Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Vel Satis - opinie, porady, scematy, wrażenia z jazdy itp...

kriskolo 12 Lis 2009 22:57 13670 23
  • #1 12 Lis 2009 22:57
    kriskolo
    Poziom 11  

    Widziałem renault vel satis - zastanawiam się nad kupnem takiego pojazdu. Jeżeli macie jakieś spostrzeżenia - wiedzę - piszcie jaki silnik,itp... i czy warto go kupić.
    Pozdrawiam

    0 23
  • #2 15 Lis 2009 00:03
    kubulany
    Poziom 10  

    Piękny wózek. Ma mój jeden znajomy - 2,2 diesel. Niestety przy ok. 150 tys. padły wtryskiwacze.

    0
  • #3 17 Lis 2009 21:50
    kriskolo
    Poziom 11  

    może znajomy nalał niezbyt czyste paliwo? np. olej opałowy....

    0
  • #4 08 Gru 2009 17:18
    Ordi25
    Poziom 9  

    Ja mam 3,0 dci po akcji naprawczej renault francja bo mial silnik P9X smiga super przez 40 tys kmtyle zrobilem od kupna ma juz 170 ty wymienilem tarcze amorki koncowki ukladu kierwoniczego lozysko podpory polosi gumy stabilizatora tylnego kolo alternatora i to wszystko :) auto smiga super a i naprawilem przeplywomierz powietrza byl brudny :)

    0
  • #5 13 Gru 2009 17:07
    660r
    Poziom 9  

    bardzo dobry samochód.. wyjątkowo komfortowy i do tego bezpieczny.. a jeśli chodzi o stan tech. to bardzo wiele zależy od użytkowanika i traktowania samochodu..

    0
  • #6 14 Gru 2009 22:31
    kriskolo
    Poziom 11  

    Jaki silnik w tym samochodzie uważacie za najlepszy, na co należy zwrócić uwagę przy kupnie a jakie rzeczy bagatelizować

    2
  • #7 19 Gru 2009 12:01
    Ordi25
    Poziom 9  

    Unikaj silnika P9X sa wadliwe fabrycznie chyba ze bedzie juz po akcji serwisowej.Po naprawie fabrycznej bedzie mial 2 wentylatory na chlodnicy i kilka innych zmian ale jak juz sie zdecydujesz na Vel to sprawdz w serwisie historie auta.

    0
  • #8 20 Gru 2009 21:17
    kriskolo
    Poziom 11  

    wizyta w serwisie przed zakupem jest niezbędna przy tego typu autach, jeżeli sprzedający nie chce się na to zgodzić to autko nie jest do kupienia - choćby nie wiem jaka byłaby to okazja!

    Dodano po 1 [minuty]:

    czy wiesz na czym polegała ta wada fabryczna?

    0
  • #9 23 Gru 2009 02:27
    rtofvnt
    Poziom 9  

    Ja mam Vel Satis 2.2DCi kupiony w sierpniu tego roku. Rocznik 2002, 113000 mil na liczniku. Wersja ... nie taka wypasiona. Nie ma elektrycznie nastawianych foteli, aczkolwiek dwustrefowa klima jest.
    Wrażenia ... komfort jazdy ? Petarda. Coś jak skrzyżowanie łużka wodnego z polem golfowym. Za te pieniądze nic innego nie kupisz jeżeli sobie to cenisz komfort. Do Londynu z okolic Manchesteru (200 mil) bez przystanku. Jednyne do czego można się przyczepić to to, że kontrola klimy itd jest bardzo nisko i trzeba oderwać wzrok od drogi żeby dokładnie nastawić. Pozatym - luksus. Nawet jak przednie fotele są wysunięte na maxa do tyłu to na tylnich siedzeniach spokojnie można testować ile rozbiegu potrzebuje średnich rozmiarów odrzutowiec.

    Jeśli chodzi o sprawy mechaniczne itd.... mhm. Ma to niby 150 koni ale też i waży 1.6 tony tak więc nie poszalejesz. Aczkolwiek jak już się bujnie to nie ma się czego wstydzić.
    Jak do tej pory sam wymieniłem wkład w filtrze paliwe - proste. To nie jest tak jak w innych renault'ach, że filtr jest gdzieś nad bakiem. Przy okazji wlałem trochę płynu do czyszczenia wtrysków bo trochę kopcił i dałem mu po obrotach. Resztę dolałem do ok. 10 litrów paliwa o tak przeczyściłem wtyrski. Filtr powietrza ... też łatwizna. Olej za 13000 tys. mil też do wymiany, ale nie wiem czy wcześniej tego nie zrobie bo nie mam zaufania do tych sprzedawców.
    Coś mi w sumie hałasuje podczas jazdy, ale to nie od silnika. Albo mam wyząbkowaną oponę albo to, że jedna felga jest lekko wgięta przy jednej krawędzi ... bo krawężnik był za blisko. Mogą to być również łożyska, ale to nie wiem - muszę iść do fachowca. Z tym, że to są rzeczy które dzięją się w samochodach niezależnie od marki.

    0
  • #10 23 Gru 2009 19:13
    kriskolo
    Poziom 11  

    Myślę o większych silnikach, 3,0 lub 3,5. Może ktoś wie coś na ich temat. Silnik to przecież serce samochodu. Wszystko inne w tym modelu jest takie samo (nie licząc wyposażenia).

    0
  • #11 28 Gru 2009 20:12
    cyberda
    Poziom 12  

    Znajomy miał takie cacko - ale jak się okazało więcej stało w serwisie niż jeździło i po roku się go pozbył i wrócił do Chrysler'a. Ogólnie twierdził że jest straaaasznie awaryjne i części są drogie.

