Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Computer Controls
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533

meteor77 16 Lut 2010 13:12 206916 342
  • #61
    x_bibi
    Poziom 10  
    Witam,

    przepraszam jeśli niepotrzebnie odświerzam ten temat ale mam pytanie do kolegi meteor77, mam nadzieję że nie będą głupie.

    1. w jedym z postów dotyczącym zdaje się stabilizatora SN1500 napisał Pan, że wadą tego stabilizatora jest m.in.: brak możliwości pracy wielokanałowej - prosze wybaczyć, ale nie rozumiem dla czego? Czy nie można zbudować np. dwuch takich modułów i używać ich w jednym dwukanałowym zasilaczu stabilizowanym?

    2. przyznaję się, że jakoś nie mogę zrozumieć zasady działania diód LED do sygnalizacji stabilizacji prądu i napięcia (patrzę aktualnie na schemat SN1534). Co tak naprawdę sygnalizują te diody, bo wydaje mi się że dioda czerwona "I" świeci cały czas po załączeniu zasilania natomiast zielona "U" wydaje się iż natężenie świecenia jest zależne od napięcia na wyjściu wzmacniacza US2B.

    Proszę o wybaczenie jeśli moje pytania są banalne, ale i tak proszę o odpowiedź.

    Pozdrawiam Mariusz Błędziński.
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
  • Computer Controls
  • #62
    meteor77
    Poziom 16  
    Witam!
    1. Brak możliwości pracy wielo-kanałowej oznacza brak zintegrowanego centrum sterującego równocześnie bądź niezależnie każdym kanałem z najlepiej optyczną separacją. Wykonanie dwóch modułów SN1533 daje w rezultacie podwójny, niezależny zasilacz. W mojej ocenie np. regulacja napięcia i prądu powinna przebiegać symetrycznie dla obu połączonych kanałów.
    2. Dioda podwójna LED działa bardzo dobrze i poszczególne LED-y sygnalizują to co jest opisane - czyli stabilizację napięcia - kolor świecenia zielony i stabilizację prądu - kolor świecenia czerwony.
    Proponuję wykonać ten układ w kwadrans w "pająku" i sprawdzić poprawność pracy LED. Nie mam zielonego pojęcia czemu tak rzadko są prezentowane tak proste i funkcjonalne rozwiązania. Podejrzewam niechęć ludzi do prostych i dobrych rozwiązań na rzecz przestarzałych i zawodnych i mocno skomplikowanych "projektów". Po prostu budując SN1533 szybko i bezboleśnie dochodzimy do zamierzonego celu, budując sławny zasilacz z ElectronicLab mamy super emocje, mnóstwo problemów i zagadek, tysiące postów kolegów z Elektrody którzy go zrobili. Po samej ilości postów można poznać, że to idealna sprawa bo bawić się i czytać na dokładnie ten temat można całymi tygodniami. SN1533 nie dostarcza emocji więc trudno się dziwić, że jest zdecydowanie mniej popularny.
    Wzmacniacz operacyjny US2b - LM358 w stanie stabilizacji napięcia ma napięcie na swoim wyjściu równe napięciu zasilania czyli ok 18V minus około 1,5V(spadek napięcia na stopniu wyjściowym wzmacniacza), przyjmijmy 16,5V. Świeci się zielona dioda LED oznaczona na schemacie jako U. W sytuacji gdy obciążymy wyjście i prąd obciążenia osiągnie maksymalną wartość wynikającą z położenia suwaka potencjometru P2 do regulacji prądu to napięcie na wyjściu wzmacniacza operacyjnego US2b w sposób drastyczny się zmniejszy do około 3V. Ten stan rzeczy wyłączy ze świecenia diodę zieloną i umożliwi zaświecenie się diody czerwonej oznaczającej, zgodnie ze stanem faktycznym, stabilizację prądu. To naprawdę działa i jest zabójczo proste.
    Pozdrawiam!
    Bartłomiej Okoński
  • #63
    bojp
    Poziom 13  
    Witam,

    Jako, że temat został odgrzany, ja też chciał bym dorzucić kilka pytań.

    1. Interesuje mnie rola diody D1 w automatycznym przełączniku odczepów (SN1500-APO). Proszę mnie poprawić jeśli źle rozumuję.

    Czy podczas pracy przełącznika w pierwszym zakresie (0-18V) dioda ta przewodzi cały prąd? Rozumiem iż w tym zakresie tranzystor T3 nie przewodzi i uzyskujemy prąd tylko z jednego uzwojenia, który płynie właśnie przez tą diodę. W przypadku przejścia do drugiego zakresu (18-36V), T3 zaczyna przewodzić i mamy napięcie z obu uzwojeń.
    Jeśli tak, to: czy ta dioda (D1) nie jest za słaba? Twierdzi Pan, iż w pierwszym zakresie można uzyskać prąd dwa razy większy czyli tutaj 10A. Z noty katalogowej wynika iż ta dioda jest na 10A. Czy nie lepiej zastosować jakiś margines błędu?

