to jest duże ryzyko - reakcje zachodzące przy napięciu wyższym od 4.2V mogą prowadzić
do powstawania substancji wybuchowych, i takie ogniwo może potem być niebezpieczne;
proponuję przynajmniej nie przekraczać tego napięcia (prąd można przez chwilę duży);
to, że nie daje się naładować, może oznaczać zwarcie ogniwa - takie przepalanie zwarć
dużym prądem dawało ponoć dobre rezultaty dla NiCd, ale nie wiem, czy może pomóc
Li-ion; jest jeszcze taka możliwość, że po prostu akumulator potrzebuje jakiegoś ładunku,
by zacząć normalnie działać, a póki go nie otrzyma, ma zero napięcia (widziałem taki
efekt w NiCd, które zostały nadmiernie rozładowane - efekt "elektrochemicznego
zabezpieczenia przed nadmiernym rozładowaniem", reakcje w akumulatorze prowadzą
do takich dziwnych efektów zapobiegając wytworzeniu ujemnego napięcia, które by
doprowadziło do wydzielania tlenu i wodoru w wyniku elektrolizy - mechanizm usuwania
tlenu i wodoru działający przy ładowaniu nie działa przy odwrotnym napięciu.