Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Piecyk na olej opałowy, gaśnie.

04 Nov 2009 10:04 15605 12
  • Level 27  
    Witam.
    Zamontowałem sobie w sklepie (ok 25m2) piecyk na olej opałowy. Piecyk jest prosty jak instrukcja obsługi gwoździa. jest zbiornik 8l coś ala gaźnik i rurka podaje na tackę na której odpalam ropę. Piec ma wylot 120 i tak podłączyłem. Wykorzystałem wylot kratki wentylacyjnej i aktualnie komin wygląda tak. Kolanko z pieca 180 cm rury 120 później kolanko w kratkę i tam ok 2 m jeszcze w gorę z czego ponad 1 m jest nad dachem. Sklepik moj to budyneczek parterowy miedzy dwoma szczytami domów piętrowych. No i teraz do sedna sprawy. otóż zainstalowałem go 2 tygodnie temu pierwszy tydzień paliło sie jak w książce wzorcowo cieplutko mało spala nic sie nei kopciło. niestety pod koniec tygodnia spalanie wzrosło. od poniedziałku do dzisiaj mam same problemy z nim . Pali się a po chwili gaśnie dymiąc do środka. myslałem ze to przez wiatry (dość mocno wiało) dołożyłem 1,5 m komina (wcześniej było trochę ponad 2 i bylo ok). Niestety nie wiele to pomogło piec sie po prostu zdusza. Jak włożyłem w komin zapalony papier to na początku nic ale jak sie mocno rozpalił to az huczało taki był ciag. Rozebrałem cały piec na czynniki pierwsze wyczyściłem wszystko (nie było tak zle, ale piec był używany )podpaliłem i jakoś sie paliło. dzisiaj rano powtórka z rozrywki. zgasł z 5 razy aż w końcu zaczął sie palić. No i teraz pytanie

    Jaki powinien być długi komin czy średnica 120 jest ok no i co sprawdzić jak zrobić
  • Heating systems specialist
    Witam. Miałem wątpliwą przyjemność używać coś takiego we Francji. Powiem tylko jedno strasznie trudno to rozpalić, układ musi być dość dobrze rozgrzany aby układ działał, sprawdź czy w garnku nie ma zbyt dużo nagaru także wewnątrz rurki doprowadzającej (tworzy się bardzo szybko) i czy boczne otwory garnka (przynajmniej ja miałem taki układ) są drożne. Na temat komina się nie wypowiem bo tam było z 10m i komin był głównym wymiennikiem ciepła. Więc sporo ponad to co ty masz.
    Ważnym elementem palnika jest coś w postaci kryzy (przypomina krążek żeliwny ze starej kuchni węglowej). bez tego elementu paliło się fatalnie i nie rozgrzewało układu.
    Pamiętaj by olej był czysty, aby nie zatkać wypływu i zaworu regulacyjny/bezpieczeństwa (to co ty nazywasz gaźnik).
    Moim rozwiązaniem problemu było zastosowanie kawałka bawełny który spalony działał jak knot od którego układ mógł się spokojnie rozpalać no i czyszczenie co 3 tygodnie.
  • Level 27  
    No wreszcie trafiłem kogos kto wie o czym mówię. Więc właśnie wczoraj wyczaiłem ze w środku jest ten pierścien podpisany (wytłoczony napis) no i ja go miałem odwrotnie. Na razie poza tym ze rano 5 razy zgasł jak juz sie nagrzał to pali sie bajka (pierszy dzień od kilku dni walk). z paliwem nie mam problemów tzn z dostarczeniem go bo wypływa mi na tacke i nawet jak zgaśnie to on tam jest.
    W tej rurce doprowadzającej jest taki pręcik wyprowadzony na zewnątrz on służy do oczysczania dolotu?
    przed zamontowaniem tego pieca(uzywanego) wyczyscilem go całego , ale aktualnein a dnie mam juz osad moze to być przyczyna problemow z rozgrzaniem?
    gaźnik nazwał mi to sprzedający :D
  • Heating systems specialist
    O ile pamiętam , bo było to dawno, to ten pręcik służy do podtrzymania i regulacji wypływu (temperaturowo), coś tam z cała pewnością jest nie tak. Ropa czy tez olej powinien wypływać powoli na dno garnka w zależności od tego czy jest gorący czy zimny, a to że masz olej po wygaśnięciu nie jest zbyt dobre, bo o ile ja pamiętam to aby rozpalić trzeba było ręcznie pod-pompować trochę ropy na "gaźniku". Muszę Cie jednak zmartwić ten typ ma bardzo ciężki rozruch , jak nic nie wskórasz to zostaje cierpliwość podczas rozpalania.

    więc widzę w tym kilka możliwych przyczyn ale w tym wypadku nie jestem ekspertem tylko użytkownikiem i nie pomogę ci za wiele.
    - zabrudzony zawieszony zawór "gaźnika"
    - zabrudzony układ podtrzymania wypływu, zbyt mały wypływ oleju...(jak nie ma to gaśnie a jak zgaśnie to trochę wypłynie i nic się dalej nie dzieje)
    - komin (ja jednak miałem więcej, ale z drugiej strony znajomy miał mniej i działało).