    2. Sprawa druga związana jest już z samym zasilaczem SN1534. Czy mógł by Pan powiedzieć, w którym miejscu w zasilaczu SN1534 podłączyć zaznaczony na czerwono na poniższym rysunku układ? Układ jest podobny więc nie powinno być problemu, a ja nie chciał bym pomylić polaryzacji i od razu na wstępie wszystkiego spalić.

    Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533

    Pozdrawiam,
    Piotr
  • #64
    meteor77
    Poziom 16  
    Witam!
    1. Dioda D1 w automatycznym przełączniku odczepów transformatora SN1500-APO przewodzi wtedy, gdy zasilacz pracuje zasilacz na niskim podzakresie napięciowym - tu od 0 do 18V. Wykorzystywane są w takim przypadku oba uzwojenia transformatora. Rzeczywiście cały prąd płynie przez tą diodę D1. Należy użyć taką diodę, która wytrzyma ten prąd, stosownie do planowanego obciążenia zasilacza. Rzadko który prezentowany na Elektrodzie zasilacz regulowany, inaczej laboratoryjny ma obciążalność rzędu 10 i więcej amper. Tu podana na schemacie sięga w granicznym przypadku 10A granic swoich możliwości. Nic nie stoi na przeszkodzie aby zmienić ja na mocniejszą.
    2. Czy zna Pan autora tego schematu, który tu Pan umieścił? Informuję, że jest to mój projekt z 1989 roku. Proponuję dołożyć do SN1533 układ Noise Killer-a opisanego dokładnie na stronie ELENOT-y - proszę szukać pod hasłem: wyciszenie komputera.
    Pozdrawiam!
    Bartłomiej Okoński
  • #65
    bojp
    Poziom 13  
    Niestety nie wiedziałem, że to Pan jest autorem tego projektu. Schemat znalazłem gdzieś na elektrodzie. Faktycznie noise killer będzie bardziej odpowiednim rozwiązaniem. Ale chciał bym zapytać jeszcze co z tym sygnalizatorem zwaricia?

    Czy zasilacz SN1534 posiada funkcję fold back?
  • #66
    meteor77
    Poziom 16  
    Witam!
    Są różne szkoły robienia zasilaczy laboratoryjnych. Ludzie zmieniają się, gusty też.
    Zasilacz laboratoryjny w mojej ocenie, powinien posiadać prostokątną charakterystykę prądowo-napięciową i zapewniać poprawną pracę w pełnym zakresie zmian, w tym ze zwarciem zacisków wyjściowych włącznie. Zbędna jest zatem specjalna sygnalizacja tego stanu pracy (tzn. zwarcia). Wystarczy prosta informacja optyczna czy zasilacz pracuje w zakresie stabilizacji napięcia czy też prądu. Oczywiście nadrzędną rolę pełni wyświetlacz podstawowych parametrów takich jak napięcie, prąd, mile widziana jest również funkcja pomiaru mocy dostarczanej do obciążenia, temperatury radiatora (w połączeniu z załączeniem wentylatora w dowolnie wybranej jednej temperaturze i wyłączenia w dowolnie wybranej innej temperaturze, nie do pogardzenia jest też funkcja pomiaru ładunku Ah dostarczonych np. do akumulatora podczas ładowania itp.
    Wszystkie wymienione funkcje są standardową opcją w ASC-525 który jest dostosowany do współpracy z SN1533 i SN1534. Proszę poszukać na Elektrodzie jest pełna dokumentacja, plik wsadowy do procesora i opis programowania BIOS-u tego miernika.
    Zasilacze SN1533 i SN1534 posiadają prostokątną charakterystykę prądowo-napięciową i po zwarciu zacisków wyjściowych płynie taki prąd zwarciowy, jaki wcześniej ustawiliśmy potencjometrem do regulacji prądu. Ani więcej ani mniej i uważam, że tak jest prawidłowo i powinno być w każdym zasilaczu laboratoryjnym.
    Pozdrawiam!
    Bartłomiej Okoński
  • Computer Controls
  • #67
    hobbysta92
    Specjalista AGD
    Witam serdecznie
    Mam zamiar zbudować zasilacz według Pańskiego opracowania (od 0 do 300V,
    od 0 do 200mA) tylko pojawił się problem z dostępem do części:
    T1 BUL416
    T2 FQI2P40
    SMBJ154A

    Czy ma Pan dostęp do tych części, jeżeli tak to jaka jest ich cena?

