Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Arrow Multisolution Day
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533

meteor77 11 Mar 2012 17:24 198144 339
  • #301 11 Mar 2012 17:24
    Neverhood
    Poziom 16  

    Źle. SN1534 ma pływające zasilanie regulacji napięcia i r13 nie może być z masą.

    Czy ty rozumiesz jak działa to urządzenie?

  • Arrow Multisolution Day
  • #302 11 Mar 2012 17:44
    Neverhood
    Poziom 16  

    Ja widzę te 2 błędy. A te szczegóły to jest różnica pomiędzy 1533, a 1534.
    Warto wpisać jeszcze wartości elementów. Bo tu szczegółów będzie więcej.

    Inna sprawa 40V, 7A. Zastanawiałeś się nad mocą traconą w tranzystorach i jak im "ulżyć"?

  • #303 11 Mar 2012 18:25
    Neverhood
    Poziom 16  

    Popatrz sobie na schemat sn1534. On jest poprawny. W szczególności zwróć uwagę na twój ic3, gnd , a (x2-2).

    Czyli chcesz tracić 32x5=160W... A wiesz, że nie znając zasady działania , zaprojektowanie płytki będzie loterią :D

  • #304 11 Mar 2012 18:46
    5451
    Użytkownik usunął konto  
  • #305 11 Mar 2012 19:47
    5451
    Użytkownik usunął konto  
  • #306 19 Mar 2012 23:32
    poljan1957
    Poziom 2  

    Od dłuższego czasu śledzę dyskusję dotyczącą budowy zasilacza. Wtrącę i ja parę groszy. W mojej praktyce wykonałem parę zasilaczy, opartych o różne elementy, ale prawie zawsze były z uruchomieniem problemy. W czasie użytkowania, kolejne. Szukając innych konstrukcji natrafiłem na interesującą dyskusję związaną z zasilaczem opartym na propozycji meteor77. Były to zasilacze SN1516 do SN1519 oraz SN 1533 i SN1534. Jako że byłem w posiadaniu transformatora o nieznanym pochodzeniu, ale zmierzonych parametrach wyjściowych 44V przy obciążeniu 15A. Postanowiłem go wykorzystać do budowy zasilacza 35V/15A .(przy 40V mam 5A) w oparciu o schemat zamieszczony przez meteor77. W pierwszej kolejności był to SN 1516. Następnie sprawdziłem działanie na podstawie schematu SN1534 z drobnymi, kosmetycznymi zmianami. W zasadzie stosowałem się dokładnie do zaleceń autora schematu, ale do budowy użyłem też części zalegających moją szufladę np.: w bloku mocy są tranzystory typu KD 502, MOSFET ” P” J170( nie znam jego parametrów) a pomimo tego zasilacz uruchomiłem bez problemów. V wyjściowe ustawione jest na 40V. Przy max. obciążeniu 15A (35V)spadek napięcia wyjściowego jest na poziomie do150mV( SN1516) a w przypadku SN 1534 na poziomie setek części volta. Testowałem SN1533 z stopniem mocy sterowanym tranzystorem bipolarnym pnp, zamiast MOSFET-a . Praktycznie przy zastosowaniu mierników analogowych spadek napięcia jest niezauważalny. Zasilacz w obu przypadkach jest odporny na zwarcie zacisków wyjściowych. Dla moich potrzeb jest bardzo dobry, a na podstawie zdobytych doświadczeń w czasie jego użytkowaniu sądzę że i pozostałe parametry ( zwłaszcza dynamiczne) o których pisze autor projektu są spełnione. Moim skromnym zdaniem jest to prosty zasilacz, tani w budowie ale skuteczny. Bardzo łatwo zmienić jego parametry. Polecam go każdemu, kto planuje wykonać zasilacz o niezłych parametrach i prostej budowie a autorowi schematu, meteor77, dzięki za jego udostępnienie. Jeśli są zainteresowane osoby, proszę dać znać, a udostępnię na forum opracowane PCB do obu zasilaczy.

