Miałem 123 , kupiony we wrześniu już pod koniec listopada palił tylko na pych...
Wielcy fachowcy z warsztatu Mercedesa, powiedzieli mi , że trzeba remontować silnik za...drobne 3 tysiączki. Znajomy zaproponował jednak by spróbować co będzie po wyregulowaniu zaworów. Godzinka roboty i silnik palił przez całą zimę bez gadania. Taka regulację robiłem przez kolejne 10 lat. Gdy autko skończyło 30 lat, zostało przekazane w ręce młodszych, którym chciało się bawić się w odrestaurowanie blach. Auto ma 33 lata i jeździ nadal.
Oczywiście wymiany oleju i filtrów są niezbędne. Paliwo czyste, nie żadna zupa z lewego źródełka - miałem problem w zimie, z paliwem zatankowanym na Orlenie - pryzy -18 wytrącił się wosk, który dokładnie zakleił filtry i po ich wymianie konieczne było odpalanie na zaciąg... - nie powiem, że było łatwo, ale poszło
Trochę tęsknię za tym autkiem - było niesamowicie grzecznie i takie jest dla nowego właściciela.