    Czy do zasilacza o wspomnianych parametrach jest konieczne stosowanie
    transformatora separacyjnego?

    Pozdrawiam
  • #68
    meteor77
    Poziom 16  
    Witam!
    Mogą być wykorzystane do budowy tego zasilacza dowolne inne elementy. Decydują ich parametry. Bierzemy pod uwagę maksymalne napięcie pracy, moc, prąd itd.
    Mam dostęp do tych i innych elementów ale to nie są krytyczne elementy. Łatwo je zastąpić innymi.
    Nie ma żadnej potrzeby stosować transformatora separującego, jeśli nie jest do niczego potrzebny w konkretnym zastosowaniu.
    Przypominam, że transformator pełni kilka funkcji w zasilaczu:
    -obniża lub podwyższa napięcie do wymaganego poziomu;
    -separuje od sieci zasilającej, zwiększając poziom bezpieczeństwa użytkownika
    (ochrona przeciw porażeniowa);
    -zapewnia możliwość zmiany napięcia wyjściowego jeśli są odczepy;
    - ogranicza w pewnym stopniu moc jaką możemy czerpać z sieci;
    Oznacza to, że konkretne zastosowanie układu decyduje o potrzebie lub nie użycia transformatora.

    Proponuję sprawdzić jakie elementy są w Pana zasięgu (najbliższym sklepie?) i wykonać zasilacz w oparciu o nie. Jeżeli nie zdobędzie Pan tranzystora z kanałem P to proszę skorzystać ze schematu bez tranzystorów polowych.
    Jeśli chodzi o parametry stabilizacyjne zasilacza wysokonapięciowego to odpowiada za nie wzmacniacz operacyjny. Musimy zastosować także dobrej jakości rezystory 1%, koniecznie pamiętając o odpowiedniej wytrzymałości napięciowej. Tu należy wyjaśnić, że w zasilaczach na wysokie napięcia i stosunkowo niskie wartości prądu (np. 300V/200mA) nie odczujemy poprawy parametrów stabilizacyjnych dzięki zastosowaniu tranzystora polowego w stopniu mocy stabilizatora. Ma to tylko potężny wpływ gdy robimy zasilacz wysokoprądowy. Jest jeszcze sprawa zintegrowanego miernika parametrów - jeśli go nie potrzebujemy lub po prostu dajemy niezależne mierniki analogowe to łatwo cały zasilacz przerobić na taki który wykorzystuje bardzo łatwo dostępne tranzystory mocy npn (i ewentualnie MOSFET).
    Czy mam przygotować odpowiednią dokumentację i przetestować prototyp?


    Pozdrawiam!
    Bartłomiej Okoński
  • #69
    Niuniek_84
    Poziom 23  
    Witam serdecznie :)

    Również dołączę do grona - planuję zbudować jeden z projektów p.Bartłomieja.

    Póki co kompletuje schematy, sprawdzam możliwości wykonania ... ale lada dzień będę starał się wykonać jeden z projektów.

    Mimo wielu głosów za i przeciw właśnie te konstrukcje najbardziej odpowiadają moim potrzebą.
    Postaram się przedstawić kolegą postęp prac i moje uwagi ... będzie to mój drugi projekt, ale od czegoś się zaczyna :)

    Pozdrawiam
    Piotr
  • #70
    Sharky
    Poziom 13  
    Niuniek_84 napisał:
    Witam serdecznie :)

    Również dołączę do grona - planuję zbudować jeden z projektów p.Bartłomieja.


    Podobnie i ja jestem zainteresowany wykonaniem zasilacza SN1533 ver. 2.0 i podłączeniem go do proponowanego miernika ASC-525.

    Generalnie części do zasilacza mam już zgromadzone i w zasadzie pozostaje zaprojektowanie, wykonanie płytki drukowanej oraz złożenie całości do kupy.

    Przynajmniej po zapoznaniu się z opisami autora wnioskuję, że sam zasilacz nie powinien sprawić kłopotów z budową i uruchomieniem.

    Pozostaje jednak więcej pracy z układem miernika ASC-525.
    Ponieważ wątek, w którym został opublikowany ww. miernik jest zablokowany chciałbym już tu rozwiać swoje wątpliwości.
    Przeanalizowałem schemat ASC-525 i większość rozwiązań zrozumiałem.
    Chciałbym dowiedzieć się:
    - do czego jest wykorzystywane złącze J7 - Freze I ?
    - w jakim celu wyprowadzone jest złącze J6 od przycisku S1 ?
    - ponieważ proponowany bocznik pomiarowy ma bardzo małą wartość 0,03ohm, czy można zastosować łatwodostępny rezystor 0,1ohm 5W i odpowiednio skorygować nastawy, aby pomiar natężenia prądu był poprawny (max. 5A).
    - co sygnalizuje dioda LED D6 ?

