prowadzenia ścieżek pod kątem stabilności pracy. Można podesłać ich rysunek na mojego maila lub umieścić tu na Forum. Może pozostali koledzy obserwujący ten temat, wypowiedzą się co sądzą o sprawie optymalizacji rozmieszczenia elementów i prowadzenia ścieżek?

    W zasilaczu widocznym w nadesłanym zdjęciu widać troskę kolegi o staranne prowadzenie przewodów, ładne, równomierne rozmieszczenie elementów, zastosowanie funkcjonalnych złączy itd. Niekoniecznie to jednak oznacza znajomość tematyki prowadzenia ścieżek.
    Jakim zapleczem pomiarowym kolega dysponuje? Pożądane jest dynamiczne aktywne obciążenie i oscyloskop na czas testów. Niekiedy od biedy wystarczy aktywne obciążenie, ostatecznie żarówki lub oporniki mocy.
    Nie widziałem na obudowie żadnych mierników napięcia i prądu. Jak ma to być rozwiązane w tym zasilaczu?
    Jak ma się odbywać regulacja napięcia i prądu? Domyślam się, że potencjometrami, ale jakimi?
    Po co są na laminacie potencjometry montażowe?
    Co to za konstrukcja z wielu rezystorów równolegle?

    Pozdrawiam!
    Bartłomiej Okoński
  • #145
    ciapciok
    Level 20  
    Zwlekałem z odpowiedzią, ponieważ intensywnie testowałem zasilacz. Już wiem, że wina nie tkwi w rezystorze pomiarowym. Początkowo robiłem tak: włączałem zasilacz do sieci i od razu podłączałem obciążenie. W efekcie zawsze przy prądzie 2,00A po 5 minutach było 1,98A. Teraz robię tak: włączam zasilacz, czekam 5 minut i dopiero podłączam obciążenie. Prąd ustawiony na 2,00 w ciągu pięciu minut nie zmienia swojej wartości. Dłużej nie sprawdzam, bo nie mam jeszcze wymuszonego chłodzenia. Mierzę na zakresie 20A, ponieważ żaden z moich mierników nie ma zakresu 2A. Zrobiłem też test dla prądu 101,6mA, po 5 minutach zmienił wartość na 101,1mA i zaczął oscylować między 101,1-101,2mA, co sugeruje, że osiągnął stan "równowagi". Wygląda na to, że zasilacz "pływa" przez pierwsze pare minut. Będę szukać przyczy, wolę żeby zasilacz zaraz po włączeniu zasilania był gotowy do pracy.

    Quote:
    Co to za konstrukcja z wielu rezystorów równolegle?


    Rezystor 0R022 złożony z dziesięciu rezystorów 0R22/0,5W. Obecnie mam 10 rezystorów 0R22/2W.

    Quote:
    Po co są na laminacie potencjometry montażowe?


    Ustawianie maksymalnego napięcia i prądu obciążenia.

    Quote:
    Jak ma się odbywać regulacja napięcia i prądu? Domyślam się, że potencjometrami, ale jakimi?


    Potencjometry Telpod 10kA i 470R dla napięcia, dla prądu 1kA.

    Quote:
    Nie widziałem na obudowie żadnych mierników napięcia i prądu. Jak ma to być rozwiązane w tym zasilaczu?


    Chciałem zastosować mierniki na ICL7107, ale skoro zaoferował pan jeden z mierników ACS, to taki właśnie zastosuję :wink:

    Co do sprzętu pomiarowego, to mam chińskie mierniki. I to one oscylują, a nie zasilacz, sprawdziłem. Zamiast przewodów do mosfeta, mogę go zamontować do laminatu i za pomocą paska blachy alu połączyć go z głównym radiatorem, chociaż nie jestem pewien czy takie rozwiązanie będzie dobrze odprowadzać ciepło. Co do tranzystorów 2N3055 to mogę je zastąpić tranzystorami BUS48A.

    Pozdrawiam
  • #146
    meteor77
    Level 16  
    Witam!
    Same dobre wiadomości!
    Quote:
    Co do sprzętu pomiarowego, to mam chińskie mierniki. I to one oscylują, a nie zasilacz, sprawdziłem.

    Quote:
    Już wiem, że wina nie tkwi w rezystorze pomiarowym.


    Odpowiedzi na pytania:
    Quote:
    Co do tranzystorów 2N3055 to mogę je zastąpić tranzystorami BUS48A.

