Witam
Przymierzam się do kupna akumulatora typu AGM dokładnie najmniejszego z oferty
HW Energetic. Jest taki właśnie na allegro cena nie jest zbyt okazał, ale może bym nowy kupił....
Czytałem trochę o ich budowie i działaniu, ale...; zawsze jest to ale.
Czy ktoś użytkuje i może się wypowiedzieć jak się sprawdza w użytkowaniu codziennym jak dodatkowy oczywiście nie podstawowy ( na strzał ponoć super
) ?
Znalazłem w opisie takie dane "napięcie ciągłego ładowania: 13,5 -13,8 V" jak to się może mieć do rzeczywistości bo ładowanie u mnie jest na poziomie 14,1V niby nie dużo, ale ponoć te akumulator są bardziej wrażliwe od tzw. "żelówek" na wachania napięcia ?
Jak wygląda żywotność takiego akumulatora AGM w porównania do ołowiowo-kwasowego i "żelówki" ?
Ponoć nie wolno ładować go normalnym prostownikiem.
Czy taka ładowarka Ctek xs 3600 jest czymś dobrym (gdzieś trafiłem na sklep co daje 5lat gw. na nią
)?
Ponoć sprawdza się też lepiej do ładowania innych typów niż zwykły prostownik ?
To chyba moje główne wątpliwości.
Pozdrawiam, Daniel.
Przymierzam się do kupna akumulatora typu AGM dokładnie najmniejszego z oferty
HW Energetic. Jest taki właśnie na allegro cena nie jest zbyt okazał, ale może bym nowy kupił....
Czytałem trochę o ich budowie i działaniu, ale...; zawsze jest to ale.
Czy ktoś użytkuje i może się wypowiedzieć jak się sprawdza w użytkowaniu codziennym jak dodatkowy oczywiście nie podstawowy ( na strzał ponoć super
Znalazłem w opisie takie dane "napięcie ciągłego ładowania: 13,5 -13,8 V" jak to się może mieć do rzeczywistości bo ładowanie u mnie jest na poziomie 14,1V niby nie dużo, ale ponoć te akumulator są bardziej wrażliwe od tzw. "żelówek" na wachania napięcia ?
Jak wygląda żywotność takiego akumulatora AGM w porównania do ołowiowo-kwasowego i "żelówki" ?
Ponoć nie wolno ładować go normalnym prostownikiem.
Czy taka ładowarka Ctek xs 3600 jest czymś dobrym (gdzieś trafiłem na sklep co daje 5lat gw. na nią
Ponoć sprawdza się też lepiej do ładowania innych typów niż zwykły prostownik ?
To chyba moje główne wątpliwości.
Pozdrawiam, Daniel.