  • Arrow Multisolution Day
  • #307 19 Mar 2012 23:58
    Sharky
    Poziom 13  

    poljan1957 napisał:
    Jeśli są zainteresowane osoby, proszę dać znać, a udostępnię na forum opracowane PCB do obu zasilaczy.


    Jeżeli możesz, to proszę o zamieszczenie PCB dla wersji SN1534, gdyż jestem w trakcie jego budowy, a powiem szczerze, że wcześniej zaprojektowane płytki nie były udanymi - pojawiało się wzbudzenie.
    Tak więc będę wdzięczny za zamieszczenie PCB i schematu do tej płytki.

  • #309 20 Mar 2012 18:20
    Sharky
    Poziom 13  

    poljan1957 napisał:
    Proszę . Pliki w formacie pdf. Archiwum RAR SFX.


    Wielkie dzięki za całość materiałów.

    Analizując Twój schemat widzę pewne różnice w stosunku do oryginału.
    Na pierwszy rzut oka od razu widać inny sposób uzyskania napięcia +18V oraz zastosowanie tranzystorów KD502 oraz wymiana diody D1 na 1N4148.

    Zauważyłem natomiast różnicę w zespole regulacji.
    Widzę, że zrezygnowałeś z rezystora R1 (w szeregu z P2) i tam podałeś napięcie +18V, gdy pierwotnie było podane napięcie +5V (8 nóżka złącza IDC10).
    Również do diody Zenera D1 (4.7V) oryginalnie dochodzi +18V (nóżka 5 złącza IDC-10), gdy u Ciebie podane jest napięcie +5V.

    Czy taka modyfikacja dobrze sprawdza się w praktyce?

  • #310 20 Mar 2012 21:18
    poljan1957
    Poziom 2  

    Połączenia w bloku sterowania powinny być jak w schemacie SN1534. Wstawiam poprawiony. PCB jest opracowana prawidłowo. Zmiana diody D1 - BAT54C na 1N4148, w pracy zasilacza nie spowodowała negatywnych zmian. Wstaw BAT54C. Sposób uzyskania napięcia +18V nie ma znaczenia.Tranzystory KD502 zalegają w mojej szufladzie, dlatego je użyłem. Negatywnych zmian nie ma. Nic nie stoi na przeszkodzie, abyś użył BD249C .

  • #311 21 Mar 2012 12:38
    meteor77
    Poziom 16  

    Witam!
    Może kogoś zainteresuje nieco zmodyfikowana wersja SN1533 z 2002 roku. Po upływie 10 lat mogę już ten schemat "odtajnić". Dziś mamy pierwszy dzień wiosny więc trochę "odświeżenia" tematu nie powinno nikomu zaszkodzić.
    Przypominam, że mamy do dyspozycji coraz lepsze elementy i bardziej zaawansowane rozwiązania. Widoczna w załączniku wersja SN1533 Ver. 2.0 została wykonana z wykorzystaniem techniki SMD. Pracuje doskonale. Szkoda, że tyle lat zabrało mi przekonanie kolegów, że ten układ działa. Moje szczęście, że nikt już tego nie kwestionuje. Są oczywiscie i inne wersje tego i innych, prostszych a także bardziej zaawansowanych układów stabilizatorów.
    Pozdrawiam!
    Bartłomiej Okoński

    P.S. Jestem strasznie ciekaw, jakimi nowoczesnymi programami do rysowania schematów się koledzy posługujecie, bo ja kilkanaście lat temu miałem niewielki wybór, stąd prymitywny wygląd moich schematów. Wy macie teraz możliwości o niebo lepsze, więc Wasze schematy siłą rzeczy muszą być na znacznie wyższym poziomie. Musze chyba jeszcze raz wrócić na studia i od nowa nauczyć się rysować poprawnie, nowocześnie i znakomicie, tak jak Wy teraz robicie! Artystyczne dzieła sztuki!

  • #312 22 Mar 2012 13:07
    Sharky
    Poziom 13  

    meteor77 napisał:
    Witam!
    Może kogoś zainteresuje nieco zmodyfikowana wersja SN1533 z 2002 roku. Po upływie 10 lat mogę już ten schemat "odtajnić". Dziś mamy pierwszy dzień wiosny więc trochę "odświeżenia" tematu nie powinno nikomu zaszkodzić.


