Miałem kiedyś taką opcję w vw i wszystko co zrobiłem to:
Przy samej stacyjce jest pierścień ,który czyta kod z kluczyka od niego odchodzi przewód poszedłem za nim aż znalazłem czarna puszkę do której wchodził jego koniec ,wyciągnołem kostkę i poczyściłem styki.
Po tej akcji już nigdy nie miałem problemów z immobilaizerem,poprostu ten czytnik jest bardzo czuły a w tej kostce była wilgoć i to była cała sprawa.
Pozdrawiam.
Proszę sprawdzić czy podczas przekręcania w stacyjce nie pomaga dociśnięcie klucza ,w skodach częstą przyczyną był błędny odczyt przez pętlę immo.W kodach błędu będzie za słaby sygnał klucza,czasmi przyczyną może być wypalona kostka elektryczna .
Teraz już samochód z kluczykiem, po włożeniu nowo zaadoptowanych kluczyków gaśnie, ale nie ma piknięcia przed zgaśnięciem kontrolki z kluczykiem! Samochód dalej nie pali!
Już po problemie! Okazało się, że w skodzie było jeszcze jedno zabezpieczenie, o którym nie wiedziałem! Migająca na czerwono dioda pod zaślepkami, nad radiem obok przycisku ASR, była dodatkowym zabezpieczeniem fabrycznym! Pomocna okazała się "dłoń"AUTOMARCINA i Hansa30! To elektronicy na miarę wszech czasów! Tego pierwszego znam od lat-swój zakład ma w Miętnem koło Garwolina, drugi w Poznaniu!