Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533

meteor77 21 Paź 2011 23:29 209445 342
  • #271
    DjKlawisz
    Poziom 15  
    Witam mam pytanie do meteora77 dasz w pdf schemat ostatecznego zasilacza SN1533??
  • Relpol przekaźniki
  • #272
    lancellot
    Poziom 12  
    Byłem zainteresowany tym układem ale chyba upadł; autor nie odzywa się.
    Gdyby tak zrobić zasilacz na LM723 a jako ograniczenie prądowe NE555?
    Nada się to do ładowania akumulatora? :idea:
    Dwudziesty pierwszy wiek a "zaśliniacze" jak zaklęte.
    Upaliłem chiński PS-1502D, mam fajne trafo 2x14,V, 2x6A. Wypada coś z tym zrobić.
  • #273
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #274
    lancellot
    Poziom 12  
    Dzięki za odzew.
    Bardzo chętnie wykonam ten układ i zaadoptuję do chińskiej obudowy.
    Proszę o dokumentację.
    Przeczytałem ten wątek i odniosłem wrażenie, że układ otrzymał złą opinię,
    wzbudza się, problemy z powtarzalnością i uruchomieniem.
    Pisałem do autora, ponieważ swego czasu kupiłem sn1425 i sn1423 spodziewałem się odpowiedzi. Jednak cisza.
    Stąd wniosek, że układ nie jest wart uwagi.
    W załączeniu sn1425 dostałem kilka schematów, próbowałem jeden z nich odtworzyć, przystawkę do ładowania aku- ograniczenie prądowe.
    Niestety układ pomimo swojej prościzny, nie zadziałał.
    Kompletnym osłem w tej materii nie jestem bo złożyłem kilka układów, jakieś radia krótkofalarskie, czy skaner na atmega.
    Fakt były to kit-y, ale jednak jakieś tam dławiki czy trafka trzeba było nawinąć.
    A tu z zasilaczem jest problem...ręce opadają.
  • #275
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #276
    lancellot
    Poziom 12  
    Że tak powiem, "czym to otworzyć"?
    Można to przerobić na bardziej popularny format?
    Pozdrawiam.
  • #277
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #278
    meteor77
    Poziom 16  
    Witam!
    Mam wrażenie, że koledzy macie do dyspozycji dużo czasu i dużą ochotę na zabawę. Dajecie niektóre elementy do zasilacza SN1533 bez zrozumienia dlaczego i po co!
    Spróbuję trochę rozjaśnić niektóre problemy:
    1. Ponieważ przewody między potencjometrami do regulacji napięcia i prądu a płytką sterującą ze wzmacniaczami operacyjnymi mierzą niekiedy kilkanaście centymetrów lub więcej to stosowne w mojej ocenie jest dodanie kondensatorów blokujących ewentualne zakłócenia w.cz. i m.cz. które ewentualnie mogą się zaindukować na przewodach połączeniowych. Do działania na symulatorach nie mają żadnego wpływu.
    2. Stabilność pracy zasilacza można zakłócić na wiele sposobów. Niektóre elementy tego zasilacza mają małe wzmocnienie, nawet znacznie poniżej x1. Przykładowo tranzystor T3 wraz z rezystorem R8 (pierwszy schemat SN1533) to źródło prądowe sterowane napięciowo. Dodanie równolegle do R8 kondensatora powoduje znaczne zwiększenie wzmocnienia tego stopnia dla pewnego zakresu częstotliwości - to może oznaczać podatność na oscylacje!
    3. Rezystory mają różną budowę. Nic nowego. Rezystory drutowe mocy to często kilka lub kilkanaście zwojów drutu oporowego na ceramicznym wałku, zalane masą cementową lub ceramiczna. Taki rezystor jest indukcyjnością. Aby zneutralizować jej wpływ na układ bocznikowałem je kondensatorem stosownie dużym, np. 100nF - proszę spojrzeć na C7 blokującym rezystor R11.
    4. Tranzystory polowe są sterowanie quasistatycznie i w związku z tym nie wymagają żadnych dużych prądów sterujących przy pracy liniowej. Skąd u kolegów dążenie do zmniejszania R10 (w szereg z bramka MOSFETA) i jeszcze gorszy pomysł to bocznikowanie tego rezystora kondensatorem? Ten tranzystor polowy może mieć stosunkowo słabe parametry prądowe a co za tym idzie stosunkowo niską pojemność bramki. Do sterowania bramką proszę użyć rezystora R10 z zakresu 100k do 1M. I proszę nic mi nie pisać o obniżonym poziomie szybkości reakcji zasilacza na skokowe obciążenia! Kto to testował praktycznie? Ja tak!
    5. Stabilność zasilacza bardzo zależy od umiejscowienia głównego kondensatora (baterii kondensatorów) elektrolitycznego (C0 i C1). Im bliżej tym lepiej. Im grubsze ścieżki (przewody) tym lepiej.
    6. Rezystor R13 ma być połączony z jednej strony z masą. Była ta sprawa kilka razy poruszana. Proszę nie powielać mojego błędnego połączenia!