    Przynajmniej na razie mam tylko takie wątpliwości.
    Na zakończenie takie dwa małe drobiazgi, tzn. US3 to ATMEGA8 oraz na schemacie są dwie zwory oznaczone Z4.

    Pozdrawiam.
  • #71
    meteor77
    Poziom 16  
    Witam!
    Temat "Zasilacz niezwykły" został zamknięty przez administratorów Elektrody, bo każdy zainteresowany ma już dawno dużo lepszy zasilacz i nic nowego w tym temacie dodać nie można! Duże brawa i wyrazy uznania dla naszych dzielnych administratorów z Elektrody.
    Tak dla przypomnienia: stabilizator SN1533 już wiele razy trafiał do kosza. Proponuję w Googlach wpisać SN1533! To co wypisują niektórzy Adminstratorzy Elektrody przynosi wstyd im samym i tym którzy ich zatrudniają.

    ASC-525 nie trzeba koniecznie samodzielnie robić. Jest dostępny i każdy może go kupić, np. na Allegro.

    Cytat:
    - do czego jest wykorzystywane złącze J7 - Freze I ?

    To złącze służy do zamrażania aktualnie mierzonej wartości prądu, tak długo, jak długo jest zwarte złącze J7. Ta funkcja jest wykorzystywana do spawarek w celu zapamiętania ostatniej wartości prądu.

    Cytat:
    - w jakim celu wyprowadzone jest złącze J6 od przycisku S1

    Złącze J6 (przycisk S1) ma kilka funkcji. To zależy od konkretnego zastosowania ASC-525. Przykładowo pomija reklamy po załączeniu zasilania.

    Cytat:
    - ponieważ proponowany bocznik pomiarowy ma bardzo małą wartość 0,03ohm, czy można zastosować łatwodostępny rezystor 0,1ohm 5W i odpowiednio skorygować nastawy, aby pomiar natężenia prądu był poprawny (max. 5A).

    Układ jest z natury nisko stratny i radzę dać taki rezystor jaki proponuję poprzez połączenie równoległe "jeden nad drugim" rezystorów 0,1Ohma/5W. Otrzymamy 0,033Ohma/15W i będzie super bo za bardzo nie będzie pływał termicznie dzięki znacznemu zapasowi mocy, i co za tym idzie, niższej temperaturze pracy z maksymalnym prądem.

    Cytat:
    co sygnalizuje dioda LED D6 ?

    Dioda LED 6 służy do dodatkowych funkcji niedostępnych w tej wersji oprogramowania, która jest udostępniona na Elektrodzie. Może być usunięta.
    US3 to rzeczywiście ATMEGA8 - nie jestem doskonały i popełniam błędy.
    Z4 do jedna zwora, a raczej jedna z dwóch, dwie równocześnie nie mogą być, stąd takie oznaczenie na schemacie, w mojej ocenie błędu nie ma. Z przyjemnością obejrzę dowolne inne schematy i podpatrzę, jak to się poprawnie umieszcza na schemacie i potem oznacza. Z kogo schematów mogę skorzystać jako wzorca? Mój styl rysowania schematów jest zdecydowanie archaiczny, przepraszam, ale tak mnie nauczyli na raczej wszystkim znanej Akademii w Warszawie, gdzie ukończyłem studia. Mogę się jednak poprawić!

    Informacja dla osób pragnących sobie zbudować zasilacz w oparciu o stabilizator SN1533:
    Można dostać gratis tranzystor z kanałem P do tego stabilizatora. Nawet dwa. Warunek: podzielenie się z innymi użytkownikami Elektrody doświadczeniami z pracy zasilacza.
    Pozdrawiam!
    Bartłomiej Okoński
  • #72
    Sharky
    Poziom 13  
    meteor77 napisał:
    Witam!
    Temat "Zasilacz niezwykły" został zamknięty przez administratorów Elektrody, bo każdy zainteresowany ma już dawno dużo lepszy zasilacz i nic nowego w tym temacie dodać nie można! Duże brawa i wyrazy uznania dla naszych dzielnych administratorów z Elektrody.
    Tak dla przypomnienia: stabilizator SN1533 już wiele razy trafiał do kosza. Proponuję w Googlach wpisać SN1533! To co wypisują niektórzy Adminstratorzy Elektrody przynosi wstyd im samym i tym którzy ich zatrudniają.


    Ponieważ nie znam tej sprawy nie zajmę stanowiska w tej kwestii.