    Dzięki za umieszczenie kolejnej wersji prostego zasilacza o deklarowanych dobrych parametrach.
    Porównując ten schemat z prezentowanym wcześniej "SN1533 wersja poprawiona" widzę drobne zmiany idące jeszcze w kierunku uproszczenia i miniaturyzacji układu - wielkie brawa za to!

    Porównując oba schematy zauważyłem przede wszystkim brak oporników R3 i R4 pomiędzy wejściami nieodwracającymi US2, a P1 i P2 - czy tak ma być?


    meteor77 napisał:

    P.S. Jestem strasznie ciekaw, jakimi nowoczesnymi programami do rysowania schematów się koledzy posługujecie, bo ja kilkanaście lat temu miałem niewielki wybór, stąd prymitywny wygląd moich schematów. Wy macie teraz możliwości o niebo lepsze, więc Wasze schematy siłą rzeczy muszą być na znacznie wyższym poziomie. Musze chyba jeszcze raz wrócić na studia i od nowa nauczyć się rysować poprawnie, nowocześnie i znakomicie, tak jak Wy teraz robicie! Artystyczne dzieła sztuki!


    To i tak masz dobrze, skoro na studiach miałeś naukę poprawnego rysowania schematów.
    Ja podobnie kończyłem studia w tamtych latach i nikt nas tego nie uczył, a studiowałem na wydziale elektrycznym politechniki - specjalność elektrotechnika.
    Co do programu, to od zawsze korzystałem z Eagle, choć za namową kolegi powoli przechodzę na KiCad'a.

  • #313 22 Mar 2012 22:13
    tomybb
    Poziom 26  

    Witam,
    zamierzam zbudować zasilacz warsztatowy 0-3A, 0-30V (ewentualnie 24V), do wykorzystania mam trafko TST 100/004 2x12V, 2x4,16A, mierniki na ICL7107 - już miałem brać się za projekt z electronic lab ale po przeczytaniu kilkudziesięciu postów o problemach z nim związanych zdecydowałem że zrobię coś innego - mój główny priorytet to parametry takiej jak podałem wyżej oraz sprawdzona, dobra konstrukcja, zależy mi także na poprawnym schemacie PCB. Którą wersję zasilacza Koledzy polecają dla moich wymagań? SN1534? A może coś jeszcze innego?

    Aha, no i tak jeszcze sobie teraz pomyślałem że skoro mam trafko symetryczne to warto by zastosować przełącznik odczepów ale w ten sposób, że: dla napięć do 12V uzwojenia połączone by były równolegle tak żeby na wyjściu zasilacza był prąd powiedzmy w granicach 5A, dla napięć wyższych uzwojenia byłyby połączone szeregowo, no i mniejszy prąd na wyjściu - jest gotowy projekt takiego zasilacza?

  • #314 27 Mar 2012 17:51
    meteor77
    Poziom 16  

    Witam!

    Cytat:
    Aha, no i tak jeszcze sobie teraz pomyślałem że skoro mam trafko symetryczne to warto by zastosować przełącznik odczepów ale w ten sposób, że: dla napięć do 12V uzwojenia połączone by były równolegle tak żeby na wyjściu zasilacza był prąd powiedzmy w granicach 5A, dla napięć wyższych uzwojenia byłyby połączone szeregowo, no i mniejszy prąd na wyjściu - jest gotowy projekt takiego zasilacza?

    Doskonały pomysł! Proszę uważnie obejrzeć wszystkie posty w tym temacie i znajdzie Pan układ automatycznego przełącznika odczepów transformatora ze zmianą wydajności pradowej zasilacza czyli dokładnie to, o co Panu chodzi.

