Witam,
Nie do końca jestem przekonany czy to dobre forum, ale lepszego tutaj nie znalazłem...
Od dłuższego czasu noszę się z zamiarem pozbycia się serwerka z szafy w dużym pokoju (właściwie to głównie żona się nosi:). Ostatnio problem narósł - zmieniłem dysk w serwerku i wytrzymać się nie da - szafa to niezłe pudło rezonansowe (dodajmy, że szafa raczej tandetna - BRW i to z tych tańszych:) Nie pomogły wygłuszenia dysku, gumowe nakładki na srubki, wygłuszenia całej obudowy, podkładki, maty itd - NIC A NIC.
Brałem pod uwagę szereg możliwości. Dostałem wstępną akceptację od żony jedynie na pomysł umieszczenia serwerka na balkonie (ekspozycja wschodnia - lepsza byłaby północna, ale i tak lepiej niż zachodnia czy południowa - słońce w lecie mam na balkonie do ok. 10 rano). Plus jest też taki, że pozbył pozbyłbym się z mieszkania stosu kabli (mam małą ciekawską córeczkę
I tu pojawia sie problem: jak to zrobić aby było dobrze i zmieścić się w limicie kosztów 300-400PLN...
Jedynie co mi przychodzi do głowy to przeróbka jakiejś skrzyni (np. wojskowej hermetycznej/termoizolowanej) badź samemu taką zrobić, zamontować w niej osuszacz (prosty bazujący na peltierze winien wystarczyć? - pojemność skrzyni < 1m3) i wsadzić tam kompa. Ale co z wentylacją taką, aby odizolować wnętrze od warunków zewnętrznych? Chyba, żeby wentylować przez rurki do mieszkania, ale wtedy hałas może sie dostawać do jego wnętrza - a to odpada...
A może przerobić jakąś starą lodówkę (teraz mi to wpadło do głowy...)?
Ktoś już coś takiego robił?
Jakieś inne pomysły?
Google niewiele mówi. Jedynie znalazłem to: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic433571.html.
Dodam, że sprawa jest poważna, gdyż nierozwiązanie jej może doprowadzić do zaniku pożycia małżeńskiego (bądź wyłączenia serwerka).
Nie do końca jestem przekonany czy to dobre forum, ale lepszego tutaj nie znalazłem...
Od dłuższego czasu noszę się z zamiarem pozbycia się serwerka z szafy w dużym pokoju (właściwie to głównie żona się nosi:). Ostatnio problem narósł - zmieniłem dysk w serwerku i wytrzymać się nie da - szafa to niezłe pudło rezonansowe (dodajmy, że szafa raczej tandetna - BRW i to z tych tańszych:) Nie pomogły wygłuszenia dysku, gumowe nakładki na srubki, wygłuszenia całej obudowy, podkładki, maty itd - NIC A NIC.
Brałem pod uwagę szereg możliwości. Dostałem wstępną akceptację od żony jedynie na pomysł umieszczenia serwerka na balkonie (ekspozycja wschodnia - lepsza byłaby północna, ale i tak lepiej niż zachodnia czy południowa - słońce w lecie mam na balkonie do ok. 10 rano). Plus jest też taki, że pozbył pozbyłbym się z mieszkania stosu kabli (mam małą ciekawską córeczkę
Jedynie co mi przychodzi do głowy to przeróbka jakiejś skrzyni (np. wojskowej hermetycznej/termoizolowanej) badź samemu taką zrobić, zamontować w niej osuszacz (prosty bazujący na peltierze winien wystarczyć? - pojemność skrzyni < 1m3) i wsadzić tam kompa. Ale co z wentylacją taką, aby odizolować wnętrze od warunków zewnętrznych? Chyba, żeby wentylować przez rurki do mieszkania, ale wtedy hałas może sie dostawać do jego wnętrza - a to odpada...
A może przerobić jakąś starą lodówkę (teraz mi to wpadło do głowy...)?
Ktoś już coś takiego robił?
Jakieś inne pomysły?
Google niewiele mówi. Jedynie znalazłem to: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic433571.html.
Dodam, że sprawa jest poważna, gdyż nierozwiązanie jej może doprowadzić do zaniku pożycia małżeńskiego (bądź wyłączenia serwerka).