    ps nigdy nie rozbierałem tego "gaźnika" ale sądzę że budowa nie jest skomplikowana, więc w ostateczności rękawiczki bańka szmaty i rozbieraj,
    Być może jest tam jeszcze jakiś filtr, regulacja?

    ps.
    I jeszcze mała prośba do adminów jak zrobię orta czy tez kolega to nie wywalajcie do śmieci, bo urządzenie jest nie typowe w Polsce.
  • Level 27  
    No właśnie problem u mnie najprawdopodobniej polega na powietrzu. a dokładniej na odprowadzeniu spalin. Paliwo mi zostaje wtedy jeśli piecyk zgaśnie ale on nie gaśnie z braku paliwa tylko zaduszony jest. Wczoraj np paliło się przyzwoicie (nawet powiedziałbym ze dobrze) tylko zgasł kilka razy po czym nastąpił samozapłon paliwa (rozgrzany układ) i chodziło dalej tylko w momencie samozapłonu strzela lekko i kopci do środka przez chwile krótką.
    Podejrzewam coraz bardziej ze to wiatry mu szkodziły bo wczoraj już prawie nie wiało dzisiaj wogóle i pali się luz.
    Tylko pytanie w takim razie do ekspertów od piecy itp jak się zabezpieczyć przed wiatrem w takim razie??
  • Level 24  
    Wstawienie na wylocie dyfuzora lub tzw."strażaka" może poprawić - ustabilizować ciąg spalin.
  • Level 14  
    Tez ostatnio kupiłem taki piecyk. U mnie też gaśnie ale z braku paliwa. Olej nie wylewa się na palenisko. W moim przypadku chyba brakuje czegoś. Mam przy palenisku króciec w "T" . Patrząc od dołu litery "T" jest dopływ paliwa, po prawej stronie wlot do paleniska a lewa strona jest otwarta, widzę tam gwint w środku i kawałek jakiejś gumy, w gumie jest otwór tak że jak spojrzę w środek to widzę palenisko. Jak uda mi sie rozpalić ten piecyk z użyciem kompresora i dmuchania w ten ktwarty koniec króćca to wyciąga chyba troche ropy z "gaźnika" i wywala ta palesko i jakiś czas się pali ale później gaśnie bo nie ma dopływu paliwa :( Co mam zrobić podnieść poziom paliwa w "gaźniku"??
  • Level 27  
    U mnie w tym miejscu który mówisz jest pręt , słownie drut, lekko ścięty ale to chyba nie ma znaczenia. Po nim płynie ropa no i on jest zagięty pod katem prostym mogę go wyciągać i wpychać tak jakbym czyścił wylot.
    Kupiłem na próbę ropę Eko BIO i powiem tak nie nadaje się do tego pieca wcale , w procesie spalania wychodzi taka maź jak kiedyś był lepik czy smoła.
    w gaźniku masz 2 śruby którymi regulujesz poziom

    Coś kolega z polskim na bakier :(
    Proszę poprawić pisownię
    mod - mirrzo
  • Level 14  
    A jak to powinno się w końcu palić? Powinno aż huczeć? czy raczej bezdźwięcznie? no i czy ten krążek w garnku musi być? u mnie lepiej się jara jak go wyjmę. Nie wiem totalnie jak to ma działać:|
  • Level 27  
    To zależy jak mocno chcesz mieć nagrzane. Ja u siebie w sklepie z rana daje tak około 2 , po godzinie juz troszkę mniej niż 1. Temperaturę mam ok 20 stopni. Z tym że przy tych mrozach które aktualnie są to muszę sporo więcej podkręcić.
    Pali się bezdźwięcznie , chyba ze dasz mocniej wtedy trochę słychać.
  • Level 14  
    Wogóle to mam chyba z tym poziomem w "gaźniku" coś powalone. Jak palcem przytrzymam pływak w pozycji dolnej(tak żeby paliwi ciągle leciało do "gaźnika") to do garnka też dopływa. Jak pływak puszczę to cały olej wypłynie do garnka(spali się) powoli (trwa to jakieś 15 min) no i przestaje lecieć. w "gaźniku" pływak opadł ale jeszcze nie dostatecznie żeby otworzyć dopływ paliwa do "gaźnika":| nie wiem wszystkie śrubki w środku zaplombowane, nie byly ruszane sam piecyk też jest bez przeróbek:| nie wiem czemu to nie działą? Mam regulować czy to jakiś zonk z tym piecykiem jest ? wrr już paznokcie mi pękają :|
  • Level 9  
    Witam. Zastanawiam się nad rakiem piecykiem, ale do Piero będę budował komin, i powiedzcie mi czy spaliny wylotowe maja bardzo dużą temperaturę? Bo nie wiem jaki Konin robić.
    Czy rura metalowa czy nurować
  • Level 10  
    Rura wylotowa jest bardzo gorąca ale nie czerwona. Mam u siebie podłączony metr zwykłej rury stalowej z kolanami od kozy i podłączyłem do komina ceramicznego.