    Wybór czy to będzie SN1533 czy może SN1534 to tylko kwestia kosmetyczna. Lepsze parametry kosztem komplikacji - to oczywista cena za postęp i poprawę parametrów.
    W mojej ocenie SN1533 jest prostszy i tylko minimalnie "gorszy" od SN1534 i dlatego go polecam!
    Idealnie się nadaje do współpracy z automatycznym przełącznikiem odczepów transformatora APO1500 i realizuje łatwo Pana wymóg zmiany wydajności prądowej w zależności od odczepu transformatora.
    Dokumentację całkowitą niech Pan przygotuje na podstawie udostępnionych w tym temacie schematów i ją nam przedstawi - będzie miał Pan zapewne sporo naśladowców bo wiele osób chciało by mieć taki zasilacz.
    Pozdrawiam!
    Bartłomiej Okoński

  • #315 06 Kwi 2012 13:19
    akajarz
    Poziom 23  

    Piszę w kwestii automatycznego przełącznika odczepów SN1500-APO i mam kilka pytań.

    Co ogranicza prąd diody LED1 i diody w transpotorze, rezystor R1? Na wyjściu mostka może być spokojnie >40Vpp czyli powiedzmy 30Vsk, odejmując spadek napięcia na diodach 2x2V wychodzi, że mamy 24V na R1, przy otwartym T1. Dało by to prąd płynący przez diody >50mA, czyli trochę za dużo jak na diody LED. Moc wydzielająca się na R1 w tym przypadku była by około 1,2W.

    Druga sprawa - autor nie pisze tego ale w postach przewija się myśl, że po przełączeniu APO na połowę napięcia zasilacz może być obciążony prądem 2x większym czyli w tym przypadku 10A. Przeanalizowałem ten układ i wychodzi mi, że w czasie każdego półokresu przewodzi tylko jedno uzwojenie, czyli nigdy nie mamy do czynienia z taką sytuacją, że uzwojenia wtórne pracują równolegle, tylko pracują na przemian. Mój wniosek jest taki, że nie można ich obciążyć prądem 2x większym niż przy ich połączeniu szeregowym.

    Pozdrawiam serdecznie autora zasilacza i mam nadzieję, że wyjaśni powyższe kwestie.

  • #316 06 Kwi 2012 13:24
    fuutro
    Poziom 43  

    W zasadzie to można, średni prąd w czasie się nie zmieni ale... no właśnie - składowa stała w takim przypadku pracy jest mordęgą dla transformatora. Innymi słowy prąd może być większy ale nie 2x a ok 1,5x (nie pamiętam dokładnie).

  • #317 06 Kwi 2012 18:37
    meteor77
    Poziom 16  

    Witam!

    Cytat:
    Piszę w kwestii automatycznego przełącznika odczepów SN1500-APO i mam kilka pytań.

    Co ogranicza prąd diody LED1 i diody w transpotorze, rezystor R1? Na wyjściu mostka może być spokojnie >40Vpp czyli powiedzmy 30Vsk, odejmując spadek napięcia na diodach 2x2V wychodzi, że mamy 24V na R1, przy otwartym T1. Dało by to prąd płynący przez diody >50mA, czyli trochę za dużo jak na diody LED. Moc wydzielająca się na R1 w tym przypadku była by około 1,2W.

    Prąd diody LED1 pochodzi za źródła prądowego czyli jest stabilizowany i wynosi około 10mA +/-1mA, bez względu na wartość napięcia zasilającego w zakresie od 10V do 50V. Funkcję stabilizatora prądu pełni tranzystor T1. Dziwne, prawda?

    Cytat:
    Druga sprawa - autor nie pisze tego ale w postach przewija się myśl, że po przełączeniu APO na połowę napięcia zasilacz może być obciążony prądem 2x większym czyli w tym przypadku 10A. Przeanalizowałem ten układ i wychodzi mi, że w czasie każdego półokresu przewodzi tylko jedno uzwojenie, czyli nigdy nie mamy do czynienia z taką sytuacją, że uzwojenia wtórne pracują równolegle, tylko pracują na przemian. Mój wniosek jest taki, że nie można ich obciążyć prądem 2x większym niż przy ich połączeniu szeregowym.