    Cytat:

    ASC-525 nie trzeba koniecznie samodzielnie robić. Jest dostępny i każdy może go kupić, np. na Allegro.


    Rzeczywiście, widziałem parę razy ten moduł.


    Cytat:

    To złącze służy do zamrażania aktualnie mierzonej wartości prądu, tak długo, jak długo jest zwarte złącze J7. Ta funkcja jest wykorzystywana do spawarek w celu zapamiętania ostatniej wartości prądu.

    Złącze J6 (przycisk S1) ma kilka funkcji. To zależy od konkretnego zastosowania ASC-525. Przykładowo pomija reklamy po załączeniu zasilania.

    Układ jest z natury nisko stratny i radzę dać taki rezystor jaki proponuję poprzez połączenie równoległe "jeden nad drugim" rezystorów 0,1Ohma/5W. Otrzymamy 0,033Ohma/15W i będzie super bo za bardzo nie będzie pływał termicznie dzięki znacznemu zapasowi mocy, i co za tym idzie, niższej temperaturze pracy z maksymalnym prądem.

    Dioda LED 6 służy do dodatkowych funkcji niedostępnych w tej wersji oprogramowania, która jest udostępniona na Elektrodzie. Może być usunięta.


    Dzięki za wyjaśnienia - to bardzo rozjaśniło moje wątpliwości.
    Co do bocznika pomiarowego - to nawet dobra sugestia z tymi trzema oporami połączonymi równolegle i tak to wykonam.


    Cytat:

    US3 to rzeczywiście ATMEGA8 - nie jestem doskonały i popełniam błędy.
    Z4 do jedna zwora, a raczej jedna z dwóch, dwie równocześnie nie mogą być, stąd takie oznaczenie na schemacie, w mojej ocenie błędu nie ma. Z przyjemnością obejrzę dowolne inne schematy i podpatrzę, jak to się poprawnie umieszcza na schemacie i potem oznacza.


    Uwagi o drobnych błędach były nie na zasadzie czepiania się, a jedynie to tylko moje spostrzeżenia na podstawie analizy schematu i próby jego zrozumienia.
    Co do wspomnianej zwory Z4.
    Chodzi mi tylko o to, że ta sama zwora (oznaczenie) pojawia się dwukrotnie, tzn. przy wyborze napięcia zasilania oznaczone +5V i +12V (od wyprowadzenia 5 złącza J1) oraz jako zwora elementów R15 i D3 zasilania wyświetlacza LCD.
    Odnoszę wrażenie, że to nie jest jedna i ta sama zwora.
  • #73
    Niuniek_84
    Poziom 23  
    Witam,

    Jak prace kolegów idą ??

    Zebrałem wszystkie elementy oprócz tranzystora IRFP9140 ... niestety jest niedostępny w mojej okolicy, a o zamiennikach mogę zapomnieć

    Może koledzy mają 2szt na sprzedaż ??

    Był problem również z diodą BAT54C i kupiłem BAT48, mam nadzieję że tragedii nie będzie.

    Pytanie i prośba do autora projektu:
    pyt.1 Buduję SN1534 i planuję zwiększyć prąd do około 20A może nawet 50A, zwiększając liczbę tranzystorów T1 BD249C oraz zmieniając R11 uzyskam większy prąd na wyjściu?

    pyt.2 Pomiar prądu miernikiem ASC-525 odbywa się bez zmian elementów przy 5A i 50A, czy muszę zwrócić na coś uwagę ??

    pyt.3 Potencjometry P1 i P2 zastosować lepiej logarytmiczne czy też liniowe ?? kupiłem liniowe i teraz się zastanawiam czy dobrze zrobiłem

    pyt.4 Wolę się upewnić, bocznik BP-50 jest konstrukcją do innych zasilaczy, układ SN1534 posiada już wyjścia pomiarowe 1i3 pin ??

    A teraz czas na prośbę ... chciałbym kupić kompletny miernik ASC-525+LCD i zastosować go w projekcie ... bardzo zależy mi na możliwości pomiaru temperatury oraz podaniu mocy pobieranej na lcd, jest to możliwe ??

    Mam nadzieję że już w weekend będę mógł się pochwalić uruchomionym układem, niestety na razie na płytce uniwersalnej ponieważ muszę znaleźć kogoś kto wykona płytkę na zamówienie.

    Pozdrawiam życząc miłego dnia :)
    piotr
  • #74
    farrix
    Poziom 17  
    Mam kilka pytań dla autora:

    Czy zamiast R2 można zastosować 7818?
    Jak można zrobić jakieś lepsze nap. odniesienia 150mv niż tylko rezystor?
    Czy z suwaka p2 i p1 można wziąść nap i wyświetlić jakie jest ograniczenie?

