Witam.
Zadaniem urządzenia jest głównie odpowiadanie na słowa przychodzące na UART, co oznacza, że program większość czasu "wisi" na poleceniu input.
Ponieważ urządzenie ma pracować 24h na dobę, i być maksymalnie niezawodne, oczywistym wydaje się użycie watchdoga.
Czy w tej sytuacji (program "wiszący" na input, nie mający możliwości zresetowania watchdoga) dobrym pomysłem jest wykorzystanie przerwania do resetowania watchdoga? W sumie, to najwygodniejszy w zastosowaniu watchdog (na przerwaniach), ale czy tak się robi w praktyce?
Zadaniem urządzenia jest głównie odpowiadanie na słowa przychodzące na UART, co oznacza, że program większość czasu "wisi" na poleceniu input.
Ponieważ urządzenie ma pracować 24h na dobę, i być maksymalnie niezawodne, oczywistym wydaje się użycie watchdoga.
Czy w tej sytuacji (program "wiszący" na input, nie mający możliwości zresetowania watchdoga) dobrym pomysłem jest wykorzystanie przerwania do resetowania watchdoga? W sumie, to najwygodniejszy w zastosowaniu watchdog (na przerwaniach), ale czy tak się robi w praktyce?