Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
AM TechnologiesAM Technologies
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jaka szkoła - technikum elektroniczne - ale czy dam radę?

12 Lis 2009 14:18 7274 25
  • Poziom 11  
    witam! ten dział chyba będzie najlepszy. otóż nie wiem do jakiej pójść szkoły. niby jeszcze mam czas do wakacji, ale wolę wybrać coś teraz. zastanawiałem się nad jakimś technikum elektronicznym ale boje się że nie dam sobie rady. interesuje się elektroniką ale na bardzo niskim poziomie. chyba najbardziej z awansowaną rzeczą jaką umiem zrobić jest wymiana końcówek mocy na wzmacniaczu. a jak to było z wami? to pytanie do tych którzy zdecydowali się na profil elektroniczny. dużo kumaliście przed pójściem do takiej szkoły? aha i czy byliście dobrzy z np: fizyki i matmy?
  • AM TechnologiesAM Technologies
  • Poziom 31  
    Jak cokolwiek wiesz o elektronice to pewnie będziesz w technikum w tej więcej o elektronice wiedzącej połowie. Jak chcesz na szkole średniej skończyć to bierz technikum które ma ciekawą nazwę.

    Ale zastanów się czy na pewno chcesz na szkole średniej skończyć. Popatrz sobie tu na forum jak ludzie płaczą, że serwisy padają, że komuna była lepsza, że dla techników pracy nie ma, że egzamin zawodowy nic nie daje, że smutno, że spiski, że korporacje, że podatki, że biednie.

    Po jakichś lepszych studiach w lepszej sytuacji będziesz. A na studia to raczej lepiej przygotuje przeciętne liceum niż przeciętne technikum.
  • Poziom 11  
    teraz to już całkiem nie wiem xD liceum całkowicie odpada... a więc studia tym bardziej
  • Poziom 43  
    Cytat:
    ...zastanawiałem się nad jakimś technikum elektronicznym ale boje się że nie dam sobie rady...

    Przypominam, że istnieją jeszcze szkoły zawodowe.

    Regulamin p. 15 - popraw dotychczasowe wiadomości.
    Zdania rozpoczynamy z wielkiej litery.


    Jeśli podobnie będziesz pisał w szkole, nie wróżę Ci dobrych ocen z j. polskiego - nawet w szkole zawodowej. Tuż to wiedza podstawowa, którą nabywa się w 1 kl. szkoły podstawowej.

    Sam temat oczywiście bez sensu.
    To Ty wiesz co Cię interesuje, w czym jesteś dobry i taki kierunek obrać powinieneś.
    Dodatkowo, nie zapominaj, że to Ty będziesz musiał wyżywić swoją rodzinę, a nie My.
  • Poziom 11  
    aha tzn że nie mogę się poradzić na forum tak? no może nie jestem najlepszy z Polskiego, ale pisze z telefonu i muszę wchodzić w więcej -> opcje -> więcej ustawień -> wielka litera. żeby napisać wielką literę, więc pisze z małej :)

