Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

O szkodliwości fal radiowych ?

Eryk1000 27 Cze 2004 23:46 36865 15
  • #1 27 Cze 2004 23:46
    Eryk1000
    Poziom 17  

    Tak jak w temacie, od jakiej granicy (mocy) zaczyna się niebezpieczeństwo związane ze szkodliwością fal radiowych? :?: Jaki mają wpływ na organizm ludzki? :?: Wiem że może to być temat rzeka ale nic konkretnego nie znalazłem w sieci. :? W każdym razie taka wiedza jest przydatna każdemu kto się zajmuje lub jest narażony na działanie fal radiowych.
    Interpunkcja.[h]

    0 15
  • #2 28 Cze 2004 03:49
    shg
    Specjalista techniki cyfrowej

    Pierwszy aksjomat :D : Fale radiowe o dużej mocy na pewno nie są szkodliwe przy krótkotrwałym oddziaływaniu na człowieka.

    Drugi aksjomat: Długotrwałe oddziaływanie fal elektromagnetycznych o małej mocy również nie jest szkodliwe.

    Każdy z nas jest poddawany działaniu fal EM. Np. z sieci energetycznej, nadajników radiowych (tu chodzi o te komercyjne, pracujące non-stop), jakieś śmieci z kosmosu itp. Tu taka mała ciekawostka: Matematyków, statystyków i ekonomów proszę o obliczenie korelacji między średnią długością życia ludzi, a średnim natężeniem pola EM na świecie w latach 1900-2000. Wychodzi na to, że im więcej nadajników, tym czas życia dłuższy :D :D .
    W sumie to nie ma ani jednego udowodnionego przypadku zachorowania/zgonu w wyniku działania fal radiowych.

    Fale radiowe nie mają raczej szans zaszkodzić człowiekowi z następujących powodów:
    1. człowiek jest kiepskim przewodnikiem elektryczności, więc w jego ciele indukują się niewielkie prądy.
    2. człowiek nie jest "dopasowany" do długości fal radiowych o częstotliwościach poniżej kilkudziesięciu MHz, przez co indukowane prądy są jeszcze mniejsze.
    3. Człowiek ma wymiary większe, niż długość fali powyżej kilkuset MHz, więc część z nich odbija (reszta jest pochłaniana).
    4. Mikrofale nie są w stanie zagotować człowieka od środka, jak ma to miejsce w kuchenkach mikrofalowych, bo musiały by być zapewnione odpowiednie warunki dla odbicia fal wewnąrz ciała, czyli wymiary i raczej metalowa "obudowa" :D . Jest to dość powszechny mit którym zastraszani są użytkownicy telefonów komórkowych. Polecam jakąś literaturę na temat kuchenek mikrofalowych, zasady działania, myślę, że powinno to rozwiać wszelke wątpliwości.
    5. Fale o częstotliwościach kilkadziesiąt-kilkaset MHz nie spełniają powyższych warunków, a to właśnie ich jest najwięcej (radio, TV), ale wiele osób mieszka baaaardzo blisko nadajników i żyją, więc są chyba najlepszym dowodem, że również te fale nie wywierają na organizm znaczącego wpływu.

    Swoją drogą zastanawiam się, dlaczego jeszcze nikt nie podjął się przeprowadzenia badań statystycznych, pytając te osoby jak się czują, czy często chorują itp., a następnie porównaniu wyników z grupą mieszkającą z dala od żródeł fal EM. Niestety wpływ na wyniki może mieć czynnik psychologiczny (wiem, że mieszkam blisko nadajnika, więc się źle czuję :? ) Należało by raczej badać osoby nieświadome, albo wyeliminować czynnik psychologiczny, wmawiając części mieszkających z dala od nadajników, że natężenie pola EM jest w tej okolicy ogromne :D (ale by się pochorowali :D )

    To tyle. Muszę jeszcze popracować nad nadajnikiem :D , a tak na marginesie, to jestem zwolennikiem elektrowni atomowych :D.[/i]

    2
  • #3 28 Cze 2004 08:54
    kolo
    Poziom 20  

    Polecam artykuł w Elektronice Praktycznej 02/2004-06/2004. Tam jest komplet wiedzy na ten temat...

    1
  • #4 28 Cze 2004 10:16
    kasprzyk
    Specjalista elektryk

    Witam

    no to mamy wielkiego optymiste kolegę "shg"
    !!! żeby wszyscy tacy byli.. :)
    ale ogólnie kolega zadający pytanie zapytał się o bezpieczną moc - nie pisze on o zwykłym przebywaniu w miejscach, w których przeciętny człowiek żyje - może znajdą się koledzy na elektrodzie, którzy pracują (pracowali) gdzieś na nadajnikach, radiostacjach i powiedza coś więcej na temat zdrowia ;)

    0
  • #5 29 Cze 2004 01:05
    yes2mike
    VIP Zasłużony dla elektroda

    W wojsku gnilem na RCN'ie... Moca, bylismy w stanie odpalac alarmy w (i tu reklama) w Auchan'ie., oddalonym o 3 kilometry.

