Witam!
Temat może wydawać się banalny, ale chyba pozornie. Przeszukałem forum, ale nie znalazłem rozwiązania.
Od niedawna jeżdżę tematycznym pugiem 1,9 jednopunkt, z instalacją LPG drugiej generacji. W sumie nie narzekałem, palił od kopa, mieści się w 9l LPG/100. Przeszkadzały mi dosyć wysokie obroty biegu jałowego. Niezależnie czy na benzynie, czy LPG utrzymują się na poziomie 1100 - 1200 obr./min. Sprawdziłem układ wtryskowy (jednopunkt solex), wszystko szczelne. Natomiast wina musi leżeć w regulacji biegu jałowego. Jak się okazało, przewód gumowy dochodzący do silnika krokowego z filtru powietrza, został zawężony, zaciśniętą na nim opaską. Po jej poluzowaniu obroty jałowe zaczęły falować pomiędzy 800 - 2500. Praktycznie tak, jakby krokowca nie było. Podłożyłem drugi, ponoć ze sprawnego i sytuacja nie uległa zmianie. Najwyraźniej nie działa. Po włączeniu silnika i obserwacji widać, że krokowiec ustawia się, ale w jednej pozycji i nie widać zmian przy dodaniu, puszczeniu gazu. Przydławienie powietrza powoduje spadek obrotów (normalne), ale nie jest to rozwiązaniem i utrudnia życie w chłodne ranki
. Krokowiec BOSCH 3 pinowy, opór między pinami (uzwojeniami) na poziomie 20 om tak w jednym jak drugim. Czy zdarza się uszkodzenie sterownika w taki sposób? Jak temu zaradzić? Gdzie go szukać? Dodam że zachowanie takie same dla benzyny i lpg. Odłączenie wtyczki z krokowca w czasie pracy silnika nie ma na nią wpływu. Sterownik - komputer Solex. Pozdrawiam
Temat może wydawać się banalny, ale chyba pozornie. Przeszukałem forum, ale nie znalazłem rozwiązania.
Od niedawna jeżdżę tematycznym pugiem 1,9 jednopunkt, z instalacją LPG drugiej generacji. W sumie nie narzekałem, palił od kopa, mieści się w 9l LPG/100. Przeszkadzały mi dosyć wysokie obroty biegu jałowego. Niezależnie czy na benzynie, czy LPG utrzymują się na poziomie 1100 - 1200 obr./min. Sprawdziłem układ wtryskowy (jednopunkt solex), wszystko szczelne. Natomiast wina musi leżeć w regulacji biegu jałowego. Jak się okazało, przewód gumowy dochodzący do silnika krokowego z filtru powietrza, został zawężony, zaciśniętą na nim opaską. Po jej poluzowaniu obroty jałowe zaczęły falować pomiędzy 800 - 2500. Praktycznie tak, jakby krokowca nie było. Podłożyłem drugi, ponoć ze sprawnego i sytuacja nie uległa zmianie. Najwyraźniej nie działa. Po włączeniu silnika i obserwacji widać, że krokowiec ustawia się, ale w jednej pozycji i nie widać zmian przy dodaniu, puszczeniu gazu. Przydławienie powietrza powoduje spadek obrotów (normalne), ale nie jest to rozwiązaniem i utrudnia życie w chłodne ranki
