Witam,
Mój skuter nagle nie reaguje na podłączone aku, uprzedzam wasze posty i mówię, że aku jest dobre, naładowane, bezpiecznik ok, łączenia kabli całe (sprawdzałem bo rozebrałem cały skuter).
Kiedyś był podobny problem, ale po jeździe po dołkach, prąd z aku normalnie ciągnęło, ale czasami też nie. Jak się długo kręciło rozrusznikiem to przestawał działać (nawet nie trąbił tylko wydobywał się dźwięk po naciśnięciu trąbki takie ,,tik'' i tyle)
Teraz objawy są następujące, wkładam kluczyk do stacyjki (strzałka od benzyny idzie do góry gdyż po włączeniu pokazuje ile mam paliwa) a następnie wciskam rączkę hamulca żeby go odpalić ale w tym momencie strzałka od razu spada jakby coś nie łączyło czy coś. Nie wiem co z tym zrobić, co to może być.Muszę go z kopniaka brać.
Dodam, że kiedyś mi po wyłączeniu z kluczyka chodził normalnie, a nie powinien ( chodź mam ten czerwony przycisk od zapłonu w rączce, dam foto), no i jak go rozebrałem to patrzyłem wszystkie kable po kolei, te co były ,,niepewne'' zlutowałem. No i teraz gaśnie po wyłączeniu kluczyka normalnie, ale prądu z aku jak nie ciągnął tak nie ciągnie, dodam że kiedyś jak się kablami poruszało, było ok, teraz już kompletna klapa Sad .
Wczoraj jak go odpaliłem, zaczął tak pierdzieć i przerywać i ujrzałem, że bez włączonych świateł czasami miga podświetlenie zegarów.
Jeszcze światło stop po lewej załącza się czasami jak gdzieś do polowy nacisnę :/
a prawe światło krótkich raz świeci ok a raz bardzo słabo i za chwile znów ok i tak w kolko.
Proszę o porady co robić.
Proszę zakładać tematy we właściwych działach forum. Przeniosłem z SEiE. [MS]
Mój skuter nagle nie reaguje na podłączone aku, uprzedzam wasze posty i mówię, że aku jest dobre, naładowane, bezpiecznik ok, łączenia kabli całe (sprawdzałem bo rozebrałem cały skuter).
Kiedyś był podobny problem, ale po jeździe po dołkach, prąd z aku normalnie ciągnęło, ale czasami też nie. Jak się długo kręciło rozrusznikiem to przestawał działać (nawet nie trąbił tylko wydobywał się dźwięk po naciśnięciu trąbki takie ,,tik'' i tyle)
Teraz objawy są następujące, wkładam kluczyk do stacyjki (strzałka od benzyny idzie do góry gdyż po włączeniu pokazuje ile mam paliwa) a następnie wciskam rączkę hamulca żeby go odpalić ale w tym momencie strzałka od razu spada jakby coś nie łączyło czy coś. Nie wiem co z tym zrobić, co to może być.Muszę go z kopniaka brać.
Dodam, że kiedyś mi po wyłączeniu z kluczyka chodził normalnie, a nie powinien ( chodź mam ten czerwony przycisk od zapłonu w rączce, dam foto), no i jak go rozebrałem to patrzyłem wszystkie kable po kolei, te co były ,,niepewne'' zlutowałem. No i teraz gaśnie po wyłączeniu kluczyka normalnie, ale prądu z aku jak nie ciągnął tak nie ciągnie, dodam że kiedyś jak się kablami poruszało, było ok, teraz już kompletna klapa Sad .
Wczoraj jak go odpaliłem, zaczął tak pierdzieć i przerywać i ujrzałem, że bez włączonych świateł czasami miga podświetlenie zegarów.
Jeszcze światło stop po lewej załącza się czasami jak gdzieś do polowy nacisnę :/
a prawe światło krótkich raz świeci ok a raz bardzo słabo i za chwile znów ok i tak w kolko.
Proszę o porady co robić.
Proszę zakładać tematy we właściwych działach forum. Przeniosłem z SEiE. [MS]