czółko
pisałem kiedyś, że jak kupiłem auto, to miało jakieś 800 obr/ min. w tym roku, latem zaobserwowałem, że obroty spadły do jakichś 600 - 750 . teraz, gdy zrobiło się chłodniej na zewnątrz, zaraz po uruchomieniu obroty są na poziomie 1000 - 1100. później, gdy temperatura silnika dojdzie do 80 - 90 stopni, obroty spadają do około 800.
czy to normalne?
pisałem kiedyś, że jak kupiłem auto, to miało jakieś 800 obr/ min. w tym roku, latem zaobserwowałem, że obroty spadły do jakichś 600 - 750 . teraz, gdy zrobiło się chłodniej na zewnątrz, zaraz po uruchomieniu obroty są na poziomie 1000 - 1100. później, gdy temperatura silnika dojdzie do 80 - 90 stopni, obroty spadają do około 800.
czy to normalne?