logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Hamownia na silniku elektrycznym i falowniku

jakmutam 12 Lis 2009 13:42 4183 3
  • #1 7249883
    jakmutam
    Poziom 2  
    Witam
    Mam taki problem:
    Klient ma silnik spalinowy który wymyślił sobie podpiąć do silnika elektrycznego z falownikiem. Cały układ ma pracować jako hamownia do tego silnika spalinowego. Moc silnika spalinowego to około 47KW. Silniki są spięte pasem na wale. Wg mnie taki układ nie ma sensu , bo falownik nie może pracować bez napięcia i jednocześnie hamować silnika prądem stałym, chyba że może ? Potrzebuję pomocy jak z tego tematu wybrnąć. Moje pomysły to ew. zasilacz prądu stałego - tylko jakiej mocy?.(silnik elektryczny ma pracować jak prądnica) , drugi niebezpieczny dla silnika to zamiana faz i podesłanie napięcia na silnik . Trzeci pomysł hamowanie mechaniczno- hydrauliczne lub mechaniczno - elektryczne. PZDR.
  • #2 7249919
    bonanza
    Spec od Falowników
    Falownik może wytwarzać moment hamujący, jeśli obroty rzeczywiste silnika są większe od zadanych. Jest to praca prądnicowa, a wytworzona energia musi zostać wytracona przez falownik w rezystorach hamujących (układy hamujące mogą nie przewidywać ciągłego zwrotu mocy rzędu 100% znamionowej, więc warto by się upewnić, no i rezystor hamujący będzie z 40 żelazek) albo trzeba tę energię wpompować do sieci elektrycznej (falowniki dużej mocy mają czasem tę możliwość {opcję}, ale ona kosztuje).
  • #3 7250124
    jakmutam
    Poziom 2  
    Silnik ma za zadanie również nie koniecznie ale również zatrzymać silnik spalinowy więc moc silnika i falownika muszą być wg mnie równoważne, choć silnik spalinowy trochę łatwiej zatrzymać. W Twoim przypadku powinien on(falownik) być mimo to zasilony? Nie stanie się nic przemiennikowi ? Zapytałem w Aniro o taką opcję ale nie bardzo jest komu na to odpowiedzieć , inna sprawa że nikt się z takim układem nie spotkał - łącznie ze mną :). A jestem dystrybutorem wspomnianej firmy :)
  • #4 7250757
    noplis
    Poziom 20  
    Takie układy buduje się. W VWMP widziałem kilka stacji testujących silniki diesla. Jako obciążenie pracowały silniki zasilane z serwonapędów (stare Indramaty). Na Węgrzech widziałem układ do testowania pomp hydraulicznych (falownik + silnik elektryczny napędzał pompę hydrauliczną, ta zasilała olejem silnik hydrauliczny, którego obciążeniem był inny silnik elektryczny z falownikiem i modułem zwrotu energii do sieci). Łączny bilans mocy wynosił ok. 5kW (falowniki tak "optycznie" miały jakieś 100kW).
    Podejrzewam, że napędy zostały zaprogramowane na pracę w trybie sterowania momentem a nie prędkością. Problem jaki będziesz miał na takiej hamowni to zwrot nadmiaru energii do sieci (wypromieniować 40kW w powietrze trochę szkoda :cry: ). Falownik z bezpośrednim zwrotem energii do sieci to rzadkość (a jeśli już znajdziesz to będzie potwornie drogi). Większość falowników ma wyprowadzone napięcie obwodu pośredniego DC - to napięcie można przekształcić na przemienne i zwrócić do sieci. Swego czasu w ofercie firmy Elektro-Trading ( http://www.elektro-trading.com.pl ) były specjalizowane moduły zwracające do sieci energię z falowników (też trochę kosztowały).
REKLAMA