Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Projekt Vulture przechodzi do drugiej fazy

pseven 02 Lis 2009 18:11 2568 13
  • Projekt Vulture przechodzi do drugiej fazy
    W marcu 2008 roku trzy firmy podpisały kontrakt na rozwój i budowę bezzałogowych pojazdów latających UAV. Nadzorowanemu przez DARPA (Defense Advanced Research Projects Agency) programowi nadano nazwę „Vulture”. Zakładając, że jeśli tylko zostaną osiągnięte podstawowe cele programu to może on zrewolucjonizować infrastrukturę komunikacyjną i stanowić alternatywę dla niezwykle kosztownego programu satelitarnego. Taka sieć byłaby niewątpliwie bardziej zagrożona na ataki choćby rakietami ziemia-powietrze niż satelity, lecz z drugiej strony zbliżenie do powierzchni planety pociągnie za sobą większy potencjał techniczny i komunikacyjny. „Vulture” ma spełniać cały szereg wymagań wytrzymałościowych odnośnie materiałów. Wytrzymałości nie tylko na szeroki zakres temperatur, lecz także silniejsze promieniowanie ultrafioletowe. Podczas pierwszej fazy trwającej dwanaście miesięcy (2008-2009) zajmowano się opracowaniem dokumentacji projektów i analizowaniu danych. Druga faza (2009-2012) będzie polegała na budowie i testach prototypowych egzemplarzy, których zadaniem będzie nieprzerwany 3-miesięczny lot. Jeśli wszystko zakończy się sukcesem, w ramach kolejnej, trzeciej, fazy czas ten zostanie zwiększony do 12 miesięcy. Zwycięzcą pierwszej fazy programu jest „Aurora Flight Science”. Firma ta ma na swoim koncie sukces związany z budową pojazdów UAV znanych jako „Global Hawk” oraz „Mars Flyer” dla NASA, a także owocną współpracę z Boeing`iem i General Dynamics nad pojazdem o nazwie kodowej „Orion HALL”. Model biorący udział w programie DARPA kryje się pod nazwą „Odysseus”. Stanowi modularną konstrukcję, na którą składają się trzy autonomiczne pojazdy zasilane energią słoneczną. Łączna rozpiętość „Odyseusza” wynosi prawie pięć metrów. Moduły zdolne są do samoczynnego rozłączania się, na przykład w celu zmiany konfiguracji w nocy, bądź też w celach naprawczych, zachowując nieprzerwane działanie systemu. Konkurujące pojazdy pochodzą od Boeing`a oraz Lockheed Martin.

    Projekt Vulture przechodzi do drugiej fazy
    Projekt Vulture przechodzi do drugiej fazy

    Źródło:
    http://www.defenseindustrydaily.com/DARPAs-Vulture-What-Goes-Up-Neednt-Come-Down-04852/

    Fajne! Ranking DIY
  • #2
    -Piontek-
    Poziom 11  
    A nie prościej by było mieć balony wypełnione wodorem, dać sporo ogniw słonecznych które by ten balon poradził ale by wystarczyły na nadajniki oraz żeczy potrzebne na pobieranie wodoru chmur poprzez elektrolize wody w nich zawartą. Wadą co prawda by było na wysoką zależność od kierunków wiatru bo balon pewnie by miał dużą powieszchnie ale to i tak było by bezpieczniej niż umocowanie na stałe latających skrzydeł z fotogniwami i paroma oszczędnymi silnikami w powietrzu. W każdym razie ja tak sądzę.
  • #3
    Krzysiek16
    Poziom 24  
    Balon nie jest odpowiedni, bo:
    -elektroliza będzie wymagała sporo mocy
    -przewożenie wodoru jest niebezpieczne
    -przygotowanie balonu do lotu jest bardziej skomplikowane niż takiego samolotu - konieczność napełnienia
    -prędkość maksymalna balonu jest mała
    -balon zdolny przenieść tyle samo, co taki samolot jest łatwiej zestrzelić

    A swoją drogą, to ciekawe jak zrealizowali mechanizm łączenia i rozłączania modułów w powietrzu.
  • #4
    submariner
    Poziom 32  
    te samolociki moga latac kilkanascie km nad Ziemia ok 100km/h przez co maja niezly czas dolotu balon stratosferyczny jest praktycznie niesterowny i ogromny.
  • #5
    kloszi
    Poziom 20  
    Ja bym proponował coś na wzór sterowców. Siła unoszenia pochodziła by od gazu lżejszego od powietrza a sterowanie odbywało by się za pomocą silników elektrycznych.
  • #6
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #8
    Yoshi_80
    Poziom 21  
    Bardzo fajny projekt. Balony czy sterowce sie do tego nie nadają. Są nieodporne na niekorzystne warunki jakie panuja na duzej wyskosci (wiatr, temperatra). Do tego sa powolne, niesterowne i mają śmiesznie mały udźwig w stosunku do wielkosci. Pamietać nalezy o tym, że im wyżej tym rzadsze powietrze i tym bardziej taki balon ma problemy z unoszeniem się. Samolotem wdrapujemy sie za dnia na wysokość 30km a nocą opadamy na 10km czekajac na słońce. Licząc, że bez energi słonecznej samolot będzie latał 8h to przy 20km budżetu wysokości musiałby on opadać ze średnią prędkością 0,7m/s co jest zadaniem wykonalnym. Wyczynowe szybowce opadają z predkoscia ok 0,4-0,5ms wiec biorąc pod uwage inne wysokosci i trudniejsze warunki , 0,7m/s jest do usykania szczególnie ze samolot jest lżejszy o pilota i jego błędy (komputer bedzie optymalnie wykorzysytwać areodynamike samolotu).

    Jestem modelarzem od dziecka i od zawsze mnie intersuje wszystko co lata :) .Pare lat temu wpadłem na podobny pomysł, zaczałem budować juz nawet model latajacego skrzydła o rozpietosci ok 4-5m ale nie skończyłem projektu, może kiedyś do niego powrócę. Na początek miał to być zwykły model zdalnie sterowany z napedem elektrycznym ale później chciałem docelowo dorobić do niego autopilota.
    Długi czas lotu miał być uzskany odpowiednio duzym akumulatorem i wykorzystaniem termicznych prądów wznoszących.
    Wiadomo, że nie dam ogniw słonecznych bo to nie na kieszeń amatora. Chciałem tym modelem uzyskiwać duze wysokoci lotu rzedu 1-2km. Do takich wysokosci model musi być własnie taki duzy, minimum to własnie ok 5m aby miał duzy udźwig i nie było problemów z pokonaniem silnego wiatru czy wykorzystaniem nawet niewielkich noszeń. Małe modele sie do tego celu nie nadają.
    Z modelu mozna wtedy naprawde ciekawe zdjęcia robić. Kiedys probowałem jeszcze kiedy nie było cyfrówek, mały aparacikiem na klisze :). Parę się udało zrobić :).
  • #9
    submariner
    Poziom 32  
    yoshi80 proponuje polaczyc sily i zbudowac sloneczny smiglowiec , proby na uwiezi zrobilem i ma szanse latac.
  • #10
    Frog_Qmak
    Poziom 25  
  • #11
    Yoshi_80
    Poziom 21  
    submariner napisał:
    yoshi80 proponuje polaczyc sily i zbudowac sloneczny smiglowiec , proby na uwiezi zrobilem i ma szanse latac.


    Nie ma to jak przeczytać dobry żart z rana :D. Samoloty napedzane słońcem ledwo latają a śmigłowiec potrzebuje chyba z 10x wiecej energii niż samolot zeby sie utrzymywać w powietrzu.
  • #12
    Krzysiek16
    Poziom 24  
    Cytat:
    wiecej energii niż samolot zeby sie utrzymywać w powietrzu.


    Chyba chciałeś napisać
    Cytat:
    wiecej mocy niż samolot zeby sie utrzymywać w powietrzu.


    Nie ma to jak przeczytać dobry żart po południu :D
  • #14
    Yoshi_80
    Poziom 21  
    Krzysiek16 napisał:
    Cytat:
    wiecej energii niż samolot zeby sie utrzymywać w powietrzu.


    Chyba chciałeś napisać
    Cytat:
    wiecej mocy niż samolot zeby sie utrzymywać w powietrzu.


    Nie ma to jak przeczytać dobry żart po południu :D


    No właśnie, nie ma to jak Freudowski błąd :D.

    Tak na marginesie z wieloletniego doświadczenia od razu poznaję laika w kwestii budowy modeli - każdy z nich chce od razu śmigłowiec, zbudować, kupić , latać etc. Znam to z autopsji, latamy modelami na lotnisku, przyjedzie jakiś gość co nas akurat dostrzegł , chwila gadki i po standardowych pytaniach jak daleko moze latać itp pada : panie a śmigłowiec .. itd. Śmigłowce wydają sie takie cool.