    Uwaga: wszystkie oznaczenia odnoszą się do schematu SN1533 z pierwszego postu.

    Jeżeli mają koledzy jakieś pytania to jestem do dyspozycji.
    Pozdrawiam!
    Bartłomiej Okoński
  • Relpol przekaźniki
  • #279
    Kusy
    Poziom 12  
    Śledzę temat i śledzę.
    Widzę że jakieś poczynania ws zasilacza są.

    rezasurmar
    Mam prośbę. Czy jesteś w stanie podesłać też plik do PCB (chyba tak się to nazywa). Nie ukrywam ze bawiłem się tylko KiCad'em i nie mam zbyt pojęcia jak się projektuje układy "po nowemu". Zostałem się na etapie karteczki klejonej na laminat, punktowaniu otworów i malowaniu pisakiem.
    Jeżeli jest to możliwe, proszę o podpięcie pod temat schematu od strony druku (1:1)-(jpg), lub wyjaśnienia (krótkiego) co z plikiem asc mam począć.

    Idąc na totalną łatwiznę jak by kto mógł taki plik w cdr.... :D :D

    pozdrawiam Kusy...
  • #280
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #281
    meteor77
    Poziom 16  
    Witam!
    Do kolegi rezasurmar:
    Kolegi potrzeby są niezwykłe i skrajnie nietypowe. Schemat kolegi jest tak samo na granicy poczytalności czyli zgodności z zasadami. Przez swoje dobre, słuszne i wysokie aspiracje robi kolega niechcący wodę z mózgu mniej zaawansowanym kolegom. Nic dziwnego, że później są same problemy ze stabilnością.
    SN1533 to z założenia prosty i funkcjonalny układ regulowanego stabilizatora napięcia i prądu. Do zastosowań kolegi absolutnie nie nadaje się.
    Każdy zasilacz przy skokowej zmianie obciążenia daje określoną reakcję. Odpowiedź liczona w milisekundach jest typowa i nikomu nie przeszkadza. Przyspieszenie tej reakcji 1000x (do mikrosekund) jest możliwe ale raczej kłopotliwe i zbędne. Jest za to źródłem poważnych powikłań.
    Wiem, że się koledze narażę studząc co nie co zapał kolegi ale w mojej ocenie i schemat kolegi i koncepcja jest wadliwa. W mojej ocenie właściwym dla kolegi rezasurmar rozwiązaniem będzie wykorzystanie w funkcji stabilizatorów wzmacniaczy mocy m.cz. ze sprzężeniem DC od 0Hz do kilkunastu MHz.
    Może na początek układ scalony OPA549T.
    Z góry przepraszam za brak przyklaskiwania, nie próbuję w żadnym razie sprowokować kłótni na Forum!

