Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

VW sharan mokry dywan ( problem z nagrzewnicą?)

creig 04 Lis 2009 20:40 12499 7
  • #1 04 Lis 2009 20:40
    creig
    Poziom 9  

    witam

    Mam pewien problem otóż kupiłem jakieś 3 miesiące temu vw sharan 2,8 1996r , Od pewnego czasu zauważyłem ze dywanik na miejscu pasażera jest mokry, poprzedni właściciel informował mnie ze miał problemy z przednia nagrzewnicą ( ponieważ uciekał mu płyn) ale dał do mechanika i niby było wszystko ok . Jednak teraz na to wychodzi ze tak nie jest , mam pytanie czy jest duży problem aby wyjąc przednia nagrzewnicę z sharana? , czy obędzie się bez potrzeby zdejmowania całej konsoli ? chciałbym wymienić płyn w układzie chłodzenia oraz zlokalizować i uszczelnić wyciek.

    Proszę o radę

    0 7
  • #2 04 Lis 2009 21:25
    jurekk55
    Poziom 35  

    Najpierw upewnij się czy w zbiorniczku wyrównawczym i na dywanie masz to samo

    0
  • #3 08 Lis 2009 18:03
    c-kozi
    Poziom 10  

    co do wymiany nagrzewnicy to nie da sie jej wymienic bez zdejmowania konsoli, jednym slowem masz troche roboty. Ja mam to juz za soba, wymienialem nagrzewnice z pomoca kolegi w 7 godzin, bardzo duzo pomogl mi opis tej operacji na niemieckiej stronie, co prawda tekst jest po niemiecku ale ze zdjec dowiesz sie wszystkiego. Jednej rzeczy ktorej nie zawarli w tym opisie to na samym koncu przed wyjeciem dechy nie napisali ze trzeba odkrecic 2 srob w komorze silnika tuz pod wycieraczkami za wygluszeniem ktore trzymaja gorna czesc dechy. Zycze milej pracy, jak cos bedzie sprawialo problemy to pisz. Oto ten opis http://www.sgaf.de/node/253293

    1
  • #4 12 Lis 2009 11:56
    mosiek2206
    Poziom 13  

    Jak ci szyby parują to sprawdź czy para na szybie ma słodkawy smak jak tak to na pewno płyn a jak nie to warto poszukać jakiejś nieszczelności w karoserii.

    0
  • #5 12 Lis 2009 12:01
    andyzal
    Poziom 10  

    dobrze koledzy radzą. Sprawdź czy to mokre to to samo. Miałem podobny przypadek co prawda w Rover75 . Okazało się, że w komorze pomiędzy kabiną a silnikiem (tam są nagrzewnice, filtr przeciwpyłkowe itp.) brud zatkał kanaliki odpływowe. Woda po ulewie sie zbierała i na zakrętach wlewała się do kabiny. Nie dość, że zalało mi filtr ppyłkowy to jeszcze zrobiło zwarcie w sterowniku. Roboty kupa przez jesienne liście i brud.

    0
  • #6 13 Lis 2009 21:43
    bolero
    Poziom 15  

    Tak jak ktoś napisał-czy ubywa ci płynu bo jeśli nie sprawdz odpływ wody z klimy-jest po stronie pasażera.

    1
  • #7 15 Gru 2009 08:04
    danielj29
    Poziom 10  

    Miałem podobny problem ale to jak napisał andyzal zatkany był odpływ w komorze silnika tam gdzie jest filtr przeciwpyłkowy. Oczyściłem, przepchałem drutem i narazie spokój

    0
  • #8 06 Mar 2010 01:32
    Galernik
    Poziom 2  

    Na początku sprawdź podpowiedzi poprzedników - mogą być pomocne.

    Jeśli jesteś pewny, że to co jest na dywaniku to woda, to ja mam dla ciebie jeszcze jedną podpowiedź.

    Czy często używasz tylnej wycieraczki?

    Ja także miałem podobny problem. Gdy kupowałem moją Alhambrę (MK1, rocznik 1999) zauważyłem, że dywanik pasażera jest wilgotny .
    Dla wyjaśnienia dodam tylko, że moje auto jest w wersji angielskiej, czyli miałem wodę po lewej stronie. Z czasem zaczęło mnie to irytować, bo tej wody niekiedy było sporo, a w cieplejsze dni ta woda skraplała się na przedniej szybie. To była masakra.