    Panowie maja rację w 10%. Mamy do czynienia z jednym z dwóch klasycznych przypadków:
    1. Prostownik jednofazowy, pełnookresowy, z mostkiem Graetza, pojedyncze uzwojenie transformatora;
    2. Prostownik jednofazowy, pełnookresowy, dwudiodowy, z odczepem pośrodku uzwojenia.
    W literaturze jest pełno opisów pracy obu układów. Ja tylko w układzie APO1500 zręcznie przełączam się między tymi dwoma najzwyklejszymi, popularnymi rozwiązaniami. Oczywiście są to rozwiązania z zeszłego stulecia i w 2012 roku jest mnóstwo nowych, lepszych rozwiązań. Nie było za dużego zainteresowania tym tematem, dlatego też nie chcę zaśmiecać tu niepotrzebnymi innymi rozwiązaniami, kolejnymi wersjami, ulepszeniami, modernizacjami istniejących rozwiązań. Pojawiło się wiele wersji mocno ulepszonego SN1533, opracowanych przez kolegów. Może więc podzielicie się koledzy sprawdzonymi "lepszymi" wersjami APO1500? Może coś innego i zaskakująco prostego?

    W pełni potwierdzam, że w APO1500 uzyskujemy możliwość pracy z prądem np. 5A przy napięciach powyżej 15V i 10A przy zakresie od 0 do 15V.
    Problem jest zupełnie gdzieś indziej - należy zastosować nietypowe sterowanie potencjometrem do regulacji prądu, z blokadą zakresu w zależności od bieżącego napięcia wyjściowego lub to samo w sterowniku mikroprocesorowym.
    Powód jest prosty - po zwarciu możemy mieć przypadkowo prąd dwukrotnie większy niż ten który ustawiliśmy. To wada którą można na wiele innych sposobów usunąć. Przykładowo, można uzależnić wydajność prądową zasilacza od położenia potencjometru do regulacji napięcia. Ten ostatni sposób jest wykorzystany w SN1533 Ver.4.0. Czy ktoś jest zainteresowany tym schematem? A może koledzy mają już w tych zmodernizowanych wersjach SN1533 tego typu fajne rozwiązanie? Moje propozycje mają luźny charakter i na pewno koledzy mają lepsze pomysły! Proszę o prezentację!
    Pozdrawiam!
    Bartłomiej Okoński

  • #318 11 Kwi 2012 21:07
    tserol108
    Poziom 11  

    Witam!
    Czy transformator do zasilacza, który przy niższych napięciach ma oddawać do obciążenia 2-krotnie wyższy prąd nie powinien być nawinięty dwa razy grubszym drutem(wtórne) by napięcie za mocno nie siadało, w szczególności gdy oferowane na rynku transformatory przeważnie nawijane są drutem małej średnicy jak na prąd podawany w ich parametrach?
    Pozdrawiam!

    P.S. meteor77-bardzo ciekawi mnie kolejna wersja zasilacza.

  • #319 11 Kwi 2012 21:18
    fuutro
    Poziom 43  

    Tu się rozbija o wykorzystanie dwóch uzwojeń jednocześnie. Używając prostownika dwudiodowego można by użyć na uzwojenie drutu o dwa razu mniejszym przekroju niż w przypadku użycia mostka Graetza. Oczywiście z jednej strony uzwojenie pracujące w danym momencie ma większy opór ale strata napięcia na prostowniku jest mniejsza. Zostaje problem składowej stałej w uzwojeniu co wprowadza pewien dyskomfort dla transformatora. Co do samego przekroju uzwojenia... Cały bajer w tym, żeby tylko delikwenta nie przegrzać w znamionowych warunkach obciążenia a więc im konstrukcja łatwiej pozbywa się ciepła tym w zasadzie można by bardziej zmniejszyć przekrój drutu, no ale cudów nie ma a dla amatorskich zastosowań czy tak miernej mocy jak kilkaset VA... kilka kVA nie ma co wydziwiać.

