Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Computer ControlsComputer Controls
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Dioda prostownicza czy lampa

11 Lis 2009 22:36 3908 16
  • Poziom 9  
    Witam!
    Mam pytanie dotyczące zastąpienie elementu prostującego prąd z lampy 5U4 na diodę prostowniczą we wzmacniaczu gitarowym fender bassman '59 - czy może to mieć wpływ na brzmienie (przy diodzie wzmacniacz będzie grał ciszej i silniejsze będzie przesterowanie sygnału przy dużej jego głośności?
  • Computer ControlsComputer Controls
  • Pomocny post
    Poziom 23  
    Moim zdaniem będzie odwrotnie niż napisałeś. Przy zwykłych diodach prostowniczych zamiast lamp prostowniczych napięcia na poszczególnych lampach będą wyższe co zapewne przesunie je w bardziej liniowy odcinek charakterystyki co spowoduje, że brzmienie będzie zawierało mniej zniekształceń a sam wzmacniacz będzie się trudniej przesterowywał. Powinien również grać głośniej. Problemem może być natomiast przekroczenie dopuszczalnych parametrów lamp w wyniku wzrostu napięć w układzie. Jeśli nie mam racji to niech bardziej doświadczeni użytkownicy mnie poprawią.
  • Computer ControlsComputer Controls
  • Pomocny post
    Poziom 11  
    Zastąpienie lampy prostowniczej diodą to po pierwsze powstawanie silnego uderzenia prądowego po włączeniu bo lampa rozgrzewa sie ze zwłoką i nie daje natychmiast pełnego prądu jak dioda prostownicza. Poza tym na lampie prostowniczej jest o wiele większy spadek napięcia niż na diodzie. Wymiana spowoduje wzrost napięć anodowych na lampach co może spowodować ich uszkodzenie jeśli pracowały na granicy swoich charakterystyk. Mogą się pojawić też zniekształcenia z powodu przesunięcia sie punktów pracy lamp (przesterowanie).
    Ogólnie nie polecam. Chyba że przeanalizowałeś układ i żadne z powyższych zjawisk nie nastąpi przy podwyższeniu napięcia anodowego.
  • Poziom 9  
    Akurat z punktu czysto teoretycznego nie za wiele umiem wywnioskować, natomiast z obserwacji zachowania się wzmacniacza (porównywałem 2 identyczne modele - jeden z lampą prostowniczą drugi z diodą zamiast lampy) wyszło tak jak opisałem, w dodatku zamieniłem wszystkie lampy (na przedwzmacniaczu i na końcówce by wykluczyć ich wpływ) efekt pozostał bez zmiany, w modelu z diodą znaczne i bardzo nieprzyjemne przesterowanie oraz cichsza praca, w modelu z lampą prostowniczą czysty łagodny dźwięk. Skoro jest tak jak opisujesz, muszę przeprowadzić jeszcze próbę zamiany głośników - być może to one są przyczyną takiego zniekształcenia.
  • Pomocny post
    Poziom 23  
    Jeśli była robiona próba na dwóch takich samych wzmacniaczach przy prostowniku lampowym i krzemowym i objawy były takie jak napisałeś to nie ma nad czym się zastanawiać. Zapewne punkty pracy się pozmieniały na niekorzyść i taka podmiana bez dodatkowych zabiegów nie jest najlepszym pomysłem.
  • Poziom 9  
    W dodatku obydwa modele nie mają żadnego elementu umożliwiającego ustawienie biasu, jedynie można odpowiednio dobrać lampy na końcówce

    Dodano po 14 [minuty]:

    Czyli moje zaniepokojenie takim stanem rzeczy jest jak najbardziej słuszne, wzmacniacz ten pochodzi z UK, poprzedni użytkownik tak mi odpowiedział na moje zastrzeżenie co do tej modyfikacji: Hi Marcin, with the fender 1959 reissue, Fender have replaced this valve with a transistor. They have left the ground switch and the valve socket on the amp for aesthetic purposes but it is possible to re wire the amp to use a valve again if you wish. The amp is in full working order in this condition.
  • Specjalista - wzmacniacze gitarowe
    Piszesz kolego cały czas o diodzie... jednej diodzie? Lampę można zastąpić tylko dwoma diodami... Może ty masz teraz jednopołówkowy prostownik....
  • Poziom 23  
    juchech napisał:

    Czyli moje zaniepokojenie takim stanem rzeczy jest jak najbardziej słuszne, wzmacniacz ten pochodzi z UK, poprzedni użytkownik tak mi odpowiedział na moje zastrzeżenie co do tej modyfikacji: Hi Marcin, with the fender 1959 reissue, Fender have replaced this valve with a transistor. They have left the ground switch and the valve socket on the amp for aesthetic purposes but it is possible to re wire the amp to use a valve again if you wish. The amp is in full working order in this condition.