    więc twoim zdaniem bardziej opłaca się iść do zawodówki niż do technikum?
  • Poziom 11  
    Jeszcze jakieś rady?
  • Poziom 25  
    Około 25 lat temu skończyłem technikum elektroniczne. Muszę przyznać, że nie żałuję decyzji o podjęciu tam nauki - chociaż wówczas nieco zawiódł mnie poziom "przygotowania zawodowego". Zawsze możesz podjąć studia po maturze - natomiast fakt posiadania jakiegokolwiek zawodu może być atutem przy podjęciu pierwszej pracy (studiować możesz zaocznie, zarabiając samodzielnie na nie). Jeśli interesuje Cię elektronika - moim zdaniem technikum elektroniczne to dobry wybór. Nie należy się spodziewać raczej bardzo gruntownego przygotowania do zawodu - to od Ciebie oraz Twojego zaangażowania zależy, czy będziesz samodzielnie rozwijał się w tym kierunku i pogłębiał swoje zainteresowania, czy po prostu "odbębnisz" szkołę średnią.
  • AM TechnologiesAM Technologies
  • Poziom 24  
    Witam.Opuściłem mury technikum w 2005 roku.Też wahałem się co wybrać.Przed rozpoczęciem nauki orientowałem się jak coś zepsuć i rozebrać.Ze składaniem już było gorzej.Nie żałuje tej decyzji bo interesowałem się elektroniką i robię to nadal.Jeśli trafisz na jakichś nauczycieli którzy będą chcieli cię czegoś nauczyć to korzystaj ,zadawaj pytania nawet gdy inni milczą i uznają twoje zachowanie za durne bo wiele możesz się nauczyć.Jak skończysz szkołe możesz potem żałować że niepytałeś a była okazja.Mnie uczyli jeszcze starzy elektronicy pamiętający lampy i tranzystory.Kilku pracowało przy naprawianiu sprzętu wiec mieli dużą wiedzę a teraz żałuje że mogłem wiecej skorzystać bo wykładali kawe na ławe.Wystarczyło zapytać.Była oczywiście większość zielonych którzy uczyli czystej teorii a praktyki zero.Musisz się z tym liczyć że jest wielu takich wykładowców.Z resztą szkoła uczy zawsze dużo teorii i to czasami jest męczące.Praktyki sam nabierzesz z czasem.A na studia w kierunku elektronicznym na pewno lepiej wybrać się po technikum elektronicznym a nie po jakimś liceum co uczą wszystkiego ale nic o tranzystorach falownikach wzmacniaczach sterownikach itp.Z matmy w podstawówce miałem 4 z polaka też.Fizyka na 5,chemia na 4 ale jeżeli masz lekką ręką(ja niewiele się uczyłem bo leń ze mnie,szybko przysfajałem wiedze)oceny na poziomie średnim to spokojnie sobie poradzisz.Miałem wielu kolegów z technikum(50% klasy) którzy niewiedzieli co to generator i chcieli mieć tylko papier szkoły średniej-pojęcia i chęci zero.Następne 30% miało pojęcie ale niemieli chęci i zapału do pracy przy ścisłej elektronice(raczej elektrycy,elektromonterzy)ale chcieli mieć papier technikum a nie pospolitej zawodowej szkoły.Tylko 20% chciało i lubiało pracować jako elektronik.Teraz wiem że prace w zawodzie ma ok.7% mojej 30 osobowej klasy.Znam magistrów inżynierów którzy byli po różnych szkołach i chociaż studiowali kierunki związane z elektroniką to jest ona im obca.Zaczynałem lutowanie biorąc lutownice do rynien od ojca a kończyłem na 80 nóżkowych scalakach i stacji lutowniczej za pare tyś. zł.Niemiałem nic a teraz niewiem czy w jednym pokoju zgromadziłbym wszystko co posiadam związane z elektroniką.To wciąga i jeżeli czujesz że to lubisz(a człowiek powinien robić to co lubi)to się nie zastanawiaj tylko bierz wiedzę i ucz się.Na pewno jest na początku trudno w szkole elektronicznej bo kładą do głowy naprawde dziwne rzeczy ale jak wykujesz i zrozumiesz(dla nauczyciela kolejność dowolna byleś test zaliczył) to bedzie podstawa do dalszej bardziej skąplikowanej nauki.Gdybym mógł cofnąć czas też byłbym elektornikiem tylko lepszym.Teraz pracuje jako automatyk.Jeżdżimy po polsce i montujemy różne instalacje-p.poż.,dso,kontrola dostępu,alarmy,oddymianie,przewietrzanie.Może to nie czysta elektronika ale blisko i kasa zadowalająca.Wrazie jeszcze jakichś pytań pisz na pw. W wolnym czasie odpisze.
    pozdrawiam.
  • Poziom 12  
    Witam.
    Zgadzam się z kolegą timon125. Sam uczęszczam do technikum elektronicznego i nie żałuje swojego wyboru. Również popieram że powinno się robić to co się lubi, ja właśnie tak zrobiłem. Co do wiedzy, moja też nie była duża zanim poszedłem to technikum - umiałem co jedynie lutować. Nie wiem jak jest w innych szkołach ale w mojej prawdziwych elektronów z pasją i zapałem jest naprawdę nie wiele, więc o to czy sobie poradzisz nie powinieneś się martwić.
    Pozdrawiam Bartek
  • Poziom 11  
    niestety z matmą i fizyką za bardzo się obijałem... lecę na dwójach więc chyba będę musiał się zmotywować do końca wakacji...
  • Poziom 11  
    dzisiaj rozmawiałem z ojcem na ten temat (on jest elektrykiem) i mi proponuje też iść do technikum na elektryka i upiera się że do elektronicznej nie warto bo nic tego później nie ma...

    co o tym myślicie?
  • Poziom 1  
    Ja proponował bym elektronika. sam się za niego uczę.........
  • Poziom 16  
    Możesz iść do technikum gastronomicznego, później trochę się poduczyć, zdać egzamin na uprawnienia i być elektrykiem.
    Jakby okazało się, że lepiej idzie ci gotowanie to możesz zostać światowej sławy szefem kuchni.
    Jeśli interesuje cię elektronika to próbuj w szkole elektronicznej.
    Ten kto chce mieć poważne osiągnięcia w jakiejkolwiek dziedzinie musi się uczyć całe życie. Jeśli zamierzasz poprzestać na tym co wtłoczą ci do głowy nauczyciele to skazany jesteś na bycie miernotą.
  • Poziom 11  
    może ktoś podać jakie macie lekcje?? chodzi mi o wszystkie.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 11  
    a Angielski i Niemiecki jest rozszerzony czy podstawowy?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 11  
    a chemia i fizyka w technikum idzie od nowa czy kontynuacja gimnazjum?

    Dodano po 3 [minuty]:

    a i może ktoś wypowie się na temat technikum elektrycznego?
  • Poziom 23  
    może i odświeżę temat ale ...


    Odpowiedz z cytatem
    Cytat:
    Możesz iść do technikum gastronomicznego, później trochę się poduczyć, zdać egzamin na uprawnienia i być elektrykiem.
    Jakby okazało się, że lepiej idzie ci gotowanie to możesz zostać światowej sławy szefem kuchni.
    Jeśli interesuje cię elektronika to próbuj w szkole elektronicznej.
    Ten kto chce mieć poważne osiągnięcia w jakiejkolwiek dziedzinie musi się uczyć całe życie. Jeśli zamierzasz poprzestać na tym co wtłoczą ci do głowy nauczyciele to skazany jesteś na bycie miernotą.
    jesteś po gastro Rupcio ?
  • Poziom 11  
    A ja już wybrałem :) Niedługo składam papiery w technikum elektrycznym w Chełmie na granicznej II. Może ktoś tam chodzi? pomyślałem że elektryczne będzie łatwiejsze, a i robotę mam prawie pewna bo ojciec jest elektrykiem :) No i później zawsze mogę jeszcze pójść do technikum uzupełniającego i podszkolić się w elektronice :)
  • Poziom 9  
    Witam ;)
    Nie które wasze posty są aż dziwne chodzę do Technikum elektrycznego teraz do 3 klasy, ale nie trzeba mieć wiedzy ogólnej o elektryce ja nic nie umiałem i mnie to wogóle nie interesowało ale test gimnazjalny poszedł słabo... a elektryki jest mało na jakiś praktykach może tak ale to tam Cie uczą Ty nie musisz tego umieć a na lekcjach to masz książkę i sie uczysz z niej po co jakaś wcześniejsza wiedza przed nie potrzebna , lecz przydatna na pewno ;)
  • Poziom 11  
    No tak, masz rację, ja mam trochę wiedzy o elektryce, bo mój ojciec jest elektrykiem i czasem mu pomagam. Gorzej z teorią, bo z tym jest słabo tzn matma, fizyka itd. Jeszcze do tego mieliśmy bardzo ciężki test matematyczno przyrodniczy w tym roku :/ (pewnie słyszeliście o interaktywnych mrówkach itd.) Ledwie nazbierałem wymagane minimum punktów żeby mnie przyjęli...
  • Poziom 9  
    i jak jest w Chełmie bo też się wybieram ciężko się dostać ?
  • Poziom 9  
    Ciężki kierunek nie polecam.
  • Poziom 10  
    Każde technikum jest lepsze od liceum. Takie jest moje zdanie. Uczysz się rok dłużej ale idąc na studia techniczne już masz jakiś zapas wiedzy. Twoi koledzy z liceum siedzą na wykładzie z podstaw elektrotechniki na studiach i główkują się z różnicą pomiędzy transformatorem, tranzystorem a termistorem. Dla nich to nowość, ty już rozkminiasz jakieś charakterystyki itd w głowie. Tracisz rok w technikum, nie marnujesz czasu na studiach. Poziom nie jest wysoki, ale jest dużo rzeczy do ogarnięcia. Po prostu połączenie przedmiotów ogólnokształcących z zawodowymi. Tu sprawdzian, tu kartkówka, tu sprawozdanie, tu jakiś projekt. Trzeba się spiąć. Pierwszy rok to odsiew. U mnie w klasie z 30 osób zostało 20. Ale odpadają na prawdę najsłabsi z najsłabszych. Ja skończyłem technikum elektroniczne i nie żałuję. Nie było najlepsze ale dużo się nauczyłem. Ciekawe praktyki (oddział elektryczny w kopalni KGHM pod ziemią). Oprócz nauki przedmiotów ogól. i zawodowych spodobało mi się to, że nauczyciele kształtowali z nas dorosłych, odpowiedzialnych ludzi. Jak i to, że mieliśmy rok praktyk warszatowych gdzie osoby bez zaplecza domowego (garaż) mogły nauczyć się ciąć kątówką, wiercić, szlifować, obróbki na tokarce, demontaż i montaż agd itp.

    Musisz też wiedzieć, że po skończeniu takiej szkoły jest duża szansa, że nie będziesz potrafił projektować elektroniki analogowej lub cyfrowej, programować w c, programować plc, mikrokontrolery. Tego musisz nauczyć się sam. Jest również duża szansa, że nie znajdziesz pracy bezpośrednio w zawodzie, bo pracy dla elektroników nie ma (pisząc elektronik, mam na myśli osoby projektujące w zakładach jakieś układy scalone. prototypy itd) a jak jest to mało, i dla prawdziwych zapaleńców z tytułem inż i doświadczeniem :) Co wcale nie znaczy, że będziesz miał problem, ze znalezieniem pracy. Pracy jest od groma, naprawdę. Elektryk, elektromonter, elektromechanik, mechatronik, automatyk, robotyk, utrzymanie ruchu, monter elektronik, programista przemysłowy. Powiem tak, ja po maturach wysłałem 4 CV, z tych 4 cv miałem 3 rozmowy kwalifikacyjne, i w dwóch firmach dostałem pracę :)


    Edit, oczywiście podałem najbardziej typowe przykłady. Jak ktoś ma np. ojca elektronika, bawi się od dziecka elektroniką, a na 5 urodziny zażyczył sobie oscyloskop to taki ktoś nie ma co szukać w technikum, dla niego to bedzie strata czasu.