  • #320 10 Maj 2012 08:45
    roztojek
    Poziom 9  

    Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533 Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533 Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533
    Witam.
    Przedstawiam własny przykład wykonania stabilizatora na podstawie SN1533. Niebawem stanie się on częścią większego projektu. Cóż mogę powiedzieć... praca stabilizatora dużo powyżej oczekiwań :) Stabilizacja bardzo poprawna, zarówno napięcia jak i prądu, jeśli tak mogę napisać. Zarówno MOSFET jak i BD249 grzeją się umiarkowanie, oczywiście zwarcie przy kilku woltach powoduje po kilkunastu sekundach oparzenie przy dotyku ręką nieuzbrojoną, ale trzeba się liczyć z tym że około 100W nie da się łatwo wytracić Zmiany w stosunku do oryginału to stabilizator 18V zamiast rezystora mocy, inna dioda i dodane dwa kondensatory przy stabilizatorach. Projekt PCB autorski. Ponadto by przenieść troszkę więcej obciążenia na tranzystor unipolarny, zwiększyłem wartość R11 (na oryginalnym schemacie) do 0,65 ohma. Projekt płytki pozwala na stosowanie zarówno samego tranzystora polowego, jak i wsparcia w postaci tranzystora mocy (np. BD249). Dla ciekawych jak to mniej więciej działa, kod do importu do symulatora http://www.falstad.com/circuit/.. Chciałbym usłyszeć radę na temat zmniejszenia wzbudzenia, które widać na ostatnim filmie.
    Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533 Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533






    Ogólne

    Stabilizacja

    Zwarcie

    Oscylogramy

  • #321 11 Maj 2012 17:43
    wuef43
    Poziom 1  

    Witam Wszystkich !
    Jestem tu dziś poraz pierwszy, chociaż na stronach Elektrody bywałem nie raz. Poszukiwałem zasilacza stabilizowanego o regulowanym napięciu /0...30V/ i możliwościach w ograniczeniu prądu /0...2 lub 3A/, z pomiarem prądu w gałęzi dodatniej. Do moich zawodowych potrzeb, 27 lat temu, coś podobnego powstało. Po przeanalizowaniu kilku popularnych zasilaczy /każdy był zbudowany na próbnych płytkach/ zostałem przy projektach Kol. Meteor77, / SN1533, SN1534, Noise Killer2. Skorzystałem też z podpowiedzi Kol. Tseringa, rozwiązań Kol. DAR-EL, no i sugesti kolegów , którzy brali udział w tworzeniu tych postów.
    Każdy potrzebuje zasilacza innego, stosownie do swoich potrzeb. Ja założyłem takie parametry zasilacza, ponieważ ca 80% jego zastosowań w mojej pracy zawodowej było wystarczające. Podstawowy układ Kol. Meteor77 został minimalnie zmodyfikowany i lekko rozbudowany. Właściwie w jednym opakowaniu postanowiłem umieścić drugi zasilacz 5 woltowy, z możliwościami regulacji prądu. Schemat zasilacza 5V , prawie taki sam jak głównego. Ponieważ było trochę miejsca w obudowie, to dołożyłem jeszcze zasilacz stabilizowany z napięciami dodatnimi i ujemnymi wybieranymi przełącznikiem.
    Dodałem do obydwu głównych zasilaczy możliwość wyłączania ograniczenia prądu, co pozwala na krótkotrwały pobór powyżej wskazań amperomierza. Tym samym przełącznikiem można załączyć bezpiecznik elektroniczny, który wcale nierzadko zabezpieczał mi badany lub naprawiany układ przy niewłaściwym podłaczeniu przewodów.
    Czy były jakieś problemy przy budowie? A i owszem. Płytki do prób wykonałem termotransferem /dwie wersje/, ostateczne, przy użyciu Positivu 20. Czytając posty kolegów, zauważyłem, że tak jak ja, mieli kłopoty z zejściem ograniczenia prądowego do małych wartości. Przedewszystkim winę tu ponoszą wzmacniacze LM358, pracujące przy ograniczeniu prądu. Miałem tych wzmacniaczy sporo więc mogłem wybrać te o najmniejszym niezrównoważeniu napięcia wejściowego. Można też poszukać lepszych WO. Drugą przyczyną zawyżenia na wskaźniku prądowym był pobór prądu przez stabilizator /US4/, który ma dość duży tzw. własny pobór prądu /Quiescent Current/. Mnie udało się zejść w tym przypadku do 1mA. Zastosowałem tu LM2931, taki miałem. Nie trzeba stosować stabilizatorów 5V o tak dużej wydajności prądowej. Lepiej poszukać tych o małym QC. „Zimny” koniec potencjometru regulującego prąd powinno się podłączyć odzielnym przewodem do masy zasilacza. Wspólne połączenie przez taśmę do masy powodowało pływanie prądu /wskazania na mierniku/, dzięki diodom wskażnikowym LED. Było dla mnie trochę irytujące.
    Przy obciążeniu, powiedzmy 0,5A szwankowała stabilizacja napięcia wyjściowego. Radykalna poprawa to połączenie spornego w postach R13 do wyjścia ujemnego, a nie do masy / tu się zgadzam z kolegą Neverhood/.
    Sprawa wzbudzania się zasilacza. Owszem była. W zależności od odbioru prądu trzeba było wstawić na wyjściu kondensator o dużęj pojemności 100uF do 330uF. To odpada , ponieważ przy ograniczeniu prądu do np. 20mA i podłączeniu diody LED, można ją było wyrzucić.
    Wróciłem do wartości 10 uF tego kondensatora, i podłączyłem miedzy wejście odwracające /6/ i wyjście /7/ wzmacniacza US2b kondensator 560pF, i jest spokój w całym zakresie prądowym.
    I teraz widzę ,że za bardzo się rozpisałem jak na pierwszy raz. Załączam widok zasilacza od płyty czołowej. Służę też zdjęciami wnętrza zasilacza, oraz zdjęciami przebiegów na oscyloskopie. Pozdrawiam, Włodzimierz Fronczak.

