Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
PCBwayPCBway
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wzmacniacz 1000w. Kilka pytań

05 Lis 2009 16:25 4168 18
  • Użytkownik usunął konto  
  • PCBwayPCBway
  • Poziom 32  
    Na taki wzmacniacz bez doświadczenia nawet się nie zabieraj. Diody to Zenerki. Wydajność prądowa dla 40V nie musi być duża.
  • PCBwayPCBway
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 26  
    Nie ma szans aby z tego wycisnąć 1kW. A kolega dobrze Ci radzi, możesz mieć problemy z uruchomieniem, szkoda Twojej pracy.
  • Poziom 32  
    tiger4fun napisał:

    O jakiej wydajności prądowej powinno być zasilanie 40 v które jest na schemacie ?

    Witam .
    Nie wiem skąd te 40V skoro na schemacie jest wyraźnie +,- 90V czyli w sumie 180V DC , a to są już napięcia niebezpieczne i można sobie zrobić duże kuku .
    Po pytaniach odnoszę wrażenie , że poziom Twojej wiedzy i doświadczenia jest jeszcze ciut za niski aby zabierać się za to " dzieło ". :|
    Na początek złóż coś mniejszego , schematów na portalu mnóstwo . :D
    Pozdrawiam .
  • Poziom 31  
    Stary1952 napisał:
    tiger4fun napisał:

    O jakiej wydajności prądowej powinno być zasilanie 40 v które jest na schemacie ?

    Witam .
    Nie wiem skąd te 40V skoro na schemacie jest wyraźnie +,- 90V czyli w sumie 180V DC ,



    Obejrzy kolega dokładnie schemat to zobaczy, że jest zasilanie 40V części napięciowej.

    Swoją droga tak jak reszta radzi - bez doświadczenia ciężko będzie to uruchomić bez strat jeśli w ogóle uda się. Takie wzmacniacze wymagają jednak już jakiejś wprawy a przede wszystkim wiedzy.
  • Poziom 40  
    Witam
    Ten wzmacniacz będzie nadawał się tylko do basu. Wysterowanie takiej ilości mosfetów powinno być mocniejsze, czyli bardziej skomplikowane. Wzmacniacz nie będzie miał ładnych sopranów.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 31  
    tiger4fun napisał:
    Tak chodzi o to zasilanie 40 V co o tym myślicie panowie


    Ale o czym tu myśleć bo nie do końca rozumiem ?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 40  
    Zasilanie wzmacniacza wejściowego napięciem +/-40V, podyktowane jest brakiem dobrych tranzystorów wysokonapięciowych dla stopni wejściowych. Powinno wystarczyć 100mA. Zamiast takich kombinacji można zrobić stopień wejściowy na kaskodach i uzyskać przy okazji większą szybkość stopni wejściowych.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 40  
    Stopień wejściowy musi być zasilany równym lub niższym napięciem, niż stopnie wyjściowe. Daj rezystor 100Ω między stopniem mocy a wejściowym i dodaj kondensator elektrolityczny na zasilanie stopnia wejściowego. W ten sposób będziesz mógł zasilać wzmacniacz z jednego napięcia +/-.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 40  
    Myślałem że Tobie chodzi o zasilanie całego wzmacniacza z +/-40V. Jeżeli chcesz stopień końcowy zasilić z +/-90V, to wejściowy koniecznie z +/-40V i żaden rezystor nie pomoże. Albo zrób stabilizator z 90 na 40, albo oddzielne zasilanie z jakiegoś małego transformatora.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 40  
    Na pewno wyjściowy powinien mieć trochę więcej od wejściowego, 60V powinno starczyć.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 42  
    W kwestii formalnej:

    1. Policzenie poboru prądu w części wejściowej to naprawdę rzecz banalna i dziwię się tej pisanie z setkami miliamperów.

    2. Tu jest zastosowana kaskoda - tranzystory Q5 i Q6 pracują w tym układzie. Obraz mącą rezystory 820R.

    3. Martwi mnie brak jakiejkolwiek kompensacji ustrojstwa i za duża wartość rezystorów podciągających obwody bramek do +/-90V (równoległe z zenerkami) - ja bym tam dał raczej 33R a nie 330R.

    Ogólnie konstrukcja... zabawna. Akurat dla amatora chcącego wydmuchiwać szyby w oknach subwooferem.