    Czy ktos bedac w wojsku piekl kurczaki na antenie ?? :) :) Zwykla R 140 do tego celu sie nadaje.
    Efektow ubocznych nie zaobserwowalem... No moze poza skonnoscia do weekendowego popijania piwa ;)


    A anteny ( i jednostka) sa raczej istotne dla "obronnosci" kraju - WLOP (wtajemniczeni wiedza).
    O mocach mowic chyba nie musze, ale byl to KF i tu lacznosc musiala byc perfekcyjna... niekoniecznie krajowa ;)

    Zadne fachowe czasopisma nie sa mi w stanie udowodnic Szkodliwego Dzialania Fal Radiowych... Sami autorzy zenujacych art. sa uzytkownikami telefonow GSM... Sluchaja radia, etc... i gdzie tu logika ? ;)

    0
  • #6 29 Cze 2004 07:55
    frohme
    Poziom 21  

    Już kilka, a może i kilkanaście lat temu wpadł mi w ręce stereńki numer amerykńskiego QST z lat 80, w którym był artykuł o szkodliwości promieniowania w.cz. . Z tego co pamiętam wychodziły generalnie dwa wnioski 1) do jakiegoś poziomu mocy nic się nie dzieje 2) szkodliwość promieniowania zależy od częstotliwości, przy czym jak dobrze pamietam pasmo ok 150 MHz i trochę powyżej 1 GHz były z gatunku bardziej wrednych. Jak sobie porównałem poziomy mocy to w latach 80 lepszy ideologicznie świat (czyli my) mieliśmy 10 x mniejsze poziomy mocy traktowanej jako bezpieczna - ale nikt tego nie przestrzegał. Teraz pytanie do :arrow: shg - czy znane są procesy sądowe byłych żołnierzy amerykańskich z czasów Wietnamu o utratę zdrowia? Chodzi o prosty fakt - facet płci męskiej wystawiony na promieniowanie EM dużej mocy aczkolwiek krótko jest tak jurny na przepustce, że oho. No to chłopaki stawały przed antenami radarów - teraz jest czas konsekwencji dla inwalidów. Albo drugi fakt - natężenie pola w polu bliskim anteny jest delikatnie mówiąc nie całkiem do określenia przy obecności przeszkód, a czymże jest głowa dla telefonu komórkowego. Oczywiście nie ma potwierdzonej oficjalnie zależności olbrzymiej ilości zachorowań w Australii na nowotwory mózgu w ostatnich latach, ale jest tam największa ilość komórek na mieszkańca - może klimat południowego Pacyfiku w połączeniu z oddziaływaniem pustyni na tym kontynencie ma taki wpływ, a może i coś innego?

    0
  • #7 29 Cze 2004 08:21
    kolo
    Poziom 20  

    Jeszcze raz polecam cykl art. w Elektronice Praktycznej szczególnie koledze yes2mike zamiescił swoją wypowiedz na forum krytykującą gości którzy piszą podobne art. nie znając ich treści.. Polecam gorąco

    0
  • #8 29 Cze 2004 17:55
    shg
    Specjalista techniki cyfrowej

    :arrow: frohme a są faceci płci żeńskiej ? :D . No ale teraz poważnie. Nie twierdzę, że fale EM są całkowicie nieszkodliwe. Ci żołnierze sami sobie są winni. Normalnie przecież nie zakłada się nadajników u kogoś w domu (tych o mocach wyrażonych w kW, lub MW). Wydaje mi się że z tym promieniowaniem jest jak z ogniem widać go z daleka, ale dopiero jak staniesz bardzo blisko to się poparzysz. Ciepło to przecież też fale EM (podczerwień) :D . Nie wiem czy ta analogia jest słuszna, ale na to wygląda. O szkodliwości fal EM można by rozprawiać do końca świata i o jeden dzień dłużej :) .

    0
  • #9 30 Cze 2004 01:46
    yes2mike
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Przeciez po to jest forum dyskusyjne... zeby dyskutowac o slusznosci pogladow ;)

    Wyobrazcie sobie miny miszkancow np. okolic Palacu Kultury (powiedzmy gosci Mariott'a), czy pobliskich budynkow... Promieniowanie EM jest tam na tyle duze, cze spora czesc walkman'ow przestaje grac :P
    W Mariott'cie doba kosztuje wiadro pieniedzy, a do nadajnikow na PKiN jest rzut beretem, na dachu hotelu tez stoi las anten... Jakos zagramanicznym przybyszom ten fakt nie przeszkadza, a napewno niejednokrotnie slyszeli o szkodliwosci - lub nie - promieniowania EM...
    Zyjemy w nowoczesnym swiecie i tak naprawde nie wiemy (nie mowie o ludziach latajacych z miernikami) jakie promieniowanie oddzialywuje na nasza mozgownice O szkodliwości fal radiowych ?.

