Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

AirPod - samochód na sprężone powietrze wzbudza wątpliwości

danielde 19 Lis 2009 18:43 12816 37
  • #31
    wiewior298
    Poziom 2  
    i to ma byc ekologiczny pojaz, tylko ze zamiast spalin z silnika,jego zanieczyszczenia sa zkierowane w kierunku ladowania a jak wiadomo energia elektryczna w polsce jest wytwarzana z wegla (głownie) to wychodzi prawie na to samo :/
  • #32
    michcio
    Specjalista elektryk
    Był już taki post.
    Tylko, że to się zmieni, już się zmienia. Za 10 lat będzie u nas elektrownia atomowa. Po niej będą następne. Zieloną energię też musimy wdrażać, tak mówi UE. Także energetyka w 95% oparta na węglu nie będzie wieczna.

    Poza tym to pojazd z Francji, tam 80% prądu jest z atomu.
  • #34
    Mateusz9595
    Poziom 11  
    jeszcze długa droga do aut o napędzie innym niż benzyna lub lpg czy on
  • #35
    marcinsk
    Poziom 10  
    Wszystko pięknie, wszystko ładnie, jeżeli cena będzie przystępna to kupuje.

    Jeżeli ktoś wątpi w to czy to auto jest ekologiczne to proponuje chodzić pieszo, chociaż to też do końca nie jest ekologiczne bo zdzieramy buty, a do ich wyprodukowania trzeba zużyć energię i powstają przy tym zanieczyszczenia... no chyba ze będzie chodził boso :)

    Wyprodukowanie energii w elektrowni nawet z węgla, jest bardziej ekologiczne niż w spalinowym silniku samochodowym, sprawność silnika pracującego na zmiennych obrotach nawet nie ma co porównywać do sprawności turbin i generatorów w elektrowniach. A produkcja energii nie jest wtedy w samym centrum miasta gdzie czasem nie ma czym oddychać.

    Samochód na sprężone powietrze na pewno nie nadaje się na dłuższe podróżowanie, mały zasięg, mała prędkość, jak na razie brak możliwości tankowania (no chyba że będzie miał wbudowaną sprężarkę to wtedy tylko wtyczkę do gniazdka), ale na pewno będzie ciekawą alternatywą dla setek tysięcy ludzi dojeżdżających do pracy po kilkanaście lub kilkadziesiąt kilometrów dziennie.

    Ktoś wcześniej pisał ze strachem o butli 350 bar, ja bardziej na jego miejscu obawiałbym się zbiornika z benzyną w samochodzie umieszczonego zazwyczaj pod tylną kanapą.

    Są jednak pewne ale....
    1. nieopłacalne dla Państwa, brak pieniędzy z podatków (akcyzy).
    2. utrąciłoby to znacznie zyski koncernów naftowych, a na to nie pozwolą.
  • #36
    jhusak
    Poziom 12  
    Co do opłacalności: nowinki nie są opłacalne, ale finansują dalszy rozwój technologii.
    Poza tym monopol to zło. Trzeba łamać. Kartele i zmowy cenowe na energię tłumaczone kryzysem i związane z tym podwyżki dla nas - trzeba z tym walczyć.

    Walczymy szukając innych metod i bojkotując zło.

    Ja uważam, że gdyby włożono tyle kasy w rozwój tej technologii, takie pojazdy miałyby osiągi przewyższające dzisiejszą spalinową technologię.

    Ludzie. żyjemy w XXI wieku, a napędzamy swoje samochody jak za czasów prehistorycznych (spalaniem paliwa).

    Shame dla ludzkości!

    Ciekaw jestem, czy ktoś pomyślał, że np. takie podnoszenie się poziomu wód może być spowodowane wypompowywaniem ropy spod ziemi :) Teoretycznie jest to możliwe :)

    Poza tym w Hiszpanii wprowadzają do produkcji autka 700-kg o zasięgu 200-300 km i nawet sześcioosobowe.
    Czas ładowania: elektrycznie sprężarką 4h, ze stacji 3 minuty.

    Link
    Ja wiem, osiągi, granie silnika, itp. Ale, de facto, taki samochód musi być tańszy: silnik pracuje w lepszych warunkach ;jak stoisz w korku, powietrze się nie zużywa; jest cichy i nieśmierdzący, a to w mieście ważne (dla ludzi), nie ma problemu z odpalaniem w zimie, potrzebny mały akumulatorek rzędu 12 AH do świateł, i koniec!

    A co do budowy silnika - każdy może sobie taki model zbudować - jako parowy z zasilaniem sprężonym powietrzem, lub turbinka, lub taki najzwyklejszy z zaworkiem w tłoku.
  • #37
    Muchol90
    Poziom 1  
    Idea jest piękna, elektrownie są znacznie wydajniejsze o naszych samochodów więc napędzając nasze auta energią którą one wytwarzają będzie ekologiczniej a co ważniejsze ekonomiczniej. Zwróćcie uwagę na małe gabaryty auta, zwiększając ilość i wielkość butli na pewno można diametralnie wydłużyć zasięg i zwiększyć prędkość do 70-90 km/h. Dojeżdżali byście 50 km do pracy co dzień to po miesiącu każdy z was już by nie patrzył czym i jak tam jedzie tylko myślał by jak zaoszczędzić pieniądze na dojazdach.
  • #38
    Pokrentz
    Poziom 21  
    Gdybym mógł przejechać 100 km za jednym naładowaniem w garażu, z prędkością do 60 km/h, ładowanie trwaloby max kilka godzin i kosztowałoby kilka PLN, to dla mnie byłby to bombowy drugi samochodzik. Tak się składa, że najczęściej jeżdżę kilkanaście km. do miasta i z powrotem. Na tym Polówką z litrowym zdechlakiem wydaję stówę tygodniowo na samo paliwo. Przy czym nie jadę szybciej niz te 60 km/h. Taka podróż to ok. 40 km dziennie. Jakieś 2 litry paliwa, czyli prawie 12 PLN. Jakbym miał w miare wygodna alternatywę jazdy własnym samochodem o zasięgu 100 - 150 km za, powiedzmy 5 zł / 100 km to bym z niej skorzystał natychmiast. Pod warunkiem, że samochodzik nie kosztowałby mnie więcej niz 10 tys PLN (wliczając koszty uzgodnien z biurestwem i działą dla bandziorów w skarbówie).
    Podróż do miasta zbiorkomem to (licząc w obie strony) 6 PLN na busa i podobnie na bilety autobusowe w mieście. Cena biletów jest porównywalna z benzyną.