    Wymienił stryjek siekierkę na kijek. 2N3055 to popularny tranzystor produkowany przez wiele firm na całym świecie. Ma dobre parametry i do zasilacza znakomicie się nadaje, pod warunkiem trafienia na egzemplarze od dobrego producenta. Te widoczne na zdjęciu są dobre. BUS48A ma trochę większą moc (175W zamiast 117W w 2N3055) i w zamian mniejsze wzmocnienie prądowe h21e. Jest w tej samej obudowie. Nie widzę żadnego uzasadnienia ich wymiany zamiast 2N3055. Nie polecam! Informuję, że układ SN1533 może wykorzystywać tranzystory NPN z nawet bardzo niskim wzmocnieniem, za sprawą wykorzystania tranzystora polowego. Prąd wyjściowy będzie sumą prądu płynącego od kolektorów tranzystorów bipolarnych i od strony bazy. Mniejsze wzmocnienie tranzystorów bipolarnych oznaczać będzie stosownie większy prąd MOSFET-a. Ponieważ i tak jest on mało obciążony, to nawet wzmocnienie h21e tranzystorów bipolarnych rzędu 5 będzie do przyjęcia. Napięcie do max 40V w SN1533 spełnia większość dostępnych tranzystorów mocy, w tym wysokonapieciowe BUS48A. W żadnym wypadku nie odbije się to na parametrach zasilacza. Poważny problem będzie, gdy pojawi się rozbieżność prądów płynących w poszczególnych tranzystorach. Może to doprowadzić do ich sekwencyjnego uszkodzenia! Zwykle jako zabezpieczenie przed tego typu sytuacją wystarcza odpowiedni dobór rezystorów wyrównawczych i kontrola spadku napięcia na tych rezystorach, przy maksymalnym prądzie wyjściowym z zasilacza. Prąd maksymalny tranzystorów jest nieosiągalny w zasilaczu liniowym (np. SN1533), ze względu na SOAR. Zwykle można osiągnąć kilka razy mniej. To tego trzeba uwzględnić temperaturę złącza. Kolega robi zasilacz SN1534 na prąd maksymalny 2A. Dając dwa tranzystory, na jeden przypada około 1A tego prądu. Do tego napięcie ok. 35V z racji użytego trannsformatora pozwala oszacować moc traconą w pojedynczym tranzystorze na max 35W. Jest to rozsądna wartość, przy dobrym chłodzeniu. Wiele tranzystorów z łatwością w takich warunkach może pracować. To co zniechęca mnie do BUS48A to wyższe napięcie nasycenia w porównaniu z 2N3055. Może to nieznacznie pogorszyć właściwości LDO w Pana egzemplarzu SN1534.


    Quote:
    Zamiast przewodów do mosfeta, mogę go zamontować do laminatu i za pomocą paska blachy alu połączyć go z głównym radiatorem, chociaż nie jestem pewien czy takie rozwiązanie będzie dobrze odprowadzać ciepło.

    Jest prosta rada: proponuję zamocować go od spodu do tej samej śruby, co 2N3055 bez ekstra radiatora. Wystarczy zwiększyć do 100 Ohm wartość rezystora między emiterami a bazami 2N3055. Zmniejszy to obciążenie prądowe tranzystora polowego.

    Quote:
    Wygląda na to, że zasilacz "pływa" przez pierwsze pare minut. Będę szukać przyczy, wolę żeby zasilacz zaraz po włączeniu zasilania był gotowy do pracy.

    Tak naprawdę nie wiadomo co pływa! Może być to miernik! Jeżeli zdobędzie Pan do testów jakiś lepszej klasy multimetr i wyjdzie na to, że to nie wina Pana miernika tylko zasilacza to proponuję na początek wymienić na inne egzemplarze, innego producenta, obydwa 7805. Na nich ma być +5V i ani drgnąć po wpływem czasu i temperatury. Jaka jest tolerancja użytych rezystorów? Zalecana to 1%.