    Oczywiście chodzi o sn1533.

    A teraz jeszcze jedno ostatnie pyt.:
    Co lepiej wykonać SN1533, SN1519 czy może PZS1422
  • #75
    Dar.El
    Poziom 40  
    Witam
    Dlaczego przełączanie uzwojeń transformatora za pomocą mosfeta ma być lepsze od przekaźnika. W czym jest problem?
  • #76
    meteor77
    Poziom 16  
    Witam!
    Proszę szukać informacji w koszu Elektrody: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1615154.html
    Najwyraźniej moja konkretna odpowiedź jest nie na temat.
    Przepraszam wszystkich zainteresowanych!
    Pozdrawiam!
    Bartłomiej Okoński

    Dodano po 50 [minuty]:

    Witam!
    Kolega Dar.El zadał pytanie:
    Cytat:
    Dlaczego przełączanie uzwojeń transformatora za pomocą mosfeta ma być lepsze od przekaźnika. W czym jest problem?

    Domyślam się że dla głównego zainteresowanego jest to pytanie czysto retoryczne. Może jednak odpowiedź zainteresuje inne osoby.
    Użycie rozwiązania wykorzystującego tranzystor polowy MOSFET i diodę Schottk'y do przełączania odczepów transformatora jest lepsze od użycia przekaźnika do tego samego celu ze względu na:
    1. Zdecydowanie wyższą niezawodność;
    2. Zerowy poziom zakłóceń podczas przełączenia - nie ma łuku elektrycznego, który towarzyszy przekaźnikom podczas przełączania pod obciążeniem;
    3. Tranzystor polowy MOSFET może być częścią przerzutnika, w porządnym rozwiązaniu z przekaźnikiem jest raczej więcej elementów (zaskakujące stwierdzenie, prawda?)
    4. Możliwość przełączenia znacznych prądów, np. 50A, mało który przekaźnik by to wytrzymał;
    5. Mniejsza moc potrzebna do przełączenia, przekaźniki potrafią potrzebować znacznych stałych prądów od 100mA do 1A.
    6. Potencjalnie mniejsze potrzebne miejsce, szczególnie w odniesieniu do dużych prądów.

    Wady rozwiązania z MOSFETEM:
    1. Większy koszt, chociaż bywa różnie;
    2. Większy poziom komplikacji;


    Pozdrawiam!
    Bartłomiej Okoński

    P. S. Proponuję przenieść cały wątek do kosza i tam kontynuować dyskusję bez ingerencji wiedzących wszystko lepiej niektórych administratorów lub po prostu kierować wszystkie pytania do tych administratorów. Może rzeczywiście poziom który prezentuję jest rażąco niski, więc tym łatwiej będzie tym niektórym administratorom udzielać odpowiedzi.

    Moderowany przez Mirek Z.:

    Proszę zaprzestać pisania w postach dziwnych tekstów nie na temat, bo w końcu będę musiał zastosować odpowiednie sankcje.
    Na pytania należało odpowiedzieć prosto - przekleić z usuniętego tematu treść merytoryczną.
    Treść w Koszu jest ulotna - nie pomyślał Kolega o tym? Zamiast "na złość babci..." trzeba było pomyśleć o chętnych do skonstruowania tego zasilacza...
    Nie dla nich Kolega przedstawia tą konstrukcję?

  • #77
    shadow0013
    Poziom 34  
    Na moim schemacie SN1533 chyba jest błąd we wzorze na WwyjMAX - powinno być R12 zamiast R11 (30=5+(0.0005*50000) - błąd kosmetyczny lub źle zrozumiałem działanie zasilacza.

    Dla moderatora chyba nie odbiegnę od tematu prawdopodobnie to konstrukcja bazująca na rozwiązaniu z tego tematu.

    meteor77 w którymś z postów wspominałeś ze chcesz zaprezentować na forum SN1540 (może prezentacja zrealizowanego zasilacza rozwieje wątpliwości sceptyków) wspomnij czym się różnią te rozwiązania.
    I przyłączam się do prośby poprzedników o zaprezentowanie jeszcze prostszego rozwiązania o podobnych lub lepszych parametrach.
  • #78
    meteor77
    Poziom 16  
    Witam!
    Błąd jest po mojej stronie i jest rzeczywiście "kosmetyczny". Przepraszam. SN1533 jest prosty w zrozumieniu działania.