    Kwestia szybkości pracy zasilacza na obciążenia skokowe nie jest krytyczna! To nie mój pomysł, że na wyjściu każdego praktycznie zasilacza jest kondensator nisko impedacyjny o możliwie jak najlepszych parametrach. To ten kondensator jest źródłem energii dostarczanej do obciążenia, do czasu właściwej reakcji zasilacza (odpowiedzi zasilacza na zmianę obciążenia). Od tego kondensatora zależy również stabilność pracy zasilacza. Dobór tego kondensatora jest ważną sprawą. W lepszych rozwiązaniach stosowało się kondensatory tantalowe. I takie właśnie polecam! To dzięki temu kondensatorowi możemy w pewnym zakresie skorygować charakterystykę odpowiedzi zasilacza na zmianę obciążenia na bardziej przez nas pożądaną. Obecność tego kondensatora ma też swoje "ciemne" strony ale to osobny temat.

    Dla pozostałych kolegów mam sugestię aby wrócili do poczciwego SN1533 w wersji pierwotnej. Poprawionego załącznika nie mogę dodać bo system ten plik odrzuca, twierdząc, że już w bazie Elektrody taki plik istnieje.

    Pozdrawiam!
    Bartłomiej Okoński
  • #282
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #283
    kulmar
    Poziom 25  
    meteor77 napisał:

    Kwestia szybkości pracy zasilacza na obciążenia skokowe nie jest krytyczna! To nie mój pomysł, że na wyjściu każdego praktycznie zasilacza jest kondensator nisko impedacyjny o możliwie jak najlepszych parametrach. To ten kondensator jest źródłem energii dostarczanej do obciążenia, do czasu właściwej reakcji zasilacza (odpowiedzi zasilacza na zmianę obciążenia). Od tego kondensatora zależy również stabilność pracy zasilacza. Dobór tego kondensatora jest ważną sprawą. W lepszych rozwiązaniach stosowało się kondensatory tantalowe. I takie właśnie polecam! To dzięki temu kondensatorowi możemy w pewnym zakresie skorygować charakterystykę odpowiedzi zasilacza na zmianę obciążenia na bardziej przez nas pożądaną. Obecność tego kondensatora ma też swoje "ciemne" strony ale to osobny temat.


