Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
PLC Fatek
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

pytanie o konstrukcje pistoletu-malowanie proszkowe

kazitor23 08 Sty 2014 21:50 34859 34
  • #31 08 Sty 2014 21:50
    wesoloo
    Poziom 10  

    Witam.
    Widzę, że temat zamarł. Może ktoś napisze jak jest zrobiony pistolet trybo?

  • ambtechnic
  • #32 08 Sty 2014 22:00
    PIXOSTAT
    Poziom 24  

    No albo kolega nie czyta powyższych postów i nie ogląda obrazków albo nie wiem. Pistolet trybo to tylko rurka z teflonu - reszta to zwykła "rączka" od pistoletu ot choćby ropownicy i zbiornik z zasysaniem inżektorowym - czyli też tak jak w ropownicy czy piaskarce. Przewód masowy podłącza się do "rączki" a proszek wylatując z "lufy" jest już naładowany poprzez samo tarcie o teflon lufy. Im dłuższa lufa tym wyższe napięcie ładowania. Koniec pistoletu trybo.

    A co do budowy aplikatora to wrzucę następne dwie fotki.
    pytanie o konstrukcje pistoletu-malowanie proszkowe

    pytanie o konstrukcje pistoletu-malowanie proszkowe

    Obudowa (górna blacha) z jakiegoś przedpotopowego PC-ta desktop.

    Otwory wycięte nożycami punktowymi i obłożone przeciętą wzdłuż oponą z przewodu (odpadem) - znakomicie maskuje niedoskonałości otworu i jego ostre krawędzie a wygląd jest profesjonalny...

    cdn gdy będę miał znów czas porobić lub znajdę stare fotki pozostałych elementów.

    Dostaję na prv coraz więcej pytań typu:

    Cytat:
    Czy mógłbyś mi pomóc w budowie pistoletu do malowania proszkowego elektrostatycznego oraz tribo, bo czytając twoje postystwierdziłem, że twoje pomysły są przemyślane i najlepsze? Proszę o instrukcję, zdjęcia, jeżeli masz oraz wykaz elementów.

    Nie wiem jak inni użytkownicy ale informuję, że próśb na zasadzie napisz mi podręcznik i zrób mi komplet dokumentacji i mi je wyślij - nie realizuję . Nie jest to moim celem, wszystkich zainteresowanych zapraszam do dyskusji na forum i wniesienia czegoś od siebie, dokonywania prób, konstruktywnej krytyki itd. Nie jestem ekspertem w tej dziedzinie i staram się nie kreować na takiego (jeżeli ktoś moje wypociny odbiera w ten sposób to jest w błędzie).
    Do wszystkiego co wiem lub mi się tak tylko wydaje doszedłem własnymi poszukiwaniami czy to w sieci czy to w praktyce i kosztowało mnie dużo czasu i kasy a i dymek widuje się czasem i to i owo w efekcie ląduje w śmietniku lub na złomie.
    Nie ukrywam, że korzystam z materiałów dostępnych "za free" w sieci i pewną formą wdzięczności dla społeczności jest publikacja efektów moich eksperymentów. Jednak, niektóre rzeczy wymagają szczególnego nakładu pracy lub środków lub też realizowane są tylko dla potrzeby publikacji - dla mnie nie byłyby one w ogóle konieczne - więc za niektóre z nich pobieram punkty po to abym mógł korzystać z downloadu który nie zawsze jest darmowy.

    Abym mógł przygotowywać materiały do publikacji potrzeba wolnego czasu a to u mnie towar najbardziej deficytowy - zatem proszę o zrozumienie gdy idzie to u mnie jak po grudzie.

  • ambtechnic
  • #33 20 Lis 2014 17:22
    farel123
    Poziom 12  

    Siemka temat umarł ale chciałbym się zająć hobbystycznie malowaniem proszkowym i stworzyć własny pistolet.
    Mam już farbe proszkową , ok.12cm rurkę teflonową, jakiś pistolet do pompownia kół lub coś w tym stylu i jedyne czego mi brakuje to generatora wysokiego napięć.
    Robiłem Driver flyback ale na prstym schemacie i udało mi się uzyskać jakieś niecałe 10kV, stwierdziłem ,że to za mało i miałem zamiar budować ZVS Driver , tyle ,że nie kupiłem części do dziś i jeszcze nic nie zdziałałem.

    Pytanie do was co wiedzą dobrze jak działa pistolet do malowania proszkowego i najlepiej mieli z tym styczność. Jaki typ pistoletu polecacie ? Sam nie znam dokładnych nazw ale tribo to chyba ten co nie trzeba mieć generatora HV a wystarczy długa rurka teflonowa i odpowiednia konstrukcja, jednak czy to jest dobre rozwiązanie oraz da się taki pistolet wykonać samemu ? Czy lepiej użyć generatora wysokiego napięcia, a jeśli tak to czy za pomocą flybacka z ZVS Driverem będę wstanie malować proszkowo ,no chyba ,że można w prostszy sposób pozyskać bezpieczne wysokie napięcie ?
    Tutaj znalazłem coś na ten temat: http://thegreatgeekery.blogspot.com/2011/10/powder-coating-system-mk-ii-progress.html

  • #34 02 Lut 2016 23:21
    Ramanujan
    Poziom 9  

    Wpadł mi w oko ten wątek, po przejrzeniu go stwierdziłem że dobrze gdybym coś dopisał...
    Nie uważam się za znawcę tematu, ale robiłem swoje próby - wnioskami się chętnie podzielę. Pozwólcie jednak że wyprostuję kilka niejasności:
    Podstawa malowania proszkowego to naelektryzowanie proszku który osiada na detalu o "innym" potencjale, najczęściej jest to masa - i tak się na razie umówmy.
    Na potrzeby treściwych wyjaśnień pominę wszelkie wybryki natury i egzotyki.


    Metody elektryzacji proszku można zasadniczo spotkać dwie:


    Tribo / Tribologiczna / elektrokinetyczna / kinetyczna / tarciowa - tutaj jak wiecie proszek jest elektryzowany przez tarcie. Dielektryk który najlepiej się sprawdził w przemyśle to PTFE (Teflon). Podstawą działania tej metody jest dobrze zaprojektowana konstrukcja i... widzę że pomijacie tą jedną rzecz:
    konstrukcja luf tribo jest naprawdę bardzo przemyślana - słowo "urządzenie" nie jest przesadzone.
    po pierwsze jak to działa - teflon odbiera elektrony z proszku i oddaje je do uziemienia. Proszek więc w tym układzie uzyskuje ładunek dodatni.
    Co jest potrzebne? uziemienie stwarzające takie warunki - teflon musi je oddać, inaczej zachowa się jak kondensator. PTFE ma przenikalność elektryczną ~10x gorszą od PVC.
    Po drugie potrzeba wygenerować najlepsze możliwe zawirowanie proszku w lufie jak to tylko możliwe.
    Typowa wartość elektryzacji chmury proszku to 20-60kV mierzone w samej chmurze.
    Pamiętajcie że ceny tribo to głównie teflon i obróbka.. doświadczenia pokazały że dość trudna obróbka. Przeróbka pistoletu odmuchowego jest dobrym pomysłam ale jak pistolet maluje kilka minut w tygodniu. Źle umieszczony środek ciężkości męczy na dłuższą metę rękę, szlag mnie trafiał..
    za kilka tysi (obecnie 2k) można mieć dobry sprzęt do pracy na co dzień który jest wyważony tak żeby nie męczyć ręki, dopiero ta budowa pozwala lepiej odprowadzać ładunki z lufy -> lepiej elektryzować proszek


    Teraz trochę o drugiej metodzie - Korona / metoda elektrostatyczna
    Nazwa korona odnosi się do wyładowań koronowych generowanych kaskadą HV.
    "Robimy" chmurkę elektronów, przepuszczamy przez nią proszek, elektrony osiadają na proszku, duża część pozostaje w postaci wolnej. Proszek w tej metodzie zyskuje ładunek ujemny.
    W sterowniku jest generator, kaskada w pistolecie jak na przywołanych rysunkach składa się w trafa, drabinki powielacza oraz rezystora ograniczającego prąd.
    Technologia jest droższa o rząd wielkości, ponieważ jest dość złożona.
    Kaskada kosztuje kilka tysi, wykonanie pistoletu trochę, sterownik poza napięciem steruje powietrzem - to druga część ceny. Dodajcie wyjątkowo restrykcyjne wymogi bezpieczeństwa które musi spełniać producent oraz fakt że jest to przeważnie produkt zagraniczny ceniony w € i macie prostą i oczywistą odpowiedź skąd się biorą ceny.

    Co do kaskady - da się ją wykonać, ale wymaga to niezłej technologii i wiedzy. Mając laboratorium, budżet i kilka lat wypracujecie dobre rozwiązanie ale...
    Nie sądzę żeby ktoś bez gruntownego zrozumienia zjawisk wysokiego napięcia, odpowiedniej technologii i przygotowania był w stanie zrobić kaskadę o parametrach zbliżonych do rynkowych (np 100kV). Kaskady sprzedają Chińczycy, ale ulegają częstym awariom... gorzej elektryzują. Jak ktoś bardzo chce to można...

    Co do podawania proszku, wykorzystuje się pompy inżektorowe, w skrócie efekt zwężki Venturiego - zwężka zwiększa prędkość "płynu", ale zgodnie z równaniem ciągłości strugi spada nam wówczas ciśnienie - wytworzone podciśnienie zasysa proszek.

    Malowałem różnymi pistoletami, kilka konstrukcji polecam, kilka odradzam. Nie mam chyba sensu żebym podawał szczegółów, chyba że na wyraźne pytanie. Jeśli ktoś chce wykonać próby w domu i raz na jakiś czas coś "prysnąć" - wystarczy proste rozwiązanie DIY. Chcąc wykonać lufę skopiujcie jedno z rozwiązań dostępnych w sieci i niech wam tokarz zrobi podobne - wówczas to ma szansę działać wydajnie. Takie rozwiązania znajdziecie bez problemu na popularnych serwisach i stronach firm.

    Końcowe przestrzeżenie: Uważajcie z tym co robicie, rozpylony proszek to mieszanina WYBUCHOWA, urządzenia do malowania są przystosowane do pracy w strefach zagrożonych wybuchem.

    W razie pytań służę pomocą, natomiast z uwagi na małą ilość czasu wolnego może to nie być regularnie..

    Pozdrawiam,
    R

  • #35 23 Lut 2017 23:08
    powermusican
    Poziom 10  

    Witam - nie kombinujcie z tym - teraz proszkowy sprzęt można kupić na stronie -- romerpp. Malowanie proszkowe przestaje być rarytasem, można mieć sprzęt za niewielką kasę - problematyczna może być kaskada, ale u romera można kupić cały pistolet za 2000 zł - a sama kaskada GEMA kosztuje grubo ponad 3000. Mają też spporo części, osobiście polecam zamienniki GEMA/ROMER - są tanie a jakość dobra. Chyba nic nie musze dodawać :)
    Dodano po 23 [minuty]:
    Jest taka zasada szkłem d... nie wytrzesz. Jeśli coś ma być dobre warto za to zapłacić. W malowaniu proszkowym ważne jest też odtłuszczanie, przygotowywanie powierzchni, suszenie wstępne i wypalanie. Nawet felgę możesz źle pomalować dobrym sprzetem ... Poczytajcie sobie artykuły na tej stronie to zobaczycie co trzeba wiedzieć. Wg mnie bez budżetu min 10000 szkoda sie za lakierowanie proszkowe zabierać , nawet to micro.