    Pozdrawiam!
    Bartłomiej Okoński
  • #79
    Dar.El
    Poziom 40  
    Mam zamiar skonstruować zasilacz laboratoryjny a w nim przełączane uzwojenie transformatora. Ciekawi mnie czy mosfet grzeje się przy prądach średnich na poziomie 5A. Impulsy prądowe z transformatora ładujące kondensatory trwają krótko, około 3ms, więc prąd w impulsie dochodzi pewnie do 20A. Wcześniej nie robiłem tych wynalazków, więc lepiej spytać. Dlaczego nie stosujesz mosfetów z kanałem N, są dużo mocniejsze i łatwiej dostępne a zarazem tańsze.
  • #80
    meteor77
    Poziom 16  
    Witam!
    Grzanie się MOSFET-a jest związane z jego pracą. W zastosowaniu jako przełącznik odczepów transformatora tranzystor pracuje jako klucz - raz załączony, raz nie. Wydzielana moc zależy od rezystancji MOSFET-a w stanie załączenia. Mam w moim magazynku całkiem sporo tranzystorów MOSFET z kanałem P o rezystancji 40m Ohmów i prądzie maksymalnym rzędu 50A.
    Łatwo policzyć ile się mocy wydziela przy średnim prądzie np. 5A - 5Ax5A x 40mOhm = 1W. Mały radiator wystarczy.

    Drugie pytanie jest trudniejsze do wyjaśnienia ale spróbuję uzasadnić dlaczego stosuje tranzystory MOSFET z kanałem P:
    1. Po pierwsze dlatego że mam ich parę tysięcy i to znakomitych parametrach.
    2. SN1533 jest PROSTYM stabilizatorem regulowanym, mimo to jest dostosowany do współpracy ze sterownikiem z mikroprocesorem. Uważam, że nie ma co wyważać otwartych drzwi i kombinować z zasilaczami napięć ujemnych. Bez problemu mogę przetworzyć SN1533 na wykorzystujący tranzystor MOSFET z kanałem N ale albo za cenę komplikacji i wzrostu liczby elementów, albo że to będzie stabilizator regulowany napięcia ujemnego z identyczną ilością elementów.
    Może to i dobry pomysł ale co z cyfrowym odczytem parametrów?
    3. SN1533 jest jednym z najprostszych rozwiązań stabilizatora o regulowanym napięciu i prądzie a równocześnie przyzwoitych parametrach. Nie jest on chroniony prawem patentowym. Kto może kolegom zabronić dowolnie go zmieniać i ulepszać lub upraszczać poprzez wykorzystywanie innych elementów, w tym tranzystorów MOSFET z kanałem N.
    4. Wszystkie poważniejsze moje zasilacze w stopniu mocy wykorzystują tranzystory MOSFET z kanałem N z oczywistych względów, ponieważ przy niższej cenie uzyskują lepsze parametry (np. większa moc strat, większe prądy itp.). Przy zasilaczu, w którym jest procesor z enkoderami, wyświetlacz VFD lub LCD, pamięć par nastaw (napięcie/prąd), pomiar temperatury, mocy, ładunku, ustawionych i bieżących parametrów, sterowaniu płynnym od temperatury wentylatorem, sygnalizacją optyczną i akustyczną, itd, itp, wzrost liczby elementów o kilka procent jest niezauważalny w stopniu komplikacji całości jaki i w cenie. Nie dotyczy to SN1533 bo to jest PROSTY stabilizator regulowany napięcia i prądu.
    Pozdrawiam!
    Bartłomiej Okoński
  • #81
    Dar.El
    Poziom 40  
    Chyba nieźle się pomyliłeś z liczeniem mocy strat :D . Przy średnim prądzie 5A i 40mΩ rezystancji, wydzieli się 5² x 0,04 = 1W. Ale tak nie powinno się liczyć, bo moc liczy się z kwadratem prądu a w tym układzie prąd płynie trochę inaczej. Zakładając że płynie przez 25% czasu, musi mieć 20A, więc wzór wyjdzie taki:
    20² x 0,04 x 0,25 = 4W To już jest moc którą trzeba odprowadzić za pomocą sporego radiatora, którego przekaźnik nie potrzebuje. Przy większych prądach i transformatorach, plus dużo kondensatorów elektrolitycznych i czas jeszcze bardziej się skróci i pogłębi problem. Dlatego pytam jak to wygląda z praktycznej strony.
  • #82
    meteor77
    Poziom 16  
    Witam!
    No cóż, jestem omylnym człowiekiem i za szybko odpowiadałem. Przepraszam, mój oczywisty błąd. Wzór na moc nie daje cienia wątpliwości. Mimo to jest to stosunkowo mała moc tracona i łatwa do opanowania.

