Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

WXHMD - komputer z Linuxem i WiFi wbudowany w okulary

Defenestrator 27 Paź 2009 18:05 7871 29
  • WXHMD - komputer z Linuxem i WiFi wbudowany w okulary


    Większość komputerów zintegrowanych z jakimś elementem ubioru składa się z wyświetlacza i osobnego PC zamontowanego w plecaku lub przyczepionego do paska. W przeciwieństwie do tych systemów, opisywane urządzenie w całości zmieściło się w obudowie wyświetlacza wbudowanego w okulary.

    Konstrukcję WXHMD oparto o jednoukładowy komputer Gumstix Overo Fire, zawierający procesor OMAP, który może pracować pod kontrolą systemu Linux. Taki minikomputer połączono z okularami-wyświetlaczem, wyposażonymi w trzyosiowy akcelerometr i kompas. W komunikacji pomiędzy tymi dwoma elementami pośredniczy cyfrowo-analogowy konwerter wideo zaprojektowany przez autora.

    Co prawda ten projekt jest interesujący i świetnie udokumentowany, lecz ma kilka wad. Pierwszą jest cena, a drugą bezpieczeństwo - sam autor przyznaje, że chodzenie z nadajnikiem mikrofalowym i bateria litowo-polimerową przymocowaną do czoła nie jest dobrym pomysłem.

    Źródło
    Strona projektu

    WXHMD - komputer z Linuxem i WiFi wbudowany w okulary WXHMD - komputer z Linuxem i WiFi wbudowany w okulary WXHMD - komputer z Linuxem i WiFi wbudowany w okulary

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    Defenestrator
    Poziom 14  
    Offline 
    Defenestrator napisał 148 postów o ocenie 78, pomógł 0 razy. Jest z nami od 2007 roku.
  • Relpol przekaźniki
  • #2
    Mark Marshall
    Poziom 19  
    Pomysł fajny ale w praktyce lepiej byłoby do tych okularów dorobić odbiornik bluetooth i przesyłać za pomocą tego łącza obraz. Kwestia samych okularów jest dość sporna gdyż są to z tego co wiem okulary do Ipoda i kosztują conajmniej 500zł jak nie więcej. Ale podsumowując projekt mi się podoba lecz można było niektóre rzeczy rozwiązać lepiej :D
  • #3
    piotrva
    Moderator na urlopie...
    a jakie do tego urządzenia wprowadzać teksty??
    Bo komputer bez klawiatury i myszy jest trochę bez sensu...
  • #4
    Morfeusz1991
    Poziom 14  
    Jak zobaczyłem tą antenę wifi przy skroni, ogarnęło mnie przerażenie. Nie włożył bym tego nawet na 5min! Ale pomysł jak najbardziej dobry, jednak wymaga dopracowania. Szczególnie tej komunikacji bezprzewodowej
  • #5
    bambus1121
    Poziom 14  
    piotrva napisał:
    a jakie do tego urządzenia wprowadzać teksty??
    Bo komputer bez klawiatury i myszy jest trochę bez sensu...


    Może głosowo na PC jest taki program tyle że po angielski trzeba świergotać. Niedługo każdy będzie miał coś takiego He He jak w starych filmach o przyszłości na co nie spojrzysz to ci wyświetla szczegóły i budowę .
  • Relpol przekaźniki
  • #6
    mjkoto
    Poziom 10  
    Morfeusz1991 napisał:
    Jak zobaczyłem tą antenę wifi przy skroni, ogarnęło mnie przerażenie. Nie włożył bym tego nawet na 5min! Ale pomysł jak najbardziej dobry, jednak wymaga dopracowania. Szczególnie tej komunikacji bezprzewodowej


    Hmmm kolego taka antena przy skroni wyrządzi mniej szkód niż telefon komórkowy...

    Moc nadajnika WIFI (prawie wszystkie) to 0,05 - 0,1 W przy 2,5GHz
    Moc nadajnika GSM (w komórce) waha się od 0,5 - 2 W przy 0,9 - 1,8 GHz

    czyli wifi pompuje jakies 20 razy mniej mocy niż zwykły telefon komórkowy
  • #7
    tomeeh
    Poziom 24  
    Mark Marshall napisał:
    Pomysł fajny ale w praktyce lepiej byłoby do tych okularów dorobić odbiornik bluetooth i przesyłać za pomocą tego łącza obraz.


    Na serio sądzisz, że Bluetooth udźwignie taki strumień danych?
  • #8
    mipix
    Poziom 32  
    Nie chciałbym wyjść na przesadnie uczulonego, ale mam potwierdzony fakt wpływu sygnału wifi na żywe istoty.
    Podczas konfigurowania AP dla małej wioski w pokoju było jednocześnie 5 przekaźników komunikujących się między sobą jednocześnie. Efekt był taki, że co wrażliwsi domownicy z pokoju obok zaniepokoili się dziwnymi bólami głowy. Po wyłączeniu sprzętu dolegliwości ustały.
    Moim skromnym zdaniem taki sprzęt radiowy raczej nie leczy.
  • #9
    Mark Marshall
    Poziom 19  
    tomeeh napisał:
    Mark Marshall napisał:
    Pomysł fajny ale w praktyce lepiej byłoby do tych okularów dorobić odbiornik bluetooth i przesyłać za pomocą tego łącza obraz.


    Na serio sądzisz, że Bluetooth udźwignie taki strumień danych?


    Sądzę iż to mogło by się udać przy zastosowaniu 2 modułów bluetooth. Zależy tez jakiej klasy modułu Bluetooth byśmy użyli.
  • #10
    sundayman
    Poziom 24  
    Rzeczywiście, GSM 1800 to prawie to samo pasmo co WIFI a moce zdecydowanie większe, i jakoś mało kto używa zestawów słuchawkowych żeby trzymać telefon dalej od głowy. Bluetooth pracuje w tym samym pasmie co WIFI z mocą do 100mW - nie stwierdzono żadnych negatywnych objawów.
    Podobnie bardzo popularne telefony DECT pracują w paśmie 1.8 - 1.9 GHz z mocą do 250 mW, czyli tyle samo albo i więcej co Wifi (w typowcyh warunkach), i jakoś nikt nie zauważa negatywnego wpływu.
    Mam wrażenie, że w przypadku wifi działa "negatywne placebo" - "wiem, że to nadajnik, że podobno jest szkodliwy, więc zaczynam odczuwać negatywne efekty". Bardzo wątpię, czy ktokolwiek potrafiłby w czasie "ślepej próby" rozpoznać kiedy wifi działa a kiedy nie.

    Ale rzeczywiście w tym przypadku zastosowanie "standardowego" WIFI to lekka przesada - przede wszystkich z powodu kompletnego braku estetyki i wygody noszenia takiego czegoś. Ponadto biorąc pod uwagę, że takie urządzenie nie musi posiadać dużego zasięgu (wystarczy 10m, żeby połączyć się z komputerem w tym samym pomieszczeniu) to należałoby zastosować jakąś "miniaturową wersję" wifi.
    A możliwe że i bluetooth w wersji 3.0 wystarczyłby (24 Mbps).
    Ewentualnie zrobić "wearable PC", czyli mały PC podłączony kabelkiem do wyświetlacza HUD.
  • #11
    Mark Marshall
    Poziom 19  
    Podobny projekt zrobiło już wojsko amerykańskie a mianowicie "Land Warrior" w którym co prawda widzimy ekran tylko jednym okiem i sprzęt ten jest trochę większy ale za to ma WIFI lecz nie przy samej głowie lecz w oddzielnym module noszonym w kieszeni. Projekt ten bardziej mi się podoba od WXHMD i według mnie lepiej został rozwiązany wyświetlacz dzięki któremu możemy oglądać okolice za pomocą GPS i wgranego Google Maps a także jednocześnie widzieć co jest przed nami.
  • #12
    loocasm
    Poziom 14  
    sundayman, naprawdę uważasz że ~2400 Mhz to prawie to samo co 1800 MHz? To dlaczego mikrofalówki nie pracują przy np. 1000 MHz? ;)
  • #13
    gemiel
    Poziom 21  
    Więcej szkodzi wam codzienne gapienie się w ekran komputera. Zamiast dyskusji o prezentowanym układzie mamy wymądrzanie się na temat bezpieczeństwa. Bardziej szkodliwe jest używanie wyświetlaczy w formie okularów. Tak samo jak pompowanie sobie głośnej muzyki przez słuchawki.
    Co do prezentowanego układu to jest mało przydatny. W moim telefonie mam o wiele lepszy komputer. Ma również wyjście TV, więc mogę sobie podłączyć nawet gogle z wyświetlaczami. Tylko po co?
  • #14
    atom1477
    Poziom 43  
    2400MHz nie jest bardziej szkodliwe od 1800MHz.
    Gwałtowny wzrost szkodliwości występuje dopiero w pobliżu 2450MHz.
  • #15
    pawelj
    Poziom 15  
    A skąd dane o szkodliowści bierzecie jeżeli wolno wiedzieć?
    Poza obserwacją domowników :)

    pawełj
  • #17
    Frog_Qmak
    Poziom 25  
  • #18
    sundayman
    Poziom 24  
    loocasm : oczywiście, że 2.4 GHz to nie to samo co 1.8 GHz. Ale czy sądzisz, że 1000W przy częstotliwości 1.8 GHz nie zagotujesz zupy ?
  • #19
    romoo
    Użytkownik obserwowany
    4W przy 27MHz parzy w paluchy.
    2450MHz wprawia w rezonans cząsteczki wody.
  • #20
    loocasm
    Poziom 14  
    sundayman myślę, że nie :) Ale mogę się mylić :)
    Bo chyba nie zaobserwowano gotowania się chmur w pobliżu nadajników wysokiej mocy...? (nadających częstotliwości inne niż 2450 MHz) Czy zaobserwowano??
  • #21
    pmarcinp5
    Poziom 10  
    Do gotowania chmór to się raczej nie nadaje... Jak pisał romoo to przy 4W może i da się palce ciupkę podgrzać, ale przy mW to z tą anteką przy skroni autor raczej włosów nie wysuszy.
  • #22
    sundayman
    Poziom 24  
    Ale gdzież to kolega widział stojące luzem nadajniki na gigahercowe pasma o mocy kilowatów ? Bo jakoś sobie nie wyobrażam :)
  • #23
    piotrva
    Moderator na urlopie...
    cóż, teoretycznie każdą częstotliwością radiową przy odpowiedniej mocy da się coś "usmażyć"...
    A tak czy siak zawsze noszenie czegoś takiego blisko ciała nie jest zbyt zdrowe na dłuższą metę, co udowodniono naukowo (niekorzystny wpływ na organizmy żywe) i wszystko zależy czy z naszym komputerem w okularach będziemy chodzić 24 na dobę, czy po parędziesiąt minut dziennie
  • #24
    Mark Marshall
    Poziom 19  
    Szkoda że nie przywiózł tego magnesu a nie kota :D Co się tyczy sprawy szkodliwości dla zdrowia to wiele dzisiejszych urządzeń korzysta z pasma 2,4ghz do bezprzewodowego przesyłania danych więc musiała być uznana ta częstotliwość jako bezpieczna dla zdrowia oczywiście jeśli występuje w małej mocy.
  • #25
    Frog_Qmak
    Poziom 25  
    albo bez niej byłoby o wiele mniej wygodnie, przecież bez niektórych konserwantów również można by się obejść... :/
  • #26
    Atlantis86
    Poziom 19  
    mipix napisał:
    Nie chciałbym wyjść na przesadnie uczulonego, ale mam potwierdzony fakt wpływu sygnału wifi na żywe istoty.
    Podczas konfigurowania AP dla małej wioski w pokoju było jednocześnie 5 przekaźników komunikujących się między sobą jednocześnie. Efekt był taki, że co wrażliwsi domownicy z pokoju obok zaniepokoili się dziwnymi bólami głowy. Po wyłączeniu sprzętu dolegliwości ustały.


    O jakich przekaźnikach mówisz? Jeśli to były elementy infrastruktury mającej tworzyć sieć na terenie całej wioski i upchnięto to wszystko w jednym miejscu to natężenie pola mogło dość wyraźnie wzrosnąć. Jednak ja jestem bardzo ostrożny jeśli chodzi o dawanie wiary takim relacjom.
    Sam to teraz przerabiam. Grupa lokalnych rolników zwietrzyła spisek - ich zdaniem nowobudowany BTS 3G Play'a tak naprawde ma na celu nie dostarczanie im bezprzewodowego, szybkiego Internetu ale wywoływanie wszystkich możliwych chorób. W dodatku domagają się też rozmontowania całej istniejącej infrastruktury komórkowej w okolicy.
    Mają nawet dowody jej szkodliwości: każdy przypadek nowotworu jaki miał miejsce od wybudowania pierwszej wieży, każde dziecko z zespołem downa, każda baba z migreną, dzieci Nowakowej mające problemy z nauka (poważnie!). Naukowcy mogą mówić swoje - wiadomo, że oni i tak są przekupieni. ;)
    Jak dla mnie to bardziej kwestia psychiki. Sam przyznam, że w pierwszym momencie poczułem delikatny dreszcz na myśl o wiekij antenie WiFi tuż przy czaszce. Dopiero po chwili przyszła druga myśl: "chwila, przecież większą moc mam w komórce przy tylko nieco niższej częstotliwości, zwłaszcza przy połączeniu 3G".

    Cytat:
    Moim skromnym zdaniem taki sprzęt radiowy raczej nie leczy.


    Bo nie ma leczyć i nigdy nie miało. Podobnie jak samochody, komputery, telefony komórkowe i zegarki naręczne.
    Może i ma jakiś wpływ, ale mnie ciekawi inna rzecz - czy ta szkodliwość jest choćby trochę porównywalna z wieloma innymi czynnikmi, zjakimi mamy do czynienia na co dzień? Niekiedy zresztą własnej woli (nikotyna)...
    Nie sądzę...
  • #27
    atom1477
    Poziom 43  
    A 50Hz? Już na początku XX wieku coś tam stwierdzono niekorzystnego i wkładano kable sieciowe w budynkach w metalowe rurki (ekrany). Ale szybko z tego zrezygnowano bo to dość wysoki koszt a efektów działania (jak i samej szkodliwości promieniowania z kabli 50Hz) nie potwierdzono.
    Też bym się tym nie przejmował bo i tak każdy ma telefon a to on najbardziej szkodzi.
    Zresztą, kilkaset tysięcy lat temu ludzie byli nieprzystosowani do jedzenia zboża. Jak by go nie jedli (i przy okazji nie chorowali) to by nie przeżyli bo wiele innych egzotycznych roślin wyginęło.
    Tak samo my. Mleko trzeba pić i komórek używać bo inaczej się nie przystosujemy.
    Niezłe teorie, co? :D
  • #28
    Atlantis86
    Poziom 19  
    Generalnie masz rację. Ludzie współcześnie mają tendencję do wiary w dziwną bajkę pod tytułem "kiedyś było lepiej". Człowiek w tej bajce żył w harmonii z przyrodą w jakiejś wyimaginowanej hipisowskiej komunie. Niczym w komiksie "Kajko i Kokosz" on szanował Panią Przyrodę a Pani Przyroda mu się za to odwdzięczała. Potem przyszła wstrętna rewolucja przemysłowa, przyniosła ze sobą dymiące kominy, szkodliwe promieniowania, nieneutralną medycynę i GMO.
    Tyle tylko, że to nie tak było. Pani Przyroda to tak naprawdę wredna harpia. :)
    Nasz przodek był zazwyczaj niedożywiony, jeszcze w XIX wieku ludzkość wybijały zarazy i epidemie a "cywilizowany zachód" zmagał się z problemami będącymi udziałem państw trzeciego świata. Przed nadejściem rewolucji przemysłowej i agrarnej niejaki Malthus opierając się na racjonalnych przesłankach przepowiadał dość smutny los rasie ludzkiej (nieustanne epidemie głodu/chorób oraz ciągłe wojny o zasoby). Ocaliła nas nauka jakby na to nie patrzeć...

    Dlatego ja tam wole promieniujące telefony, E-xxx w jedzeniu i smog nad miastem. W życiu nie zamieniłbym się ze swoim pradziadem. ;)
  • #29
    Urgon
    Poziom 36  
    AVE...

    Negatywne placebo nazywa się nocebo.
    Co do anteny, to zawsze można umieścić od strony głowy metalowy ekranik, by nie siać promieniowaniem elektromagnetycznym przez mózg, lecz to nie ma wielkiego sensu zważywszy na dawki promieniowania, które nas otacza we wszystkich pasmach...
    Czy autor tematu uważa, że każda bateria Litowo-polimerowa płonie lub wybucha bez powodu?

    Ten system mi się nie podoba. Wolałbym okulary-ekran przezroczysty z kamerą(może zająć miejsce lewej soczewki jak dla mnie - tego oka i tak nie mam) i komputerem w kieszeni czy na plecach. Całość powinna działać jako system poszerzonej wizji. Robiono prototypy, które przykładowo mogą odczytywać markery na częściach samolotów i dostarczać "nosicielowi" informacje serwisowe czy instrukcje montażu i regulacji...
  • #30
    loocasm
    Poziom 14  
    Kolego sundayman, proszę uprzejmie na przyszłość czytać moje posty z większym zrozumieniem/skupieniem/uwagą lub ich po prostu nie czytać w ogóle...;) użyłem tam słowa kluczowego "inne"...