    Prawdę mówiąc podejrzewałem przednią szybę - poprzedni właściciel wymienił ją lub jakąś dziurę w podwoziu.
    Sprawę szyby jednak wykluczyłem, gdyż dywanik nadkola nie był wilgotny.

    I tak pewnego słonecznego dnia, wkurzony już tym oczkiem wodnym w moim samochodzie, zabrałem się z kumplem za poszukiwanie przyczyny.
    Jak się okazało, nie musiałem długo szukać, a usterka była banalna.

    Zdemontowałem plastyk progu (mocowany jest na kilku śrubach - część jest ukryta pod zaślepkami) i okazało się, że... akurat w tym miejscu znajduje się łączenie rurek doprowadzających wodę do tylnego spryskiwacza.
    Były to dwa plastykowe wężyki połączone gumowym łącznikiem i w moim przypadku właśnie ten gumowy łącznik się rozpiął. Było to o tyle dziwne, że w zasadzie spryskiwacz tylnej szyby działa, czyli woda sikała na szybę.
    Niemniej jednak za każdym razem, kiedy używałem tylnej wycieraczki, część wody wtłaczana była pod dywanik. Stąd też na własne życzenie powstało owe oczko wodne w miejscu dywanika pasażera.

    Dla wyjaśnienia dodam, że ta rurka wodna poprowadzona była razem z przewodami lewej wiązki kablowej (pamiętaj - mam anglika).

    Aby usunąć usterkę zamontowałem prawidłowo ów gumowy łącznik rurek i zabezpieczyłem dwoma opaskami zaciskowymi z każdej strony łączonego wężyka.

    Potem nie pozostało mi nic innego jak tylko rozebrać kawałek przodu mojego auta w celu wysuszenia dywaników. Niestety zajęło to trochę czasu.
    Ja wyjąłem oba przednie fotele, zdemontowałem środkową konsolę przy dźwigni zmiany biegów, zdjąłem plastyk pod radiem - dolne zakończenie kokpitu w środkowej jego części, by potem móc zdemontować środkowy plastykowy tunel, którym prowadzone jest ogrzewanie dla pasażerów w drugim rzędzie foteli.

    Problem polegał na tym, że pod dywanikiem znajduje sie prawie 2 cm warstwa wygłuszenia, która u mnie była kompletnie mokra. Sprawę komplikuje też fakt, że owe wygłuszenie jest jednym scalonym elementem, w którego skład wchodzi wygłuszka po stronie pasażera jak i kierowcy.
    Z uwagi na fakt, że nie chciałem ruszać pedałów po stronie kierowcy, postanowiłem przeciąć nożem do tapet owe wygłuszenie w miejscu grzbietu na dźwignię zmiany biegów, a po jego wysuszeniu i zamontowaniu na swoje miejsce oba rozcięte elementy skleiłem taśmą. Bez obaw - łączenie nie będzie widoczne, gdyż i tak na górę przychodzi dywanik.

    Co zyskałem przez ten zabieg?
    A no to, że wyjąłem wygłuszenie i porządnie je wysuszyłem przy kaloryferze. Zaskoczyła mnie ilość wody, która z niego wyciekała. Poza tym nagrzewnicą pistoletową, bo taką miałem, równie porządnie wysuszyłem blachy w miejscu na nogi przedniego pasażera i sprawdziłem, czy nie ma korozji lub dziur w podłodze.

    Moim zdaniem sposób suszenia tego wygłuszenia, który ja zastosowałem jest może nieco pracochłonny, ale najbardziej skuteczny.
    Nie da się prawidłowo wysuszyć bardzo mokrego wygłuszenia bez jego zdemontowania. Można użyć suszarki lub innych wynalazków, ale zajmie to znacznie więcej czasu, a co gorsza pochłonie dość dużo energii elektrycznej.

    Od tamtej pory, gdy usunąłem usterkę i wysuszyłem wygłuszenie i dywanik, nie mam już żadnych problemów z wodą w tym miejscu - i oto chodziło.

    0