WItam wszystkich!
Mam dwuletniego Peugeota 407 2,0 hdi. Od początku był w nim problem z niedziałającą klimatyzacją. Po wielokrotnych naprawach i wymianie na gwarancji wszystkiego łącznie z centralnym komputerem, klima działa, ale tylko w temperaturze otoczenia większej niż 4-5 st C. W tempetaturach niższych sprężarka się nie załącza. Problem nie jest niby wielki, ale w jesienne deszczowe lub śnieżno-słotne dni, daje się mocno we znaki w postaci zaroszonych szyb, których nie udaje się szybko osuszyć. Czy ktoś się może spotkał z takim przypadkiem? Dziś w serwisie usłyszałem, że w temperaturze ok 0 st C klimatyzacja bie będzie się włączać, żeby parownik nie zamarzł. Po usłyszeniu tego tekstu byłem bliski załamania... Tym bardziej, że jest to mój trzeci samochód z automatyczna klimą i w żadnym nie było z nią problemu w niskich temperaturach. Pomocy !!!
Mam dwuletniego Peugeota 407 2,0 hdi. Od początku był w nim problem z niedziałającą klimatyzacją. Po wielokrotnych naprawach i wymianie na gwarancji wszystkiego łącznie z centralnym komputerem, klima działa, ale tylko w temperaturze otoczenia większej niż 4-5 st C. W tempetaturach niższych sprężarka się nie załącza. Problem nie jest niby wielki, ale w jesienne deszczowe lub śnieżno-słotne dni, daje się mocno we znaki w postaci zaroszonych szyb, których nie udaje się szybko osuszyć. Czy ktoś się może spotkał z takim przypadkiem? Dziś w serwisie usłyszałem, że w temperaturze ok 0 st C klimatyzacja bie będzie się włączać, żeby parownik nie zamarzł. Po usłyszeniu tego tekstu byłem bliski załamania... Tym bardziej, że jest to mój trzeci samochód z automatyczna klimą i w żadnym nie było z nią problemu w niskich temperaturach. Pomocy !!!