    Dodano po 30 [minuty]:

    Zdjęcie jest zapisane na serwerze, ale pod postem nie widzę. Robię to pierwszy raz i pewnie coś pokręciłem. Spróbuję inaczej. wuef.

    Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533

  • #322 11 Maj 2012 23:32
    Neverhood
    Poziom 16  

    Jakbyś mógł zamieścić opis swojej konstrukcji do działu DIY Konstrukcje ... https://www.elektroda.pl/rtvforum/forum85.html
    Jest to dział do chwalenia się zrobionymi w domu, samodzielnie konstrukcjami. Wydaje mi się ,że taki temat tam, pomógłby rozpowszechnić ten projekt. Obecnie jesteśmy zamknięci w tym temacie, a reszta robi takie same zasilacze z electronic-lab.

  • #323 12 Maj 2012 12:38
    Brivido

    Poziom 28  

    Ja też dodam coś od siebie. Co prawda nie jestem nowy :D
    Ogólnie kawałek większego projektu. Mam jeszcze kilka małych problemów ;)
    Mierniki powoli się robią. Widzę też, że ludzie korzystają z tego, może i wcześniej też, ale nikt się nie chwalił ;)

    Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533

    A tutaj większa moc ;)
    Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533

    Straty tylko 120W w tym przypadku :D


    Tętnienia 12V 5A - Obciążenie, żarówka samochodowa H4 - 0.1V/dz + Sonda 1:10
    Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533

  • #324 16 Maj 2012 15:22
    2014835
    Użytkownik usunął konto  
  • #325 16 Maj 2012 15:23
    5451
    Użytkownik usunął konto  
  • #326 16 Maj 2012 17:56
    roztojek
    Poziom 9  

    Troche doswiadczen z wzbudzeniami stabilizatora. Jak juz wczesniej pisaliscie kosmicznie istotne sa prowadzenia nozek tranzystorow mocy. Kondensator 560pF pomiedzy wejscie a wyjscie wzmacniacza operacyjnego w moim przypadku znacznie pogorszyl parametry stabilizacji. Znacznie wolniej reagowal stabilizator na zmiany obciazenia, choc faktycznie sie nie wzbudzal przy 10uF na wyjsciu. Po ostatecznych probach doszedlem do wniosku ze dla okolo 2.5A pradu wystarczy sam MOSFET, 47uF na wyjsciu i brak kondensatorow zwalniajacych prace wzmacniacza operacyjnego.

  • #327 17 Maj 2012 08:11
    5451
    Użytkownik usunął konto  
  • #328 17 Maj 2012 14:32
    Brivido

    Poziom 28  

    Czyli mniejszy prąd do ustawienia możemy mieć testując na różnych wzmacniaczach? A co jeśli napięcie mam minimum jakieś 0.1V?

  • #329 17 Maj 2012 14:44
    5451
    Użytkownik usunął konto  
  • #330 17 Maj 2012 20:53
    wuef43
    Poziom 1  

    Witam!

    Cytat:
    Cytat: Troche doswiadczen z wzbudzeniami stabilizatora. Jak juz wczesniej pisaliscie kosmicznie istotne sa prowadzenia nozek tranzystorow mocy. Kondensator 560pF pomiedzy wejscie a wyjscie wzmacniacza operacyjnego w moim przypadku znacznie pogorszyl parametry stabilizacji. Znacznie wolniej reagowal stabilizator na zmiany obciazenia, choc faktycznie sie nie wzbudzal przy 10uF na wyjsciu. Po ostatecznych probach doszedlem do wniosku ze dla okolo 2.5A pradu wystarczy sam MOSFET, 47uF na wyjsciu i brak kondensatorow zwalniajacych prace wzmacniacza operacyjnego.

    Kolega roztojek ma rację, że omawiany kondensator pogarsza parametry dynamiczne zasilacza. Sądzę, że można go jeszcze zmniejszyć, ale bez niego i z 47uF na wyjściu, oraz obciążeniu powyżej 1A /nie pamiętam dokładnie/ na ekranie oscyloskopu było brzydko.
    Kondesator 47uF poprawił inny parametr , dla mnie nie istotny. W majowym numerze b.r. EdW autor o zasilaczu robił eksperymenty z kondensatorem w sprzężeniu zwrotnym o wartościach od 4,7nF do 68pF.
    Cytat:
    Cytat: Co do drugiej, chodzi dokładniej o to, że np. zakładając masz na wyjściu już po mostku ok 30V, na wyjściu zasilacza ustawiasz np 5V, czyli na elemencie regulacyjnym - w tym przypadku tranzystorze MOS - będzie spadek napięcia 25V, co przy 2.5A (chwilowy prąd zwarciowy jest znacznie większy) praktycznie z marszu spowoduje wyjście po za SOAR i tranzystor odparuje.
    Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533 Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533 Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533
    Kolego rezasumar, postanowiłem poświęcić tranzystor regulacyjny i sprawdzić jak to jest z tym odparowaniem, Ustawiłem takie parametry j.w. i zrobiłem ponad trzydzieści zwarć, obciążałem dwiema żarówkami o wypadkowej zimnej rezystancji ok. 0,3 Ohma, /samochodowe 2x55W/ i nic się nie wydarzyło szczególnego. Myślę , że załączone fotografie powiedzą więcej. Zdj. 1 to zwarcie na wyjściu z włączonym bezpiecznikiem, prąd zwarciowy dochodził do 6,5A ; zdj.2 i 3 to obciążenie ww żarówkami – tu nie było włączone ograniczenie prądu ani bezpiecznik. Te oscylacje to zapewne z powodu siadania napięcia na transformatorze, kondensatorach głównych itp. W miarę wzrostu oporności żarówek, prąd spadał i w okolicach 4,2A oscylacje zniknęły, Widać z tych oscylogramów, że można korzystać z prądu nawet powyżej 3A. Zdj.4 – nic szczególnego nie dzieje się przy mniejszym obciążeniu.
    Jak pisał na początku autor tego zasilacza kol. meteor77, miał to być zasilacz prosty. Ja wykorzystując nieczynną połówkę WO lm358 i dodając kilka elementów zastosowałem jeszcze szybki /?/ bezpiecznik.
    Pozdrawiam, Włodzimierz Fronczak