    Jeżeli chcemy zmniejszyć moc strat, możemy połączyć kilka tranzystorów równolegle, bez rezystorów wyrównawczych bo są niepotrzebne w tym zastosowaniu. Moc tracona wielokrotnie spadnie. Drugi sposób to po prostu użycie tranzystora o lepszych parametrach, w tym przypadku o mniejszej rezystancji załączonego tranzystora.
    Przypominam, że w porządnym rozwiązaniu można połączyć zalety obu technik - tranzystorowej i przekaźnikowej. Tranzystory mają setki razy szybszy czas zadziałania w porównaniu z przekaźnikiem. Nic nie stoi na przeszkodzie aby układ tranzystorowy uzupełnić przekaźnikiem - uzyskamy zero zakłóceń, niesamowitą żywotność i bardzo niskie straty mocy związane ze spadkiem napięcia na elemencie przełączającym. Wystarczy zaczynać pracę przełącznika załączeniem tranzystora, przekaźnik za "darmo" później się załączy, przy wyłączeniu, w pierwszej kolejności przekaźnik, w drugiej tranzystor.


    Z praktycznej strony jest bardzo dobrze, ponieważ układ działa znakomicie i tak naprawdę niewiele się grzeje. Przypominam, że w zasilaczu regulowanym jest bardzo mało momentów, gdy przez dłuższy okres czasu potrzebujemy maksymalnego prądu (np. 5A), przykładowo przez kilka godzin. Ale jeśli nawet zajdzie kiedyś taka potrzeba to jaki jest problem z dodatkowym wytraceniem kilku Wat mocy w postaci ciepła gdy wytraca się przykładowo 150W w tranzystorze mocy na głównym radiatorze.
    Pozdrawiam!
    Bartłomiej Okoński
  • #83
    mongol944
    Poziom 2  
    Witam meteor77 mógł byś dac wzór PCB do SN1533 i jeszcze takie pytanko miejsce z napisem +18 przy LM7805 i LM358 to miejsca do których trzeba podpiac drugie zasilanie np.z 2 uzwojenia transformatora (i połączy te miejsca razem te przy Lm 7805 i LM358 )czy to po prostu miejsca na których jest 18v i można to po prostu wykorzystac np.do wentylatorów?Jeśli coś pomyliłem/zle opisałem Proszę mówic od razu.
  • #84
    meteor77
    Poziom 16  
    Witam!
    Nie mogę dać wzoru płytki PCB bo to popsuje zabawę kolegom.
    Przepraszam wszystkich za mój nie jednoznaczny sposób narysowania tego schematu. Myślałem (głupio), że jest narysowany zgodnie z ogólnymi zasadami. Czy może mi ktoś podpowiedzieć, gdzie mogę podpatrzyć, jak prawidłowo i jednoznacznie rysuje się schematy? Przyda mi się to na przyszłość! Szkoda, że na mojej Akademii tego prawidłowego sposobu mnie nie nauczyli. Zobowiązuję się do poprawienia wszystkich moich schematów i w przyszłości będę je rysował tak jak należy. Tylko od kogo mogę się nauczyć? Proszę kolegów o pomoc i podpowiedź, może link do fajnie narysowanych schematów?
    Po szybkim szkoleniu zaprezentuję poprawioną wersję SN1533 i nikt nie będzie miał cienia wątpliwości.
    W mojej ocenie oznaczenie +18V łączy wszystkie punkty o tym potencjale i można po prostu poprowadzić połączenie między tak oznaczonymi punktami układu.
    Pozdrawiam!
    Bartłomiej Okoński
  • #85
    Dar.El
    Poziom 40  
    A co z przepięciem powstającym przy wyłączaniu mosfeta, gdy trafi się w moment ładowania kondensatorów z transformatora?
  • #86
    mongol944
    Poziom 2  
    Można by było Mosfeta zastąpic np.BD912? (jeśli tak to jak to wpłynie na parametry zasilacza?)
  • #87
    Dar.El
    Poziom 40  
    Nie można. Jak wcześniej napisałem, prąd ładowania kondensatorów jest duży i przy średnim poborze 5A jest go gdzieś 20A w impulsie. BD912 odparowałby przy pierwszym włączeniu. Problem rośnie właśnie przy włączeniu tranzystora, wtedy transformator musi doładować kondensatory na 2x wyższe napięcie. Ile wtedy płynie prądu? zależy tylko od rezystancji uzwojeń, ESR kondensatorów, od tranzystora i diod prostowniczych.
  • #88
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #89
    Dar.El
    Poziom 40  
    Kondensatory ładują się tylko w szczycie sinusoidy, jest dużo rysunków obrazujących ten efekt. Jeżeli średni pobór z kondensatorów wynosi 5A a ładowanie ich z trafa trwa 2,5ms co 10ms, to średni prąd impulsu będzie miał 20A. Ile w szczycie? trudno powiedzieć.
    http://www.elportal.pl/ea/zasilacze.html
  • #90
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto