owik przeczytaj dokładnie mój mail a dowiesz się, że mogło chodzić zarówno zarówno o jedno jak i o drugie. Ja akurat odróżniam. Ale również moja nieskromna wrodzona mądrość pozwala mi wziąć pod uwagę, że niektórzy nie. Np. wiele stacji diagnostycznych za granicą oba pomiary nazywa tak samo.
Ty nie chcesz wziąć tego pod uwagę - ale tu widzisz nie chodzi o to co Ty chcesz wziąć pod uwagę. Ani o coraz to nowe rewelacje typu, że nie było Tigry w dieslu, a potem, że był. Że niby ja powiązałem sondę lambda, czy w ogólności sondę tlenu z dieslem (choć są przypadki gdzie można się zdziwić). Ale o to by pomóc koledze.
Podsumowując nie chodzi o to by się tu kłócić a o to by rozwiązać problem. Jak dotychczas nikt z Was dwóch skłonnych do zwady nie zaproponował nic lepszego. Więc mam propozycję by się wypowiadać dopiero gdy będziecie mieli coś konkretnego co może pomóc w rozwiązaniu problemu.
rniesiada - z przykrością zauważam, że piszesz:
Cytat: Gwoli sprostowania kolego. Ja ciebie nie obrażam, podaj wers w którym rzucił bym choć jedną inwektywe w twoją stonę. To że nie bardzo wiesz o czym mówisz (pomimo że podpierasz się czasem faktyczną wiedzą), myśle że nie powinno być dla ciebie obrażliwe, dla twojej dumy pewnie jest.
Na jakiej podstawie twierdzisz, że nie wiem o czym piszę? Akurat to m.in. jest obraźliwe sformułowanie.
dalej już nico bardziej merytorycznie:
Cytat: Czy masz świadomość tego że jeśli się pomyliłeś autor doleje motodoktora do oleju i pojedzie na przegląd to i tak nie wyjdzie mu analiza.
Absolutnie nie mam takiej świadomości. Skąd taki wniosek? Nie wiemy co jest przyczyną - ani Ty ani ja. Pisałem o tym Czekamy co powie autor. JEŻELI problem jest ze spalaniem oleju to wlanie zagęszczacza do oleju MOŻE pomóc na czas analizy. I często w praktyce to wystarcza by przeszedł przegląd.
Cytat: Chyba że doleje motodoktora i wczesniej pojedzie po cichaczu sprawdzić czy analiza wychodzi. Błąd logiczny w twoim myśleniu jest taki że nie bardzo wiesz w jaki sposób ten doktor ma pomóc w dopalaniu mieszanki paliwowo powietrznej. A jeśli się mylisz "zmiany" w silniku będą już faktem dokonanym.
Nie widzę tu błędu logicznego w MOIM. Jeżeli TY wyciągnąłeś taki dziwny wniosek jaki opisałeś to faktycznie trudno się z nim zgodzić. By poprawić dopalanie PRODUKTÓW mieszanki (o ile są one prawidłowe) to nie ma sensu stosowania motodoktora czy innego podobnego środka. Motodoktor tak jak już wcześniej napisałem ma służyć zmniejszeniu emisji HC o ile jest spowodowana nadmiernym spalaniem oleju. Taki przypadek często zdarza się w praktyce. Czy tu mamy z nim do czynienia - nie wiadomo.
Co do cichaczem... cóż.. nie widzę różnicy czy zrobi pomiar po cichu czy normalnie. Tym bardziej, że w wielu przypadkach jest tak, że jak za przegląd zapłacił to idzie na poprawki dotąd aż przejdzie lub aż np. upłyną dwa tygodnie. I nic nie dopłaca.
Cytat: Słusznie zauważyłeś że autor tematu musi przedstrawić nam fotkę, lub scan kwitka z analizy. Jednak co wtedy, nadal zaproponujesz doktora??
Hmmm żartujesz - czy piszesz poważnie? Jeżeli poważnie to:
1. Nie bądźmy formalistami. Wystarczy powiedzieć co było problemem.
2. Nie zawsze takie coś jak "kwit" się na przeglądzie otrzymuje.
3. Idea cała w tym przekazaniu co było konkretnie problemem jest taka, że właśnie dopiero NA TEJ PODSTAWIE można pomóc autorowi. Stwierdziłem, że należy sprawdzić co jest przyczyną a potem wymyślimy jakieś tanie druciarstw byle tylko przeszedł przegląd. Napisałem, że JEŻELI problem jest w spalaniu nadmiernej ilości oleju to zagęszczasz oleju jak np. motodoktor może pomóc (tzn. zmniejszyć wystarczająco emisję) i w praktyce tak się dzieje. Wkładanie w moje usta słów, że motodoktor pomoże niezależnie od tego co jest przyczyną jest nadużyciem. Zresztą gdyby tak było (a nie jest) to jaki sens byłby w pytaniu o wyniki analizy?
[quote]Skoro wiesz że masz racje napisz tutaj. Dlaczego, co i jak. Gwarantuje ci że siepacze pochylą głowe Very Happy[/quote\
To już możesz pochylać głowę.
Cytat: Cytat: pgoral napisał:
A na jakiej niby podstawie to wnioskujesz?
Jasne, że jak piszę o złym składzie mieszanki (jak się można domyślić jest to skutek uszkodzenia lambdy) to mam na myśli benzynę. Nie rozumiem dlaczego nie wyciągasz tak oczywistych wniosków. .
1. Co tu pomoże doktor w takim razie??
2. Zdziwisz się... bo jeśli ma problem z układem zapłonowym to nawet olej będzie brał i emisja będzie wyższa. Tu pokłon w strone niby ciebie obrażania.......
Co w takim razie motodoktor pomoże? Nic - a czy sugerowałem, że coś pomoże? Piszę przecież, że trzeba trzeba wiedzieć w czym dokładnie problem ze spalinami by wiedzieć czy jego zastosowanie ma sens. Czytaj ze zrozumieniem zanim skomentujesz.
Cytat: Dłużej nie chce mi się drążyć tematu. Wiem że chciałeś dobrze, napewno chciałeś dobrze, jednak twoje porady są o kant rozbić.
Pamiętaj że czasem ktoś trafi na google i będzie szukał bo pozornie ma takie same objawy jak tu. A rada z motodoktorem (jako że najtańsza, a najmniej trafiona) zrobi największą karierę. I co będziesz mówił za rok czy dwa (o ile ten temat będzie jeszcze wisiał) Sorry pomyliłem się?? Między innymi dlatego zostałeś tutaj zdissowany
Jestem w pełni świadomy tego co piszę i wiem co piszę. Różnica między nami jest taka, że ja widzę co w praktyce ludziom pomogło. A Ty nie wnikasz w nic a tylko się awanturujesz. Nie udzielasz również żadnej pomocnej rady. Robisz to chyba tylko i wyłączne dla samej zabawy w awanturowanie się co dowidzi np. ten cytat:
Cytat: Cytat: pgoral napisał:
Auta po takiej "naprawie" często jeżdżą do następnego przeglądu. Gdzie zazwyczaj problem już jest sporo większy niż wcześniej.
Sam widzisz kolego że nie od razu trzeba sięgać po broń ostateczną. Nie bierzesz pod uwage że możesz się mylić?? Jeśli nie masz racji doprawisz zupe na amen.
Właśnie - przeczytaj teraz ale już tak naprawdę solidnie od pierwszej do ostatniej literki co napisał autor o swoim problemie. I porównaj z tym co napisałem ja i z Twoim komentarzem? Ten samochód ma jeździć do marca. Zakładam, że do marca następnego, czyli 2010 roku. A nie przez wiele lat jeszcze. Takie są często realia. A ty chcesz by on był w doskonałym stanie za rok czy dłużej. Po prostu rozmijasz się ze swoim rozumieniem problemu z tym o co autowi chodzi.
Mam prośbę. Skończcie kłótnie. Jeżeli ktoś ma MERYTORYCZNE zastrzeżenia to proszę pisać. Poczekajmy narazie na informacje co jest problemem w spalinach. Wtedy można udzielić odpowiedzi.
A być może autor już dawno sobie poradził, a dyskusja jest bezprzedmiotowa. W takim razie prosimy o uszczegółowienie informacji o problemie oraz metodzie rozwiązania.
Moderowany przez Pawel wawa:Za całościową "twórczość" w tym temacie nagradzam Kolegę ostrzeżeniem!