    Otóż kwestia szybkości zasilacza LABORATORYJNEGO na obciążenie skokowe jest jak najbardziej krytyczna - np. w przypadku podłączenia zasilacza do obwodu prototypowego, w którym występuje np. zwarcie, liczymy na to, że zasilacz o ustawionym odpowiednio limicie prądu zareaguje błyskawicznie i przejdzie w stan stabilizacji prądu w czasie rzędu mikrosekund (lub szybciej). Po to, aby nie dopuścić do kolejnych uszkodzeń testowanego obwodu. I w zasilaczu LABORATORYJNYM nie ma prawa na jego wyjściu istnieć potężny kondensator (elektrolityczny!), który w w przypadku jak powyżej rozładuje się po przez testowany obwód.
  • #284
    meteor77
    Poziom 16  
    Witam!
    Panowie macie bezsprzecznie rację! Kondensator ma wyjściu ma swoją "ciemną" stronę o czym wspomniałem wcześniej. Jednak jego obecność jest obowiązkowa jeżeli mamy zapewnić prawidłową, stabilną pracę zasilacza. Taki sam kondensator jest również użyty w tysiącach innych rodzajów zasilaczy. Ma to rozwiązanie swoje wady ale zalety w postaci stabilności działania przeważają. Zawsze ci, którzy narzekają na obecność tego kondensatora mogą dać zamiast stabilizatora wzmacniacz m.cz od DC do kilku MHz.
    Czemu nikt nie krytykuje obecności tego kondensatora w innych zasilaczach?
    Nie twierdziłem że moje rozwiązanie nie ma żadnych wad - wprost przeciwnie - odsyłam kolegów do mojego pierwszego postu w tym temacie. Nigdy nie zalecałem też nikomu żadnego "potężnego" elektrolitu na wyjściu z tego stabilizatora. To jakieś oczywiste nieporozumienie.
    W zasilaczu z Elektronic-Labs, opisanym na Elektrodzie setki razy w tysiącach postów nikt nie zawraca sobie głowy odpowiedzią zasilacza na obciążenie skokowe, chociaż jest o rząd wielkości gorsze niz w SN1533. Ciekawe dlaczego?
    Mam prośbę do kolegi kulmar - proszę napisać jaki ma kolega pomysł na wyeleminowanie tego kondensatora - bo sama krytyka bez konstruktywnych propozycji niewiele wnosi do dyskusji. Może też kolega przedstawi jakiś ninimalnie prostsze i lepsze rozwiązanie stabilizatora z regulacją napięcia i prądu? Nie musi mieć wszystkich parametrów idealnych.
    SN1533 napewno nie ma nic idealnego. Ma za to prostotę i funcjonalność, której wielu innym układom brakuje.
    Jeżeli jednak kolega kulmar pokaże nam swoją wysoką klasę i przedstawi jakieś konkretne rozwiązanie, to mimo, że nie wątpię, że będzie doskonałe i wspaniałe, to zawsze znajdzie się kilku pierwszoklasistów z technikum elektrycznego, którzy wszystko dokładnie skrytykują, sami nie mając o niczym pojęcia.
    Pozdrawiam!
    Bartłomiej Okoński
  • #285
    kulmar
    Poziom 25  
    Uwagi co do sensowności tej konstrukcji zostały zgłoszone w postach #26 i #41 tego wątku. Wygląda na to, że nikt ich nie czytał.
  • #286
    meteor77
    Poziom 16  
    Witam!
    Posty #26 i #41 nic konkretnego nie wnoszą do dyskusji.
    Mam nadzieję, że osoby zainteresowane tym tematem już dawno w 15 minut uruchomiły ten układ stabilizatora SN1533 bo jeśli ktoś go jeszcze nie wykonał i osobiście nie sprawdził, to dyskusja jest jałowa, bo nie na temat, tylko jakieś rozważania i zastrzeżenia teoretyczne bez pokrycia w faktach. Osoby nie zainteresowane tym zasilaczem mogą prowadzić dyskusje teoretyczne w dowolnych innych tematach. Szkoda mi czasu na wyjaśnianie najprostszych spraw.
    Pozdrawiam!
    Bartłomiej Okoński
  • #287
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #288
    meteor77
    Poziom 16  
    Witam!
    Ja też opracowując układy regulowanych stabilizatorów spotkałem się problemem bariery napięcia wejściowego. SN1533 nie ma tych barier. Można adaptować ten schemat do stosunkowo dużych napięć wejściowych. Podstawowe zmiany to:
    1. Zabezpieczenie zasilania stabilizatora 7805 z niższego odczepu transformatora (oczywiście nie bezpośrednio), tak aby nie przekroczyć max 30V napięcia wejściowego na stabilizatorze 7805;
    2. Tranzystor MOSFET na stosownie wyższe napięcie.
    3. Sterowane źródło prądowe musi być albo na niższy prąd albo wytrzymywać większą moc - proponuję zmniejszyć prąd i dać lepszy tranzystor ( na stosownie wyższe napięcie i o nieco większej mocy).
    4. Przy wyższym napięciu będą wyższe ewentualne straty mocy w tranzystorze lub raczej zespole tranzystorów mocy. Inna możliwość to rezygnacja z dużych prądów wyjściowych i ich redukcja do np. 1A.

    To wszystko. Można z łatwością, w oparciu o SN1533, zrobić zasilacz regulowany od 0 do np. 100V.

    Tranzystory MOSFET z kanałem P można u mnie załatwić przez PW.
    Pozdrawiam!
    Bartłomiej Okoński
  • #289
    Neverhood
    Poziom 16  
    Ten mosfet nie jest krytycznym elementem. On służy do wysterowania właściwych końcowych tranzystorów mocy. W praktyce może to być dowolny mosfet mocy z kanałem P normalnie zatkany. np. nieszczęsny irf9540. Z zasilanie WO uważaj - dokładnie sprawdź ile wytrzymują stabilizatory napięcia które chcesz zastosować ( nie uwzględniam podstawowej wersji z rezystorem zamiast stabilizatora ).

    Paniki, złóż sobie na szybko tą konstrukcję, na mniejszy prąd i zobacz czy ci pasuje. To czas napisania długiego posta ;-)
  • #290
    meteor77
    Poziom 16  
    Witam!
    Protestuję! Nie zgadzam się z opinią kolegi Neverhood ponieważ jest błędna. Intencje kolega ma znakomite ale czasami wszyscy popełniamy błąd.
    Tranzystor mocy MOSFET jest narażony na potraktowanie w skrajnym przypadku maksymalnym napięciem, jakie jest dostępne na głównych kondesatorach elektrolitycznych. Czyli robiąc zasilacz na 50V nie ma co podchodzić do tematu z tranzystorem na napięcie poniżej 100V. Sami prosimy się o kłopoty, zwane inaczej awarią, (przebiciem się) tranzystora mocy MOSFET. Obecność dodatkowych tranzystorów npn pomaga rozprowadzić ciepło ale w żadnym stopniu nie zmienia faktu możliwości wystąpienia na zaciskach tranzystora maksymalnego dostępnego w układzie stabilizatora napięcia.
    Pozdrawiam!
    Bartłomiej Okoński
  • #291
    fuutro
    Poziom 43  
    Na tym poziomie napięcia pewnie, że nie ma co wydziwiać i kłócić się o 5V czy 20V no bo jednak tranzystory na 100V i tak miałyby szansę trafić do układu i z racji strat nie robiło by to szczególnej różnicy. Sprawa zacznie paskudnie wyglądać przy wyższych napięciach.
  • #292
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #293
    Sharky
    Poziom 13  
    Paniki napisał:
    Przerysowałem podstawową wersję z uwzględnieniem zmian. Czy tak to ma wyglądać?


    Zauważyłem błędne połączenie rezystora R13 - "dolna" noga powinna być połączona do masy.
  • #294
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #295
    Sharky
    Poziom 13  
    Paniki napisał:
    Hmm, o tej samej wersji mówimy?


    Meteor77 podał wersję poprawioną - zobacz post 186 w tym temacie, w załączniku jest model SN1532 i właśnie poprawiony SN1533.
  • #296
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #297
    Sharky
    Poziom 13  
    Paniki napisał:
    OK, dzięki. Poprawione, tylko moim zdaniem powinna ta wersja być w pierwszym poście ;)


    Też tak myślę, ale być może po dłuższym czasie nie ma możliwości zamiany załączników :?:

    Jestem na etapie budowy tego zasilacza i powiem szczerze, że już kilka razy czytałem cały ten wątek, bo co jakiś czas pojawiają się obiekcje, czy oby dyskusja cały czas dotyczy tego samego schematu.
  • #298
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #299
    Neverhood
    Poziom 16  
    meteor77 napisał:
    Witam!
    Protestuję! Nie zgadzam się z opinią kolegi Neverhood ponieważ jest błędna. Intencje kolega ma znakomite ale czasami wszyscy popełniamy błąd.

    Masz Pan jak najbardziej rację. Na moje usprawiedliwienie podam, że pisałem z "głowy" jaką główną funkcję pełnił ten mosfet, nie zerkając na schemat.

    Paniki napisał:
    I czym się różni wersja 33 od 34? Bo widzę, że potencjometry P1 i P2 są "zasilane" z osobnych stabilizatorów 5V, tu może o stabilność chodzić. Natomiast jest jeszcze zmiana połączenia jednej końcówki potencjometru P1. W wersji .33 ta końcówka jest podłączona do masy zasilacza, a w wersji .34 jest podłączona do minusowego zacisku na wyjściu, co to zmienia w regulacji prądu?

    SN1533 nadaje się bardziej do sterowania mikroprocesorowego (wspólna masa do regulacji napięcia i prądu). SN1534 z kolei nie przysiada pod obciążeniem o wartość odkładaną na pomiarze prądu. Do zwykłego zasilacza polecałbym właśnie sn1534.

    Co do twojego schematu, to proponuje dać zabezpieczenia w postaci szybkich diod. Zaporowo na zaciskach wyjściowych X2, oraz zaporowo X1-2 , X2-2. Ta pierwsza dioda może być nawet na zaciskach zasilacza.
  • #300
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto