Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Banner Multimetr Fluke 87VBanner Multimetr Fluke 87V
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Czy można dowolnie wymieniać bezpieczniki bez pomiarów?

27 Paź 2009 22:35 3246 27
  • Użytkownik usunął konto  
  • Banner Multimetr Fluke 87VBanner Multimetr Fluke 87V
  • Poziom 37  
    Witam
    No i z tym B25 postąpił prawidłowo że go chociaż Ci przełączył na B16 a nie pozostawił bez prądu . Co do pomiarów to po co miał je robić koro niczym nie ryzykował , założył mniejsze zabezpieczenie . Na marginesie powiem że jak już wymieni na 25 to i tak za nie długi czas , jak nie przeprowadzisz modernizacji instalacji , to będziesz miał powtórkę z rozrywki jak nie małe świecące elementy w ścianie .
  • Poziom 38  
    Na mniejsze zawsze można, o ile "kiedyś" ktoś zrobił pomiary na większe...
    Poza tym martw się o swoje aluminium a nie o pomiary bo z gó.... bata nie ukręcisz, pioart już delikatnie dał do zrozumienia czym pachnie aluminiowa instalacja.
    Nie wiem czy tam od zawsze nie powinien być B16A..... , jakie przekroje tego aluminium.... ?
  • Banner Multimetr Fluke 87VBanner Multimetr Fluke 87V
  • Poziom 37  
    Witam
    Jeśli pamiętam to okres świetności Al. w instalacji elektrycznej w gospodarstwach domowych to lata 60’ – 70’ i w tamtym czasie to i może parametry były spełnione , a teraz po tym czasie to na pewno pomiary których kolega się czepia spowodowały by zdemontowanie licznika albo odłączenie prądu B16 to pewnie / jak kolega lubamet wspomina / i tak o wiele za wiele. Dwa lata temu albo trzy / zresztą nie istotne / podczas remontu mieszkania odkułem tynk ze ściany , moim oczom pokazały się dwa gołe srebrzyste druty i trochę zwęglonej izolacji i to były ostatnie chwile tej instalacji. / a chciałem szybko i tanio zrobić remont , zakończyło się pruciem ścian i generalnym remontem/

    Pozdrawiam
  • Poziom 38  
    Też mam obawy bo za czasów instalacji aluminiowej wszystko było robione raczej do 10A i takie były zabezpieczenia, ciekawe kto i kiedy sobie wsadził inne... .
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 38  
    Nie nie tylko od AL, generalnie to od stanu całej instalacji włącznie z WLZetem.
    Co do SWZ, lepiej oficjalnych pomiarów nie rób bo ci wsadzą bezpiecznik 6A albo wyłączą prąd - takie fakty kolego, śpisz na bombie.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Moderator
    lubamet napisał:
    Też mam obawy bo za czasów instalacji aluminiowej wszystko było robione raczej do 10A i takie były zabezpieczenia, ciekawe kto i kiedy sobie wsadził inne... .


    I nie było S301 tylko Bi. Więc inna instalacja, inne zabezpieczenia. Dlatego również uważam, że w takiej instalacji z nowinkami ostrożnie. A jak się chce mieć wersal i kupuje wciąż nowe urządzenia prądożerne, to i na nową instalację kasę trzeba wysupłać.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Bronek22 napisał:
    To treść ostatniego postu z zamkniętego tematu:
    Cytat:
    Dziś odwiedził mnie elektryk, który stwierdził, że jest ok. Najprawdopodobniej kabel aluminiowy nie był dokręcony (upomniał, żeby go dokręcać co jakiś czas). Jednocześnie stwierdził, że B25 jest lekko przegrzany. Tymczasowo do jutra przepiął mieszkanie do bezpiecznika B16 i zmienił styki, jutro ma wymienić B25 na nowy. Miał mały problem z połączeniem kabli z miedzi z aluminium ale jakoś sobie poradził.

    Jak sądzicie, czy bezpieczniki nadmiarowo-prądowe można wymieniać bez pomiarów ?
    Jeżeli tak, to po co głowę trzeźwym ludziom zawracają z jakimiś pomiarami ?
    Bronek


    Elektryk prawdopodobnie wybrał mniejsze zło. Częsta praktyka. Bo co miał zrobić, jak odpowiedniego sprzętu nie miał pod ręką, albo nie ma w ogóle?
  • Poziom 21  
    Jak dostał glejt z ważnymi pomiarami to mógł wymienić na taki bezpiecznik jaki był tam wpisany - nawet większy niż był na ścianie (oczywiście po skorelowaniu z zabezpieczeniem przedlicznikowym).
    Jak nie widział papierów nie powinien wymieniać.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 21  
    Bronek22 napisał:
    Jakiegoż to specjalnego sprzętu potrzeba do określenia SWZ ?

    A jakiego nie specjalnego?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 21  
    Bronek22 napisał:
    Po prostu z definicji, czyli dokonać pomiaru rezystancji wewnętrznej źródła zasilania

    To chyba trzeba będzie do elektrowni pojechać, ale nawet nie to jest problemem, problem to do której?
    Bronek22 napisał:

    w skrajnym gniazdku.

    A to już nie będzie to o czym napisałeś wyżej.

    A do metody technicznej to co zastosujesz? Żarówkę i woltomierz?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Moderator
    [quote="Bronek22"]
    retrofood napisał:
    lubamet napisał:

    I nie było S301 tylko Bi. Więc inna instalacja, inne zabezpieczenia. Dlatego również uważam, że w takiej instalacji z nowinkami ostrożnie.

    Jakie nowinki kolego - mamy 21 wiek, Te nowinki zalecają normy od 18 lat.
    retrofood napisał:

    Elektryk prawdopodobnie wybrał mniejsze zło. Częsta praktyka. Bo co miał zrobić, jak odpowiedniego sprzętu nie miał pod ręką, albo nie ma w ogóle?

    Bo to był elektryk z podwórka, a nie zawodowiec.
    Jakiegoż to specjalnego sprzętu potrzeba do określenia SWZ ?
    A to mniejsze zło, to lepiej niech ludzi prąd pozabija.
    Tak naprawdę to partacz nie zdawał sobie sprawy co oznacza C16. Wszystko jedno zupa ..... Powinien dać B16. Bo charakterystyka C w lokalu mieszkalnym nie jest potrzebna. I zamiast 160A miałby 80A, a to kolosalna rożnica=100%.
    Bronek


    Kolego, jesteś bardziej papieski, niż Papież.
    Zapomniałeś, że w pierwszym poście pisze: Tymczasowo do jutra
    Jak Ty w takiej sytuacji robisz pomiary SWZ na jeden dzień, to ja jestem Biskup Polowy WP.
    Też nie lubię partyzantki, ale potrafię wyobrazić siebie w roli takiego elektryka, który ocenia sytuację i znajduje wyjście na czas awarii, do następnego dnia. Bo jakbym miał dwa dni robić i wziąć 10 zł za roboty, to wybacz, weź Ty tą robotę.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Bronek22 napisał:

    Problemy należy rozwiązywać. jak wynika z wypowiedzi, pomiary to jakieś zło którego się czepiam.
    Z waszych wypowiedzi wynika,ze chcecie koniecznie problemy "zamiatać pod dywan", a nie chcecie rozwiązywać.


    Chcemy, chcemy, tylko niekoniecznie Twoimi metodami.
  • Poziom 21  
    Robi się coraz ciekawiej.
    Więc napisz w jaki sposób mierzysz cyt. "rezystancję wewnętrzną skrajnego gniazdka" - może dojdziemy co Ty w zasadzie mierzysz.
    A jakie przyrządy pomiarowe powinien mieć elektryk "bez pomiarów"?
  • Moderator
    Bronek22 napisał:

    Z waszych wypowiedzi w temacie wynika co innego. Możecie to robić metodami takimi jak chcecie, ale z postów w tym temacie wynika, że w wątpliwych przypadkach pomijacie pomiary. Niech instalacja będzie niebezpieczna bo inaczej, jak to sie wyda to wyłączą prąd.


    Jak jestem w przymusie i mam do czynienia z dorosłym normalnym człowiekiem w mieszkaniu, to na jeden dzień jestem w stanie zostawić mu zasilanie drutem kolczastym, przy kategorycznej zapowiedzi, żeby tego do jutra nie tykał.
    I jeżeli spotykam się ze zrozumieniem, to do jutra jestem spokojny, że nikt światła nie wyłaczy.

    Po 30 latach praktyki z oględzin instalacji wiem o niej więcej niż Ty, Kolego po pomiarach. I wielu innych też.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Użytkownik usunął konto  
  • Moderator
    Cytat:
    Kolego retrofood
    "Czyli wg Ciebie, jak każdy z nas dołoży trochę badziewia, to nic się nie stanie.
    Gratulacje." :)
    Niewielka dawka badziewia nikomu nie zaszkodzi. :D :D :D


    Nie, Kolego. O badziewiu to ja piszę, jeśli ktoś go zostawia na stałe. Natomiast sytuacja jaką ja opisuję jest podobna do wymiany w trasie "walniętego" koła w aucie na takie cienkie, co to tylko dojeżdża się na nim do najbliższego warsztatu. Nikt przy zdrowych zmysłach nie pojedzie z takim kołem na przegląd techniczny. Ale jeździć się na nim da!
    Więc nie odwracajcie kota ogonem i nie róbcie Koledzy z siebie głupszych niż jesteście. Rozpatrujemy wyłącznie sytuację awaryjną, która zdarzyć się może.

    W ubiegłym tygodniu pojechałem na wieś gdzie mam chatę i jeden z mieszkańców poprosił mnie o pomoc, gdyż koparka zerwała mu kabel (zapomniał powiedzieć
    operatorowi) do budynku gospodarczego, gdzie miał zamrażarkę z mięsem. Ja przyjechałem bez sprzętu i mierników. A przecież wszyscy tam wiedzą, że jestem elektrykiem. I co, miałem powiedzieć, że nic nie zrobię, bo nie mam ze sobą miernika do mierzenia impedancji pętli???? Bzdura!!!!
    Zrobiłem mu prowizorkę owinięta gumą, aby mięso nie zaśmierdło, a na drugi dzień, wyposażony już w narzędzia i materiały w półtorej godziny załatwiłem sprawę.
    I co Kolego, powiesz, że to nie jest profesjonalne???

    Kończę temat, bo jak ktoś nie rozumie, to i nie zrozumie.
  • Poziom 38  
    Zaraz napiszemy elaborat o pomiarach a Bronek jeszcze nie pofatygował się podać przekroju. Aluminium wyrywa się ze ścian i kładzie nową instalację a nie "zamiata pod dywan" albo "jakoś to będzie" - NIE BĘDZIE.
    Wywal pralkę, zmywarkę, piekarnik - jakoś to będzie.

    P.S. A żelazko kup sobie "z duszą" ....


    A pytanie było
    Cytat:
    Czy można dowolnie wymieniać bezpieczniki bez pomiarów?


    Dowolnie nie można, na mniejszy zawsze można. I elektryk wstawił mniejszy, nie musiał zaglądać w papiery ani mierzyć pętli. EOT.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 32  
    Bronek22 napisał:
    To treść ostatniego postu z zamkniętego tematu:
    Cytat:
    Dziś odwiedził mnie elektryk, który stwierdził, że jest ok. Najprawdopodobniej kabel aluminiowy nie był dokręcony (upomniał, żeby go dokręcać co jakiś czas). Jednocześnie stwierdził, że B25 jest lekko przegrzany. Tymczasowo do jutra przepiął mieszkanie do bezpiecznika B16 i zmienił styki, jutro ma wymienić B25 na nowy. Miał mały problem z połączeniem kabli z miedzi z aluminium ale jakoś sobie poradził.

    Jak sądzicie, czy bezpieczniki nadmiarowo-prądowe można wymieniać bez pomiarów ?
    Jeżeli tak, to po co głowę trzeźwym ludziom zawracają z jakimiś pomiarami ?
    Bronek


    Teoretycznie nie można, no bo zawsze wskutek popłynięcia prądu zwarcia mogły ulec uszkodzeniom jakieś fragmenty obwodu ( aczkolwiek przy prawidłowo wykonanym i zaprojektowanym nie powinny ) i powinno się sprawdzić SWZ.

    Praktycznie, nikt nie robi pomiarów jak mu raz na rok czy więcej zrobi się zwarcie w przedłużaczu tylko wymieni bezpiecznik. Normalny człowiek wymieni na taki sam jak był.

    W zacytowanym fragmencie elektryk zostawił prowizorkę, co by ludzie mieli światło, moim zdaniem mógł zostawić i nawet 10A ( lodówka, kilka świateł, tv ).

    A, że ludzie bez sprawdzenia czegokolwiek często wymieniają sobie wkładki z 16 na nawet 25A to już inna sprawa. Jeszcze pół biedy jak ktoś jest w miarę kumaty i dołoży sobie np. osobny obwód do takiej kuchenki czy innej zmywarki, a do mieszkania ma coś lepszego niż 2,5mm². Ale, tak to jest jak wszyscy chcą za darmo, szybko, i najlepiej tak, by nie było widać że cokolwiek było robione.
  • R.I.P. Zasłużony dla elektroda
    Witam. Cytat kol. Bronek22 :
    Cytat:
    To treść ostatniego postu z zamkniętego tematu:
    Cytat:
    Dziś odwiedził mnie elektryk, który stwierdził, że jest ok. Najprawdopodobniej kabel aluminiowy nie był dokręcony (upomniał, żeby go dokręcać co jakiś czas). Jednocześnie stwierdził, że B25 jest lekko przegrzany. Tymczasowo do jutra przepiął mieszkanie do bezpiecznika B16 i zmienił styki, jutro ma wymienić B25 na nowy. Miał mały problem z połączeniem kabli z miedzi z aluminium ale jakoś sobie poradził.

    Jak sądzicie, czy bezpieczniki nadmiarowo-prądowe można wymieniać bez pomiarów ?
    Jeżeli tak, to po co głowę trzeźwym ludziom zawracają z jakimiś pomiarami ?


    Do cytowanej wypowiedzi nie odniosę się, gdyż nie lubię wypowiadać się do wypowiedzi wyrwanej z całości, która być może miała ciąg dalszy i znaczenie mogło ulec zmianie.

    Cytat:
    Jak sądzicie, czy bezpieczniki nadmiarowo-prądowe można wymieniać bez pomiarów ?

    Więc zapytam- z jakiego powodu wymiana? Masz na myśli popularny "Es", czy Bi?
    Osobiście uważam, że skoro "podchodzimy" do wymiany, to należy znaleźć przyczynę uszkodzenia zabezpieczenia nadmiarowego, a nie usuwać tylko skutek. Uważam też, że nawet w przypadku "doinstalowania" jednego gniazdka należy wykonać stosowne pomiary- o czym koledzy (niektórzy) nie pamiętają- lub pamiętać nie chcą. Gdy widzę w instalacji aluminiowej Bi 25, lub w ogóle w instalacji "domowej" zabezpieczenia z charakterystyką "C" to pierwsza myśl jaka przychodzi mi do głowy to warunek SWZ, lub obecność rcd w obwodzie...
    Niektórzy przejmują się tylko obciążalnością długotrwałą przewodu (jakby to był jedyny parametr od którego zależy zastosowanie i eksploatacja), a gdzie reszta parametrów? Gdzie impedancja pętli zwarcia, gdzie spadki napięcia, jak, nie znając długości obwodu można twierdzić, że dla przewodu 2.5 jest tyle, a dla 1.5 tyle... ( o współczynnikach nie wspominając).
    Żeby więc znaleźć przyczynę uszkodzenia, często należy wykonać szereg pomiarów... (a szef- budowlaniec gdera nad głową :cry: ).
    Natomiast dużym problemem (jak zauważyłeś) są wymiany Bi przez osoby które o prądzie wiedzą tyle, że bez tego lodówka czy piekarnik działać nie będzie... Do wymiany "eski" wołają bardziej "kumatych", jednak czasami to zbyt mało...

    Ps. Jednak wrócę na chwilę do pierwszego cytatu- z niego wnioskuję, że ktoś wezwał elektryka. Skoro go wezwał do pracy, to powinien mieć narzędzia. Chyba, że liczył na to, że wzywający go miły pan posiada wskaźnik neonowy i jakiś śrubokręt...

    Przypomniał mi się cytat mojego kolegi: Im więcej wiesz- tym mniej możesz...
  • Poziom 37  
    Bronek22 napisał:
    wd40 napisał:
    Robi się coraz ciekawiej.
    Więc napisz w jaki sposób mierzysz cyt. "rezystancję wewnętrzną skrajnego gniazdka" - może dojdziemy co Ty w zasadzie mierzysz.
    A jakie przyrządy pomiarowe powinien mieć elektryk "bez pomiarów"?

    Z definicji Rw = ΔU/ΔI
    Taka jest definicja SWZ - rezystancja pętli zwarcia. Do tego wystarczxy woltomierz i rezystor o znanej rezystancji. Którą zresztą ,łatwo zmierzyć.
    Bronek

    Może opiszesz jak chcez zmierzyć pętlę zwarcia za pomocą rezystora i Voltomierza? :D
  • Poziom 21  
    Bronek22 napisał:

    Z definicji Rw = ΔU/ΔI
    Taka jest definicja SWZ - rezystancja pętli zwarcia. Do tego wystarczxy woltomierz i rezystor o znanej rezystancji. Którą zresztą ,łatwo zmierzyć.
    Bronek

    Dobra nie będę już męczył, wypadałoby jeszcze napisać które U bieże się do obliczenia deltaI, bo można się pomylić. Może to tak jakby ktoś chciał poeksperymentować i oszacować rezystancję pętli zwarcia dla tego gniazdka.
    Moim zdaniem popełniłbyś jednak błąd mierząc tylko jedno gniazdko - nie wiadomo jakimi przewodami pociągnięte są pozostałe przyłączone do wymienianego bezpiecznika i w starym budownictwie gniazdko w najodleglejszym pokoju wcale nie musi być najbardziej oddalone.
    Reasumując tą metodą można prowizorycznie wstawić bezpiecznik właśnie na 1-ą noc (jeżeli stoi na nim lodówka).
    Co do zmiany bezpiecznika na mniejszy - nigdy nie wiadomo, czy ktoś wcześniej nie wstawił przewymiarowanego.
    Co do narzędzi to nie spotkałem jeszcze elektryka (bez pomiarów), nawet zatrudnionego w ZE, który na taką prostą chałturę brałby miernik impedancji pętli.


    Temat budzi wiele emocji i zawiera szereg nieporozumień. Zamykam.
    [Akrzy]