    W kazdej dziedzinie znajda sie zwolennicy i przeciwnicy, ktorzy beda chcieli udowodnic, ze 'cos' jest strasznie szkodliwe dla czlowieka... Przeciez nikt nie wyrznie wszystkich nadajnikow... jest to nierealne, a czytanie o szkodliwosci, jest jak mechanizm samonapedzajacy - im wiecej objawow choroby 'popromiennej' wyczytamy w madrym czasopismie - tym bardziej jestesmy chorzy... Takie zycie ;)

    0
  • #10 30 Cze 2004 08:47
    korneliusz
    Poziom 16  

    Witam
    Nie chcę tutaj mówić że fale EM są szkodliwe, ani nieszkodliwe. Ale sam z własnych doświadczeń zauważyłem że jak jest ich większe natężenie człowiek się inaczej czuje... Swojego czasu zbudowałem sobie nadaniczek :) FM o mocy ok 50W, antene i cały osprzęt miałem w pokoju i potrafiłem wyczuć jego działanie (czy działa, czy nie).
    Nawet zrobiłem takie doświadczenie z nim: wyszedłem z pokoju, a siostra miała włączyć nadajnik (lub nie), a ja wchodziłem i mówiłem czy jest właczony :P (wszystkie diody były zasłonięte) i zawsze się sprawdzało. Mimo to samopoczucie nie zmieniało się na gorsze, ani na lepsze po prostu to czułem :)

    Pozdrawiam

    0
  • #11 01 Lip 2004 16:29
    zbyszek44
    Poziom 14  

    Miałem okazję zobaczyć szkodliwe działanie fali EM. W wojsku jak uruchamialismy dopał na zakres metrowy ok 50W to jeden z kolegów dostawał opuchlizny ma twarzy i rękach, po kilku takich razach dostał zwolnienie od zajęć na sprzęcie. Poza wszystkim jak mielismy uruchomiony sprzet to dowódca na stację starał się nie wchodzić.
    Z pozdrowieniami Zbyszek44

    1
  • #12 01 Lip 2004 16:53
    oli60
    Poziom 14  

    troche zaskakujace dla mnie dywagacje!!!szkodliwe czy nie?!
    Uwazam ze tak,ze szkodliwe choc uzyteczne.Przykladem kuchenka mikrofalowa!Jesli w srodku jest mieso np.kurczak to funkcja pozyteczna a szkodliwa kiedy jest tam moja reka.
    To tak troche na wesolo ale mysle ze wszystkie urzadzenia wcz maja na nas wplyw mniejszy czy wiekszy ale maj i raczej szkodliwy dla zdrowia.Jesli ktos ma inne zdanie to niech wykona ciczenie z mikrofalowka...hihi(lub pelni role kurczaka na antenie radaru,jak w jednym z postow poprzednich)

    0
  • #13 26 Lut 2019 08:11
    himi2013
    Poziom 2  

    Czy Waszym zdaniem stałe, częste używanie odbiornika fal w zakresie w zakresie 25 – 512MHz może mieć wpływ na zdrowie? Noszenie ,,przy ciele'' na krótkiej antenie przez 8h dziennie?

    0
  • #14 26 Lut 2019 08:49
    yogi009
    Poziom 42  

    shg napisał:
    Matematyków, statystyków i ekonomów proszę o obliczenie korelacji między średnią długością życia ludzi, a średnim natężeniem pola EM na świecie w latach 1900-2000. Wychodzi na to, że im więcej nadajników, tym czas życia dłuższy :D :D


    Takie statystyki często są wynikiem błędnych złożeń. Pół biedy, jeśli wynika to z nieznajomości tematu. Gorzej, jeśli to celowy zabieg. Potem mamy 175% poparcia dla peezelu.

    https://www.google.com/search?q=psl+ale+pszyp...UIECgD&biw=1385&bih=779#imgrc=nQPDRqjbs5lEBM:

    0
  • #15 26 Lut 2019 11:38
    chisel
    Poziom 26  

    Jest coś takiego, co się zowie natężenie pola elekrycznego, składowa magnetyczna i parę innych. Temat myślę, że trzeba by było ugryźć z tej strony. Zresztą to, o czym teraz mówicie, to już dawno wiadomo, zmierzono i wprowadzono odpowiednie do tego przepisy regulujące. Zainteresowani sobie znajdą sami. Inaczej mówiąc: woda jest zdrowa, ale jeśli wypijesz jej od razu 10 litrów, to pewnie umrzesz.

    0
  • #16 26 Lut 2019 12:20
    c2h5oh
    Moderator

    himi2013 napisał:
    Czy Waszym zdaniem stałe, częste używanie odbiornika fal w zakresie w zakresie 25 – 512MHz może mieć wpływ na zdrowie? Noszenie ,,przy ciele'' na krótkiej antenie przez 8h dziennie?

    Noszenie ODBIORNIKA nawet przez 24 godziny na dobę nikomu nie zaszkodzi. Chyba, że odbiornik jest ciężki i ktoś się przedźwignie.
    Na podstawie punktu 3.1.19 regulaminu temat z 2004 roku zamykam.

    0