kaczorek_wow napisał: Mam przydatny schemacik...
Czy jesli zrobie taka ladowarke to naladuje mi zwykla baterię - paluszek ?
Według mojej wiedzy - a mam sporą - jest on przydatny do niszczenia akumulatorów.
Schemat jest zrobiony po partacku - autor uważa, że zrobił precyzyjne źródło napięcia
odniesienia, a naprawdę będzie ono pływać. Naprawdę precyzyjne źródła z diodą
Zenera używały zagrzebanej diody i stabilizacji temperatury, ale to jest przestarzała
technologia - obecnie stosuje się skompensowane termicznie układy tranzystorów.
Ale poważniejszą sprawą jest to, jak należy ładować akumulatory. Polecam lekturę
mojego opracowania na ten temat
http://www.fuw.edu.pl/~jt/akumulatorki.html - dziś
napisałbym pewnie lepsze, bo wiem więcej, tylko nie starcza mi czasu.
Dwie bardzo ważne sprawy:
1) akumulatora nie należy ładować prądem stałym;
2) akumulatora nie wolno nadmiernie naładować.
I podany układ robi obie te rzeczy, dlatego jest niszczarką akumulatorów.
(1) dotyczy to jeszcze bardziej ogniw jednorazowych, oraz akumulatorów z elektrodą
cynkową - nie udało się opracować takiej konstrukcji akumulatorów, żeby z elektrody
cynkowej nie wyrastały "dendryty" powodujące zwarcie elektrod, rosną one powoli
przy ładowaniu prądem zmiennym, a przy stałym naprawdę szybko. Akumulatory są
na to odporniejsze od ogniw jednorazowych, zwłaszcza jak mają elektrody z innych
materiałów, ale i tak zwarcie elektrod jest jednym z ważniejszych typów ich awarii.
(2) o ile pamiętam niszczy skutecznie akumulatory manganowo-cynkowe, które mają
taką samą chemię jak ogniwo alkaliczne, więc pewnie ogniwa jednorazowe też.
Do akumulatorów manganowo-cynkowych stosuje się specjalne, precyzyjne ładowarki;
nie należy liczyć na to, że byle jak zrobiona ładowarka będzie je poprawnie ładować;
podobnie, byle jaka ładowarka nie może naładować ogniw jednorazowych.