Mam aku 2 letni 62 coś tam 540.ładowanie 14,4v,aku po nocy jakieś 12,5v a przy odpalaniu spada do 9v skokowo do 8,5v.Gęstość erektrolitu 1.20 . Do tej pory było wszystko dobrze tylko teraz mu jakoś mało prądu, wolniej keci jak zimny,jak ciepły to jak szalony.Wymieniony automat i tulejki 3 miesiące temu.Czy to wina aku czy coś z rozrusznikiem?
z tego http://www.mototechnika.republika.pl/pliki/akumulatory.html wynika że jak mierzyłem to tak naprawdę gęstość nie była 1.20 jak pokazywało tylko jakieś 1.18 czyli bardzo rozładowany,chyba że źle odczytuję te wartości bo jak to mierzyłem to na dworze napewno było poniżej zera no i robiłem to zaraz po zgaszeniu.Ile potrzebuję aku ładowania najmniejszym takim prądem żeby się naładował dobrze?
Jeszcze tak sobię myślę,jeżeli nawet byłby za duży pobór prądu przez rozrusznik to odpalanie trwa chwilę i potem cały czas się aku ładuję więc jakby był dobry(naładowany) to i tak nie powinien przez odpalanie tak się rozładowywać prawda?
Ładowałem najmniejszym prądem 8godz i dalej to samo,ile jeszcze muszę?
z tego http://www.mototechnika.republika.pl/pliki/akumulatory.html wynika że jak mierzyłem to tak naprawdę gęstość nie była 1.20 jak pokazywało tylko jakieś 1.18 czyli bardzo rozładowany,chyba że źle odczytuję te wartości bo jak to mierzyłem to na dworze napewno było poniżej zera no i robiłem to zaraz po zgaszeniu.Ile potrzebuję aku ładowania najmniejszym takim prądem żeby się naładował dobrze?
Jeszcze tak sobię myślę,jeżeli nawet byłby za duży pobór prądu przez rozrusznik to odpalanie trwa chwilę i potem cały czas się aku ładuję więc jakby był dobry(naładowany) to i tak nie powinien przez odpalanie tak się rozładowywać prawda?
Ładowałem najmniejszym prądem 8godz i dalej to samo,ile jeszcze muszę?