Główną inspiracją autorów budzika był fakt, że większość studentów przesypia czas, na który nastawiony jest alarm z różnych powodów. Przykładowo, wyczerpany i jeszcze śpiący użytkownik często nie do końca świadomie wyłącza alarm, nie aktywując nawet funkcji drzemki. Są wprawdzie budziki, które po włączeniu uciekają ze stołu lub odlatują w określoną lokację, lecz autorzy postanowili aż tak nie katować potencjalnego użytkownika. Mając na względzie badania psychologiczne, z których wynika, że skuteczność budzenia wzrasta, jeśli osoba zostanie wezwana po imieniu, postanowili pójść właśnie w tym kierunku.
Budzik posiada trzy wyróżniające go funkcje: mówi do użytkownika, wykrywa czy osoba znajduje się w łóżku oraz kontroluje wejście do pokoju w celu sprawdzenia, czy pomieszczenie zostało opuszczone. Do generowania mowy służy osobny układ TTS256, który operuje na danych tekstowych oraz syntezatorze. Wykrywanie śpiącej osoby zostało zrealizowane na czujnikach nacisku, umieszczonych pod poduszką. Kontrola wejścia do pokoju oparta jest na 2 laserach i fotodiodach. Autorzy postanowili zamontować dodatkową pamięć 4Mb do zapisania większej ilości alarmów, jednak w dzień przed prezentacją pamięć uszkodziła się, w związku z czym budzik pamięta tylko 20 alarmów tekstowych po 100 znaków z pamięci mikrokontrolera.
Źródło: http://instruct1.cit.cornell.edu/courses/ee47...t269_wl246_wc276/ct269_wl246_wc276/index.html
Fajne? Ranking DIY