    Pozdrowionka

    0
  • #12 04 Sty 2010 00:15
    lenin10
    Poziom 18  

    znajomy ma takei autko z silnikiem 3,0 cdi w automacie - dobre przyspieszenie przy spalaniu ok 8 itrow

    silnik ma jakas wadę konstrukcyjną i lubi się zaciera - kumpel kupił auto z uszkodzonym silnikiem i wymienil go na nowy

    z wad to kiepskiej jakosci wnętrze, tj takie pierdoły lubią się łamac

    0
  • #13 11 Sty 2010 09:51
    Ordi25
    Poziom 9  

    Wada silnika 3.0 dci P9X-Zbyt mala miska olejowa i auto szybko się przegrzewało.Wystarczy wpisać w google.Był nawet program w TVN turbo o tych silnikach.To są te same co w Volvo i w Vectrach.
    Ja awarii nie mialem, wymienilem tylko to co bylo zużyte tarcze, amorki ,końcowki kier.wyzej pisalem co robilem w aucie.Polecam Vel Satisa

    0
  • #14 28 Mar 2011 20:46
    kriskolo
    Poziom 11  

    mija rok - versalki jeszcze nie kupiłem:(
    Posty się nie pojawiają - ciekawe dlaczego?
    czy ten samochód nie jest warty zainteresowania.
    A może dlatego, że jest tak mało tych aut?
    może ktoś ma inne wrażenia z eksploatacji tego auta?

    0
  • #15 14 Kwi 2011 23:58
    Pedro32
    Poziom 11  

    Bardzo polecam ten wóz. Komfort bezdyskusyjny. Jeśli masz zaplecze warsztatowe to szukaj 3.0dci z padniętym silnikiem i go zrób. 2.2dci trochę słabawy do tego auta. 3.0 to "przecinak" zawstydzisz większość uczestników ruchu na drodze w "wypasionych furkach".

    0
  • #16 15 Kwi 2011 19:31
    krzysiekg7
    Poziom 16  

    Podobno najmniejsze ryzyko to 2.0 T.

    0
  • #17 16 Kwi 2011 07:41
    kriskolo
    Poziom 11  

    Ale, które 2.0T było kilka wersji (mocy)? Jak z innymi jednostkami np. 3.5

    0
  • #18 03 Maj 2011 15:14
    gugus16
    Poziom 11  

    Ja mam 2 takie vel satisy 3.0 dci jeden starszy drugi po lifcie i z nowszym silnikiem P9X 715. Ten starszy ma 300 tys km Przy 70 tys km byl wymieniany silnik (zatarl sie) Trzeba pamietac ze samochody z tym silnikiem maja tendencje do przrgrzania sie. Jak sie o tym pamieta to jest ok. Ogolnie polecam.

    0
  • #19 04 Maj 2011 02:34
    Pedro32
    Poziom 11  

    U mnie klamka zapadła i Velsatis będzie do sprzedania (2.2dci). Przegrał z Espace 3.0dci. Jeśli jesteś zainteresowany pisz.

    0
  • #21 10 Paź 2011 21:58
    kriskolo
    Poziom 11  

    Pedro32 napisał:
    U mnie klamka zapadła i Velsatis będzie do sprzedania (2.2dci). Przegrał z Espace 3.0dci. Jeśli jesteś zainteresowany pisz.


    Jestem zainteresowany raczej mocą powyżej 170KM - Dzięki za ofertę

    0
  • #22 20 Paź 2011 04:05
    Pedro32
    Poziom 11  

    Gdzie październik a gdzie maj? Temat nieboszczyk, auto historia choć czasem go widuję.
    Pozdrawiam

    0
  • #23 27 Sty 2013 17:44
    stanley8905
    Poziom 1  

    Witam! Posiadam Vel Satisa z silnikiem 2.2dci 150KM i jestem w zupelnosci zadowolony z auta. Jesli chodzi o osiagi to nie jest mistrzostwo swiata ale nie jednego juz zawstydzilem ze swiatel. Trzeba sie liczyc ze spalaniem na granicy 8.5 L/100km ale tak jak mowie jest czym pojechac. W aucie jest duzo miejsca duzo schowkow i naprawde wygodnie sie jezdzi. Zapewniam ze jesli cenisz sobie wygode szukasz samochodu rodzinnego i nietuzinkowego to jest to auto dla ciebie. Naprawy? Po za standardowymi wymianami olejow plynow filtrow itp. brak. Na szczescie nic sie nie psuje. Jak najbardziej polecam Velka. Moim nastepnym autem tez bedzie Vel Satis ale po lifcie bo moj egzemplarz jest z 2003r. Pozdrawiam!

    0
  • #24 30 Sty 2013 18:29
    Pedro32
    Poziom 11  

    stanley8905, kolego... litości :) Tak na marginesie jak zacznie Ci się coś psuć (odpukać) pod żadnym pozorem nie dawaj do naprawy w łapska ludzi nie mających pojęcia o robocie. Obyś nie musiał potem zgodzić się z tym co napisał kolega cyberda. Auto nie jest jakieś specjalnie przekombinowane na tle innych aut, ale licz się z tym, że przysłowiowy Kazio z warsztatu młotkiem tu nie zrobi nic (przepraszam łebskich Kaziów). Clip, doświadczenie i łeb na karku to podstawowe narzędzia pracy.
    Pozdrawiam i życzę przyjemności z użytkowania.

    0