Witam, samochód po wyczyszczeniu sondy zaczął wydawać dziwne dźwięki,nie chciał się zbierać na obroty i nie trzymał wolnych, oraz jak się go już udało wkręcić na 3000 obrotów wywalał przerwy w zapłonie na którymś kolwiek cylindrze, później na 3 i czasami także na 2 i 1. Pierwsze myslałem że to przepustnica,ale okazało się że to tak jak by spalanie stukowe,po obejżeniu obudowy filtra,a dokładniej jej mocowania okazało się że odpadło kawałek jego mocowania od strony przepustnicy (okazało sie ze było kiedyś klejone) i padły podejżenia ze kawałek tego elementu wpadł do przepustnicy i zablokował zawór-i że dlatego powstawały dziwne dźwięki(spalanie stukowe) i przerwy w zapłonie...postanowiłem wiec zdjąć kolektor dolotowy i obejrzeć i przedmuchać zawory,i po zamontowaniu go z powrotem auto nie chce odpalić..-tzn tak jak by chwytał ale od razu gaśnie,na vagu wyskoczył błąd przekaźnika sterowania silnikiem i czujnika temperatury(16502 i 17925),wiec wziąłem i wyczyściłem kostkę od czujnika oraz skasowałem błędy,i teraz nie wyskakują żadne błędy a auto sie dalej zachowuje tak samo (tak jak by zaskakiwał i gasł) zauważyłem jeszcze następujące rzeczy- ze jak zaczynam krecik i jak łapie to wskazówka obrotomierza sie podnosi, ale jak juz złapie i zgaśnie a ja dalej kręcę to wskazówka obrotomierza stoi na 0...aha sprawdzałem tez świece- iska jest na każdej,oraz ta z 1 cylindra był zalana..proszę doradźcie bo mi juz ręce opadaj...