    Z tej informacji wynika chyba, że ta zamiana była robiona fabrycznie. W zwiazku z tym producent powinien odpowiednio dostosować do niej wzmacniacz. Może problem, który obserwujesz związany jest z zupełnie inną wadą/uszkodzeniem. Spróbuj zamieścić dobre zdjecia środka wzmacniacza. Będzie widać, czy przeróbki rzeczywiście są fabryczne.
  • Poziom 9  
    Tak są dwie diody (dla uzupełnienia informacji), z informacji od ostatniego właściciela nie do końca wiadomo, czy fender to: chodzi mu o serwis fender czy tez nazwę wzmacniacza, że fender ma zamienioną lampę na tranzystor - nie wydaje mi się by autoryzowany serwis fendera wykonała taką przeróbkę na życzenie klienta... spróbuję zrobić zdjęcia
  • Poziom 23  
    Ja tą wiadomość rozumiem tak, że w pewnym momencie Fender fabrycznie zaczął instalować zwykłe diody prostownicze zamiast diod lampowych i ze względów estetycznych pozostawił wszystkie przełączniki i podstawki tak jak w starczej wersji. Jest to dla mnie trochę dziwne. Może warto jeszcze dopytać poprzedniego użytkownika, czy to zmiana fabryczna, czy może serwisowa.
  • Poziom 9  
    Tak zrobię, z tego co wiem wychodzą teraz wersje LTD tych wzmacniaczy i fender w dalszym ciągu stosuje w nich lampy prostownicze wyraźnie podkreślając w swojej reklamie, że ma to b.dobry wpływ na kompresję, jedyne co zmienili i to na plus to to, że został wstawiony potencjometr umożliwiający regulację bias, którego do tej pory nie było i trzeba było dobierać odpowiednie lampy na końcówce
  • Pomocny post
    Poziom 31  
    juchech napisał:
    Tak są dwie diody (dla uzupełnienia informacji), z informacji od ostatniego właściciela nie do końca wiadomo, czy fender to: chodzi mu o serwis fender czy tez nazwę wzmacniacza, że fender ma zamienioną lampę na tranzystor - nie wydaje mi się by autoryzowany serwis fendera wykonała taką przeróbkę na życzenie klienta... spróbuję zrobić zdjęcia

    Nawiążę do słusznego zastrzeżenia painlusta, te dwie diody masz podłączone anodami do skrajnych wyprowadzeń połówek uzwojenia anodowego transformatora? czy też połączone szeregowo do jednego wyprowadzenia? Ze względu na zapewnienie odpowiedniego marginesu napięcia wstecznego w zasilaczach wzmaczniaczy lampowych stosuje się cztery, a nawet sześć diod półprzewodnikowych 1N4007 (Fender Bassman 100) czyli po dwie lub trzy diody połączone szeregowo. Jeśli byłyby to tylko dwie diody połączone szeregowo i prostujące prąd jednej połówki uzwojenia anodowego transformatora to efekt wzrostu zniekształceń i spadku mocy gwarantowany.
    Przy prawidłowo wykonanej zamianie prostownika lampowego na półprzewodnikowy ulegnie nieco zmianie punkt pracy lamp końcowych. Napięcie stałe na anodach i siatkach ekranujących wzrośnie o kilkanaście Volt. Przy niezmienionym napięciu biasu niewielkiemu zwiększeniu ulegnie też spoczynkowy prąd anodowy. Nie powinno mieć to znaczącego wpływu na wzrost zniekształceń i spadek mocy wzmacniacza.
    W wielu wzmacniaczach gitarowych z Mesą DR na czele można sobie wybrać rodzaj elementu prostującego i nawet bez korekcji biasu ujemnych efektów nie słychać.
    Wklej zdjęcie albo rysunek to ocenimy sytuację.
  • Poziom 9  
    Pytanie jeszcze jest tego rodzaju: w załączonym schemacie (są 2 wersje z 90 roku i 95) wg oględzin oraz nadruku na płytce pasuje pierwsza wersja z 90 roku, co do układu przewodów z trafo T1 czy wystarczy zamienić przewody CP7 z CP30 by "przejść" na zasilanie 220-230 V z 240V? W tej chwili jest: czarny wpięty do CP7 , biały wpięty do CP30.
  • Poziom 23  
    Wyglada na to, że diody wlutowane są poprawnie. Ustawienie na 240V jest jak najbardziej słuszne po takiej wymianie, gdyż dzięki temu napięcia anodowe jest nieco mniejsze a po wstawieniu zwykłych diod na pewno znacznie wzrosło. Pomierz napiecia w punktach B+, Z, Y, X. To powinno sporo wyjaśni po porównaniu ich ze schematem.
  • Poziom 31  
    Sprawdź też czy na pewno obie diody są sprawne.
    Ja odrazu dołożyłbym kolejne dwie szeregowo.
  • Poziom 31  
    A może problemem nie są diody tylko oporniki na elektrolitach ( tzw bleedery) ? A w sumie ich brak lub przerwa na którymś. W układach zasilaczy tego typu pomiędzy biegun dodatni a ujemny zakłada się oporniki mające ustawiony " upływ " prądu aby elektrolit nie dostał za dużego napięcia. Być może któryś nawalił. Owszem z lampą kiedy jest niższe napięcie nie odczuwa sie tak jego braku ale po zamianie diód na półprzewodniki napięcie tak wzrasta że juz należało by je sprawdzić. Pozdrawiam ! :))