Pożyczyłem od znajomej seata ibize 1995 rok 1,4 benzyna-nie wiem jaki typ , bo moje auto na warsztacie . Z seatem nigdy nie było problemow z zapłonem.Żadnych alarmów-tylko centralny na wyposażeniu. Samochód palił od razu. Pojechałem do pracy bez problemu.Po pracy auto zdechło .Kręci rozrusznikiem,ale ani zipnie.Szukałem dużo na forum. Odłaczyłem aku na 6 godzin,żeby zresetować.Pompa paliwa pracuje przez 15 sekund i sie wylacza.Czytałem,że jest immo-podobno,choc właścicielka nic o tym nie wie.Rozebrałem osłony kierownicy i jest przy stacyjce taka malutka kostka,ale nierozbieralna(czyzby to byl immobilajzer ?!).Nad kolumna kierownicy,centralka centralnego zamka i sterownik.Do sterownika wchodzi trzyżyłowy kabel od tej kostki przy stacyjce i wychodzi trzy,cztero zyłowy gdzies wgłab instalacji. Jak obejsc immo zeby sprawdzic czy to jest powodem( moze odcina paliwo,lub zaplon),ewentualnie odlaczyc immo,zeby auto uruchomic-kabel od immo przy sterowniku odlaczalem-bez rezultatu. Samochod stoi juz czwarty dzien, a ja sie tlumacze jak glupi.Kluczyk oryginalny od tego seata,a ja nie wiem co robic.
Za wszelka pomoc i sugestie bede wdzieczny
Za wszelka pomoc i sugestie bede wdzieczny