    Quote:
    Po co są na laminacie potencjometry montażowe?
    - Ustawianie maksymalnego napięcia i prądu obciążenia

    Jakieś nieporozumienie. Jeżeli użyjemy takich elementów jak na schemacie to nie zachodzi potrzeba żadnej kalibracji. Zasilacz pracuje zgodnie z zasadami matematyki i ma dokładnie takie parametry jak na schemacie. W moich egzemplarzach napięcie maksymalne nie różniło się od 30V więcej niż 1% (min. 29,7V do max. 30,3V), zwykle dokładnie jak w bajce!
    Co do obiecanej wysyłki gratis miernika do SN1533 / SN1534 to jest aktualne, ale nie został spełniony mój warunek a mianowicie nie dostałem maila z Pana danymi! Proszę się również określić co Panu lepiej pasuje - ASC-516 czy ASC-525.
    Pozdrawiam!
    Bartłomiej Okoński
  • #147
    Quarz
    Level 43  
    ciapciok wrote:
    [ ... ] Co do tranzystorów 2N3055 to mogę je zastąpić tranzystorami BUS48A.
    Nie, nie polecam takiej zamiany.
    Tranzystor typu BUS48A jest wysokonapięciowym tranzystorem przełączającym i do pracy w układach liniowych nie nadaje się - choćby ze względu na żenująco niską wartość wzmocnienia prądowego (minimalna wartość hFE = 8A/A), a o tzw. "drugim przebiciu" - zjawisku jakże znamiennym dla tranzystorów bipolarnych a produkowanych w innej technologii od technologii stopowej - już tu nie wspomnę.
    I o ile tranzystor typu 2N3055 - czy jego "brat" typu 2N3442, o wyższej dopuszczalnej wartości UCE - mają tu dość znaczny Active Region Safe Operating Area, to tranzystory 'przełącznikowe' są pod tym względem znacznie gorsze ... :idea: :cry:
  • #148
    meteor77
    Level 16  
    Witam!
    W swoich archiwach odkryłem zapomnianą wersję SN1533G. Ma poważną wadę w stosunku do SN1533 polegającą na mniejszym maksymalnym prądzie wyjściowym. W zamian układ zawiera znacznie mniej elementów (tylko dwa tranzystory!) i zero tranzystorów polowych.
    Proponuję porównać ten poniżej schemat ze schematem SN1533 z pierwszej strony tego tematu.
    Pozdrawiam!
    Bartłomiej Okoński
  • #149
    Artur k.
    Admin of Audio group
    ciapciok wrote:
    Quote:
    Jak ma się odbywać regulacja napięcia i prądu? Domyślam się, że potencjometrami, ale jakimi?


    Potencjometry Telpod 10kA i 470R dla napięcia, dla prądu 1kA.


    Moim zdaniem "odpłynęły" potencjometry - zwykłe mają tolerancję rzędu 20%. Do tego dochodzi dryft miernika.
  • #150
    meteor77
    Level 16  
    Witam!
    Quote:
    Moim zdaniem "odpłynęły" potencjometry - zwykłe mają tolerancję rzędu 20%.

    Tolerancja +/-20% dotyczy wartości rezystancji potencjometru. Przykładowo potencjometr z napisem 1k może mieć rezystancję od 0,8k do 1,2k. Duża wartość tolerancji oznacza konieczność stosowania dodatkowych potencjometrów kalibracyjnych, w celu zapewnienia zamierzonego zakresu regulacji napięcia czy też prądu.
    Nie ma ten parametr związku ze zmianami termicznymi. Po załączeniu zasilacza przez potencjometr płynie stosunkowo bardzo mały prąd. Zwykle wielkość potencjometrów wieloobrotowych jest znaczna. Wydzielenie w nich kilku mW mocy nie powoduje zauważalnego wzrostu temperatury. Zmiany napięcia dotyczyły zmian w ciągu kilku minut po załączeniu zasilacza bez obciążenia. Nie ma więc mowy o poważnych zmianach temperatury, ponieważ bez prądu wszystkie elementy utrzymują temperaturę pokojową.
    Dryft napięcia może być spowodowany wieloma czynnikami o których wcześniej wspomniałem.

    Dryft termiczny potencjometru można znaleźć w danych katalogowych. Wyraża się zwykle wartościami ppm/°C, np. 300ppm/°C. Proponuję sięgnąć do danych katalogowych. Potrzeba przynajmniej kilkudziesięciostopniowej zmiany temperatury, aby w złej jakości potencjometrze wywołać zauważalne, rzędu 0,1% zmiany rezystancji.

    Quote:
    Do tego dochodzi dryft miernika.

    Dryft miernika został potwierdzony. Proponuję "podrasować" nieco miernik i zlikwidować jego pływanie. To raczej prosta sprawa.
    Pozdrawiam!
    Bartłomiej Okoński